Dodaj do ulubionych

₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila ₪₪₪

    • avekamil1 poteflon 26.02.06, 00:24
      Mąż wraca do domu i widzi jak żona skorbie patelnie teflonową nożem.
      Mąż: Co tak skrobiesz po teflonie?
      Żona: sam jesteś poteflon..."
      • cat_s Re: poteflon 26.02.06, 00:36
        Uff...
        Przynajmniej Ty nie śpisz...smile
        Zapodaj coś jeszcze albo będę musiał z nudów założyć jakiś wątek wink
        • 111majka Re: poteflon 26.02.06, 00:44
          Ja też nie śpię.
          A poteflon to mój ulubiony. Czasem mówie tak do dzieci smile
          • cat_s Re: poteflon 26.02.06, 00:51
            O...smile
            I Majka jest!
            To może - jakiś dowcip? wink
    • avekamil1 Odchudzanie :) 26.02.06, 00:55
      Skazali goscia na smierc. Jednak byl tak gruby, ze sie nie miescil na krzesle elektrycznym. Zarzadzili diete. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koles
      zamiast schudnac, przytyl 10 kilo. Na krzeslo nijak sie nie miesci. Zarzadzili tylko wode - znow przytyl 10 kg. Postanowili nic mu nie dawac. Kolo zamiast
      chudnac, poprawil sie o 10 kg.
      - Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?
      - Jakos tak nie mam motywacji...
      • cat_s Re: Odchudzanie :) 26.02.06, 00:58
        Hura!
        Na Kamila zawsze można liczyć...smile
        Spróbuję się czymś zrewanżować, ale nie bijcie, jeśli się powtórzę...wink

        Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
        - Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
        - Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
        - Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają,
        przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
        - Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
        - No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
        - Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
        - Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca,
        upały, upały... Koszmar!
        - A płacą chociaż dobrze?
        - Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
        - Taa i te ceny złodziejskie...
        ...
        ...
        ...
        - Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie.
        Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona
        boja, teściowa mi się topi.....
      • avekamil1 Nie tylko dla orłów :) 26.02.06, 00:58
        Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki... A tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wku*wił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O kur*a! Jaki ja jestem poj*bany
      • mefistto Re: dla śpiochów 26.02.06, 01:00
        Japonki to maja zajebiście:
        - wstają rano i... znowu w kimono
        • mefistto Re: dyplomacja, dyplomacja 26.02.06, 01:02
          Zgubiono czarną dyplomatkę. Uczciwego znalazcę prosimy o odprowadzenie
          tej alkoholiczki do ambasady Czadu.
          • avekamil1 Re: dyplomacja, dyplomacja 26.02.06, 01:05
            Dobry big_grin
            • cat_s Re: dyplomacja, dyplomacja 26.02.06, 01:08
              Mąż do żony:
              - Już trzeci dzień Ci się nie chce. Co to może być?
              - Środa.
    • avekamil1 Zakonnica... 26.02.06, 01:03
      Idzie siostra zakonna, nagla zobaczyła mężczyzne sikającego pod kościołem, podchodzi do niego i pyta się:
      -Mogę wziąć do ręki jedno jajo?
      Mężczyzna mocno podniecony zgadza się. Potem siostra zakonna pyta sie znowu:
      - A mogę wziąć do ręki również drugie jajo?
      Mężczyzna podniecony na maksa pozwala jej. Nagle siostra zakonna tłucze jego dwa jaja o siebie i mówi:
      -Pod kościołem się nie sikasmile
      • mefistto Re: Zakupy 26.02.06, 01:07
        Kowalska mówi do męża:
        - Skocz do sklepu i kup poł litra oleju.
        Po jakimś czasie Kowalski wraca.
        - Kupiłeś? - pyta żona.
        - Pół litra kupiłem, ale na olej już nie starczyło.
        • mefistto Re: W sądzie 26.02.06, 01:09
          Sędzia na rozprawie rozwodowej.
          - Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie.
          - Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. - Ja też od czasu do czasu
          dorzucę jej parę złotych od siebie.
          • cat_s linuksiarze 26.02.06, 01:21
            Syn pyta ojca:
            - Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak to zaproponować
            kobiecie...
            - Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pieknych róż, zaprosić ja do
            wykwintnej restauracji na drogą kolację i markowe wino, poźniej zabrać ją
            ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...

            W tym momencie wtrąca się córka:
            - Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem
            polnych kwiatów w świetle księżyca i szeptaniem czułych słowek?

            - Bujda, córeczko, to wszystko wymyslili linuksiarze, żeby podupczyć za darmo...
            • doomi super kawałki :D n/t 26.02.06, 02:42
              • mefistto Re: sprytny farmer 26.02.06, 20:50
                Stary farmer miał duży staw na tyłach swojego ogrodu. A i ogród
                niczego sobie. Stoliki wokół dużego grilla, trawniczek ładnie
                przystrzyżony, drzewka owocowe itp... Pewnego wieczora farmer
                postanowił pójść nad staw i "rzucić gospodarskim okiem". Przy okazji
                wziął wiadro, coby w drodze powrotnej przynieść trochę owoców.
                W miarę jak zbliżał się do stawu słyszał coraz głośniejsze hałasy i
                krzyki.
                W końcu dotarł nad staw i oczom jego ukazał się taki oto widok:kilka
                ładnych młodych dziewczyn kąpało się nago w jego stawie.
                Natychmiast go zobaczyły i podpłynęły na głębszą wodę.
                Nie wyjdziemy dopóki pan nie odejdzie! - krzyczały.
                Stary farmer zmarszczył tylko brew i mówi:
                - Nie przyszedłem tu po to żeby oglądać was pływające nago, ani po to
                żeby zmuszać was do wyjścia z wody nago - tu stary farmer popatrzył
                na trzymane w ręku wiadro - tylko po to żeby nakarmić aligatora.
                • mefistto Re: dla kobiet - jak kupuje się męża 26.02.06, 20:55
                  W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie
                  kupić męża.
                  Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był
                  tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie
                  mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu.
                  Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.

                  Na pierwszym piętrze wisi tabliczka:
                  "Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie
                  miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.

                  Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają
                  dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.

                  Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę,
                  kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej -
                  pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście.

                  Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają
                  pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy
                  pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.

                  Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci,
                  są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są
                  diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie -
                  pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być
                  piętro wyżej!?!

                  Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie
                  ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić,
                  że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."
                  • 111majka Re: dla kobiet - jak kupuje się męża 26.02.06, 21:07
                    Doooobre smile)))
    • avekamil1 Tampony 26.02.06, 23:57
      Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie Jedną rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
      - Ty, co wziąłeś ze sobą?
      Ten wyciąga farbki i mówi:
      - Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
      - Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
      Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się.. Oni do niego:
      - Czemu się tak podśmiewujesz?
      Trzeci wyciąga PUDEŁKO TAMPONÓW i mówi:
      - Ja mam to!
      - A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
      Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:
      - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...
      • mefistto Re: Rozgrzeszenie 27.02.06, 01:25
        Przychodzi Jasiek do spowiedzi:
        - Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
        - O ciężki grzech. A z kim?
        - Nie mogę księdzu powiedzieć .
        - Może z Kryśką od Zarębów?
        - Nie
        - A może z Kaśką od Kowali?
        - Nie
        - Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
        - No naprawdę nie mogę proszę księdza.
        - To może z Zośką od Graboszy?
        - Nie
        - Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
        Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
        - I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
        - Nie. Ale mam parę namiarów.
        • 111majka Re: Rozgrzeszenie 27.02.06, 08:09
          Ha ha ha
          A najlepszy o tamonach smile))))))))))
    • avekamil1 Ministerstwo Zdrowia ostrzega... 28.02.06, 19:30
      Rząd Ukrainy zastanawia się co zrobić z ziemią wokół Czernobyla.
      - Nie możemy tam nic uprawiać, ani ziemniaków, ani kukurydzy...
      - Możemy zasiać tytoń, a na paczkach papierosów umieścimy napis: "Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni"
      • mefistto Re: Ministerstwo Zdrowia ostrzega... 28.02.06, 20:30
        Kupił facet papierosy i chce zaplić jednego. Spogląda na paczkę i widzi napis
        "Minister zdrowia ostrzega - palenie tytoniu może powodować impotencję". Czym
        prędzej wraca do kiosku i mówi do ekspedientki: "Czy nie mogłaby mi pani
        wymienić na takie z rakiem?"
        • mefistto Re: Słowniczek 02.03.06, 14:47
          Kobiecy słownik do użytku męskiego

          1.. Tak = Nie
          2.. Nie = Tak
          3.. Być może = Nie
          4.. Żałuję = Pożałujesz
          5.. Potrzebujemy = Chce mieć
          6.. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
          7.. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
          8.. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, ze mi to przeszkadza, idioto!
          9.. Jaki ty jesteś meski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał dezodorantem.
          10.. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
          11.. Bądź romantyczny i wyłącz światlo = Oczko mi poszło na pończosze.
          12.. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić
          13.. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
          14.. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
          15.. Naprawdę mnie kochasz = Dziś zrobiłam coś, co ci się na pewno nie spodoba.
          16.. Za minutkę będę gotowa = Możesz założyc kapcie, napić się piwa i poszukać
          ciekawego programu w TV
          17.. Musisz się nauczyć komunikowania = Masz się po prostu ze mną zgadzać.
          18.. Nic = Wszystko


          Słownik męski dla kobiet

          1.. Jestem głodny = jestem głodny
          2.. Chce mi się spać = chce mi się spać
          3.. Jestem zmęczony = jestem zmęczony
          4.. Może byś do mnie wpadła = Kiedy pójdziemy do łóżka?
          5.. Może byśmy poszli razem do restauracji? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
          6.. Mogę do ciebie zadzwonić? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
          7.. Zatańczymy? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
          8.. Nudzi mi się = A może poszlibyśmy do łóżka?
          9.. Kocham cię = A może poszlibyśmy do łóżka juz teraz?
          10.. Ja też cię kocham = No, skoro już to powiedziałem, to może wreszcie
          poszlibyśmy do łóżka?
          11.. Taak, niezła fryzura = Przedtem było lepiej
          12.. Taak, niezła fryzura = I za to zapłaciłas 150 PLN?
          13.. (W czasie zakupów) Ta jest niezła = Weź wreszcie którąś z tych cholernych
          sukienek i wracajmy wreszcie do domu.
          • 111majka Re: Słowniczek 02.03.06, 15:16
            big_grinDDDDDDDDDDDDD
    • avekamil1 Spowiedź 02.03.06, 20:52
      Stoją zakonnice w kolejce do spowiedzi. Podchodzi pierwsza do księdza a on się jej pyta:
      - Czy kiedykolwiek dotykałaś fiuta?
      - No dotykałam… palcem.
      Na to ksiądz:
      - To włóż teraz ten palec do tej miski z wodą święconą, co tu obok stoi a twój grzech zostanie ci odpuszczony.
      Zakonnica włożyła palec do wody święconej a grzech został odpuszczony. Podchodzi następna zakonnica i ksiądz pyta:
      - Czy kiedykolwiek dotykałaś fiuta?
      - No dotykałam… ręką.
      Na to ksiądz:
      - To włóż teraz rękę do tej wody święconej a twój grzech zostanie ci odpuszczony.
      Włożyła i zostało jej odpuszczone. Podchodzi trzecia zakonnica a czwarta krzyczy zza jej pleców do księdza:
      - Ooooo nie!!! Jak ona tam włoży dupę to ja tego nie wypiję!!!
    • avekamil1 Magiczne słowo :) 02.03.06, 21:04
      Mówi mąż do żony:
      - Daj piwo!
      Żona:
      - A magiczne słowo?
      - Hokus Pokus Ty Stara K....!
      • avekamil1 trzecia w nocy :) 02.03.06, 21:19
        Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
        - Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
        - Tutaj? jestes nienormalny.
        - Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
        - Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
        - Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
        - Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
        - No dawaj nie badz taka...
        - Powiedzialam ci ze nie i koniec!
        - No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
        -nie!
        W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
        - Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano



        Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która stoi pod czyimiś drzwiami i usiłuje dosięgnąć dzwonka.
        - Poczekaj, dziecko, pomogę ci! - mówi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka:
        - Nie wiem, jak pan ale ja teraz spierdalam!
    • avekamil1 Debeściackie dowcipy :D 02.03.06, 21:53
      P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych
      facetów?
      O: Dupa na boku.
      ----------------------
      • truski1 Re: Debeściackie dowcipy :D 07.03.06, 08:44
        Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę blodynkę.
        >> - Nie świeci się lampka przy pani rowerze. Powinna pani zejść i
        >> prowadzić
        >> rower.
        >> - Już próbowałam, ale wtedy też nie świeci...
        >>
        >>
        >> - Z kim spotka się reprezentacja Polski w drugiej rundzie Mistrzostw
        > Świata
        >> w piłce nożnej ??
        >> - Z kibicami na Okęciu.
    • avekamil1 Kolejny tasiemiec 02.03.06, 21:56
      Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się:
      - Co się stało?
      - Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!
      - Ee tam głupoty gadacie.
      - Siedzi se dalej i żre. Nagle widzi uciekająca z walizkami glistę ludzka.
      Pyta się:
      - Te glista, co się stało?
      - Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
      No to tasiemiec się wystraszył, spakował się i idzie w dół jelita, idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzka, która siedzi na walizkach i płacze.
      Wiec pyta:
      - Co się stało? A glista na to:
      - Uciekła mi kupa o czternastej!
      • mefistto Re: DUPA - naukowo 03.03.06, 00:04
        Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".
        Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie
        Maryni. Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół
        dupy. Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów
        niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem
        uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu. Dupie można również
        przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę. Dupa może spełniać też
        rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami. Uniwersalność dupy nie
        kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w
        dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności. Dupa służy nieraz jako
        etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego
        wzorca porównawczego. W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność
        ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi. Prócz tego, dupa
        spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z
        dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho". Określenie
        "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i
        wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym. Można
        również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność
        dupy w otaczającym nas świecie. "Zabrać się do czegoś od dupy strony"
        oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim
        odwrotności. Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się
        czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.
        • mefistto Re: Główny Urząd Ceł 03.03.06, 00:08
          Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
          łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
          -"Ile czasu potrzebujesz, aby za łapówki kupić BMW?"

          Celnik z polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
          - Dwa, trzy miesiące.

          Celnik z polsko-czeskiej granicy:
          - No, z pół roku.

          Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
          - Dwa, trzy lata.

          Komisja zadziwiona:
          - Tak długo?

          Celnik ze "ściany wschodniej":
          - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
          • mefistto Re: męskie zwierzenia 03.03.06, 00:09
            Wojtek (żonaty od 11 lat) - Od lat kocham tę samą kobietę. Żona mnie zabije, jak
            się dowie!

            Zbyszek (żonaty od 23 lat) - Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie
            małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina,
            dobre jedzenie... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.

            Henryk (żonaty od 17 lat) - Ktoś mi ukradł wszystkie karty kredytowe, ale nie
            zamierzam zgłosić tego na policję. Złodziej wydaje mniej niż moja żona.

            Mirek (żonaty od 12 lat) - Wszędzie zabieram moją żonę, ale Ona zawsze znajduje
            drogę powrotną.

            Jurek (żonaty od 29 lat) - Zapytałem żonę: "Gdzie chciałaby pójść na naszą
            rocznicę?" Ona na to: "Gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam". Więc odpowiadam: "Może
            do kuchni ?"

            Piotrek (żonaty od 3 miesięcy) - Zawsze trzymamy się za ręce. Jak puszczę, to
            zaraz robi zakupy.

            Michał (żonaty od 21 lat) - Żona ma elektryczną sokowirówkę, elektryczny toster,
            elektryczny piecyk do chleba. Kiedyś powiedziała, że ma tyle gadżetów, że nie ma
            gdzie usiąść. Więc jej kupiłem krzesło elektryczne.

            Leon (żonaty od 11 lat) - Dostaliśmy z żoną pokój z łóżkiem wodnym w hotelu.
            Żona nazwała go Morzem Martwym.

            Władek (żonaty...... zdziwiony że kobiety tak długo żyją) - Żona zrobiła sobie
            maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dni. Potem błoto odpadło...
            • doomi Re: męskie zwierzenia 03.03.06, 10:04
              Chłopaki, od dzisiaj każdy dzień zaczynam od Waszego wątku. Ale się uśmiałam z
              rana big_grin
              Dzięki
              • mefistto Re: nowy Słownik Języka Polskiego 04.03.06, 00:14
                alkohol
                kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje zdecydowaną
                poprawę urody otoczenia.

                apatia
                stosunek do stosunku po stosunku

                bałagan
                przestrzeń zaaranżowana alternatywnie

                ból głowy
                szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji

                ciąża
                inaczej zemsta dyrygenta - nie chciała grac na flecie, to musi dźwigać bęben

                czat
                program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnia sexy
                blondynkę

                dyplomata
                ktoś, kto potrafi powiedzieć ci "spierdalaj", w taki sposób, ze czujesz
                narastające podniecenie przed zbliżająca się podrożą

                goła baba
                kobieta niespełna ubrania, kusząca swem powabem (jednem bądź wieloma) lub wręcz
                przeciwnie.

                harcerz
                dziecko ubrane jak kretyn, pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.

                internacjonalizm
                miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistką na szwedzkiej
                amerykance w hiszpańskim hotelu

                idiota
                osoba inteligentna w sposób alternatywny

                kłamstwo
                najszczersza kobieca prawda

                kanibale
                ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku.

                kac
                suszenie po zalaniu.

                monogamia
                zrepresjonowana poligamia.

                młotek
                kinetyczno-pneumatyczny autopotegator mocy z naprowadzaniem trzonkowym.

                niepewność
                dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi zaczyna
                malować usta

                nic
                pól litra na dwóch.

                nudziarz
                człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chce mówić.

                obrzydliwość
                chcesz ucałować babcie na pożegnanie, a ona wysuwa język.

                optymista
                niedoinformowany pesymista.

                praca grupowa
                rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby.

                pesymista
                optymista z bagażem doświadczeń.

                prawda
                przekonywująco powiedziane kłamstwo.

                piękno
                ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu.

                ręka
                kostno-mięsniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich
                płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie pojedynczej
                zastosowanie szersze.

                rozwód
                słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitalii przez portfel.

                samochód
                urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni, a także
                jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach samic śmiertelna broń.

                sedes
                siedzenie dla mających gówno do roboty.

                sumienie
                to ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy

                wrzask
                rozdarcie zewnętrzne.

                wsad dewizowy
                zagraniczny klient polskiej prostytutki.
    • avekamil1 Pozwólcie meżom PIĆ 05.03.06, 11:33
      Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
      Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
      treści:
      "Kochanie, wypoczywaj.
      Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
      Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
      Facet pyta syna:
      . Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam.
      Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem?
      Syn na to:
      . Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany,
      awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie,
      powiedziałeś: "Spadaj dzi***, jestem żonaty!".
    • avekamil1 Ehhh znów coś alkoholowego :) 05.03.06, 12:43
      Przychodzi facet do knajpy, kladzie 100,- na barze i mowi do barmana:
      . Lej mi, dopoki nie padne. Dowiedzialem sie dzisiaj, ze moj ojciec jest gejem. Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kladzie znowu 100,- na barze i mowi:
      . Lej mi dopoki nie padne. Dowiedzialem sie, ze moj brat jest gejem. Po tygodniu, przychodzi znowu i bez slowa kladzie 100,- na blacie.
      . Czy jest ktos w Twojej rodzinie, kto sypia z kobietami?- pyta barman
      . Tak, moja żona. Wlasnie sie dowiedzialem...
    • avekamil1 Suczka 05.03.06, 12:56
      Rosjanin wsiadł do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi:
      - Madame, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
      Kobieta ostro odpowiada:
      - Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie.
      Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca. Nie znalazł.. Wraca, mówi:
      - Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce.
      Francuzka rozeźlona krzyczy:
      - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
      Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
      - Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie ta sukę co trzeba.
    • avekamil1 Egzamin na studiach :P 05.03.06, 13:04
      Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać, jeżeli jest pijany. Egzaminator był litościwy, więc stwierdził, że nie ma sprawy. Na rozgrzewkę kazał studentowi narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował piękną sinusoidę. Egzaminator powiedział:
      - No widzi Pan, jednak Pan umie.
      Na to student:
      - Niech Pan poczeka, to dopiero układ współrzędnych.
      • mefistto Re: nowoczesne Public Relations 05.03.06, 17:31
        Prezes firmy wzywa szefa dzialu public relations:
        - Sluchaj - mówi. - Mamy kiepskie notowania w prasie, wymysl cos.
        Ma byc tanio, ale tak, zeby wszystkie media o tym mówily i zeby
        pracownicy tez byli zadowoleni.
        Facet chwile sie zastanawia...
        - Mam! - mówi po chwili. - Najlepiej by bylo, gdyby pan sie
        powiesil: sznurek tani, wszystkie media napisza, a i zaloga sie
        ucieszy.
        • mefistto Re: Ksiądz 06.03.06, 22:32
          - Ładne buty proszę księdza. Zamszowe?
          - Nie. Za Swoje
          • 111majka Re: Ksiądz 06.03.06, 22:34
            dobre smile))))
    • avekamil1 odlotowy trunek :) 10.03.06, 00:34
      Idzie dwóch pijaczków i zastanawiają się wspólnie na głos czym by się dzisiaj podelektować... Nagle mijają cysternę piwa.
      - Franuś, to może piwko...?
      - Eeee, piwko, piwko... Piwko to se na jutro zostawny...
      Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wina.
      - Franuś, to może winka??
      - Eeee, winka, winka... A co ja burżuj jestem?
      Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wódki.
      - No teraz Franek nie odmówisz!!!
      - Eeee... no wiesz... w sumie to, ale piwo było, wino było, wódka jest, to może coś jeszcze znajdziemy...?
      Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę paliwa rakietowego.
      - Ty, Franek, piłeś to kiedyś???
      - No nie!
      - To pijemy!!!
      Piją, piją... Napili się tak, że świata nie widzieli... Rano jeden dzwoni do drugiego...
      - Franek, wstałeś?
      - A tak...
      - I jak się czujesz?
      - Stary, cuuudoownie! Żadnego kaca, nawet główka nie boli, czuję się jak młody bóg!
      - A... srałeś już?
      - Nie...
      - To nie sraj! Bo ja dzwonię z Londynu!
    • avekamil1 Ach te życie marynarza :D 10.03.06, 00:39

      Stary wilk morski spotyka w porcie zamyślonego młodego marynarza.
      - Co robisz chłopcze?
      - Myślę.
      - Pamiętaj, że jak prawdziwy marynarz myśli to pali fajkę.
      Następnego dnia:
      - Widze że masz fajkę, a co w niej palisz?
      -Tytoń oczywiście.
      - Pamiętaj, że jak prawdziwy marynarz pali fajkę, to nie na tytoniu tylko na włosach łonowych swojej kobiety.
      Nstępnego dnia znowu się spotykają.
      - Co masz w tej fajce?
      - Włosy łonowe mojej kobiety.
      - To daj spróbować!
      Stary wilk morski pyknął parę razy i mruknął z uznaniem:
      - Mmmm... Rwane przy dupie!
    • b_bydgoski Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 11.03.06, 21:00
      s8.bitefight.pl/c.php?uid=53602
      • doomi Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 11.03.06, 22:24
        Strasznie śmieszny kawał uncertain
        • mefistto Re: małżeńskie 12.03.06, 17:32
          Maz bedac bardzo w "potrzebie" zaczal dobierac sie do swojej
          malzonki,która akurat tej nocy nie miala ochoty na malzenskie igraszki.
          Po kilku nieudanych próbach zapytal:
          - Dlaczego nie?
          Malzonka wyjasnila, ze nastepnego dnia udaje sie do lekarza - ginekologa
          i nie chce przed tym uprawiac seksu, bo musi byc czysta, po czym
          odwrócila sie na drugi bok. Kiedy juz zasypiala - poczula, ze maz puka ja w
          ramie.Rzucila:
          - Co?
          -A do dentysty jutro idziesz?
          • 111majka Re: małżeńskie 12.03.06, 17:51
            Ło matko.......................big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDD
            • mefistto Re: iPod by Microsoft 16.03.06, 21:15
              Dość niszowy humor ale moim zdaniem superowski
              video.google.com/videoplay?docid=36099539665548298&q=microsoft+ipod
              • mefistto Re: fajna gierka 16.03.06, 21:15
                www.pietrelcinanet.com/forum/images/foto/labirinto.swf
                • 111majka Re: fajna gierka 16.03.06, 21:46
                  baaaardzo faaaaajna smile
                  • morkub Re: fajna gierka 16.03.06, 22:10
                    taa - mało na zawał nie zeszłam wink
    • avekamil1 Dancing Marcinkiewicza 17.03.06, 14:17
      miniurl.pl/marcinkiewicz
    • jerry-15 Stare dobre małżeństwo: 27.03.06, 22:45
      Dawno już nic wesołego nie było....

      Małżenstwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni,
      maż coś naprawia w pokoju. W pewnej chwili maż woła:
      - Stara! Chodź na chwilę!
      - Po co?
      - Potrzymaj ten drucik.
      Żona posłusznie chwyta drucik, po czym pyta:
      - I co?
      - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
      • doomi Re: Stare dobre małżeństwo: 27.03.06, 22:59
        smile
        Dzięki za dowcip. Tego mi po lekturze wątku przedszkolnego było trzeba...
        • mefistto Re: zajączek 28.03.06, 09:48
          Mowi zajac do zajaca:
          - Słyszałeś, Żubrzyca się ocieliła...
          - No, to fajnie, dziecko pewnie ładne?
          - Hmm, różnie mówią... Kwestia gustu.
          - ?
          - Zęby mocno wystające i uszy za długie... Jednym słowem: przez jakiś czas nie
          ma co się pchać Żubrowi przed oczy...
    • jerry-15 Coś na wesoło 29.03.06, 22:44
      Grają dwie kaczki w okręty:
      - H5N1.
      - Trafiony, zatopiony.
      ***************************************
      Żona do męża:
      - Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuz za mną...
      Mąż:
      - Zawsze się spóźniał...
      ***************************************
      Łowi facet ryby nad rzeką, podchodzi drugi:
      - Biorą?
      - Nie bardzo...
      - Złapał pan coś?
      - Jednego.
      - I co pan z nim zrobił?
      - Wrzuciłem do wody.
      - Duży był?
      - Taki jak pan i też mnie wkurzał.
      *********************************************
      • 111majka Re: Coś na wesoło 29.03.06, 22:47
        Doooobre smile))
    • jerry-15 ptasia grypa 30.03.06, 21:29
      Sposoby na ptasią grypę:

      1. Nie chodzić spać z kurami.
      2. Nie siadać na jajach.
      3. Nie rzucać pawiem.
      4. Nie wycinać orła w progu.
      5. Uważać na wylatujące gile.
      6. Nie pić na sępa.
      7. Nie bawić się ptaszkiem.
      • 111majka Re: ptasia grypa 30.03.06, 22:06
        Jerry, miło że urozmaicasz nam wieczory smile
        Zaprosiłabym Cię też do innych wątków, ale chwilowo babiniec jakiś zapanował...
        (Hm... "chwilowo"...)
    • jerry-15 Dzisiaj po góralsku... 31.03.06, 23:03
      Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
      - A co to się stało, kumie?
      - Aaaa... musiołek go zastrzelić!
      - To pewnie był wściekły, co???
      - No, zachwycony to on nie był!!!
      **********************************************
      Staro, obróciłabyś się ku mnie!
      - Kces mnie, mój chłopecku?!
      - Nie, ino puscos bąki...
      **********************************************
      Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchuje go policjant:
      - Baco jak to było?
      Na to baca:
      - Widzicie panocku to drzewo?
      - Widzę.
      - A oni nie widzieli...
      **************************************************
      Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się
      burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w
      niebo, palec podnosi i mówi:
      - No no no .......
      Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów
      podnosi palec i mówi:
      - No no no ...
      Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance, a
      gazda zadowolony:
      - Nooooooooooooo!!!
      • doomi Re: Dzisiaj po góralsku... 31.03.06, 23:19
        Jerry przejął pałeczkę po avekamilu, który zastąpił wielebnego smile
        I fajnie chłopaki rozśmieszajcie nas dalej smile
    • jerry-15 No to jeszcze coś po góralsku ... 01.04.06, 00:44

      Zakopane, zakopane... śpiewa baca zakopując teściową.
      ******************************************************
      Turysta zaczepia bace w lesie:
      - Gdzie jest giewont?
      - Łot.. - turysta zdziwiony, więc pyta po angielsku:
      - Łer is giewont baco?
      - Łot.. - odpowiada baca - turysta swoje:
      - Łer is giewont? -
      - Łodpierdolzesie, niewidzis ze leje!!!
      ******************************************************
      Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni.
      - Co macie na swoją obronę, baco? - pyta prokurator.
      Baca odpowiada:
      - Czołg w stodole!
      ******************************************************
      Pyta juhas bacy: Baco, jak to jest, że Ziemia się kręci?
      Baca: Widzis Jądruś, Ziemia, jest to tako kula łokrągła, no i się krynci.
      Juhas: Baco, ja wiem, że Ziemia jest to taka kula okrągła, ale dlaczego ona się
      kręci?
      Baca: Widzis Jądruś, Ziemia jest to taka kula łokągła, no i ma w środku taką
      łośkę, no i na tej łośce się krynci.
      Juhas: Baco, ja wiem, że Ziemia, to jest taka kula okrągła, ma w środku ośkę,
      no i na tej ośce się kręci, ale jak to jest, że ona się kręci?
      Baca: Widzis Jądruś, Ziemia, jest to taka kula łokrągła, ma w środku łośkę, a
      na końcach tej łośki są takie cypecki, no i w tych cypeckach ona się krynci.
      Juhas: Baco, ja wiem, że Ziemia, to jest taka kula okrągła, ma w środku ośkę, a
      na tej ośce cypecki, ale jak to jest, że ona się kręci?
      Baca: Cosik mi sie widzi Jądruś, ze ty to chyba chces w morde dostoć...
      • mefistto Re: Takie tam różne 01.04.06, 09:02
        - Pierwszy raz od 20 lat ucieszyłam się na widok męża.
        - Z jakiego powodu?
        - Wezwali mnie na identyfikację.

        ******************
        Wreszcie jest na rynku pigułka dla mężczyzn do zażycia po stosunku.
        Jak działa? Zmienia grupę krwi...

        *****************
        - Kochanie czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą?
        - Mówisz i masz!

        ****************
        Motto lekarzy pogotowia ratunkowego:
        Im później przyjedziesz, tym trafniejsza diagnoza.

        ****************

        Zdrowy sen nie tylko przedłuża życie, ale i skraca dzień roboczy.

        ****************
        Ostatnio dowiedziałem się, że miłość to głównie kwestia chemii. Z
        pewnością dlatego moja żona traktuje mnie jak odpady toksyczne.
        • mefistto Re: czy warto oglądać TV? 01.04.06, 09:05
          img51.imageshack.us/img51/9411/800541sr6wj.jpg
          • mefistto Re: Wiesz, ze zyjesz w roku 2006 (z e-maila) 01.04.06, 11:41
            Wiesz, ze zyjesz w roku 2006, kiedy:

            1. Niechcacy wprowadzasz haslo do mikrofalowki.


            2. Od lat nie ukladales pasjansa prawdziwymi kartami.


            3. Masz 15 numerow telefonow do twojej czteroosobowej rodziny


            4. Wysylasz maile do osoby przy sasiednim biurku


            5. Nie utrzymujesz kontaktu z rodzina i znajomymi, ktorzy nie
            maja maila.


            6. Po dlugim dniu pracy odbierasz telefon mowiac nazwe firmy.


            7. Kiedy dzwonisz z domu wciskasz najpierw 9.


            8. Od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a
            pracujesz dla trzeciej z kolei firmy.


            10. Dowiadujesz sie z wiadomosci, ze zostales zwolniony z
            pracy.


            11. Twoj szef nie umialby wykonywac twojej pracy.


            12. Zatrzymujesz samochod pod blokiem i dzwonisz z komorki do
            domu, zeby ktos zszedl i pomogl ci wypakowac zakupy.


            13. Kazda reklama ma na dole adres www.


            14.Wychodzac bez telefonu komorkowego, ktorego nie uzywales
            przez ostatnie
            20 lub 30 (lub 60) minut, wpadasz w panike i wracasz po niego
            do domu.


            15. Wstajesz rano i wchodzisz na Internet, zanim wypijesz
            kawe.


            16. Odwracasz glowe na boki, zeby sie usmiechnac. smile


            17. Czytasz to i sie zasmiewasz.


            18. Nawet gorzej; wiesz juz dokladnie, komu to przeslesz.


            19. Jestes zbyt zajety, zeby zauwazyc, ze nie bylo punktu 9.


            20. Przesunales strone do gory, zeby sprawdzic, ze nie bylo
            punktu 9.


            A teraz smiejesz sie z siebie! No dalej, rozeslij to swoim
            znajomym
            • mefistto Re: z okazji Wielkanocy 04.04.06, 14:12
              s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf
              • czempis Re: z okazji Wielkanocy 04.04.06, 14:33
                dobre, dobre.......
                Szperaj dalej!!!!!!
                • doomi PISIOR 06.04.06, 16:28
                  Co to jest PISIOR??



                  PISIOR - to Prawo i Sprawiedliwość i Ojciec Rydzyk - czyli nasza Obecnie
                  rządząca koalicja
    • jerry-15 Uśmiech na dobranoc 10.04.06, 00:34
      Zorro przyjechał do kochanki, która mieszkała w bloku na czwartym piętrze.
      Umówił się ze swym wiernym koniem aby zaczekał pod oknem na dole, tak że jak by
      wrócił mąż jego kochanki, to on wyskoczy na konia z okna, patataj i ich nie ma.
      Wchodzi Zorro do niej na górę, zaczynają się pocałunki, amory, nagle kochanka
      przerażona krzyczy:
      - Słuchaj, ale mój mąż, może w każdej chwili wrócić! Co my wtedy zrobimy?!
      Na co Zorro:
      - Ty się niczym nie przejmuj, na dole stoi mój wierny koń, jak ktoś zapuka,
      otwieram okno, wyskakuję na konia patataj i mnie nie ma, nikt się o niczym nie
      dowie.
      Sytuacja staje się już bardzo intymna, jest bosko, cudownie. Nagle słychać
      pukanie do drzwi, więc Zorro błyskawicznie wyskoczył przez okno.
      Kochanka otwiera drzwi, a tam stoi koń i konspiracyjnym szeptem mówi:
      - Przepraszam Panią bardzo, ale proszę powiedzieć mojemu panu, że zaczęło
      trochę padać więc jakby co, to ja czekam na dole w bramie obok.

      ******************************************************************************
      Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza:
      - Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża
      - Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada ksiądz.
      - Nie piekło, proszę księdza ino swędziało.

      ******************************************************************************
      - W czasie wakacji jadę poszaleć do Paryża.
      - Świntuch!
      - Dlaczego, przecież jadę z żoną?!
      - Świntuch i na dodatek idiota!
      ******************************************************************************
      Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że
      córka nieustannie cierpi na mdłości.
      Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym
      miesiącu ciąży.
      - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z
      żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
      - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
      Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal.
      - Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona
      mamuśka.
      - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się
      jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam...
      *****************************************************************************


    • jerry-15 coś po północy... 11.04.06, 00:29
      Po co idzie blondynka na cmentarz o północy?

      - Żeby ją strach przeleciał.
      *******************************************************************

      Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze
      atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
      - Co porabiasz, ślicznotko?
      Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
      - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i
      wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy
      skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
      - No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w
      której kancelarii pracuje?

      • doomi Re: coś przed północą :) 11.04.06, 14:37
        Tego dnia sluzba zapomniala przygotowac papiezowi Benedyktowi XVI fonetycznego
        zapisu pozdrowień dla Polakow. Papiez patrzy, a tu na placu pelno bialo-
        czerwonych flag sygnalizujacych wieksza niz zwykle ilosc Polaków na placu, do
        których nalezy przemówic.Papiez siega po swoja stara biblie, przechowywaną od
        czasów mlodosci, w nadziei, ze znajdzie tam jakies zródlo inspiracji. Otwiera
        na chybil trafil patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciaga ja i czyta:
        Obroncy Westerplatte! Poddajcze sie! Dalsi opór nie ma sensu!
        • mefistto Re: ogłoszenie 11.04.06, 22:04
          Teoretycznie ze względu na mój wrodzony męski szowinizm oraz wszechobecną
          solidarność plemników nie powienienem tego wysyłać ale nich będzie...
          ku uciesze naszych foremek:
          :::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::

          SPRZEDAM FACETA:

          Data pierwszej rejestracji: maj 1979 r.

          Egzemplarz okazowy, duże gabaryty, tył lekko zgarbiony, poduszka powietrzna z
          przodu, ropniak, możliwość jazdy na gazie, wrażliwy na pedały, drążek
          ergonomiczny położony centralnie - prawie niewidoczny, najlepiej posuwa na
          obwodnicach, na trasie bierze wszystko jak leci.

          Uwaga: porządnie stuknięty, dużo pali, problemy z wtryskiem, niemiłosiernie
          smrodzi z tylnej rury.

          ZAPAS GUM GRATIS.
    • avekamil1 flanelcia :) 13.04.06, 00:45
      Rozmowa dwóch facetów:
      - Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu?
      - To zdrobnienie...
      - Od czego?
      - Ty szmato...
      • 111majka Re: flanelcia :) 13.04.06, 00:53
        Gupie.....
        aż śmieszne smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka