Dodaj do ulubionych

Inwestowanie w nieruchomości

31.03.11, 19:04
Tak po innym wątku mnie natchnęło. Czy mając kredyt na dom czy mieszkanie, które zamieszkujecie (nawet na część tej nieruchomości) zdecydowalibyście się na zakup małego mieszkania na wynajem, ale biorąc kredyt. Czy nie jest to za duże ryzyko? Wiem, mieszkanie można wynająć. Czy ktoś tak robi?
Obserwuj wątek
    • anias29 Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 19:19
      Ja tak robię, kupiłam sąsiadującą z moim mieszkaniem kawalerkę i wynajęłam.
    • mal-foj Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 21:10
      Gdybym miała już mieszkanie powiedzmy "docelowe", to mogłabym się skusić na taką opcję. Ale w razie czego muszę mieć pełną zdolność kredytową, gdyby trafiło się coś fajnego dla nas.
      • hellusia Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 21:21
        tak, jedno kupiłam za gotówkę i wynajmuję, a teraz
        zastanawiam się nad kolejnym na kredyt hipoteczny ale nie na 100% kredyt
        • pulcino3 Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 21:27
          Czasem grunt pod budowę/działka budowlana, też jest korzystną "lokatą".
      • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 10:36
        mal-foj napisała:

        > Gdybym miała już mieszkanie powiedzmy "docelowe", to mogłabym się skusić na tak
        > ą opcję.

        My od prawie 4 lat mamy docelowe. Taki pomysł troche kusi, ale też wielki kredyt przeraża.
    • iza1973 Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 21:29
      ja bym się nie zdecydowała. mam jeden solidny kredyt i gdybym miała drugi, nawet teoretycznie spłacany przez wynajem, to nie spałabym spokojnie. wiem że wiele osób wylicza że przy kupnie na wynajem kredyt może spłacać się sam, ale patrząc po znajomych którzy mają mieszkania na wynajem, widać, że wcale nie zawsze bierze się z wynajmu tyle ile by się chciało, są dodatkowe koszty utrzymania mieszkania, koszty awarii, lokatorzy też są różni, czasem mieszkanie stoi puste przez kilka miesięcy a kredyt trzeba płacic... do tego jeżeli kredyt jest w walucie to też różnie bywa - choćby rata rośnie a kwota z najmu nie. do tego slyszalam że od przyszlego roku zmieniają się jakoś przepisy dotyczące najmu (chyba znika pojęcie najmu okazjonalnego), więc cała zabawa jest moim zdaniem bardzo ryzykowna.

      Finanse osobiste kobiecą ręką
      • zosia711 Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 21:41
        Myślę, ze za gotówkę nie opłaca się.
        trzeba by obliczyc (ale ja jestem w tym kiepska) czy nie byloby korzystniej ulokowac pieniadze na procent. Mieszkanie na wynajem to rowniez puste miesiące, remonty, podatek itd

        Na kredyt, jeżeli nie ma się innego. Ale tu rowniez zalezy od miejscowości, wielkości zysku z wynajmu. Bo może być tak,że zarabiać będzie tylko bank na odsetkach, a z wynajmu nie starczy na spłate kredytu.
    • ogromna_carla Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 21:50
      U mnie kolejność była inna najpierw kupiłam mieszkanie na wynajm i z niego spłacałam kredyt. (Kredyt był na 65% wartości mieszkania kwota z wynajmu pokrywa wszytkie koszty mieszkania i kredytu - nawet ubezpieczenie). Następnie kupiłam mieszkanie, w którym obecnie mieszkam w większości na kredyt. Niestety nie jest to mieszkanie docelowe i za 4-5 lat będę się musiała przeprowadzić do czegoś większego. Jednak nie zamierzam sprzedać obecnego mieszkania tylko zostawić go na właśnie taką inwestycję "na stare lata".
    • mareszka Re: Inwestowanie w nieruchomości 31.03.11, 22:49
      Koncepcja wyszła ode mnie i zamierzam jej bronić smile

      Podam dwa przykłady z własnego ogródka:
      Po studiach postanawiamy razem zamieszkać (7lat temu to było?). Nie ma żadnej babci wybierającej się na tamten świat, bogatej ciotki ani niczego co mogłoby nam zapewnić bezstresowo dach nad głową. Zarabiamy kiepsko, ale pracowicie dorabiamy. Cena mieszkania brzmi dla nas jak wyrok: 80 tyś (trzypokojowe mieszkanie, na "dobrym" osiedlu, duże miasto - Łódź). Wtedy od tej kwoty dosłownie kręciło mi się w głowie. Jakimś cudem dostajemy kredyt (wtedy banki były dużo bardziej wymagające niż teraz), potem przewalutowujemy kredyt na franki, płacimy 300-400zł zależnie od kursu franka. I wtedy uważamy, że to dużo!

      Ponieważ pilnie oszczędzamy powstaje sumka, którą należy gdzieś ulokować. W oko wpada mi ogłoszenie o sprzedaży garażu. 16 000, mąż mówi, ze na głowę chyba mi się rzuciło, bo samochodu nie mamy przeforsowuję jednak mój plan finansowy. Kupujemy garaż, zaraz go wynajmujemy (i zgłaszamy do US jakby ktoś był ciekaw), daje nam to średnio 150 zł miesięcznie. Bierzemy bardzo mało, ale nasz najemca za Chiny Ludowe w związku z tym nas nie opuści i remonty sam robi.

      Po drodze trafia się okazja, kupujemy 3ha roli za dwie dychy po prostu jako obligacje.

      Potem pojawiają się dzieci. Mieszkanie zaczyna być dla nas za małe. Postanawiamy budować dom. Po rodzinie mamy kawałek działki pod miastem - ogromny skarb! Ja teraz nie pracuję, mąż na państwowym, dochody średnia krajowa + funkcja przynosząca nieregularne dochody. I teraz nagle okazuje się że przy czterech osobach w rodzinie i jednej pracującej jednak dostajemy kredyt na budowę domu! Normalnie cud. Dzieje się tak ponieważ analityk liczy nasz majątek: mieszkanie 250tyś, garaże 2x25 000, ziemia 150 000 (sic!). Jesteśmy cholercia półmilionerami! A do tego jeszcze "spadkowa" działka, na której chcemy się budować. Poza tym analityk przyjmuje do wiadomości nasz plan finansowy: wynajem mieszkania wpływy 1300 netto, garaż 200 netto, zabezpieczenie z całego majątku.

      Studenci (wynajmuje od nas 4 chłopaków) + garaż =1500, trzeba uczciwie odjąć kredyt na mieszkanie 300, więc nasz horrendalny kredyt kosztuje nas dzięki tym piramidkom 2000 - 1200=800zł. Za tę kwotę wybudowaliśmy piękny dom. W sam raz dla nas. I jest bosko wink. Mamy dwa kredyty i nie boję się ich, bo zgromadziliśmy trochę "tłuszczyku", w razie kryzysu jest z czego chudnąć. Można sprzedać to lub owo jakby co. W najgorszym razie kierując się kalkulacjami analityka po sprzedaniu naszych nieruchomości mamy dom na czysto bez hipoteki i jeszcze ze stówkę na wykończeniówkę.

      I jestem bardzo dumna z tego pomysłu na finanse. big_grin Kiedyś grałam na giełdzie. Z dobrymi rezultatami, rzecz w tym, że wyjściowo miałam trochę ponad 10 000. Więc szału nie było. A nasze nieruchomości nie dość, że niesamowicie pomnożyły swoją wartość, to jeszcze płacą za siebie kredyty i za dom nasz wspaniały. Czasem sobie żartujemy za ile można by dom wynająć he he. Na bank więcej niż 800 wink Więc jeszcze w najgorszej niedoli nasz dom może nam dać utrzymanie (albo spłacać kredyt za kolejny, jeszcze piękniejszy dom big_grin)

      I głęboko wierzę, że tendencja na rynkach się utrzyma. Jeśli nie będzie jakiejś wojny, rewolucji. Bo gonimy Europę. Może ciut pomalutku, ale kierunek jest całkiem niezły (jak porównuję np pensje sprzed 4-5lat). No to i nieruchomości wyrównają przecież i koszty najmu.

      Ostatnio też myślę o tym, że dzieciom coś zostawimy. Że będą mieli z tego jakiś grosik na start, albo jeśli się zrobią wredne, na emeryturze pojedziemy dookoła świata!
      • tessla81 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 08:52
        my też tak robimy, moim zdaniem się opłaca gdy:

        1. okazjonalna cena kupna
        2. lokalizacja odpowiednia do wynajmu

        3.idealnie jak to mieszkanie za ścianą

        od tego właśnie zaczęło się nasze oszczędzanie, że rok temu wiedzieliśmy że kupimy mieszkanie sąsiada zza ściany.
        mamy własną hipotekę i bierzemy drugą na kawalerkę
        przy czym rata za kawalerkę wyniesie 700-800zł/mc
        wynajem za min 1500 z opłatami - centrum Wrocławia - 38m
        umowa przedwstępna podpisana, zdolność jest,
        stres też ale naprawdę się nam okazja trafiła
        więc próbujemy - okna zamówione itd

      • araceli Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 09:06
        mareszka napisała:
        > Cena mieszkania brzmi dla nas jak wyrok: 80 tyś
        (...)
        > analityk liczy nasz majątek: mieszkanie 250tyś,
        (...)
        > I głęboko wierzę, że tendencja na rynkach się utrzyma.

        Wiara, że w ciągu najbliższych kliku lat ceny nieruchomości kolejny raz się potroją jest moim zdaniem wielką naiwnością.
        • naturella Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 09:11
          Nie, nie kupiłabym drugiego mieszkania na kredyt. Dlatego, że w razie choćby dwumiesięcznego przestoju w wynajmowaniu mieszkania rata do spłaty kredytu byłaby zbyt duża.
          • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 09:48
            Pomysł wydaje się sensowny, ale ja właśnie obawiam sie przestoju i problemów z wynajmującymi. Moi rodzice kiedys tak zrobili, kupili sobie nowe mieszkanie, a stare (3 pokojowe) wynajęli. Bywały problemy z wynajmującymi, czasem mieszkanie bylo puste przez 2 miesiące, ogólnie to wynajmowali przez chyba 5-6 lat. Potem mieszkanie sprzedali.

            Obawiam sie, że w naszym przypadku to byłaby kwota: 1400 zł nasz kredyt plus 1600 zł na nieruchomość, która wynajęłabym za max 800 zł (kawalerka w Trójmieście).

            Piszcie, ciekawa jestem waszych opinii i konkretów. smile
            • anias29 zuzanna56 01.04.11, 10:20
              > Obawiam sie, że w naszym przypadku to byłaby kwota: 1400 zł nasz kredyt plus 16
              > 00 zł na nieruchomość, która wynajęłabym za max 800 zł (kawalerka w Trójmieście
              > ).

              Zuzanna, jak wyżej napisałam, 1,5 roku temu kupiłam kawalerkę za ścianą i wynajęłam.
              Na pewno orientujesz się w cenach sopockich nieruchomości i domyślasz się, że w przypadku najmu długoterminowego na ratę kredytu nie wystarczywink Można za to w ciągu roku akademickiego wynajmować studentom (kawalerka mieści się 10 minut piechotą od uniwerku), a w sezonie turystom - wtedy zwraca się z nawiązkąsmile
              Tyle, że wynajem turystom to tak naprawdę dodatkowa praca - nie ma nic darmo heh.

              Ponieważ kawalerka mieści się za ścianą naszego mieszkania, w przyszłości możemy połączyć ją z naszym. Lub ulokować dziecko, kiedy dorośnie. Lub sprzedać. Lub wynajmować, żeby "dorobić" do emerytury. Możliwości jest sporosmile
              • zuzanna56 anias29 01.04.11, 10:31
                Gdybym ewentualnie kupowała (ale raczej nie) to na pewno nie byłby to Sopot, tam ceny są zabójcze. Ale racja, takie miejsce jak Sopot, gdzie mozna wynając turystom, ale też studentom, bo uniwerek jest blisko, to super lokalizacja.

                Pomysł mieliście dobrysmile
                • anias29 zuzanna56 01.04.11, 11:34
                  > Pomysł mieliście dobrysmile

                  Mam taką nadziejębig_grin
        • mareszka Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 10:16
          > Wiara, że w ciągu najbliższych kliku lat ceny nieruchomości kolejny raz się
          > potroją
          jest moim zdaniem wielką naiwnością.

          Pisząc tendencja nie miałam na myśli procentów, a jedynie samego wzrostu. Społeczeństwo zamożnieje. W obecnych czasach już coraz mniej osób po założeniu rodziny mieszka z rodzicami, mieszkania są potrzebne, a przybywa ich zbyt wolno. Poza tym nowe mieszkania są dla wielu zbyt drogie, więc wzrasta popyta na rynek wtórny, ergo ceny wolniej czy szybciej będą rosły. I w dłuższej perspektywie rozziew między "skarpetą", a porządną inwestycją będzie coraz większy.

          Jak dla mnie trzeba załapać się na ten pociąg, zanim odjedzie. Kiedy dogonimy Europę ceny się ustabilizują. Łatwiej będzie robić plany finansowe, trudniej zostać milionerem.
          • araceli Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 10:23
            mareszka napisała:
            > Pisząc tendencja nie miałam na myśli procentów, a jedynie samego wzrostu.

            To ciekawe, że widzisz tendencję kiedy ceny mieszkań właściwie spadły big_grin
            • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 10:40
              araceli napisała:

              > To ciekawe, że widzisz tendencję kiedy ceny mieszkań właściwie spadły big_grin

              Oj, spadły w ciągu ostatnich 3-4 lat...
              Ja się ciesze, że fajnie nam sie udało sprzedać mieszkanie i kupić dom po jeszcze dobrej cenie.
              Teraz byśmy tyle za mieszkanie nie dostali.
          • karolinek Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 17:22
            > Pisząc tendencja nie miałam na myśli procentów, a jedynie samego wzrostu. Społe
            > czeństwo zamożnieje. W obecnych czasach już coraz mniej osób po założeniu rodzi
            > ny mieszka z rodzicami, mieszkania są potrzebne, a przybywa ich zbyt wolno.

            To jak już o tendencjach rozmawiamy, to nie zapomnij o ujemnym od lat przyroście naturalnym.
            A to też za te 15- 20 lat przełoży się na zapotrzebowanie mieszkań...
        • kobieta_polujaca Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 10:35
          Owszem kolejny boom możliwy jest dopiero za kilkanaście lat ale już pewnie nie w takiej skali, demografia nie kłamie. Ale to tylko moje spekulacje. Mieszkania za chwilą zaczną spadać. Wyż lat 80 już kupił to co miał kupić. Kolejna fala za około 20 lat z tą różnicą, ze już będzie miała zaplecze mieszkalne po dziadkach lub rodzicach.
      • jamesonwhiskey Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 16:23
        > Bo gonimy Europę

        szczegolnie wyludniajaca sie lodz , zwana kalkuta europy
        piekna opowiasta tylko jakos tak nijak sie ma do dzisiejszej sytuacji

        > No to i nieruchomości wyrównają przecież i koszty najmu.

        nieruchomosci to sie jakby wyrownaly az za bardzo
        porownujac ceny do krajow sasiedznich to w pl raczej jest masakra cenowa


    • joanna_poz Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 09:59
      nie.

      mogliśmy zatrzymać mieszkanie i przeznaczyć je na wynajem, jak kupowaliśmy dom.
      ale też nie zdecydowaliśmy się.
      • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 10:35
        My też 4 lata temu sprzedalismy mieszkanie. Dom kosztował łącznie z całym wyposażeniem dwa razy tyle co wtedy 3 pokojowe ładne mieszkanie na trójmiejskim osiedlu, dom oczywiście nie w mieście, ale bliziutko. Obawialiśmy się wielkiego kredytu, nawet gdybysmy za wynajem mieszkania cos tam dostawali, nawet nie wiem czy byłaby to połowa raty, trudno powiedzieć.
        • joanna_poz Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 11:32
          my też uznaliśmy, że jednak wolimy mniejszy kredyt, z którym spimy spokojnie i wykonczenie domu za gotówkę niż zostawianie mieszkania z niepewnymi dochodami za wynajem + większy kredyt.
    • tequila_sunrise78 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 11:14
      My swoją pierwszą kawalerkę (33 m2) w Łodzi od 5 lat wynajmujemy, a sami przenieśliśmy się do 3 pokoi (71 m2). Wynajmujemy za średnią cenę (i po odjęciu podatku) zostaje na spłatę kredytu. Kawalerkę kupiliśmy za 1/3 ceny dzisiejszej (ale minęło 7 lat) i myślę, ze za co najmniej tyle co dziś jest warta to sprzedamy ją i za 3-4 lata.
      Remonty nie są takie uciążliwe - u nas w zasadzie przez te 5 lat raz malowaliśmy ściany (dokładnie 2 tygodnie temu, bo zmieniał sie wynajmujący) i koszt malowania to 100 zł robocizna + farby około 100 zł.
      Wynajmuję do tej pory zawsze parze studentów. Na razie się nie zawiodłam.
      Dziś kupiłabym, gdyby była okazyjna cena za mieszkanie i najlepiej z niskim czynszem, 2 pokoje w małym metrażu w okolicy z dobrym dojazdem do uczelni i centrum.

      • ksiezniczkaa Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 11:44
        przymierzam sie do budowy domu, mam mieszkanie 2 pok blisko uczelni, centrum w Krakowie, zdecydowalam sie jednak sprzedac a nie wynajmowac gdyz nigdy nie wiadomo co bedzie za 5,10,15 lat, wole spokojnie spac bez kredytu na dom
        • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 12:22
          To mam jeszcze jedno pytanie do osób, które zainwestowały w nieruchomość na kredyt.

          Czy mieszkanie, w którym teraz mieszkacie, jest w jakiejś części na kredyt czy jest już spłacone a może odziedziczone? Czy jest docelowe? Czy nie jest dla was teraz za małe? Jaką część dochodów wydajecie na spłatę tej nowej nieruchomości (bo mimo wynajęcia coś pewnie dopłacacie)?
          • tessla81 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 13:13
            u nas jeszcze w toku... wniosek kredytowy i itd ale wygląda to tak:

            nasze mieszkanie 60 m - rata 1300 pln/mc jeszcze 28lat
            metraż ok (2+1)
            kawalerka 700-800 pln/mc w zależności który bank wybierzemy
            wynajem 1500 to kwota z opłatami (38m)
            opłaty kawalerka całość max 400/mc - my je płacimy

            teraz odkładamy na remont,
            ale od dnia wynajmu będziemy odkładać na nadpłaty kredytu na kawalerce
            rocznie odkładamy 25tyś z czego 20tyś będzie szło na kawalerkę 5tyś rezerwa
            obie raty 1300+800= 2100 to ok 1/4 dochodu, nie liczę tu wynajmu same pensje

            kupujemy kawalerkę żeby mieć z kwoty wynajmu później taką 2 emeryturę

            • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 13:27
              Bardzo ci dziękuję za konkretną odpowiedź smile

              Czyli dochody około 8,5 tysiąca a kredyty około 2 tysiące. Ale faktycznie z tych 2 tysięcy powiedzmy że z 500-700 zł trzeba odjąć bo będzie wynajem, tak? Dobrze rozumiem?
              • tessla81 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 13:38
                dochody tak,
                wynajem za 1500 płaci wynajmujący
                my płacimy rachunki ok 400
                i ratę 800.
                1500 - (800+400) = 300 powinno zostać ale grunt żeby nie dopłacać,
                teraz ma wychodzić na zero,
                na emeryturce ma być na czysto cała cena wynajmu smile

                chyba że wygramy w totka spłacimy obie hipoteki
                połączymy oba mieszkania i będziemy się ganiać po 100 metrach smile
                • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 14:05
                  tessla81 napisała:

                  > 300 powinno zostać ale grunt żeby nie dopłacać,
                  > teraz ma wychodzić na zero,

                  I dobrze smile

                  > chyba że wygramy w totka spłacimy obie hipoteki
                  > połączymy oba mieszkania i będziemy się ganiać po 100 metrach smile

                  My mamy teraz 130m2, ale na 4 osoby, nie jest to za dużo, raczej w sam raz. Na 65m2 było nam w 4 osoby troche ciasno.

                  Fajne macie pomysły smile Ja jednak ostrożna jestem. Dochody mamy wyższe ale dwoje dzieci.

                  Tak tylko tu pytam wink smile
          • joanna_poz Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 13:21
            > To mam jeszcze jedno pytanie do osób, które zainwestowały w nieruchomość na kre
            > dyt.
            >
            > Czy mieszkanie, w którym teraz mieszkacie, jest w jakiejś części na kredyt czy
            > jest już spłacone a może odziedziczone? Czy jest docelowe? Czy nie jest dla was
            > teraz za małe? Jaką część dochodów wydajecie na spłatę tej nowej nieruchomości
            > (bo mimo wynajęcia coś pewnie dopłacacie)?

            ale co ci dadzą odpowiedzi na te pytaniasmile?

            ja mogę odpowiedzieć za moją siostrę.

            > Czy mieszkanie, w którym teraz mieszkacie, jest w jakiejś części na kredyt czy
            > jest już spłacone a może odziedziczone? Czy jest docelowe?

            mieszka z dużym domu, docelowym, na kredyt.
            nie jest dla niej za małe.

            Jaką część dochodów wydajecie na spłatę tej nowej nieruchomości
            > (bo mimo wynajęcia coś pewnie dopłacacie)?

            kupiła 2 mieszkania w bydunku, typowo budowanym na wynajem.
            raty kredytowe spłaca z najmu. nie dokłada.
            ale też poki co nie zarabia.
            • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 13:27
              Tak po prostu pytam.
    • volta2 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 14:23
      ja byłabym skłonna zainwestować, tylko mam jeden dylemat
      mianowicie - własne dzieci.

      co zrobić w sytuacji, gdy dziecko się wyprowadza, żeni? i szuka mieszkania a ja w tym czasie radośnie daję ogłoszenie o wynajmnie kawalerki?

      trochę to dziwne, co?

      sama mam dodatkowe mieszkanie, wynajmuję poniżej realnej wartości, ale zależy mi na braku przestoju - ale już dziś się zastanawiam, co będzie jak dzieci dorosną?
      podarować im to mieszkanie, ukryć je przed nimi? sprzedać i przehulać a im kazać dorabiać się od zera? sprzedać i podzielić na 2?

      to wtedy diabli biorą cały plan inwestycyjny, z drugiej strony żeby diabli nie wzięli musiałabym mieć trzy takie kawalerki, dla każdego po jednym i tę trzecią na wynajem.

      sama pamiętam jak myśleliśmy o ślubie, wynajęciu mieszkania a w tym czasie developer przekazywał naszym teściom mieszkanie świeżutko wybudowane. prosić o nie nie wypadało sytuacja była przedziwna, tym bardziej że to się zgrało w czasie.

      oczywiście podziwiam asertywność tych rodziców asertywność, którzy umieliby od własnych dzieci kasować kwotę rynkową za wynajem takiego mieszkania. ale ja bym nie umiała.
      • eulalia-vol Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 18:35
        Mam mieszkania, które wynajmuję i z tego spłacam kredyt za dom, nie całkiem starcza, trzeba trochę dołożyć. To sytuacja komfortowa. Mieszkania mam w różnych miastach, bo się przeprowadzaliśmy, a poprzednich nie sprzedawaliśmy. Zaczynaliśmy od mini – kawalerki. Mam mieszkanie w Łodzi, i prawie wcale nie ma z tego dochodu, studenci płacą po 250 zł, mieszka 4 w dużym mieszkaniu w centrum. a dość długo było puste, żadnego zainteresowania, bo w Ł. jest mieszkań dużo i tanie. Po odliczeniu podatku, podatku od nieruchomości, nie płacą w czasie wakacji, późniejszego remontu, zostaje niewiele. Kupowanie mieszkania na kredyt na wynajem to – moim zdaniem – duże ryzyko. Jak czynsz jest wysoki, to ludzie mieszkają trochę i szukają czegoś tańszego. A jak niski, to jw. Obecnie na lokacie zysk jest taki sam, jak najmu. A dużo mniej kłopotu. Oczywiście nie rozważam tu eleganckiego apartamentu w centrum Sopotu czy Warszawy.
    • kasia12_2 Re: Inwestowanie w nieruchomości 01.04.11, 23:37
      Wydaje mi się, że przy obecnej tendencji do spadku cen nieruchomości i niskich cenach wynajmu taka inwestycja nie ma sensu. Żeby mieszkanie zarabiało na siebie, powinnaś dostawać 0,5% wartości mieszkania miesięcznie. Uwzględnij przerwy w wynajmowaniu (wtedy realnie dopłacasz, bo musisz płacić czynsz). A jeśli nie uda ci się wynająć mieszkania zgodnie z oczekiwaniami lub będziesz ponosić duże koszty remontu przy każdej wymianie lokatorów?
      • ogromna_carla Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 09:00
        Czasem nadal się opłaca wynajmować. Od ponad 3 lat wynajmuję mieszkanie firmie, wcześniej sama szukałam najemców. Wynajmuję mieszkanie małe bo ma ok 33 m^2, ale jest to mieszkanie w wysokim standardzie w bardzo dobrym miejscu. Kwota wynajmu pokrywa mi wszystkie opłaty za mieszkanie, ubezpieczenie, podatki i co najważniejsze rate kredytu. (Kredyt nadpłacam z nadwyżek wpływu z wynajmu)
        Ale dużo zależy też od szczęścia i determinacji w szukaniu najemcy.
    • johana75 Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 12:36
      To jest temat który mnie interesuje.
      Zbieram właśnie pieniądze na:ści
      jest kilka możliwości:
      1. Zbierać na kawalerkę (ok 2-3 lat) kupic za gotówke
      2. Za te same pieniądze kupić ok 4-5 garaży na wynajem
      3. uzbierać na kawalerkę wziąć kredyt (ok 100tys.) do tego i kupić dla nas większe mieszkanie ok 80m2, a nasze wynająć (50m2), ponieważ jest mi trochę za ciasno wink

      Opcja z garażami jest zachęcająca, bo ewentualnie nie ma tam za wiele do dewastacji i nie trzeba robić remontów tak często jak w mieszkaniu.Straty mniejesze bo jesli 1 bedzie stal pusty to reszta będzie wynajęta...
      Opcja z mieszkaniem dla nas kusząca, bo więcej miejsca jak dziecko będzie nastolatkiem, ale tez bez kredytu sie nie obejdzie , fakt że moglabym go spłacic w 5 lat.

      Na razie zbieram kase mam 1-2 na zastanowienie się.

      Nasze mieszkanie jest tez na kredyt,ale zostało ok. 60 tys. (calość nie była kredytowana) do spłacenia. Wiec splacałoby się z wynajmu, a my spłacalibyśmy kredyt za wieksze...
      • smonik Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 15:50
        A ja nie o mieszkaniu, tylko o działce, na późniejszą sprzedaż.
        Mamy trochę gotówki, i zastanawiałam się, czy nie kupić za nią ogródka działkowego. Nam samym może tak nie jest potrzebny, wydaje mi się, że ich cena w stosunku do lokalizacji, powierzchni i stanu jest niska.
        Np. działka około 400 m2 z drewnianym domkiem, drzewami, wodą, prądem itd. kosztuje teraz ok. 15 tys.
        Wydaje mi się, że mogłabym ją potem (kiedy zdecydujemy się kupować większe mieszkanie) sprzedać z zyskiem, większym niż gdyby ta gotówka leżała na lokacie bankowej, a óki co moglibyśmy korzystać. Oczywiście pewnośći nigdy nie ma. Co o tym sądzicie?
        • johana75 Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 15:57
          Nie mam pojęcia czy sprzedasz ze zyskiem, ale ja w przyszłym roku kupuje dla nas działkę smile
          Ma być blisko domu z pradem i murowana altaną, dość zadbana, żeby były krzewy i drzewa owocowe które juz dają plony. Jak nie bedziesz potrzebowac to sprzedać zawsze można wink
          • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 17:50
            Kurcze, no pomysł fajny z kupnem kawalerki na wynajem. Przejrzałam oferty. Niestety mieszkanko 30m2, do 8 lat, ładne i niezniszczone to cena 200 000-230 000 ...

            Gdyby to było do 100 000, chyba bym się zdecydowała. Wiem, że na wynajmie mozna zarobić, ale u nas za takie mieszkania z wynajmu nie dostanie sie więcej niż 800 zł, a rata pewnie z 1500 na 25 lat sad
            • johana75 Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 18:15
              No własnie u nas za 100tys. spokojnie kupie kawalerkę w zadbanej kamienicy z niskim czynszem (miasto 100tys.) a za wynajem dostanę 600-700zł w zależności od standardu mieszkania, dwu pokojowe to jz ok. 1000zł.
              Tani u was ten wynajem jak na tak duze miasto.
              • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 20:02
                johana75 napisała:

                > Tani u was ten wynajem jak na tak duze miasto.

                Może to nie zawsze zależy od wielkości miasta? Znajomi tyle dostają za wynajęcie kawalerki, ale nie w centrum. Mniej więcej takie ceny widziałam w ogłoszeniach, a chodziłoby o jedną z dziesięciu czy więcej dzielnic Gdyni lub Gdańska, nie centrum, ale ładną i zadbaną dzielnicę (gdzie mieszka 30-50 tysięcy osób) z dobrą komunikacją miejską. Blisko uniwerku, w centrum jest drożej. Do tego jest jeszcze około 200 zł czynszu czyli wynajmujący za kawalerkę płaciłby 1000 zł. Taki czynsz byłby w nowszym bloku, na pewno nie w bloku z wielkiej płyty, tam jest drogo. Z drugiej strony tak sobie myślę, że dla kogoś, kto wynajmuje 1 pokój z kuchnią i łazienką, 1000 zł to raczej dużo, nie sądzicie?
      • zuzanna56 Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 17:55
        johana75 napisała:

        Zbierać na kawalerkę (ok 2-3 lat) kupic za gotówke


        Byłoby super, ale u nas jest potwornie drogo. Zakładając, że znajdę coś za 200 000 (z trudem), musiałabym co miesiąc odkładać 5500 zł i zbierać 3 lata sad

        Ale pomysł fajny, tylko dla tych, co zarabiają minimum kilkanaście tysięcy, albo tych z mniejszych miast, gdzie za 100 000 można małe mieszkanie kupić.

      • mlodyniedowziecia Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 18:21
        Pomysł z garażami super. Dodam jeszcze dwie zalety takiego rozwiązania:
        - najemców garaży nie chronią żadne przepisy tak jak lokatorów i trudno im narobić długów bo miesieczne wpłaty są małe
        - jeśli kupisz (a ja tak planuję) docelowo wszystkie garaże z jednego zespołu na sporej działce być może będziesz mogła je nadbudować i pobawić się w małego developera.
        • klara_0204 ceny mieszkań nie spadają, ale różnicują się 02.04.11, 20:53
          W trakcie boomu nienormalne było to, że cena mieszkania w niewielkim stopniu zależała od materiału z jakiego jest wykonane (płyta/cegła/pustak itp), od tego czy było to mieszkanie hipoteczne czy spółdzielcze własnościowe itp.
          W tej chwili wraca zdrowy rozsądek - gorsze mieszkania tanieją bardzo, te bardzo dobre kosztują tyle ile kosztowały. Średnia cena transakcyjna metra zatem spada, choć nie znaczy to, ze spadają ceny wszystkich mieszkań.
          W Warszawie na przykład nie staniały mieszkania na Starej Ochocie (tej naprawdę starej i pięknej), Starym Mokotowie czy Starym Żoliborzu. Spadły natomiast dość znacznie ceny mieszkań w blokach z płyty przy Sobieskiego, wieżowcach przy Ostrobramskiej/Łukowskiej itp.
          Kupując mieszkanie jako inwestycję trzeba zatem mieć na uwadze jakosć budynku/mieszkania/okolicy.
          • el-an Re: ceny mieszkań nie spadają, ale różnicują się 02.04.11, 21:31
            Czy garaże są takie chodliwe? Jak mieszkałam w bloku, nie przyszło mi do głowy wywalać kasę, żeby samochodzikowi nie padało na daszek. 100 – 150 zł za wynajem to całkiem spora kasa, rocznie 1200 lub więcej. Czy osoba oszczędna może sobie pozwolić na taki wydatek, moim zdaniem to wyrzucanie forsy w błoto. Albo: oszczędzający kupuje garaż i wynajmuje rozrzutnemu wink.
    • jusytka Re: Inwestowanie w nieruchomości 02.04.11, 23:22
      Dla mnie to pomysł z kosmosu, bo ceny mieszkań juz nie drozeją, za to kredyty jak najbardziej. Z wynajmowaniem jest sporo kłopotów, o czym wiedzą ci, którzy wynajmują. Nie kupiłabym mieszkania pod wynajem w tej chwili nawet za własne oszczędności, nie mówiąc o kredycie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka