Dodaj do ulubionych

Cezary Łukaszewski p.o. z-cy ICSIR

08.03.21, 17:48
Długo był vacat, ogłoszenia o naborze nie było, a teraz nasz były zasłużony Radny, przewodniczący Rady Miasta exstarosta otwocki wylądował w ICSIR, na stanowisku, które przez lata piastował zięć burmistrza Kruszewskiego. Spodziewałem się, że pan Cezary, niekryjący swych politycznych sympatii, zostanie Kuratorem Oświaty albo wiceministrem Edukacji i Nauki.
Obserwuj wątek
    • jozefow Re: Cezary Łukaszewski p.o. z-cy ICSIR 09.03.21, 09:26
      Panie Podskarbinski. Nie docenia Pan talentów byłego starosty. Nie doceniła jego profesjonalnej roboty również cała rada powiatu odwołując go jednogłośnie ze stanowiska. Nasi burmistrzowie natomiast (praktyka zięciów i innych pociotków) widza więcej i zawsze dostrzegają to czego zwykli ludzie nie mogą. Nazywa się to po prostu kolesiostwo.
    • jozefow512 Re: Cezary Łukaszewski p.o. z-cy ICSIR 11.03.21, 18:06
      Jest artykuł w Linii na ten temat.

      Nieskazitelny człowiek, z wielkim doświadczeniem. Okazja dla ICSiR.

      Pytanie do byłego starosty: czy otępiali debile (według definicji Łukaszewskiego) będą wyrzucani z basenu, czy Łukaszewski łaskawie pozwoli im pływać w basenie?

      linia.com.pl/2021/03/09/byly-starosta-zostal-zastepca-dyrektora/

      "Na koniec dyskusji głos zabrał też Cezary Łukaszewski, który opowiedział radnym o swoim przygotowaniu do nowej pracy. – Czuję się trochę zawstydzony skalą zainteresowania moją osobą, ale rozumiem, że wszystko, co nowe, budzi wątpliwości – powiedział Łukaszewski. – Jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego o specjalizacji rekreacja. Jeśli chodzi o doświadczenie w zarządzaniu, mam 25-letni staż jako dyrektor ośrodka socjoterapii i dwuletni staż na stanowisku starosty. Wydaje mi się, że żadne faux pas nie zostało popełnione, ponieważ moje kompetencje i przygotowanie są wystarczające do tego, żeby wejść w tematykę Integracyjnego Centrum Sportu i Rekreacji. Nie każdy pracownik i nie każdy dyrektor musi perfekcyjnie znać się na wszystkim, czym zarządza, bo ma od tego wykwalifikowany personel. Jeśli chodzi o zarządzanie, nie mam żadnych kompleksów. Jestem wdzięczny pani dyrektor, że pozwoliła mi rozpocząć pracę na stanowisku wicedyrektora. Zdobywam nowe doświadczenia i mam nadzieję, że to nie spowoduje obniżenia jakości pracy Integracyjnego Centrum Sportu i Rekreacji – tłumaczył Łukaszewski."
      • podskarbinski Re: Cezary Łukaszewski p.o. z-cy ICSIR 11.03.21, 22:11
        W tekście w "Linii Otwockiej" mamy jeszcze inne, ciekawe "smaczki":

        Pani Jadwiga Kopka:
        "Nabór zdalny, który nam państwo obecnie oferuje z uwagi na pandemię, ze względu na specyfikę naszej jednostki jest dosyć ryzykowny" – może ktoś mi wytłumaczy, co pani dyrektor miała na myśli?
        "Przyjęcie tego kandydata potraktowaliśmy jako awans wewnętrzny" - nie rozumiem, przecież Łukaszewski nie był pracownikiem ICSIR.
        „Zgodnie z artykułem 20 ustawy o pracownikach samorządowych osoby, które pracowały w jednostkach samorządowych, a my taką jesteśmy, mają prawo do awansu, ponieważ posiadają wszystkie kwalifikacje". Co to znaczy, że posiadają wszystkie kwalifikacje? Poza tym pan Czarek nie awansował, tylko spadł ze stołka.
        "Podjęcie decyzji o zatrudnieniu pana Łukaszewskiego uzgodniłam ze swoim zespołem" - tak, a świstak siedzi i zawija w sreberka…
        „Stwierdziliśmy, że taki autorytet może nam tylko pomóc, będziemy uczyć się od niego i wykorzystamy jego możliwości praktyczne, zawodowe i oczywiście odpowiednie kwalifikacje" – autorytet od <Kupy Otępiałych Debili>... Pani Jadwigo, proponuję od razu zamienić się z panem Czarkiem biurkami.

        Piotr Gąszcz: ”Jestem zdziwiony tymi wycieczkami, insynuacjami. Kompetencje są proste, burmistrz zatrudnia dyrektora ICSiR-u, a on zatrudnia pracowników.” Panie Piotrze, pański teść zatrudnił panią Kopkę, a ona była pana przełożoną, więc nie powinien pan się w ogóle odzywać.
        „Kontrolę z ramienia rady miasta przeprowadza komisja rewizyjna” … w której większość ma grupa trzymająca władzę

        Pan Czarek:
        „Czuję się trochę zawstydzony skalą zainteresowania moją osobą” – oj, na pewno się zaczerwienił ze swej skromności i nieśmiałości.
        „Nie każdy pracownik i nie każdy dyrektor musi perfekcyjnie znać się na wszystkim, czym zarządza, bo ma od tego wykwalifikowany personel” – to jest pan niepotrzebny, panie Czarku.
        „Jeśli chodzi o zarządzanie, nie mam żadnych kompleksów”. Jestem wdzięczny pani dyrektor, że pozwoliła mi rozpocząć pracę na stanowisku wicedyrektora.

        Podsumowując, nikt nie ma wątpliwości, co do kolesiowskiego układu. Stanowisko wicedyrektora po odejściu nie było obsadzone na stałe, na wypadek, gdyby wyciągnięty z kapelusza Cezary Łukaszewski nie utrzymał się na stanowisku starosty (przypomnę, Łukaszewski nie był nawet radnym powiatowym).

        Szkoda, że nikt nie zadał pytania, dlaczego poprzednicy pani Kopki odchodzili ze stanowiska, a pan Gąszcz, zięć burmistrza Kruszewskiego trwał na stanowisku wiele lat. Może dlatego, że ambicje zarządcze miał pan Gąszcz, a wcześniejsi dyrektorzy nie mogli narażać się swojemu podwładnemu, który był zięciem szefa, czyli burmistrza?

        ..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka