Igły z sosen

29.09.07, 14:38
Zawsze jesienią spadały.
Ale to co dzieje się z sosnami na mojej działce w tym roku, to
prawdziwy koszmar. Cała działka pokryta jest warstwą igieł ktore
spadły w ciągu ostatniego tygodnia. Jest ich w tym roku zdecydowanie
więcej. Zaczynam się martwić o kondycję drzew.
Czy zaobserwowaliście u siebię?
Mariusz
    • surmia Re: Igły z sosen 29.09.07, 19:34
      U mnie też igieł zatrzęsienie. Ja też mam wrażenie, że jest ich jakoś więcej niż
      zwykle. Coś w tym jest.

      Może to coś wróży??? Na przykład wczesną zimę??? Albo długie lato???
    • piano_barti Re: Igły z sosen 30.09.07, 00:34

      -Byo bardzo wietrznie 2 dni temu, dziś dwie godziny zamiatałem podwórko..
    • 111majka Re: Igły z sosen 30.09.07, 21:39
      Co roku o tej porze jestem w szoku, że sosny też gubią igły...
      I co roku rozmawiamy z mężem, że przecież AŻ TAK to nigdy nie było.
      Więc chyba to jest normalka smile
    • gprs1 Re: Igły z sosen 01.10.07, 00:12

      sosny gubią te igły które wyrosły dwa lata temu - jeżeli w tym roku
      dużo ich spada to pewnie jest to wynikiem tego że dwa lata temu dużo
      ich wyrosło ... tak myślę....
    • misiek14141 Re: Igły z sosen 18.10.07, 08:42
      Zanieczyszczenie środowiska robi swoje...
    • hallski Re: Igły z sosen 18.10.07, 09:05
      igły spadają jak nigdy tego roku, a ta dzisiejsza młodzież...a tak
      poważnie to igły spadają bo mają już dość rządów Kłamczyńskich.
    • feelek Re: Igły z sosen 19.10.07, 10:32
      zaobserwowałem
      że spadają
      jak co roku
      przywykłem
      nic tylko spalić
      a można
      "... w okresie kalendarzowej wiosny i kalendarzowej jesieni..."
      [Regulamin zachowania czystości w gmnie Józefów]

      taaaa.....
      a nie tylko kalendarzowa
      bo i niestety prawdziwa
      jesień
      to ona chyba jest

      ------------------------
      ".....o szyby deszcz dzwoni
      deszcz dzwoni.........
      deszcz dzwoni.........
      jesienny....."
      • ludwik_13 Re: Igły z sosen 19.10.07, 10:49
        A ja uparcie proponuję przekompostować. Da się!! Do wykorzystania
        przez roślinki lubiące kwaśną ziemię (iglaki, wrzosy, rododendrony
        itp.). Pod inne też może być, tylko trzeba posypać wapnem
        (nawozowym, nie budowlanym ).
        Palenie to dla mnie "ostateczna ostateczność". Szkoda biomasy!!!
        • feelek Re: Igły z sosen 19.10.07, 10:53
          dzięki za radę
          ALE
          chyba nie razem z "niekwaśnymi" składnikami kompostu - musi być inny kompost?
          btw.
          ma ludwik_13 też radę na organiczne odpady z kuchni tzw. bio ale te ugotowane
          (np. jarzyny z zupy) bo pono ich nie wolno kompostować a ja się pytam dlaczego -
          przecież to jest organiczne znaczy się rozkładalne?
          • surmia Re: Igły z sosen 19.10.07, 11:03
            Pewnie chodzi o to, że takie gotowane, pachnące zwabiają szkodniki - myszy,
            szczury itp. Ja na swój kompost wyrzucam takie gotowane. Kompost mam miodzio.
            Tylko kości, kawałków mięsa i różnych tłustości spod pieczeni nie wyrzucam na
            kompost.

            Igły przekompostowane są wspaniałe pod rododendrony. I inne kwaśnolubne. W
            zasadzie to pod te roślinki nawet świeze igły można wyłożyć. Ochronią przed zimą
            a do wiosny się prawie rozłożą.
            • feelek Re: Igły z sosen 19.10.07, 12:20
              Surmia napsala:
              "...Tylko kości, kawałków mięsa i różnych tłustości spod pieczeni nie wyrzucam
              na kompost..."
              kości, kawałków mięsa i różnych tłustości spod pieczeni?
              - mniam, mniam
              [:FelkówPies]
              a może Surmia nie ma psa?
              w Celestynowie czekają
              może nie zawsze
              najpiękniejsze
              ale przeeeeeeeeeeesympatyczne psiska
              a i korzyść dla pozbycia się rozmaitych przeleżeń lodówkowych
              • surmia Re: Igły z sosen 19.10.07, 12:47
                Surmia ma psa.
                Nawet w porywach dwa. Ale mój pies nie dostaje do jedzenia tłuszczu bo ma
                nadwagę. Niestety. Kości też nie dostaje, bo są niebezpieczne. To znaczy te z
                drobiu są niebezpieczne, a drobiu u nas idzie najwięcej. Za to psina dostaje
                kostki wołowe i wieprzowe. Bo lubi.

                Pozdrawiam FelkówPsa.
                • feelek Re: Igły z sosen 19.10.07, 14:08
                  Surmia ma psa w porywach?????
                  porywa psy??????
                • feelek wywiad z SurmiPsem 19.10.07, 16:31
                  pyt.: Surmia powiedziała:. "...Ale mój pies nie dostaje do jedzenia tłuszczu bo
                  ma nadwagę. Niestety. "
                  czy mółby to ...hm pies jakoś skomentować?
                  SurmiPies: zaraz tam nadwagę i dlaczego niestety. każdy ma to co lubi a ja lubię
                  swoją nadwagę
                  pyt.: a co pies na takie dictum: "Kości też nie dostaje, bo są niebezpieczne. To
                  znaczy te z drobiu są niebezpieczne..."
                  SurmiPies: jak każdy pies nie lubię jak się mnie traktuje przedmiotowo.czy bo to
                  takie trudne ogryźć taką kurzą łapkę i się nie udławić? banał.
                  pyt.: na koniec jeszcze i to: "...Za to psina dostaje
                  kostki wołowe i wieprzowe. Bo lubi...."
                  SurmiPies: sama prawda, no comments, może zacytuję Goettego:
                  "...lieber Gott, genau diese same."

          • muffinek2 Re: Igły z sosen 19.10.07, 14:23
            mam wieeeeeeeeeelka gore igiel w tym roku, po raz pierwszy zreszta,
            grabic toto (i zrobic kompost), czy zostawic jak lezy, a poniewaz
            dosypuje ziemie pod trawe na czesci dzialki, to sie te igly same pod
            ziemia rozloza?

            czy jednak zagrabic i zrobic kompost, mieszajac rozumiem z innymi
            organicznymi i zuzyc na wiosne pod to, co lubi kwasny odczyn?

            pomozecie? bo sama nie wiem
            • doomi Re: Igły z sosen 19.10.07, 14:30
              Przy takiej ilości jaką masz na działce to ja bym raczej spaliła.
              Na resztę niezgrabioną możesz nawieźć ziemi, ale pod warunkiem że to
              będzie minimum 10 cm. A tak w ogóle na mocno zalesionej działce nie
              ma co marzyć o cudnym trawniku, chyba że mnóstwo czasu i energii
              poświęcisz na jego utrzymanie potem.
              Czy Wam się naprawdę sosnowe igiełki tak świetnie przetwarzają w
              kompoście? Moje doświadczenia w tej kwestii są kiepskie. No i nie
              oszukujmy się, potem takiej ilości "kwaśnego kompostu" nie ma za
              bardzo gdzie zużyć. Chyba że ktoś ma plantację rododendronów wink

              A jeszcze mi się przypomniało, że ja czasami liśćmi i innym igliwiem
              wyrównuję sobie nierówności na działce...
              • surmia Re: Igły z sosen 19.10.07, 15:06
                doomi, bo do igiełek cierpliwość trzeba mieć. Albo Ty je albo one Ciebie.

                Ale naprawdę, jak ktoś ma rododendrony, borówki amerykańskie, wrzośce, azalie,
                hortensje, magnolie i inne takie kwasice, to takie igły mogą być pomocne. Znam
                jedną panią, która ma śliczne rododendrony i właśnie wykorzystuje igły jako
                ściółkę pod nimi.

                surmia porywa psy!!!!! o matko....co na to moje koty?
              • muffinek2 Re: Igły z sosen 22.10.07, 10:54
                nie zalezy ma na cudnym trawniku, ale chcialabym zeby jej troche bylo, bo teraz
                ziemia nosi sie niemilosiernie do domu, a tak mam nadzieje, ze trawa to by
                troche "zwiazala"

                rododendronow nie planuje, no moze kiedys jakies wrzosy, wiec raczej kwasior
                kompost odpada, ale dzieki za rady
    • feelek Re: Igły z sosen 30.10.07, 17:57
      właśnie przestały
      lecieć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja