nousecomplaining
19.07.21, 15:59
next.gazeta.pl/next/7,172392,27326483,gotowi-na-fit-for-55-sa-nowe-propozycje-ke-ws-klimatu-duze.html
„Od 2030 roku średnie emisje w przypadku nowych aut mają być niższe o 55 proc. w porównaniu z obecnym rokiem, a od 2035 roku samochody mają być już zeroemisyjne. To oznacza, że za 14 lat w UE będzie de facto obowiązywać zakaz rejestrowania nowych samochodów z napędem spalinowym.”
Myślicie, że faktycznie tak będzie? To już za 14 lat. A co z cenami aut „trujących”? Przecież koncerny będą je produkować, dopóki się da, i je sprzedawać. A jak już nie będą mogły, to może ceny naszych spalinowych używek wzrosną, bo nowego już nie kupisz? BTW nie wierzę w zbudowanie w tak krótkim czasie infrastruktury zapewniającej bezproblemowe przemieszczanie się elektrykami. No i ich ceny raczej nie będą spadać. Surowce używane do produkcji baterii litowo-jonowych będą coraz droższe, bo jest ich mało. „Ekologiczność” ich stosowania dość problematyczna. Gdzie będziemy utylizować te miliony baterii zużytych baterii? Wyślemy w kosmos statkami Muska?