Dodaj do ulubionych

Poślizgi...

23.10.04, 22:12
Witam!
Jestem amatorem jazdy sportowej... chciał bym nauczyc sie kontrolowanego
poslizgu w moin oplu vectra jak powszechnie wiadomo to przednionapedowka, czy
ktos moze ma jakies doswiadczenie z poslizgami ... jak sie uczyc? jak
cwiczyc?
Za odpoweiedzi z gory dzieki!pozdrawiam Darek
Obserwuj wątek
    • Gość: MaciekS Re: Poślizgi... IP: *.mad.east.verizon.net 23.10.04, 23:13
      Zablokuj kola hamulcem. Bedziesz w poslizgu. Problem w tym ze z tego poslizgu wychodzisz tylko
      odblokowujac kola. Najlepsze emocje sa na zakrecie. Wiadomo ze kazdy przednionapedowiec to
      podsterowny szajs (wybacz). Sportowe samochody sa w zasadzie tylnonapedowe lub 4x4. Owszem jest
      liga
      fanatykow scigajaca sie przednionapedowacami (glownie Hondami), ale sa rozne opinie na ten temat i
      nie chce ich
      przytaczac, bo zaraz rzuci sie stado naiwniakow.

      Jesli chcesz bawic sie poslizgami to uzywaj hamulca i gazu jednoczesnie. Niektorzy powiedza ze
      zaciagasz reczny hamulec. Tak to jest technika dla chlopcow w dresach. Ta technika robi sie tzw.
      "baczki" na niskich predkosciach. Jesli chcesz brac zakrety w poslizgu kontrolowanym przy dosc duzych
      predkosciach to robi sie to z
      uzyciem glownego hamulca i gazu jednoczesnie. Cala sztuka polega na wyprowadzeniu tylka
      samochodu z przyczepnosci podczas gdy przod bedzie mial przyczepnosc. W ten sposob mozna
      skompensowac
      podsterownosc. Mozna tez jeszcze podregulowac hamulce (niestety nie w kazdym samochodzie ale w
      rajdowych napewno) by hamulce na przedzie braly mniej w stosunku do tylnych.

      Na internecie znajdziesz cala fure materialow o najbardziej zlozonych technikach jazdy i w jakich
      samochodach sie ich uzywa. Najlepiej zaczac od przyzwyczajania sie uzywania gazu i hamulca
      jednoczesnie prawa i lewa noga. Zaczynaj ostroznie, bo naogol zabiera cale lata by lewa noge
      przyzwyczaic do delikatnego poslugiwania sie hamulcem. Niestety sprzeglo obsluguje sie zwykle duzo
      brutalniej niz hamulec i lewa noga "pamieta" o tym. Obiema nogami operuje sie na kazdym zakrecie...
      jesli chesz jezdzic jak rajdowy kierowca. Obecnie chyba kazdy wygrywajacy rajdowiec uzywa obu
      pedalow trzymajac rownowage samochodu na zakretach. Z pewnoscia do takich nalezy Schumacher.
      Samochod mozna skrecic praktycznie uzywajac tylko gazu i hamulca. Tak naprawde nie jest potrzebna
      kierownica... ale to dopiero na odpowiednim poziomie umiejetnosci :-)

      Jedna z trudniejszch technik do ktorej nalezy dorosnac latami to operowanie wszystkimi trzema
      pedalami naraz. Tak jest prawa noga jednoczesnie hamuje i otwiera przepustnice. To technika
      obnizania biegow z jednoczesnym hamowaniem zwykle przed zakretem. W dodatku sprzeglo wyciska
      sie dwa razy przegazowujac na biegu jalowym. Przegazowuje sie krotko (z angieska nazywa sie to "blip
      the throttle") by wyrownac obroty do nizszego biegu. Bez tej techniki sprzeglo szybko sie zniszczy.
      Poza
      tym w wielu wyscigowych samochodach na tory mozesz znalezc skrzynie... bez synchronizatorow.
      Wprawni kierowcy wyscigowi potrafia tak operowac obrotami ze zmiany moga dokonac... bez sprzegla.
      Nikomu jednak tego nie polecam. Naprawa skrzyni jest uciazliwa i kosztowna.

      Cwiczenia poslizgow na malych predkosciach polecam na tzw. skidpadz'ie. Ponoc Opel w Warszawie
      takie kursy organizuje na Bemowie. Jednak po postach ludzi na tym forum mam przekonanie ze jest to
      po to by straszyc raczej chetnych kierowcow niz nauczyc panowac nad samochodem w poslizgu. Duzo
      lepsze rezultaty
      daje szkola BMW... ale nie wiem czy jest dostepna w Polsce.

      Oczywiscie nie miej watpliwosci ze hamulce i opony koncza sie dosc szybko przy jezdzie w poslizgach.
      Zima na parkingu jest duzo lepszym okresem dla eksperymentow ;-)

      Powodzenia,
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka