06.03.08, 19:37
dziecko okreslone przez dwóch poprzednich homeopatów w obrazie sulfuru, przez pania z Pabianic zostało zdiagnozowane jako.. silicea.
Na moje maluczkie rozumienie homeo, to totalny zwrot i rewizja.
zaraz idę po zamówioną dwusetkę.
mamy znów nieciekawy kaszel, całkiem niedawne zapalenie śródmiąższowe płuc z ciągiem antybełtowym z klacidu, rovamycyny i na deser summamedu.
klasycy nie mają mi nic do zaproponowania poza kolejnym antybiotykiem i koktailem ze sterydów. zostal nam hanneman:)
Obserwuj wątek
    • granna Re: szok 07.03.08, 15:48
      Sulfur jest dosc specyficznym lekiem, mianowicie ma bardzo szeroki obraz, i
      czesto jest podawany by wyostrzyc cechy właściwej konstytucji. Moze to u Was
      zadziałało.
      • molla7 Re: szok 07.03.08, 17:14

        Granna, mam pytanie: spotkałas się z dziedziczeniem konsty?
        Wczesniejszy klasyk z którym miałam doczynienia ze swoimi klopotami mnie okreslil jako siliceę, a córkę jako sulfur.
        kolejny lekarz zakwestionował mój obraz i zaproponował natrium muriaticum, z byciem dzieckiem sulfurycznym przez Rozalkę sie zgodził. Obecna lekarka, juz na mój temat się nie wypowiadała, natomiast u niej wskazała te siliceę. Oby miała rację, kaszel mimo podawania 200 ch od wczoraj wieczorem, nie zmienił sie jakos znacząco, jedyna poprawa-brak kaszlu przez noc-była po jednej łzeczce silicei z wody.
        Cóz, czekac, obserwowac...
        • molla7 Re: szok 09.03.08, 22:13
          nie bardzo wiem czego sie spodziewać. Zostałam zapewniona ze po 2 dniach podawania leku powinno przejść.
          Ale kaszel utrzymuje sie. Najgorzej zaraz po przebudzeniu, trzyma tak lkilka godzin az odkaszle zgromadzona wydzieline. Oklepuję.
          nie spodziewalam się uciecia objawów jak reką odjął, jednak znaczącej poprawy, osłabienia objawów bo jakimś chwilowym nasileniu. a tu nic Martiwe sie, jutro bede próbowal dodzwonic się do lekarki, a poki co co myslicie?
          • karol.i.na Re: szok 10.03.08, 11:59
            To co piszesz wyżej to nic dziwnego. Leki tzw "konstytucyjne" mogą
            się zmieniać na przestrzeni lat, pod wpływem leczenia
            homeopatycznego, "oczyszczania" z różnych obciążeń. Ze względu na
            obciążenia miazmatyczne bardzo często dzieci przechodzą leki swoich
            rodziców, dziadków. O konstytucji, takiej prawdziwej, można mówić po
            wielu latach leczenia homeopatycznego, ciągle i na wszystko tym
            samym lekiem. Są takie osoby, które nawet na urazy biorą "swój" lek
            i działa on dużo lepiej niż konstytucja.

            Co do kaszlu, nie zrobił się bardziej miękki?
            • karol.i.na Re: szok 10.03.08, 11:59
              działa dużo lepiej niż arnica, nie - konstytucja:)))
            • molla7 Re: szok 10.03.08, 15:32
              widziałam róznice, kaszel był bulgoczący wręcz, ale nie tracił na
              intensywności, nie widziałąm, zeby relatywnie było go mniej często
              słychać. to mnie martwiło.
              Wrócilismy dzisiejszej nocy do suchego kaszlu.
              dodzwoniłam się do lekarki. Opwowiedziałam co jest grane lek działa-
              widac to po zmianie charakterze zmian kaszlu, suchośc skóry, drobne
              zmiany na raczkach, oraz rózne zadrapania zaogniły się.
              Wytrzymam to nerwowo, bede podawała ten lek do skutku.
              • molla7 Re: szok 09.04.08, 15:24
                no i silicejka okazała się strzałem w dziesiątke. mimo trudnych
                chwil zwątpienia doczekałysmy się efektów.
                Tamta infekcja poszła w diabły, dziecko które chodzi do przedszkola
                złapało znów coś kaszlowego. Podawanie 1KM rozegnało nocny suchy
                kaszel w ciągu kilku dni.
                • 5_monika Re: szok :-) n/t 09.04.08, 15:31
                • marciszonka Re: szok 09.04.08, 15:54
                  Molla, bardzo się cieszę :) Tak trzymać. Nareszcie. Ile lat błądziliście z tą
                  konstytucją?
                  • molla7 Re: szok 09.04.08, 19:12
                    > Molla, bardzo się cieszę :) Tak trzymać. Nareszcie. Ile lat błądziliście z tą
                    > konstytucją?
                    po raz pierwszy poszłam z młodą do homeodoka klasycznego jak miała ponad 1,5 roku-sulfur,potem byla przygoda z homeopatka bardziej fristailowa tez sulfur, w obu przypadkach leczenie skończyło się podaniem antybiotyku. Wróciłam do homeo po prawie 2 latach.
                    pisano tutaj ze konstytucja ewoluuje, mozliwe.
                    Czytając opis silicei skonstatowałam, iż wówczas nie wykrystalizowały się dobrze cechy by dobrze wpasowac ją w obraz. Wtedy np. wiądące uznane było pocenie się na głowie. Podczas tej wizyty padła uwaga o problemach z karmieniem piersią, potem młoda nie dała się zbadac porządnie lekarce.
                    Czytam: "niechęć do mleka matki, niechetnie poddaje się badaniu" Hmmm...
                    • angelanew2 Re: szok 10.04.08, 11:25
                      Może organizm dziecka inaczej reaguje teraz - w sensie lepiej - na leki
                      homeopatyczne? Super sprawa... Na mnie też kiedyś nie działało tak, jak bym
                      chciała - teraz biorę np. Engystol na wzmocnienie i nie choruję :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka