Dodaj do ulubionych

PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU

20.09.07, 06:40
chacialam sie podzielic moja historia i ewentualnie zaczerpnac
porady doswiadczonych osob na tym forum:

kazdy homeopatyk jaki bralam pod nadzorem homeopaty wywolywal w moim
ciele "cofniecie w czasie' do etapu, kiedy przechodzilam przez stan
ducha danego leku (cofalo mnie do czasu przeszlego kiedy
przechodzilam mentalnie przez stan ducha tego leku) + powodowalo
uszczerbki na zdrowiu (testownie tego leku) co konczylo sie np
mnostwem piegow na ciele, ktore nigdy nie zeszly, kolejnymi
kurzajkami etc.
I co najgorsze, niezaleznie jaki lek bralam i gdzie mnie cofnelo (do
jakiego etapu mojego zycia) mialam caly czas coraz gorsze nasilenia
przeziebieniowe.

Nie pasowaly one (te objawy fizyczne) dodatkowo do obrazu
psychcznego jaki mi towarzyszyl ....
Wiec lek pasujacy do psychiki nigdy nie pokrywal sie w ani jednym
punkcie z dolegliwosciami fizycznymi.

Kazdy lek homeo jest zapisywany przez lekarza homneopate na
podstawie mjego stanu psychiki.
Homeopata zaczal od leku: staphysagria -po nim dostalam agresjii
tlumionej w placzu, zlych mysli na temat ludzi ( walilam ich
mlotkiem w leb oczami wobrazni, spazmy placzu) i nie umialam sie
nawet wsciec jak trzeba bylo. Dodatkowo po 2 tygodniach zlamal mi
sie zab....
Chyba testowalam ten lek chociaz czulam sie rzeczywiscie jak kilka
lat wczesniej podczas wlasnie takiego wscieku.
Jednak ta kuleczka uruchomila machine nasilen fizycznych: zielony
katar z krwia,szczelanie w lokciach, sztywne miesnie twarzy,czerwone
plamy na skorze, czerwone paski po drapaniu sie na skorze, bardzo
waskie stolce, przekrwione oczy, strach, ze cos zlego sie stanie,
trzesace sie rece, wychudzenie, straszna napadowa chec na picie
wody, zywe reagowanie na energie, TV strzelalo kiedy kolo niego
przechodzilam etc... a nastepnie regularne opadanie dolnej
szczeki, pot o zapachu cebuli (intensywny) , silny nacisk na obu
skroniach jakby byly zbite srubami , ciagle nucenie pod nosem, ropa
w migdalach, bol kosci nosa, bol migdalow po zimnych napojach, ,
dretwienie lewego ramienia , plamy rudawe na nosie, wstawanie i
jedzenie w nocy , niepewnosc siebie na zmiane z checia
rzadzenia ....,


jak wspomnialam moja psychika nie mysli ani nie dziala jak fosforus
czy lycopodium a jednak mam mnostwo fiz symptomow z obrazu tych
lekow, a zachowuje sie jak silicea, staphysagria, causticum etc.
Zas leki pasujace do mojego stanu ducha tylko zmieniaja symptmy fiz
na inne z tego samego obrazu leku...i zmieniaja moja psychike,
myslenie, bo cofaja mnie w czasie do dnia kiedy przechodzilam przez
taki stan ducha.
Ake zaden lek nie poprawil nic, tylko wymienil np opadajaca dolna
szczeke na wysuwajaca sie do przodu dolna szceke lub czerwone plamy
i pregi po drapaniu na bardziej silne krwotoki z nosa i wieksza
sztywnosc miesni twarzy praz drzenie miesni.


Homeopata nie chce mi juz wierzyc ale ja osobiscie nie mysle, ze
powinnam kozystac z homeopatii, skoro od 8 mieisscy nie ma poprawy a
jedynie zmiana na calkiem inna osobowosc i objawy fizyczne.
Doszlo juz nawet do tego, ze jesli ktos zbliza sie do mnie to
dostaje moich objawow nie na zasadzie zarazenia, bo takie chyba nie
wchodzi w gre, ale na zasadzie odbicia fal przez fosforusa, ktory w
moim ciele w duzym stopniu "promieiuje" energie na innych. Tzn oni
robia, mysla, pragna tego samego co ja w danym momecie chce. Juz
sie przyzwyczailam, ze jak mam ochote na rosol to wszyscy co ich
widze w danym dniu po chwili mowia: ale bym roslu zjadl, albo jak np
nie lubie czyjejs melodii z komorki to on mowi po kilku dniach:
wiesz, zmienilam ta melodie, bo mi zle wspomnienia
przywolywala..czyli dokladnie to co ja mysle.
Nie wspomne, ze kto nie m ze mna do czynienia ma niedlugo objawy
fosforusa na ciele...







mam prosbe: jak wytlumaczyc to co sie dzieje ze mna??????

*********

dziwne jest tez to, ze dzieje sie wiele zlych rzeczy wokol mnie, np
po staphysagrii jak bylam na kogos zla to tej ososbie zdarzalo sie
coz zlego w przeciagu kilku dni: ucial sobie palca albo mial jakas
klotnie malzenska, gdzie mezczyzna wyzywal sie na kobiecie (jakby
ludzie wyczuwali intencje tego leku, gdzie kobieta jest traktowana
przez meza jak szmata)

Z kolei przy pulsatilli wszystkie znajome kobiety ktore mialy ze mna
kontakt plakaly, wzdychaly i plptly warkocze.
Naprawde - az 4 osoby wykonywaly te same gesty przy wlosach...ia
najdziwniejsze, ze ja wlasnie tak zareagowalam na lek pulsatilla....

Obserwuj wątek
    • nuit4 Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 20.09.07, 09:16
      ktos.tu.gdzies.wspominal.ze.wg.tworcy.homeopati.sa.3.typy.ludzi:
      -tacy.na.ktorych.nie.dziala.
      -tacy.na.ktorych.dzila.na.zasadzie.proby.lekowej-czyli.jak.u.Ciebie
      -i.tacy.na.ktorych.dziala.bez.zarzutu

      moze.mnie.ktos.poprawi.jesli.cos.pokrecilam
      moze.rzeczywisie.homeopatia.nie.jest.dla.CIebie?moj.dziadek.skutecznie.opoznil.postep.raka.ziołami-moze.w.ta.strone.sprobujesz..?
      przepraszam.za.brak.spacji.ale.sie.zepsula.i.zastepczo.uzywam.kropek.;)
      • fbeye Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 20.09.07, 13:18
        no wlasnie chyba testuje te leki.
        masz racje.
        Na to wyglada.
        pozdrwiam
        • mamumilu Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 22.09.07, 21:08
          Oj chyba przydałby Ci się baaaaaardzo doświadczony homeopata, bo jesteś wybitnym
          przypadkiem :)
          • fbeye Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 23.09.07, 03:33
            ja chodze do bardzo starego homeopaty (ok 75 lat), ktory jest
            autorytetem w okregu.Wyszkolil wielu mlodych homeopatow.

            On nie chce mi wierzyc, ze jak ja wezme lek to testuje go w sposob
            taki, ze cofa mnie wstecz do okresu, kiedy przechodzilam stanem
            duchowym przez ten lek i objawy sie zmieniaja z jednych na drugie.
            Dodatkowo, to co jest nieprawdopodobne: ludzie wokol mnie tez
            zachowuja sie w mojej obecnosci jak ten lek, co ja go wizelam.

            Podam przyklad:
            wzielam staphysagrie, wowczas zachowywalam sie przez pierwsze kilka
            dni jak w ostatnim roku w dniach kiedy chyba bylam wlasnie taka sexy
            nice girl a nastepnie zaczelam miec stany placzu, paniki i
            nienawisci tlumionej skierowanej do pewnych osob + zawodzilam - i
            wyobrazalam sobie, ze wale ta osobe mlotkiem w leb lub przykladam
            jej pistolet do lba i zabijam oczami wyobrazni. I wtedy ulga.
            Dodatkowo jak juz minelo emocjonalne uniesienie wowczas ZLAMAL MI
            SIE ZAB a nastepnie mialam ochote na masturbacje (to mnie
            najbardziej zdziwilo)
            Co sie tyczy osob blisko mnie :
            Moj zaczal mnie sprawdzac codziennie , nachodzil mnie od tylu i
            patrzyl z kim pisze, co pisze, sprawdzal mi torebke (zawartosc) czy
            przypadkiem nie mam jakis tajemnic przed nim.
            Dodatkowo byly dni, ze zarowno moj maz jak i moja przyjaciolka
            mieli ataki wscieklosci (nieuzasadnionej) i wyrzywali sie na
            przedmmiotach martwych:
            Moj maz wsciekl sie jednego wieczoru, wydarl DVD od telewizora i
            rzucil o ziemie (ja plakalam a on 3x trzaskal tym DVD o ziemie)
            Zas moja przyjaciolka dostala furii i probowala wlasnorecznie zlamac
            plyte CD a nastepnie rzucila nia o podloge i az nosilo ja ze zlosci.


            Nie wiem co o tym sadzic, bo moj homeopata mowi,ze to nie jest
            mozliwe, aby lek jaki ja biore odbijal sie na innych...
            Nie wiem...ja chyba jestem rzeczywiscie jakas nienormalna.
            • fbeye Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 23.09.07, 03:45
              Po zazyciu leku silicea nagle znow zaczelam lunatykowac + swedzenie
              czubka nosa non stop + biale plamy na zebach.(jak dawniej)

              + dostalam obledu w kierunku wszystkiego co OKRAGLE. Spojrzalam na
              sofe i widzialam oczami wyobrazni okragle poduszki na sofach (z
              zamiarem zakupu takowych)
              A moj maz zaraz kazal mi jajek na miekko nagotowac...

              A po pulsatilli bylo podobnie:
              Ja wzdychalam, wieszalam sie mu na ramieniu, placzliwosc a nastepnie
              plotlam warkocze przez tydzien (mimowolnie).

              Moje przyjaciolki podczas wizyty u mnie w domu zaczely nagle obie
              plesc sobie warkocze ... podczas rozmowy ze mna. Patrzylam na nie i
              nie moglam uwoerzyc.



              • fbeye PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 23.09.07, 06:28
                prosze nie myslcie, ze wypisuje dziwne rzeczy.
                W moim ciele dzieje sie cos po homeopatii, co powoduje ze nie dosc
                ze ja mysle trybem danego leku ale tez promieniuje na innych ten lek.


                Prawdopodobnie nie wszyscy ludzie powinni uzywac homeopatii, tym
                bardziej, ze nawet ich lekarz - homeopata z 40-letnim doswiadczeniem
                nie daje wiary...
                • mamumilu Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 23.09.07, 11:39
                  Ja nie myślę, że wymyślasz -myślę, że jesteś typem super wrażliwym i trzeba by
                  znależć homeopatę,który zajmuje się provings. Nie podważam autorytetu homeopaty,
                  do którego chodzisz, ale prawdopodobnie jego wiedza i doświadczenie są w Twoim
                  przypadku niewystarczające - dlatego Ci nie wierzy Powinien się skonsultować z
                  kimś kto ma jeszcze większe doświadczenie - nie myślę, że w Polsce ktoś taki się
                  znajdzie. Tu przydałby się pewnie lekarz z Indii, Anglii albo Stanów. Gdybyś
                  mieszkała w UK mogłabyś w klinice homeopatycznej być dowodem klinicznym
                  działania leków :)
                  • nuit4 Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 23.09.07, 14:17
                    Przepraszam ze tak wtrace w tym watku,ale mam pytanie do mamumilu:
                    mieszkasz moze w Angli i znasz tamtejsze realia homeopatyczne ;) ?Jakie ceny
                    wizyty,lekarstw,czy sa np. szpitale homeopatyczne/kliniki?Czy NHS pokrywa koszty
                    takiego leczenia?Chodzi mi szczególnie o Londyn.
                    • mamumilu Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 24.09.07, 16:45
                      Ceny wizyt w UK zaleza od lekarza - zreszta tj i w Polsce jeden kasuje 30 zl a
                      drugi 200. Ogolnie pierwsza wizyta to ok 90funtów a późniejsze od 25funtów.
                      Lekarstwa możesz sobie sprawdzić ceny w helios.co.uk. Podstawowe można kupić w
                      drogeriach, sklepach ze zdrowa żywnością za ok 3,80. Sa szpitale i kliniki
                      homoepatyczne - szpitali naprawdę dużych jest kilka w całym UK a kliniki są w
                      większych miastach. NHS nie pokrywa kosztu konsultacji homeo ale ubezpieczenia
                      prywatne pokrywają do ustalonej kwoty np 200 funtów na rok.
                  • fbeye Re: PAMIEC KOMOREK I TESTOWANIE LEKU 23.09.07, 22:31
                    droga mamumilu,
                    dziekuje ci za odpowiedz.;-)
                    Ciesze sie, ze moglam sie komus wyzalic i ze ktos mogl zrozumiec co
                    mi sie przydazylo.

                    Masz racje -moje cialo dowodzi dzialania homeopatii, ale niestty u
                    mnie dochodzi tylko do prob lekowych i tym, ze 'choroba wlasciwa"
                    idzie trybem danego leku po zazyciu. trzyma mnie to cale miesiace.




                    dziekuje ci bardzo.
                    Buziaczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka