monisia74
12.06.08, 09:25
witam wszystkich
leczę moje dziecko homeopatycznie od 2 miesięcy
wcześniej mieliśmy ciągłe infekcje ucha, zatkany nos i zatoki
jak to niektórzy lekarze mówią "normalne u przedszkolaka".
Po kolejnym już antybiotyku w kwietniu przeszliśmy na homeopatie
i jakoś na razie dajemy radę
nie mówię że nie chorujemy, bo zatkany nos nadal się nam przytrafia ale dzięki
kulką i kroplom dajemy radę rozluźnić nos bez antybiotyku
ale ostatnio dziecko w nocy obudziło się z bólem ucha - ale bez temperatury
homeopata kazał podać krople L52
po 2 dniach poszłam na kontrolę do laryngologa i usłyszałam zapalenie ucha i
wyciek z ucha - dajemy antybiotyk
dodam że dziecko nadal bez temperatury i już nie skarżyło się na ból.
Homeopata zabronił dawać antybiotyku i do kropli L52 dodał Apis.
Dziś idziemy na kontrolę.
Dziecko samopoczucie bardzo dobre, nic go nie boli, temperatury brak, ucho
czyste (na mój gust po zaświeceniu latarką).
Jak myliście czego mogę się dzisiaj spodziewać??
Nie wiem czy mam iść na kontrolę do laryngologa czy homeopaty??
Czy w ogóle mieliście jakieś doświadczenia z zapaleniem ucha leczonym
homeopatycznie??
Monisia74