Józefów letniskowy

13.05.07, 19:13
otworzyłem okno,
(pierwszy raz od kilku miesięcy bez wzdrygnięcia się)
zapachniało lasem
sasiadka z naprzeciwka wymienia z mężem uwagi o dalszym losie cisów
posadzonych jesienią... aha najlepszy będzie Rundup...
sąsiedzi z boku wymieniają uwagi o determinacji bohaterki serialu, która mało
co wszystkich nie pozabijała we wczorajszym odcinku...
kończę, do drzwi dzwoni obnośny sprzedawca obrazów...
    • shelmahh Re: Józefów letniskowy 14.05.07, 09:35
      ogrodem sie karmilem na maxa w ten lykend smile

      i jak zwykle na nowo odkrywam uroki mieszkania w Jozku

      najpierw bejby oddane zostaly do moich starych co pozwolilo mi i Zonce beztroske
      poczuc prawie,ze licealna a wczoraj od rana w ogrodzie z kosiarka do nocy poznej
      z przerwa na sasiedzkie piwko i opowiesci "o zyciu", by zalec na tarasie o 22:00
      z henkiem w dloni, spokojnie obserwujac powoli kladacy sie spac Jozefow

      noc minela
      burza spadla na glowe o poranku
      chociaz nie wtedy sie zaczal moj dzien

      gdy w koncu wstalem prawie,ze wypoczety, udalo mi sie dostrzec wiewiore walczaca
      ze sroka
      kibicowanie takim akcjom z rana powoduje,ze do pracy mam dalej niz mi sie na
      codzien wydaje..

      to wtedy rodzi sie pomysl na urlop na zadanie
      chociaz tak jak wiele pomyslow,chowam takie mysli do kieszeni i wyruszam w
      podroz pomiedzy domkami, ludzmi spieszacymi sie gdziekolwiek i postojami na
      przejazdach kolejowych co tez jest juz swego rodzaju rytualem porannym

      milo,ze zalozyles taki temat
      mam mysli w ogrodowy desen poubierane
      i zaluje bardzo,ze nie moge zalec na hamaku po wczorajszym intensywnym dniu i po
      prostu posluchac jak zycie toczy sie gdzies obok :]


      pozdro!
      • muffinek2 Re: Józefów letniskowy 14.05.07, 11:10
        ale milo sie Panow slucha i czyta
        • shelmahh Re: Józefów letniskowy 14.05.07, 12:10
          slucha? smile
      • feelek Re: Józefów letniskowy 14.05.07, 18:46
        Stelmakh napsal:

        "zaluje bardzo,ze nie moge zalec na hamaku po wczorajszym intensywnym dniu i po
        prostu posluchac jak zycie toczy sie gdzies obok :]"

        weekend wkrótce
    • surmia Re: Józefów letniskowy 14.05.07, 12:00
      Uwielbiam letniskowy Józefów.

      Szczególnie po burzy. Wszystko pachnie intensywniej. Mam to szczęście, że nie
      muszę spieszyć się do pracy. Mogę zjeść śniadanie na tarasie i obserwować
      poranne życie leśnych stworzeń. A jest co obserwować! Ładnie tu u nas.

      Chociaż (nie wiem dlaczego akurat dzisiaj, może po tej burzy?) z przerażeniem
      zauważyłam, że coraz bardziej słychać w oddali samochodowy huk. Zmartwiłam się.
      I zaraz pomyślałam o moście i o zwiększonym ruchu. Byłoby szkoda.

      Ale na razie mogę spokojnie poczytać fajną książkę na hamaku wiszącym wśród
      zieleni. Połazić po trawie, która zamieniła się w miękki dywan, pośledzić
      malutką ropuszkę co mieszka pod kamieniem, pobawić się z kotem. A noce coraz
      cieplejsze. Nadchodzi czas odwiedzin i siedzenia do późna w altanach. Uwielbiam
      to. Feelek, ale mamy fajnie, co?
      • 111majka Re: Józefów letniskowy 14.05.07, 20:23
        Nie mam hamaka. Usiadlam na twardym pieńku. Przez te pieńki chyba w alkoholizm
        wpadnę - tu najlepiej pije się piwo...
        Woda w "stawie" jeszcze zimna. Tatarak już spory. Rozcieraliście kiedyś w ręku
        liście tataraku, żeby świeżutkie powąchać? Jak narkotyk. Trzeba rozcierać i
        wąchać, rozcierać i wąchać... Nie można przestać.
        Ciekawe czy pałki wypuszczą pałki. W zeszlym roku były dwie mizerne, cieniutkie.
        Sasiad reperuje płot. Aż echo niesie strukot młotka.
        O, pierwsze ważki przyleciały. Te, ktore najtrudniej sfotografować, caly czas
        latają.
        Kijanki jeszcze nie mają nóżek...
        Syn sąsiada strasznie głośno gra w piłkę. Jak slychać jego piski - już wiadomo
        że wiosna przyszła.

        Ech, książka tu niepotrzebna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja