saarrenka
05.10.07, 08:45
Witajcie, byłam z moim 3-letnim dzieckiem u homeopaty, bo ciągle
choruje i chciałam jakoś naturalnie ustrzec go przed chorobami. No i
pani przepisała różne leki, za które zapłaciłam ponad 100 zł, nie
wykupiłam 2 dla mnie, bo akurat w aptece nie było.(i tu też moje
pytanie: jeśli przyszłam z dzieckiem, to po co lekarstwa na "dobry
nastrój" dla mnie?)
Powiedziała też, że przez najbliższy miesiąc-do następnej wizyty
dziecko nie powinno zachorować-nastawiło mnie to bardzo
optymistycznie, a już po 2 dniach zaczął mocno kaszleć. Drosetux nic
nie pomagał-poszłam do pediatry i ten stwierdził liczne zmiany w
oskrzelach...Zapalenie oskrzeli i antybiotyk.
No i wkurzona na homeopatę odstawiłam leki od niego i straciłam już
wiarę, bo dziecko miało nie zachorować przez najbliższy miesiąc, a
tu raptem 2 dni...Doradźcie, czy nie powinnam się poddawać? W ciągu
3 dni wydałam ponad 300 zł ogółem na lekarstwa homeopatyczne, zwykłe
oraz wizytę u homeopaty...Dla mnie to sporo i jestem wściekła.