smaki dzieciństwa :)

15.11.05, 21:50
Bajka natchnęła mnie na nowy wątek. Co Wam się kojarzy z tymi sielskimi-
anielskimi latami?? Ja dzieciństwo spędziłam w Józefowie i Michalinie.
Rodzice nie mieli jeszcze własnego domu i non stop się przeprowadzaliśmy. Był
taki czas, że prawie co miesiąc gdzie indziej. Ale najmilej wspominam
dziecińswo na podwórku babci między "pekinami" (dla niewtajemniczonych
drewniakami). I te smaki:
- chleb maczany w zimnej wodzie posypany cukrem
- kogel-mogel zrobiony w proporcjach: jedno jajko + 8 łyżeczek cukru. Nie
dało się tego wymieszać zresztą. Jajo sama brałam z kurnika smile
- okrągłe lizaki w paski
- oranżada ze śmiesznym zamknięciem na drucik, straaaasznie słodka
- napoje w foliowym woreczkach (ale to trochę później)
- oranżadki w proszku
- vibovit wyjadany paluchem z opakowania
- strasznie tłusta chałwa
- bułka w kawałkach zalewana ciepłym mlekiem posypana cukrem (pyszności)
- różne dziwne groszki-krochmalki
i jeszcze cała masa innych... o rany, moje dzieciństwo było naprawdę super.
Od rana do wieczora na powietrzu, w ogromnej grupie różniastych dzieciaków
(teraz jedni pogodę w telewizji prezentują, inni siedzą w kryminale). Jakoś
inaczej to wszystko było... bezproblemowo
Piszcie czym smakowało Wasze dzieciństwo
    • bajka111 Re: smaki dzieciństwa :) 17.11.05, 00:03
      Ja dziecinstwo mialam "miastowe" - na Saskiej Kepie. Najbardziej ekstremalna zabawa bylo
      chodzenie po obcych piwnicach, oczywiscie w blokach. Ach, te dlugie ciemne korytarze...
      Zastanawialam sie na najbardziej charakterystycznymi smakami mojego dziecinstwa. Dzieki
      temu watkowi sobie pare przypomnialam.
      Ale napisze o tym jak znajde dluzsza chwilke. Bo temat ciekawy... i bardzo smaczny smile
      • bajka111 Re: smaki dzieciństwa :) 18.11.05, 22:18
        Znowu pewnie nie na dlugo, ale sie do smakow dolacze.
        Oczywiscie te wszystkie oranzady i kogle-mogle byly na porzadku dziennym. Pewnie tez
        wszyscy (oczywiscie w odpowiednim wieku) pamietaja wode z saturatora. Jak teraz pomysle o
        tych niby oplukiwanych szklankach, to wlos mi sie jezy na glowie.

        Takim bardzo nietypowym jedzeniem jakim zajadalam sie tylko u mojej cioci, byly kanapki z
        jajkiem sadzonym. Pyszne.
        A'propos jajka, to bylo ono nieodlacznym elementem wszystkich wycieczek, razem z
        pomidorem. Takie utytlane w piachu zajadane brudnymi lapami.

        Ale mam tez niemile wspomnienie "spozywcze" - gotowane mieso mielone, jakim nas karmili na
        sile w przedszkolu. Do dzis pomietam jego smak. Chowalam je sobie do kieszonki fartuszka. I
        rozgotowane pory z zupy. My je odsuwalismy na brzeg talerza, ale panie kazaly nam jesc te
        "firanki", jak to nazywaly.
        A na koloniach stal zawsze dzbanek z piciem do ogolnego uzytku. Zawsze sie zastanawialismy
        (oczywiscie probujac wielokrotnie) co tam jest do picia - kompot, herbata, czy kawa inka. I na
        ogol nie udalo sie odgadnac.
    • doomi Re: smaki dzieciństwa :) 19.11.05, 01:00
      smaki dzieciństwa według mojego małża:
      oranżadka w proszku safari
      napój gazowany ptyś
      bawarka z przedszkola
      gumy donaldy
      coca cola z pewexu (tu się uśmiałam)
      gruźliczanka z saturatora (czyli to co Ty bajko pamiętasz, ale drze mi się
      tutaj, że on to z podwójnym sokiem smile
      lody calypso i bambino
      jak sobie coś jeszcze przypomni, to mi powie ;D
    • monia420 Re: smaki dzieciństwa :) 21.11.05, 16:45
      a mnie się przypomina chleb ze śmietaną i z cukrem... oj pycha, łza mi się
      zakręciła...
      a koleżanka uwielbiała chleb z musztardą, ale to już chyba ekstremalne poczucie
      smaku
      • bajka111 Re: smaki dzieciństwa :) 21.11.05, 22:59
        Ale to musiala byc prawdziwa smietana...
        Kiedys dostalam butelke po mleku takiej smietany. Postala troche na drzwiach lodowki. Po
        jakims czasie zrobilo sie z niej... maslo. Od zamykania drzwi.
        • bajka111 Re: smaki dzieciństwa :) 29.11.05, 10:42
          Pamietacie panska skorke?
          Teraz zawsze jak jestesmy na cmentarzu w Marysinie - kupujemy sobie z dzieciakami po pare
          skorek. A potem idziemy z takimi twardymi, slodkimi kolkami w buziach i usilujemy rozmawiac.
          • doomi Re: smaki dzieciństwa :) 29.11.05, 16:19
            Bajko, jadłam w tym roku pańską skórkę (zakupioną przed cmentarzem w Owocku).
            Ale jakaś twarda strasznie i papierek się do niej przylepił. Nie smakowała mi.
            Ale co tu porównywać: nawet obwarzanki jakieś inne. Kiedyś były twarde z
            kilkoma ziarenkami maku. Teraz niby ładniejsze: wielkie, pulchne, miękkie. Niby
            lepsze a jednak gorsze, smak zupełnie nie ten sam sad
    • bbb21 Re: smaki dzieciństwa :) 29.11.05, 17:06
      marchewka pokrojona gotowana w sposób, którego nie pamiętam , to robiła bratowa
      mojej babci, gdy bywaliśmy na wakacjach; poza tym chleb z cukrem i wodą, a mój
      brat zajadał chleb z musztardą (brr)
Pełna wersja