Dodaj do ulubionych

Po co są setki?

10.01.09, 22:28
To takie głupie pytanie, ale z tego co widzę, potencji CH 100 prawie nikt nie
używa. O CH 30 wiadomo, że zaczyna już zahaczać o psychikę, no dobrze, ale
potem lekarze przeważnie przeskakują do razu do 200 albo wyżej. Mój syn dostał
ostatnio CH 1000 leku, który brał wcześniej w potencji 30, a kiedy spytałam
lekarza, dlaczego nie 200, tylko z przeskokiem, ten zapytał, po co mi ten
najgorszy pogorszyciel. 1000, powiedział, działa głębiej, ale delikatniej niż
200, i skoro już wiadomo, że ten lek to dobry kierunek, to można od razu
wskoczyć na tysiąc. Ale o setkę nie zapytałam, bo zupełnie zapomniałam o jej
istnieniu :)
No więc kto z was wie coś o właściwościach tej tajemniczej setki? Na jakim
poziomie ona działa i dlaczego jest tak rzadko używana?
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Po co są setki? 10.01.09, 22:38
      Nie mam pojęcia i też się chętnie dowiem. Dla mnie potencje są
      ostatnio największą niewiadomą:(
      Szkoda, że zniknął z Forum Awinn, który opowiadał nam o Advanced
      Homeopathy - tam jest jak w pudełeczku, każda dolegliwość ma
      przypisany swój lek razem z potencją i nie ma że pod ręką nie było
      15, to weźmiemy 9.

      16%VOL
      22%VAT
      • all2 Re: Po co są setki? 10.01.09, 23:01
        Pamiętam Awinna, próbowałam wtedy szukać informacji o Advanced Homeopathy, ale
        bardzo niewiele daje się znaleźć. Tylko że to zupełnie inne myślenie niż w hom.
        klasycznej, a właściwie to taka allopatia homeopatami - ta kulka na to, a tamta
        na tamto, bez względu na profil pacjenta. Tak ja to przynajmniej zrozumiałam.
        Właściwie to jedną tabelką można by wszystko załatwić, dwie rubryki, w jednej
        dolegliwość, w drugiej lek wraz z potencją. To zdaje się wymyślono w Indiach,
        gdzie lekarz musi przerobić straszną ilość pacjentów i nie ma czasu na wywiady.
        Pewnie to działa doraźnie, ale ciekawa jestem, jak ci pacjenci wyglądają na
        dłuższą metę, czy problemy wracają albo zmieniają postać. Bo przecież nie może
        być tak, żeby ten sam lek działał różnie w zależności od lekarza, który go podaje.

        A że potencje są największą niewiadomą, to racja. Podobno jest jakiś lekarz
        klasyk, Francuz chyba, który leczy wszystko tylko piątkami i też ma doskonałe
        efekty, to też wiem od naszego lekarza. Gdybyś Martini trafiła na jakieś fajne
        źródło wiedzy w necie na ten temat, to bądź tak dobra i podrzuć linka :) A na
        początek chciałabym się dowiedzieć czegoś o tej setce :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka