perished
05.11.08, 18:15
Witam...Jestem tu nowa, mieszkam w okolicach Lodzi. Mam problem ktory trwa juz ponad 2 lata - nieustanny stan podgoraczkowy (ok 37,2 - 37,5 C). Wszytko zaczelo sie wraz z choraba Hashimoto, ktora wykryto u mnie 2 lata temu. Poza goraczka mam inne objawy Hashi, jestem spiaca, nerwowa..ale z tym wszystkim dalabym sobie rade ale ten stan podgoraczkowy mnie WYKANCZA. Caly czas trzese sie z zimna, w domu siedze pod kocem, wyjscie z domu to dla mnie koszmar. Znajomi dziwia sie gdy chodze latem w swetrze. Zadne leki nie pomagaja na to, lekarze ignoruja moj problem "bo przeciez sie lecze" i POWINNO byc ok. Tak wiec biore obecnie Euthyrox 175,pol tabletki, wczesniej bralam Letrox. Goraczka przed i po rozpozceciu leczenia jest taka sama. Probowalam leczyc sie homeopatycznie, dostalam ignatie, carcinosinum,ale nic nie pomoglo. Czy jest ktos kto moglby mi pomoc? Jestem juz bliska rozpaczy ale wciaz wierze w to ze jest jakis sposob na to usuniecie tej koszmarnej dolegliwosci..Mialam robione mnostwo badan, wyszly ok procz tarczycowych, lekarz homeopata u ktorego bylam mowil ze przyczyna jest Hashimoto ale jak dotad nie umial mi pomoc. Czy ktos slyszal o podobnym przypku, czy jest jakis sposob na pozbycie sie tej patologicznej goraczki ktora odbiera mi chec do zycia? Z gory dziekuje za odpowiedzi,pozdrawiam serdecznie