doomi
15.11.05, 21:50
Bajka natchnęła mnie na nowy wątek. Co Wam się kojarzy z tymi sielskimi-
anielskimi latami?? Ja dzieciństwo spędziłam w Józefowie i Michalinie.
Rodzice nie mieli jeszcze własnego domu i non stop się przeprowadzaliśmy. Był
taki czas, że prawie co miesiąc gdzie indziej. Ale najmilej wspominam
dziecińswo na podwórku babci między "pekinami" (dla niewtajemniczonych
drewniakami). I te smaki:
- chleb maczany w zimnej wodzie posypany cukrem
- kogel-mogel zrobiony w proporcjach: jedno jajko + 8 łyżeczek cukru. Nie
dało się tego wymieszać zresztą. Jajo sama brałam z kurnika
- okrągłe lizaki w paski
- oranżada ze śmiesznym zamknięciem na drucik, straaaasznie słodka
- napoje w foliowym woreczkach (ale to trochę później)
- oranżadki w proszku
- vibovit wyjadany paluchem z opakowania
- strasznie tłusta chałwa
- bułka w kawałkach zalewana ciepłym mlekiem posypana cukrem (pyszności)
- różne dziwne groszki-krochmalki
i jeszcze cała masa innych... o rany, moje dzieciństwo było naprawdę super.
Od rana do wieczora na powietrzu, w ogromnej grupie różniastych dzieciaków
(teraz jedni pogodę w telewizji prezentują, inni siedzą w kryminale). Jakoś
inaczej to wszystko było... bezproblemowo
Piszcie czym smakowało Wasze dzieciństwo