W tym roku powysyłaliśmy dzieci na obozy, pieniądze oszczędzamy w miarę możliwości, aby spłacić wcześniej mieszkanie i kupić działkę pod dom, a w związku z tym rodzinnie po raz kolejny wyjeżdżamy pod namiot w okolice Władysławowa. Zaprzyjaźnione pole namiotowe będzie bardzo tanie, sprzęt mamy, więc pozostaje kwestia posiłków,
a dokładnie obiadów, z pozostałymi nie przewidują problemów.
I w tej kwestii proszę was, drodzy forumowicze o pomysły jak to zrobić, aby wydać jak najmniej. Mamy turystyczną kuchenkę gazową, ale nie planuję robić na niej więcej, niż gotowanie wody, podgrzanie mleka i gotowanie jajek. Słoików z przygotowanym jedzeniem nie będę zabierać, bo ani nie zdążę nic już zrobić (wyjeżdżamy w sobotę 4 sierpnia), mam z tym zresztą złe doświadczenia, kiedy to nie było gdzie przechowywać w zimnie fasolki po bretońsku i się zepsuła, zresztą dzieciaki i tak jej prawie nigdy nie jedzą.
Nastawiam się na to, że większość obiadów zjemy gdzieś we Władku, więc proszę o polecenie sprawdzonych miejsc, gdzie można tanio i smacznie zjeść i gdzie wybór jest stosunkowo duży, gdyż sama jestem na diecie bezglutenowej i typowy obiad typu pierogi lub kotlet nie wchodzi w grę w moim przypadku.
W domu jadamy latem za ok. 40 zł/dziennie średnio, na campingu możemy dojść do 70 zł, chętnie 60.
Jestem też otwarta na sprawdzone propozycje dań przygotowywanych na miejscu, obok namiotu

. Prawdopodobnie będziemy też mieli do dyspozycji grilla lub ognisko.