Dodaj do ulubionych

gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my)

03.03.07, 09:32
Przyszły/niedoszły józefowianinie!
jak się właśnie zastanawiasz czy się tu przeprowadzić, przyjedź teraz.
czas wiosennych roztopów to najfajniejsze dni w naszym miasteczku.
zwł. tam , gdzie nie ma (i długo jeszcze nie będzie) utwardzonych dróg
Obserwuj wątek
    • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 10:22
      Polecam spacerek na przykład ulicą Rysia/ą smile
      A przecież wcale tak bardzo nie padalo...
      • feelek Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 10:24
        ul. Rysia...
        Ochódzkiego ?
        --------------------------
        wszystkie Ryśki to...
        • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 10:28
          Nie wiem jakiego, Rysia jest przed Tuwima. Może się komuś pomyliło...
      • xymena Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 14:55
        A powrót polecam ul. Jasną. Niezapomniane wrażenia estetyczne. Jutro idę do
        teatru, no i chyba będę musiała zabrać buty na zmianę...
        • doomi Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 15:21
          A takie błotne refleksje miałam ostatnio jadąc pogodną w Świdrze samochodem:
          och, jak fajnie, że w józku ulice mamy utwardzone wink no, ale myślałam chyba
          czubkiem własnego nosa, bo sama przy takiej mieszkam...


          Ale macie rację, jest to problem niebagatelny. Gdybym mieszkała przy takiej
          błotnistej ulicy, to moje dzieciaki musiały by nosić do szkoły worki foliowe
          zamiast normalnych.
          Ech, współczuję tym co się tak męczą codziennie, mój samochód po wczorajszej
          przejażdżce wygląda jakbym była uczestnikiem rajdu camel trophy smile
          • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 15:40
            Tak jak Twój samochod wyglądają dzieci wracające z jedynki... sad
            • elaszostak Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 17:18
              Wędrując naszymi ulicami w takie dni, jak ostatnio przeżywam bogactwo uczuć:
              wściekłość, że to tyle już lat minęło i wciąż tak samo, wstyd, bo jak będę
              wyglądać w "eleganckim świecie" z toną błota na butach, rozbawienie, kiedy
              łapię równowagę między głębokimi kałużami. Zazwyczaj nie przeklinam...nie
              zawsze się udaje wytrwać.
              Pozdrawiam wszystkich lawirujących po błotnych ulicach. A to nasz Józefów
              właśnie.
              • feelek Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 03.03.07, 18:21
                mój kolega, nie z J., gdy dojeżdża rano do pracy w Wawie to się go koledzy
                pytają czy po drodze przejeżdża jaką rzekę wpław
                sam raz mało nie utopiłem się w takiej kałuży
                no ale tak jest na Kadetów/Wąbrzeskiej
                to tak dla pocieszenia
                • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 00:04
                  Wszystkiemu tłuczeń winien.
                  Już dawno byłoby wsiąkło wszystko, gdyby toto nie wylegiwalo się na józefowskich ulicach.
                  • jerry-15 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 10:09
                    Trochę nie tak, tłuczeń owszem brudzi koszmarnie - bo nie jest płukany i to ta
                    maź która go oblepia daje takie "barwne" efekty - ale gdyby nie on to
                    pozapadamy się po osie w błocie.
                    Dla miłośników bliskiego kontaktu z błotkiem zapraszam na rekonesans po
                    uliczkach prowadzących nad Świder.
                    Swoją drogą stwierdzam (z doświadzczenia), że tam gdzie właściciele posesji
                    odgareli śnieg nie tylko z "czubka swojego nosa", a również połowy drogi przy
                    której mieszkają (obowiązek odśnieżania) to znacznie szybciej nasze drogi
                    nadają się do przejazdu a nie pływania.
                    • grudziaz Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 22:02
                      jerry-15 napisał:

                      > Trochę nie tak, tłuczeń owszem brudzi koszmarnie - bo nie jest płukany i to
                      ta
                      > maź która go oblepia daje takie "barwne" efekty - ale gdyby nie on to
                      > pozapadamy się po osie w błocie.
                      > Dla miłośników bliskiego kontaktu z błotkiem zapraszam na rekonesans po
                      > uliczkach prowadzących nad Świder.
                      > Swoją drogą stwierdzam (z doświadzczenia), że tam gdzie właściciele posesji
                      > odgareli śnieg nie tylko z "czubka swojego nosa", a również połowy drogi przy
                      > której mieszkają (obowiązek odśnieżania) to znacznie szybciej nasze drogi
                      > nadają się do przejazdu a nie pływania.

                      Co do niepłukanego tłucznia to szczera prawda brudzi koszmarnie,
                      Gdy go nie było tylko drogi w J. były po prostu gruntowe to z racji "żyznych"
                      mazowieckich gruntów przynajmniej wszystko wsiąkało szybko. Pomysł z takim
                      tłuczniem to po prostu pomyłka.
                      Co do "obowiązku odśnieżania drogi" to komuś chyba coś się pomyliło, bo takowy
                      nie istniał nawet za komuny, za coś w końcu podatki lokalne się płaci i w tym
                      roku widać było nawet pługi w "akcji" w J.
                      Po dzisiejszym spacerze do Kościoła ul. P.Skargi chyba wyślę p. burmistrzowi
                      rachunek z pralni.
                      • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 22:56

                        USTAWA

                        z dnia 13 września 1996 r.

                        o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

                        (Dz. U. z dnia 20 listopada 1996 r.)

                        Przepisy ogólne

                        Art. 1. 1. Ustawa określa zadania gminy oraz obowiązki właścicieli nieruchomości
                        dotyczące utrzymania czystości i porządku, a także warunki udzielania zezwoleń
                        podmiotom świadczącym usługi w zakresie objętym regulacją ustawy.
                        2. Zasady wykorzystywania lub unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych regulują
                        odrębne przepisy.

                        Art. 2. 1. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
                        1) właścicielach nieruchomości - należy przez to rozumieć współwłaścicieli,
                        użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające
                        nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające
                        nieruchomościami,
                        2) odpadach komunalnych - należy przez to rozumieć stałe i ciekłe odpady
                        powstające w gospodarstwach domowych, w obiektach użyteczności publicznej i
                        obsługi ludności, w tym nieczystości gromadzone w zbiornikach bezodpływowych,
                        porzucone wraki pojazdów mechanicznych oraz odpady uliczne, z wyjątkiem odpadów
                        niebezpiecznych z zakładów opieki zdrowotnej i zakładów weterynaryjnych.

                        ...


                        Rozdział 3

                        Obowiązki właścicieli nieruchomości

                        Art. 5. 1. Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku
                        przez:
                        1) wyposażenie nieruchomości w urządzenia służące do gromadzenia odpadów
                        komunalnych oraz utrzymywanie tych urządzeń w odpowiednim stanie sanitarnym i
                        porządkowym oraz przyłączenie do istniejącej kanalizacji sanitarnej,
                        2) gromadzenie powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych w
                        urządzeniach, o których mowa w pkt 1,
                        3) usuwanie i unieszkodliwianie odpadów komunalnych,
                        4) oczyszczanie ze śniegu i lodu oraz usuwanie błota i innych zanieczyszczeń
                        z chodników położonych wzdłuż nieruchomości.
                        • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 23:13
                          Do, o chodnikach wiadomo. Natomiast jerry-15 napisał o "połowie drogi". A drogi to już raczej nie
                          wlaściciele nieruchomości, tylko miasto.
                          • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 23:26
                            Tak, zauważyłam potem smile
                            Ale gdy nie ma chodników, to jak wygląda sprawa?
                            • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 04.03.07, 23:28
                              To nie trzeba nic odśnieżać smile) Ha ha ha smile)))
                              Nie mam pojęcia.
                      • jerry-15 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:21
                        Z tymi podatkami to w zupełności się zgadzam - płacimy to wymagamy, ale życie
                        pokazuje że jest zupełnie inaczej.
                        Poprzedniej zimy po mojej uliczce pług przejechał 1 raz, w tym roku 1 raz,
                        dlatego uważam i zdania nie zmienię - wszystkim nam będzie się mieszkało lepiej
                        jak razem sobie pomożemy i usuniemy śnieg sami.
                        Myślę że na uliczkach gdzie nie ma możliwości odprowadzenia wody deszczowej czy
                        z roztopinego śniegu można wykazać trochę własnej inicjatywy.
                        Co do obowiązku odśnieżania to pamiętam, że na pewno dotyczył chodników, co do
                        dróg gruntowych faktycznie obowiązku nie ma - sprawdziłem dzisiaj w gminie.

    • kozland Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 08:59
      nie zgadzam się z wydźwiekiem ww. postów o tyle, że skoro zrobiono ul. Matejki
      to i inne ważne ulice pewno będą szybko zrobione, jak np. ul. 11Listopada.
      ------------------
      trzeba tylko lobbować
      [idzie zrobić herbatę aby potem polobbować]
      • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:20
        Szybko na pewno zrobią chodnik dla tych biedaków z jedynki. Bo już zaczęli, ale chyba tylko do
        Rysiej...

        Poranna herbatka dobra rzecz smile
        • kozland Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:24
          oni niech szybko robią ten chodnik
          a nasze forum szybko...
        • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:24
          Albo kawka wink
          • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:27
            No tak, Albo kawka, albo chodnik... smile
            • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:29
              Albo inne ptaszki smile
            • kozland Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:30
              albo Forum Marki
              • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:39
                kozland napisał:

                > albo Forum Marki

                A Ty tak od razu, dosłownie, bez owijania...
                sad
                • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:42
                  Bo na Forum Marki też pisali o chodnikach. I że bloto jest pisali...
                  ...chyba.
                  • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:53
                    i feelek pisał ...
                    • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 09:58
                      No właśnie. Bo wszyscy piszą o tym błocie, bo rzeczywiście przejść nie można...

                      Ale rzeczywiście, ktoś napomknął o spacerze do kościla. Ja wyobrażam sobie te bidne starowinki
                      trzymające się płota, żeby nie wpaść po kostki w kaluże. Albo elegantki chcące się pochwalić nowym
                      futrem (nie wiem, czy są tutaj takie).
                      Albo po prostu normalnego czlowieka idącego ulicą. Koszmar.
                      • kozland Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 10:04
                        no ale kolejność, Majka, kolejność
                        -------------------
                        "kolejność, głupcze!"
                        PS. b. mi żal Starowinek i elegantek w futrach ciągnących do Kościoła w
                        Józefowie
                        sęk w tym , że są jeszcze inne starowinki, te ciągnące do kościołów w
                        Michalinie i na Błota
                        [no te ostatnie to same sobie winne skoro mieszkają na Błotach]
                        • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 10:09
                          kozland napisał:
                          > no ale kolejność, Majka, kolejność

                          To prawda. Kolejność posuwania się elegantek i starowinek w kierunku kościoła jest niezwykle istotna...
                          smile
                        • kozland Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 10:09
                          ten cytat to nie do Majki, to tylko taki znany cytat
                          • 111majka Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 10:14
                            kozland napisał:
                            > ten cytat to nie do Majki, to tylko taki znany cytat

                            "Cicho głupia, wiem..."
                            to też taki cytat smile
                      • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 10:10
                        Do kościoła w Józefowie, to nie trzeba chyba koniecznie iść ul. P. Skargi (no
                        chyba, że ktoś tam akurat mieszka), można obejść na około, po chodniku - Polną i
                        3 Maja - i spacerek dłuższy i futro nie pobrudzone (chociaż elegatnki w futrach
                        to chyba pieszo nie chodzą?)

                        PS.
                        Ale żeby nie wyszło, że ja przeciwnikiem poprawy dróg jestem. Zdecydowanie
                        jestem za! - doprowadzeniem do dobrego stanu wszystkich ulic
                        • surmia Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 15:06
                          he he he tak, to można wszystkie błotniarskie omijać...po co utwardzać, jak
                          można omijać?
                          Tylko, że to środek miasta jest...trochę wstyd...
                          • feelek Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 21:13
                            środek miasta, środek miasta...
                            a podatki płacimy wszyscy
                            peryferia płacą ! a my też ludzie!
                          • do73 Re: gruntowcy - toniemy, (asfaltowcy - to nie my) 05.03.07, 22:42
                            Napisałam, że jestem za poprawą wszelkich józefowskich dróg!

                            Ale jest mozliwość na dojście suchą i czystą nogą do kościoła. A są inne obiekty
                            w Józefowie, do których normalnie (chodnikiem, czy chociaż bez błota) dojść się
                            nie da - chociażby Józefovia, do której prowadzą dwie drogi w identycznym,
                            tragicznym stanie.

                            A za feelkiem - jaka to różnica środek miasta, czy też nie środek?
    • obywatel25 Gościnny Józefów...... 05.03.07, 23:11
      Dlaczego lamentujecie!!!

      w pierwszej kolejności potrzeba wielka naprawić chodnik przy Wawerskiej,
      od basenu do hotelu.Przecie nie dało się zmienić przed wyborami samorządowymi
      mimo lamentów.
      Niebawem przyjadą gości i fotoreporterzy odbierać hotel,a może będą chcieli
      wiosną pospacerować do lodowiska i co o nas powiedzą? Jak cię widzą tak cię
      piszą.

      Na hotelu zarobimy to Wam wybudujemy trotuary,jakie to niecierpliwe Józkowiaki.

      Mieszkańcy weźcie się w garść, Wy zwyczajni po błocku brodzić.



      • 111majka Re: Gościnny Józefów...... 05.03.07, 23:18
        Obywatelu, toż właśnie trwają prace przy chodniku na Wawerskiej.

        A tak przy okazji - dziś byl zamknięty dojazd z Wawarskiej do gimnazjum. Ciekawe dlaczego i czy tylko
        dzisiaj.

        "...Wy zwyczajni po błocku brodzić...."
        Nie zwyczajni. Przed tłuczniem takiego blocka nie było.
        Ale już dziś sloneczko co nieco osuszylo smile
      • feelek Re: Gościnny Józefów...... 05.03.07, 23:41
        obywatel napisał:
        "Niebawem przyjadą gości i fotoreporterzy odbierać hotel"
        jeszcze nie zbudowany a już mają odbierać?
        ----------------------------
        "-Ooo, ledwo przyszedł a już by aresztował!
        -Cicho, to wariat" - Vabank
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka