Dodaj do ulubionych

Homeopata w Lublinie lub okolicach

30.12.08, 17:31
Szukam dobrego homeopaty w Lublinie bądź w okolicach.
Obserwuj wątek
    • cheyenne_s Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 30.12.08, 22:55
      my jeździmy do doktor Saneckiej (Sanecka-Skublewska)
      al. warszawskie 42
      533-23-18
      Przyjmuja obie - matka laryngolog, my jeździmy do córki
      jestesmy zadowoleni
      podobno jest jeszcze ktoś na al. kraśnickich ale nie mam namiarów
      jak chcesz to wyslę numer kom. na priv.
    • all2 Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 31.12.08, 03:23
      ha, no właśnie, też szukam adresów i opinii. Syna leczę u dra Jarzębowskiego, o
      nim tu na forum było sporo, ale na sobie chętnie przetestowałabym kogoś jeszcze.
      • monikas00 Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 31.12.08, 08:33
        Mi polecono dr Zygadlewicz, chyba ze Świdnika, ale chcialabym
        posłuchać jeszcze rad innych osób:).
        • cheyenne_s Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 01.01.09, 00:35
          dr Sanecka nie jest homeopatą klasycznym
          u siebie daje leki w wyższych potencjach i dobrane do osoby
          mniejsze infekcje leczymy przez telefon - p. doktor zaleca lek i
          przeważnie obywa się bez wizyty
          ostatnio telefonicznie wyleczyliśmy u dziecka zapalenie krtani
          wiele osób z mojego miasta do niej jeździ i bardzo sobie chwali
          efekty
          u nas pomogła głównie na kilkutygodniowe katary u malucha o podłożu
          alergicznym z którymi nikt inny sobie nie radził

          czasem tylko trudno się dodzwonić - trzeba próbować kilka razy
          za pierwszą wizytę bierze 100zł za każdą kolejną 50zł
          • cheyenne_s Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 01.01.09, 00:36
            czy doktor Jarzębowski jest homeopata klasycznym???
            • all2 Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 01.01.09, 01:46
              klasycznym do bólu, wręcz ortodoksyjnym :) zwykle ordynuje trzy kulki w potencji
              CH 30 i każe czekać sześć tygodni. Mowy nie ma o mieszaniu leków czy
              zadziałaniu czymś objawowo w razie na przykład przeziębienia, wtedy tylko bańki,
              inhalacje i tak dalej, ewentualnie w drastycznych przypadkach dodatkowa kulka
              bieżącego leku.
              Jest niezłym lekarzem, ale moim zdaniem z powodu tej ortodoksyjności lepiej się
              nadaje do przypadków przewlekłych, gdybym miała dziecko, które na przykład co
              tydzień zapada na zapalenie oskrzeli z 40 st. gorączki, to chyba bym nie
              wyrobiła słysząc po raz kolejny "proszę czekać i obserwować". W zasadzie
              teoretycznie to ja się zgadzam z tym co on mówi, że trzeba czekać aż organizm
              się nauczy, zasymiluje, przełamie itd., i to daje efekty, ale czasem ciężko
              wytrzymać.
              Zaleta: można z nim pogadać ogólnie o homeopatii, wypytać, dlaczego ten lek a
              nie inny, i tak dalej.
              Nie wiem, ile w tej chwili kosztuje pierwsza wizyta, za kolejne płacimy po 90
              zł. Ale u nas pierwsza wizyta wyglądała tak, że najpierw siedzieliśmy prawie 3
              godz, a potem jeszcze, ponieważ zostały do wyjaśnienia sprawy, o których lepiej
              było nie rozmawiać w obecności dzieciaka (był już spory i rozumiał, co się
              mówi), to dr kazał mi przyjechać jeszcze raz, już bez niego, i ten dodatkowy
              wywiad trwał prawie 2 godz. - wszystko za cenę pierwszej wizyty, wtedy było to
              chyba 120 zł. Kolejne też trwają tyle, ile trzeba, i dr nie odbiera telefonów,
              gdy przyjmuje.

              Na al. Warszawskiej byłam kiedyś raz, dawno, i chyba była to ta starsza lekarka,
              ale jakoś mnie wtedy do siebie nie przekonała. Była jeszcze lekarka w Swidniku,
              do której jeździłam jakieś 10 lat temu. Nie pamiętam nazwiska, ale miała na imię
              Wanda i była lekarzem medycyny pracy. Wtedy dopiero zaczynała w homeopatii i nie
              miała jeszcze doświadczenia ani zbyt wiele pewności siebie, ale była przemiłą
              osobą i jeśli nadal zajmuje się homeopatią, to chętnie bym do niej znów
              pojechała. Może ktoś kojarzy i wie, czy teraz gdzieś przyjmuje?

              Słyszałam jeszcze o lekarce gdzieś na Abramowickiej, ale nie znam szczegółów.

              --
              Agnostic General
              • cheyenne_s Re: Homeopata w Lublinie lub okolicach 01.01.09, 21:33
                ta starsza lekarka na al. warszawskich to pewnie matka tej mojej
                jest laryngologiem, sosuje homeopatię ale opinie ma różne
                ja jeżdżę tylko do młodej, wywiad krótszy ale jest dostępniejsza no
                i dla nas skuteczna
                • gerda5 Re: Homeopata w Lublinie - do cheyenne 01.04.09, 12:13
                  czy moge prosic o namiary na te mlodsza lekarke (Sanecka-Skublewska
                  chyba)? dzieki z gory!
                  • cheyenne_s Re: Homeopata w Lublinie - do cheyenne 01.04.09, 23:21
                    Wysyłam na gazetowy
                    • aganie19831 Re: Homeopata w Lublinie - do cheyenne 02.03.10, 12:44
                      ja jezdze do pani pituchy na ul.urzedowsko nie daleko al.krasnickich
                      jest swietna pania doktor
                    • aganie19831 Re: Homeopata w Lublinie 02.03.10, 12:45
                      ja jezdze do pani pituchy na ul.urzedowsko nie daleko al.krasnickich
                      jest swietna pania doktor
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka