Czytam takie kolejne "njewsy":
wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,33008486,bedzie-nowa-ameryka-trump-pokazuje-mape-i-zapowiada-zmiany.html#s=BoxPWDImg2
I się zastanawiam...
Czy on jest taki cwany - czyli zajmuje ludzi dyskusjami o pierdołach i to takich, na które nawet nie ma realnie wpływu - a w tle robi kase, dzieli, rządzi...
Czy może jest już tak oderwany od rzeczywistosci, ze to realnie wapada mu do głowy,zjamuje, ciekawi i autentycznie takie ma cele... a cala reszta - robienie kasy, burdel swiatowy, itd... to ludzie w jego otoczeniu, ktorzy rzadza mniej lub bardziej w jego imieniu i czasem musza ewentualnie gasic takie "pozary".
Za +/- 2 miesiące wybory, paliwo drogie, chyba nic z gospodarczych obietnic nie udało się realnie zrealizować, raczej, jak się weźmie większość grup społecznych pod uwagę, to prawie każdej z jakiegoś nowego, Trumpowego powodu jest gorzej, a realnie lepiej bardzo malutkiej grupie elit. - i im bardziej elitarna, tyle lepiej sie jej dzieki niemu wiedzie.
I doprawy nie wiem co o nim mysle... tak mu na głowę siadło czy taki cwany?