Dodaj do ulubionych

Cinqueterremu - zagadki

18.10.08, 13:18
w "Rycerzu Niepokalanej" 9(591) z 2005 takie opowiadanko:

WSZYSTKO PRZETRZYMA"

"Panna Gertruda, nauczycielka, wytyczyła sobie bardzo prosty program: wydrzeć
dzieciom z serc wiarę.
Dziesięcioletnia Aniela była uczennicą klasy IVa. Pewnego dnia poprosiła
proboszcza, by pozwolił jej codziennie przyjmować Komunię świętą.
-Czy zdajesz sobie sprawę na co się narażasz? - zapytał.
-Księże proboszczu, proszę mi nie odmawiać!... Gdy przystępuję do Komunii
świętej, czuję się duchowo silniejsza. A przecież ksiądz proboszcz mi
powiedział, że powinnam dawać dobry przykłąd. abym to mogła czynić, potrzebna
mi wielka moc!...
Ksiądz proboszcz pozwolił, ale z pewnym niepokojem. od tego czasu w klasie IVa
jakby rozgorzało piekło. Nauczycielka wzięła sobie na cel Anielę. Pomimo, że
dziecko było zawsze przygotowane do lekcji, Gertruda obniżała jej stopnie i
bezlitośnie szpilkowała. Dziewczynka znosiła to z zadziwiającym męstwem.
Anielciu, czy to nie ponad twoje siły?- zapytał ją proboszcz.
Ależ nie, księże proboszczu!Pan Jezus cierpiał wiele więcej...Pluli na
Niego...Mnie to jeszcze nie spotkało.
Kilka dni przed Bożym Narodzeniem Gertruda rozpoczęła w klasie okrutną grę,
która jej zdaniem miała zadać śmiertelny cios dawnym "przesądom". Wycelowała
jak zwykle w Anielcię.
- Dziecko - powiedziała - jeśli cię rodzice wołają, co robisz?
-Przychodzę.
-Lecz wyobraź sobie, że oni wzywają twoją zmarłą babcię?
-Ona nie przyjdzie.
-A gdyby wołali babę Jagę albo Czerwonego Kapturka?
-Nie przyjdą - to są postacie z bajki.
- Wspaniale! Zrobimy próbę. Anielko wyjdź z klasy!
Dziecko wyszło.
-A teraz dzieci - powiedziała nauczycielka - wołajcie ją głośno! Wszystkie razem!
- Aniela! - Krzyczało z całych sił trzydzieści dziecięcych głosów. Aniela weszła.
-Widzicie więc moje dzieci. Jeśli ktoś jest - przychodzi gdy się go woła. A
jeżeli NIE ISTNIEJE, nie może przyjść. Czy jeszcze któreś z was wierzy w
Dzieciątko Jezus?"
-tak odezwało się kilka nieśmiałych głosów.
-A ty, Anielo, wierzysz jeszcze, że Dziecię Jezus cię słyszy, gdy je wzywasz?
-Tak, wierzę!
-Krzyczcie więc wszystkie razem: "Przyjdź, Dziecię Jezus!" - drwiąco
powiedziała nauczycielka.
Zapadło kłopotliwe milczenie.

zagadki:
1.na co się naraża Anielka?
2. w jakim kraju się to dzieje:A: w ZSRR, B: na Kubie, C: w IIIRP, D: w Korei
północnej,
3. kiedy?: A:w 1929,B: w 1959,C: w 1979,D: w 1999,E w 2019.
4.co się na końcu stanie z nauczycielką Gertrudą: A: nawróci się na
mahometanizm, B; nawróci się na katolicyzm i wstąpi do Betanek w Kazimierzu
Dolnym, C: dostanie medal : za krzewienie ateizmu i zostanie umieszczona w 10
pokojowej willi z dożywotnią emeryturą w wys. 10.000 zł przekazanej jej na
czerwonej poduszce przez koalicję PO i SLD? D: dostanie obłędu i zostanie
umieszczona w zakładzie?
5. jeśli pewna grupa osób w pewnym miasteczku wystosuje do stosownych władz
apel o poszanowanie uczuć i poglądów innych, gdy im się wydaje że te uczucia
są naruszane, to co się z tym apelem może stać? A: ląduje w koszu B: ląduje na
księżycu C: ...D:...


Obserwuj wątek
    • muffinek2 Re: Cinqueterremu - zagadki 18.10.08, 23:32
      feelek napisał:
      > 5. jeśli pewna grupa osób w pewnym miasteczku wystosuje do
      stosownych władz
      > apel o poszanowanie uczuć i poglądów innych, gdy im się wydaje że
      > te uczucia są naruszane, to co się z tym apelem może stać? A: >
      ląduje w koszu B: ląduje na księżycu C: ...D:...

      straszna historia?!, ale jeśli coś takiego się by stało to z całą
      pewnością trud uzyskania odpowiedzi mógłby się okazać jeszcze
      większy niż trud włożony w wystosowanie apelu, a o reszcie możliwych
      scenariuszy nawet nie wspomne (np. o tym co by mogło spotkać biedna
      Gertrudę)
      dlatego dalsza czesc tej historii dopisalam na Twojego maila
      • feelek Re: Cinqueterremu - zagadki 19.10.08, 00:55
        tak trochę nam zeszedł ten wątek w bok i komuś się wyda nie na temat...
        a co było dalej z nauczycielką Gertrudą?
        ale, ale:
        słuchajcie, bo syn mnie napomina, że sobie czytający pomyślą, że sobie to
        wszystko wymyśliłem, jeszcze raz: przepalcowuję z "Rycerza Niepokalanej" nr 9/2005,
        egz. znalazłem w przychodni w Falenicy w czwartek i myślę, że wydawca pisma
        będzie mi wdzięczny, że rozpowszechniam idee, które są w piśmie, myślę, ze to b.
        wartościowa lektura - pokazuje jak można myśleć w 2008, sorry w 2005 roku.
        ale czy to legalne, czy czasem nie naruszam jego praw?
        zakończenie opowiadanka przepalcuję jak kto to tu wyjaśni.

      • grzeg_sz_1 Re: Cinqueterremu - zagadki 19.10.08, 07:58
        muffinek2 napisała:


        > straszna historia?!, ale jeśli coś takiego się by stało to z całą
        > pewnością trud uzyskania odpowiedzi mógłby się okazać jeszcze
        > większy niż trud włożony w wystosowanie apelu, a o reszcie możliwych
        > scenariuszy nawet nie wspomne (np. o tym co by mogło spotkać biedna
        > Gertrudę)....


        domyślam się że sprawa jest bardzo dzieżka, tragiczna skoro początek jest
        publiczny, natomiast dalszy ciąg ściśle tajny big_grinbig_grin:


        A biedna Gertruda, to pewnie to pewnie białe niedźwiedzie na Wyspach
        Sołowieckich liczy
        • feelek Re: Cinqueterremu - zagadki 19.10.08, 12:58
          [cd. Gertrudy - wojującej ateistki przypadki]

          "Nagle Anielcia wyskakuje na środek klasy.
          - A więc dobrze! Będziemy Je wzywali.Wołajmy wszyscy razem: "PRZYJDź DZIECIę JEZUS!"
          Wszystkie dzieci zerwały się. Stojąc ze złożonymi rękami, z płonącymi oczami
          wezbranymi ufnością zaczęły krzyczeć: "PRZYJDź DZIECIę JEZUS!"
          Nauczycielka nakazuje przestać. Oczy ma utkwione w Anielkę. Nastąpiła chwila
          ciszy ciężkiej jak konanie. Przerwał ją ciężki głosik Anielci:
          -Jeszcze wołajmy!
          -Był to krzyk, od którego mogły runąć mury - opowiadała jedna z dziewcząt.
          Cicho otworzyły się drzwi. Całe światło dzienne zdawało się odbiegać ku drzwiom.
          Światło rosło, olbrzymiało, wreszcie przekształciło się w ognistą kulę, która
          rozchyliła się i ukazało się w niej Dzieciątko, tak zachwycająco piękne,jakiego
          jeszcze nigdy dzieci nie widziały. Dziecię uśmiechało się do nich, nic nie
          mówiąc. Po chwili znikło w ognistej kuli, która z wolna roztapiała się. Drzwi
          same zamknęły się cicho. dzieci zachwycone, z sercami uniesionymi radością, nie
          mogły wypowiedzieć słowa.
          Naraz przeraźliwy krzyk wdarł się w ciszę. Nauczycielka z dzikim wyrazem oczu wyła:
          -ON PRZYSZEDł!
          Gertruda wybiegła trzasnąwszy drzwiami. Anielcia spokojnie powiedziała
          -Widzicie! ON ISTNIEJE!. A teraz podziękujmy!
          Wszystkie dzieci z powagą uklękły i odmówiły Ojcze nasz, Zdrowaś Mario i Chwała
          Ojcu. Następnie opuściły klasę, gdyż właśnie odezwał się dzwonek.
          Wydarzenie nabrało rozgłosu. Rodzice kontaktowali się w tej sprawie z księdzem
          proboszczem.
          - Przepytałem wszystkie dzieci - mówił ksiądz proboszcz. - W ich opowiadaniu nie
          mogłem podchwycić najmniejszej niezgodności.
          Panna Gertruda dostała obłędu i została umieszczona w zakładzie."
          KONIEC
          ------------------------------------------------
          fascynujące dla mnie jest, że to opowiadanko NAPRAWDę ukazało się w naszych
          czasach, w XXI wieku.
          Zostało przez wydawcę czasopisma wybite na okładce pod tytułem, więc jego treść
          jest ważna nie tylko dla jego autorki, którą jest p. Lidia Grzebinoga.
        • feelek grzeg_sz_1'u: 19.10.08, 13:35
          grzeg_sz_1'u:
          wątek MIAł być o tym opowiadanku, chciałem się nim podzielić
          pozostałe jest nieważne, przynajmniej na razie
          podkusiło mnie btw.
          pzdr.
          f.

          • grzeg_sz_1 Re: grzeg_sz_1'u: 19.10.08, 14:05
            prawdziwie szatańska robotawinkwink

            a opowiadanie jak opowiadanie, czytałem i lepsze i gorsze

            również pozdrawiam
            • feelek Re: grzeg_sz_1'u: 19.10.08, 14:30
              nie chodzi mi o jakość opowiadania.
              wiesz dobrze p. grzeg_sz_1'u - odwracaczu istoty tematu.

              mnie imponuje co innego , a że grzeg_sz_1 tego nie widzi to wypowiem:
              dokładnie, żeby wyjaśnić do końca przewertowałem pisemko aby sobie wykluczyć
              taką okolicszność, że to jakieś archiwalium (?) z lat 1947(?) - 1987(?). Ja sam
              miałem taką Gertrudę ale w 1972 roku, ściślej w podstawówce w Warszawie.
              co prawda żadne złe jej na grzbiet nie wsiadło jak sobie z naszej wiary drwiła
              ale poza tym - wypisz wymaluj - Gertruda.
              mnie zjawisko publikowania podobnych jak ta przepalcowana przeze mnie bzdura,
              fascynuje z takiego powodu, że - jak rozumiem p. Grzebinoga, autorka, umieszcza
              tę akcję współcześnie. Stąd , moim zdaniem później, z czytania masowo takich
              bzdetów, biorą się opinie, że Polska ginie, że wiara tu u nas jest
              prześladowana etc.
              toż przyznasz grzeg_sz_1'u czysty absurd.
              z tego biorą się postawy jak kilku bliskich mi osób, ze w RP dzieje się źle etc.

              przy tym jeszcze:
              -w RP zapewne pod wieloma względami dzieje się źle
              - nikt nikomu nie powinien zabraniać tak myśleć ani tego głośić
              -ba, nikt nikomu nie powinien zabraniać wypisywać, publikować takich andronów
              jak opowiadanko p. Grzebinogi [wydane "za pozwoleniem Kurii ..." etc.]

              ja tylko chciałem to koleżeństwu z FJ przedstawić, że takie poglądy, moim
              zdaniem b. oryginalne są i o nich jak to zwykle na forum - podyskutować
              no bo może kto tu uważa inaczej?
              slvp.
              f.
              • grzeg_sz_1 Re: grzeg_sz_1'u: 19.10.08, 14:41
                feelek napisał:

                > ciach....
                >
                > ja tylko chciałem to koleżeństwu z FJ przedstawić, że takie poglądy, moim
                > zdaniem b. oryginalne są i o nich jak to zwykle na forum - podyskutować
                > no bo może kto tu uważa inaczej?
                > slvp.
                > f.
                Wielce Szanowny Trzymaczu Właściwej Lini Dyskusji big_grin
                Są takie poglądy, w Józku, Otwocku i Pcimiu Dolnym /o Górnym nie wspominając/.
                Są też dużo gorsze /jak i dużo lepsze/
                I co z tego wynika? W sumie nic.
                Mnie cieszy sytuacja w której każdy może głosić swoje poglądy, lepsze gorsze i
                nijakie.
                Tak samo można zacytować Czterech Pancernych i Psa, Stawkę Większą niż Życie /o
                nieśmiertelnym Stirlitz nie wspominając/ i dyskutować o historii.

                A przecież są osoby /środowiska/ które uważają że sposób przedstawienia lat
                39-45 tak jak w w/w pozycjach odpowiada prawdzie.
                I co z tego wynika? W sumie nic


                Z wyrazami szacunku.

                • feelek Re: grzeg_sz_1'u: 19.10.08, 17:55
                  Wielce Szanowny Panie Odwracaczu!
                  jeżeli W.Sz.P.O. nie widzi różnicy gdy kto komu wmawia takie banialuki to ja
                  zapytam WSPO aby mi powiedział gdzie, w której szkole, gminie,wsi, mieścinie
                  opisywana sytuacja ma miejsce
                  chętnie taką osobę bym poznał
                  ba wszystkie ekipy wszystkich TVNów/polsatów/trwamów tamby niechybnie
                  się zjawiły
                  inaczej psu na budę taka interwencyjna/śledcza telewizja by była
                  i na nic
                  powtarzam na nic
                  się nie przyda tu argument że 4 pancerni byli zakłamani
                  bo to tyczy zakłamanej historii
                  a to zakłamanej teraźniejszości
                  pole rażenia/zakażenia umysłów znacznie większe
                  zwłaszcza tych podatnych na robotę sekciarską
                  vide: Betanki w Kazimierzu, zastępy wyznawców RadiaMaryja
                  mnie też cieszy to z tymi poglądami, że można mieć różne
                  tu zgoda
                  tu to tak
                  ale chyba nie na to abym ja ich nie mógł krytykować
                  tych poglądów?
                  i jeśli dlaWSPO głoszenie takich poglądów to cytuję
                  " w sumie nic"
                  to ja się WSPO bardzo dziwię.
                  • grzeg_sz_1 Czuję się zakręcony jak lody włoskie:) 19.10.08, 18:19
                    Zacytowany tekst jest:
                    a) opisem rzeczywistej sytuacji
                    b) opowiadaniem (dla sprecyzowania - wytworem np. weny twórczej, tudzież
                    fantazji autorki)
                    • surmia lody włoskie to pikuś i małe miki... 19.10.08, 19:18
                      Zastanawiam się cały dzień po co drukuje się w XXI wieku takie
                      opowiadanka? Dla kogo one są przeznaczone?
                      Czy ktoś to czyta (poza feelkiem wink) i zastanawia się nad tym co przeczytał?
                      Czy autorka rzeczywiście wierzyła w to co pisała i czy po napisaniu to przeczytała?
                      I jeśli przeczytała, to czy choć chwilkę zastanowiła się, że może jednak nie, że
                      może właśnie wykonała tzw. krecią robotę?
                      I kto dopuścił to do druku. Gdziekolwiek. I czy przedtem to przeczytał.
                      Może akurat nie przeczytał, bo p. Lidia Grzebinoga pisze do "Rycerza" chyba na
                      stałe. Wyguglowała się.

                      A może to był jakiś konkurs na najciekawsze opowiadanie, wbijające w fotel i
                      umacniające wiarę, i było mało zgłoszeń? Może p. Lidia Grzebinoga ma taką
                      fantazję? Kim jest p. Lidia Grzebinoga?

                      Ja, w każdym razie, mam tak shock
                      • grzeg_sz_1 Re: lody włoskie to pikuś i małe miki... 19.10.08, 19:28
                        na tej samej zasadzie można napisać:
                        PO CO I DLA KOGO COKOLWIEK SIĘ DRUKUJE

                        Zazdroszczę feelkowi, ja czasami muszę czytać dużo gorsze teksty, może dlatego
                        jestem bardziej wyrozumiały big_grinbig_grin
                    • feelek Re: Czuję się zakręcony jak lody włoskie:) 19.10.08, 19:22
                      grzeg_sz_1 dał do wyboru:
                      "a) zacytowany tekst jest opisem rzeczywistej sytuacji"
                      gdzie - że niby?
                      b) druga wersja jest równie prawdopodobna jak pierwsza: z tym "wytworem weny i
                      fantazji" to jak nic Pan utrafił:
                      podobnie fajnie jest, jak kto w podobnych fantazjach porównuje sytuację w Polsce
                      do Białorusi,
                      albo kto w jakim opowiadaniu pisze, że to Polacy winni są temu ,że ich zabito w
                      Katyniu - wszak po co napadli na Rosję w 1612?
                      i czy wtedy nie mamy do czynienia z :
                      "opowiadaniem (dla sprecyzowania - wytworem np. weny twórczej, tudzież fantazji
                      autorki"?
                      • grzeg_sz_1 Re: Czuję się zakręcony jak lody włoskie:) 19.10.08, 19:31
                        feelek napisał:

                        > podobnie fajnie jest, jak kto w podobnych fantazjach porównuje sytuację w Polsce
                        > do Białorusi,
                        > albo kto w jakim opowiadaniu pisze, że to Polacy winni są temu ,że ich zabito w
                        > Katyniu - wszak po co napadli na Rosję w 1612?
                        > i czy wtedy nie mamy do czynienia z :
                        > "opowiadaniem (dla sprecyzowania - wytworem np. weny twórczej, tudzież fantazji
                        > autorki"?


                        ależ oczywiście, wtedy mamy do czynienia z opowiadaniem (dla sprecyzowania -
                        wytworem np. weny twórczej, tudzież fantazji autorki/autora.
                        I co w tym złego??

                        • twd Re: Czuję się zakręcony jak lody włoskie:) 19.10.08, 22:30
                          Feelku drogi, uważam że problem zacytowanego opowiadania można rozwiązac na
                          kilka sposobów:
                          Jeżeli kupiłeś pisemko przypadkiem ,nie bierz więcej do ręki.
                          Jeżeli wykupiłeś prenumeratę, zerwij ją.
                          Jeżeli jesteś właścicielem pisemka, zwolnij naczelnego.
                          Jeżeli jesteś Gertrudą, domagaj się honorarium za główną rolę.
                          Jeżeli żadne z powyższych, polecam reset fizyczny (np 10km w 40minut), lub
                          farmakologiczny (C2H5OH).
                          Czyżby anihilator wybiórczo zanihilował całą Twoją tolerancję?
                          Czy nie szkoda czasu na palcowanie takich opowiadań?
                          Ile fajnych rzeczy można zrobi w tym czasie....
                        • feelek Re: Czuję się zakręcony jak lody włoskie:) 19.10.08, 22:33
                          grzeg_sz_1 napisał:
                          "I co w tym złego??"

                          nie widzi Pan nic złego w kreowaniu psychicznie skrzywionych postaw? dawaniu
                          pożywki do tworzenia się chorych wizji rzeczywistości, widzących Świat jako
                          zagrożenie dla wartości które ktoś wyznaje?
                          zagrożenie ,które w oczywisty sposób nie istnieje?
                          albo inaczej - istnieje w wyobraźni autorki?

                          podobnie - nic w tym złego jak ktoś fabularyzuje historię w oczywisty sposób ją
                          fałszując?
                          nic w tym złego?
                          naprawdę?

                          no to sorry, excuses le moi, izwinitie Gospodin Grzieg_sz_1 ale stawia się Pan
                          na równi z tymi twórcami tych zafałszowanych filmów jak "4 pancerni i pies"
                          [one przynajmniej artystycznie były na poziomie, w odróżnieniu od opowiadanka p.
                          Grzebinogi]

                          • grzeg_sz_1 Wyszło szydło z worka :) 20.10.08, 07:33
                            Sz.P marzy się cenzura, bo nie widzę innego wyjścia aby uchronić społeczeństwo
                            przed
                            "kreowaniem psychicznie skrzywionych postaw; dawaniu pożywki do tworzenia się
                            chorych wizji rzeczywistości, widzących Świat jako zagrożenie dla wartości które
                            ktoś wyznaje; zagrożenie ,które w oczywisty sposób nie istnieje? albo inaczej -
                            istnieje w wyobraźni autorki"
                            Bo skoro samo ignorowanie takich postaw Sz.P nie wystarcza to zostaje tylko cenzura.
                            Sorki, ale przez 45 lat próbowano chronić społeczeństwo przed treściami
                            szkodliwymi, nie zdało egzaminu.
                            I proszę o wybaczenie, ale ja nigdy nie traktowałem "Czterech pancernych i psa"
                            jako filmu przedstawiającego prawdziwą historię II wojny światowej, na szczęście
                            miałem dobrych nauczycieli.
                            • feelek Re: rzeczywiście: "Wyszło szydło z worka :)" 20.10.08, 09:44
                              1. ja nigdzie nie napisałem żeby takich publikacji zabraniać.
                              nie widzi Pan różnicy między zabraniać a nie zgadzać się z przesłaniem?
                              2. nigdzie też nie napisałem że Pańskim zdaniem 4PiP to "film przedstawiający
                              prawdziwą historię II wojny światowej"

                              rzeczywiście:
                              "Wyszło szydło z worka smile"
                              w którą stronę mam razem z Panem skręcić?
                              może tak:
                              "VI miejsce Kubicy a bzdury zamieszczane na łamach wysokonakładowych pism
                              kształtujących opinię maluczkich?"

                              • cinqueterre Re: rzeczywiście: "Wyszło szydło z worka :)" 20.10.08, 17:37
                                Witam Panow : ) Opowiadanie mna tak mocna wstrzasnelo, ze dopiero
                                teraz odpisuje. Po pierwsze - jakie sa nagrody za prawidlowe
                                odpowiedzi? Czy mozna zadzwonic do przyjaciela lub zapytac
                                internautow o podpowiedz? A moze pol na pol? A tak powaznie, to
                                podziwiam Feelka, ktory czyta takie pasztety i w dodatku chce mu sie
                                to przepisac. Czy to nie heroiczny czyn? Bardziej mnie w sumie
                                nurtuje pytanie gdzie jest odpowiedz p. dyrektor SP2 na apel...
                                Chyba jednak na ksiezycu.
                                • feelek a czy ty Cinqueterre wiesz... 21.10.08, 00:26
                                  ... co z nudów można robić w takiej poczekalni?
                                  ja to zresztą traktuję poznawczo - Hasek czytywał nie takie piły [np. książki
                                  telefoniczne, rubryki ogłoszeń drobnych...] i jakie smakowite rzeczy mu z tego
                                  potem wychodziły!
                                  ja teraz trenuję palcówkę, każda rzecz jest dobra
                                  • grzeg_sz_1 w ramach przeglądu: 21.10.08, 08:09
                                    Nie wiem co jest lepsze, opowiadanie Sz.P feelka, czy też pomysły liberałów:
                                    wiadomosci.wp.pl/kat,9911,title,12-latka-bedzie-mogla-usunac-ciaze-w-domu,wid,10487034,wiadomosc_prasa.html
                                    Życzę miłej pracy.
                                    • feelek Re: w ramach przeglądu: 21.10.08, 09:31
                                      od rana
                                      odwracamy
                                      kota ogonem?
                                      najlepsze w tym jest, że są jeszcze konserwatywni liberałowie.
    • muffinek2 Re: Cinqueterremu - zagadki 23.10.08, 15:42
      feelku i cinqueterre - wyslalam do Was maila na maile gazetowe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka