Gość: Wampir
IP: *.dip.t-dialin.net
25.06.04, 22:26
Odkryłem dzisiaj fajną rzecz w swoim Golfie III. Fachowcy od motoryzacji na
pewno się uśmieją, ale dla mnie to novum. Dzisiaj w dobie czujników deszczu
ten patent to anachronizm, ale moim zdaniem sprawdza się znakomicie.
Chodzi o regulację prędkości wycieraczek w VW. Mozna wpływać na częstotliwość
pracy wycieraczek za pomocą prostego patentu:
- przełączamy wycieraczki na okresowe działanie, cofamy na "zero", wybieramy
zadowalającą nas częstotliwość pracy (po prostu patrzymy, kiedy szyba staje
się pełna kropel), włączamy znowu na okresowe działanie. Wycieraczki
pamiętają liczbę sekund wybraną przez nas na "zero" i gotowe.
Prawda, że proste. A nawet lepsze od czujnika deszczu, ponieważ to my, a nie
elektronika ma wpływ na pracę wycieraczek. Już widzę, co się dzieje w
samochodzie, kiedy taki czujnik zacznie fiksować, jak każda elektroniczna
rzecz.
Chociaż tym patentem też pewnie zawiaduje elektronika. Ale na pewno prostsza
niż w przypadku czujnika deszczu. Ciekawe, czyj to patent?