Dodaj do ulubionych

i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozterce

28.08.12, 17:36
Poradźcie proszę,

Czytuję Was już ze dwa lata, wdrożyłem zapisywanie wydatków. ograniczyłem się w kwestii ubrań, chemii. rozrywek. Ściąłem jakieś 60 % rozpasania smile Czuję, że panuję nad wszystkim smile

i teraz:

Mieszkam w Wawie, zarobki (własna firma) ok. 10 000 netto (kiedyś więcej- teraz trochę słabiej, ale i tak poniżej 7000 nie powinno spaść (kontrakt na 24 msc z gwarancją) - będzie raczej lepiej niż gorzej.

Koszty stałe:

- WYNAJEM mieszkania: 1600 zł PLN
- opłaty (prąd. woda. net 150 PLN
- ZUS -1000 PLN
- życie (jedzenie. chemia, ubranie/ zwierzęta/ - max 3000 PLN)


Mam 100 000 PLN oszczędności. Ciągle wynajmuję mieszkanie, męczy mnie ta sytuacja. mieszkam w małej kawalerce, brakuje mi miejsca.

Podpowiedzcie co robić?

Czy poczekać jeszcze rok zakładając odkładanie 5000 PLN miesięcznie - oszczędności wzrosną do około 160 000 - 200 000 PLN i kupić mieszkanie z kredytem (interesują mnie 2 pokoje za garażem - nowe budownictwo - bliżej niż dalej centrum - koszt nowego koło 350 000 - 390 000 PLN

Czy poczekać w ogóle 3-4 lata - mam już 32 lata - ta opcja wydaje mi się najbardziej smutna... ale odłożyć na całość +/- oczywiście.

Czy ładować się w kredyt - z lękiem przy tym co się dzieje na rynku- już teraz wpłacając jakieś 50 000 PLN i zostawiając sobie 50 000 PLN na remont i zamieszkanie od razu żeby ściąć koszta wynajmu.

Proszę Was tylko o opinię bez zbędnych zgryźliwości. Mogę ściąć wydatki stałe z 3000 do 2000 PLN, ale nie uważam żeby to było konieczne.

pozdrawiam Was i kibicuję każdemu z osobna!


Obserwuj wątek
    • henia04 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 17:54
      Kredyt czy wynajem+odkładanie: policz sobie dokładniej z jakimś przykładowym kredytem, ale koszta jednego i drugiego rozwiązania sa podobne: przy wynajmie płacisz właścicielowi mieszkania, przy kredycie płacisz koszta kredytu bankowi. Przy mojej symulacji to się wyrównywało przy jakiś 3-4 latach.

      Jeśli ważniejsze są pieniądze, to weź, co wyjdzie taniej, jeśli samopoczucie, to szukaj miejsca.

      Na generalny remont lub zrobienie mieszkania od stanu deweloperskiego trzeba liczyć tak z 10% wartości mieszkania, to już ze standardową kuchnią, bez wypasów. A, i nie polecam mieszkania w remoncie... mimo wszystko, lepiej chyba dwa czynsze więcej dać, ale nie budzić się z gładzią w ustach.
      • anyx27 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 18:40
        Ja wzięłabym kredyt. Ale ja to ja wink
    • johana75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:04
      Sory ale bogaty to u mnie mnie nie zarabia 10 tys. ;P
      A jesli chodzi o mieszkanie to kupiłabym jak najszybciej.
      • el-an Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:15
        A może lepiej kupić mniejsze i tańsze, kawalerkę do generalnego remontu, za gotówkę powinieneś upolować okazję. Wtedy spadną koszty wynajmu i można zacząć składać na większe. Jak trochę uskładasz, to kupisz na kredyt docelowe, a kawalerkę wynajmiesz, albo sprzedasz i dołożysz. Ja mam obecnie kredyt hipoteczny na dom, ale moich poprzednich mieszkań nie sprzedawałam, teraz są wynajmowane i zarabiają na dom. Zaczynałam od 18 metrowej zagrzybionej kawalerki.
        • ildiss Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 10.12.13, 11:55
          z moich obserwacji wynika, że mieszkania dwupokojowe są stosunkowo niewiele droższe od kawalerek.Do tego mieszkanie dwupokojowe jest bardziej funkcjonalne.
      • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:35
        Ty pewnie w moim wieku zarabiałaś 25 000 PLN smile
        ja tyle też miewam, ale liczę rozsądnie minimum, wszystko co powyżej leci na oszczędnościowkę.
    • zonaniezona1 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:10

      W tej chwili nie masz koniecznośći kupowania mieszkania. A może budować domek ? 220000 zł można już się wprowadzić (+ koszt działk)i. Ale wówczas nie musisz dawać bankowi zarabiać , a systematycznie się budujesz. Ale to wersja dla pracowitych i trochę technicznych. Za to nie denerwujesz iś, że jak Ci się dochody zmniejszą to mieszkanie bank przejmie. Bogaty jak bogaty smile))....powiedzmy nieźle zarabiający.
      • gk102 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:12
        220000 i się można wprowadzać??? Łałłłł:-0
        • zonaniezona1 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:23
          Bez łał....
          projekty.muratordom.pl/projekt_sowka-blizniak,215,0,0.htm - to przykład . Sto tysięcy to nie jest jakaś zawrotna kwota, jeżeli z tego trzeba sfinansować zakup mieszkania. A kredyt bierze się na więcej niż na 3 lata tj. na czas zabezpieczenia kredytu.
          • irima2 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 08:34
            A ile kosztuje działka w Warszawie - bliżej niż dalej centrum? Nadal uważasz, że za 220 tys można się wprowadzać? Bo mi się wydaje, że nawet pożądnej działki się nie kupi.
            • zonaniezona1 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 16:44
              Jestem z W-wy. Dużo osób dpojeżdza do pracy nawet 50 km.I znam takie osoby. Działkę można nabyć za ok 80.000 zł z mediami - poza warszawą. Jest to jedna z możliwości. Nikt nie proponuje zakupu działki nieopodal Pałacu Kultury smile. Zresztą co to dla Bogatych smile)) Singli (żartowałam , jeśli ktoś nie zauważył....)
              • zuzanna56 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 18:47
                zonaniezona1 napisała:

                > Jestem z W-wy. Dużo osób dpojeżdza do pracy nawet 50 km.I znam takie osoby. Dz
                > iałkę można nabyć za ok 80.000 zł z mediami - poza warszawą. Jest to jedna z m
                > ożliwości.


                Autor wątku pewnie nie rozważa dojazdów 50 km w jedną stronę albo i dalej, bo to pewnie 50 km od granic Warszawy. Nie mieszkam w Warszawie. Jestem z Trójmiasta, a od 5 lat mieszkam 4 km od granic miasta, do pracy mam około 18 km. Takie dojazdy nie są dla każdego. Jak dla mnie mieszkanie pod miastem ma swoje plusy (minusy także) ale dojazd 50 km czy więcej w jedną stronę to dla mnie koszmar jakiś.
              • kitek_maly Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.09.12, 09:55
                > Jestem z W-wy. Dużo osób dpojeżdza do pracy nawet 50 km.

                Myślę, że to jest marzenie każdego. big_grin
              • aga90210 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 15:40
                Po co singlowi z Warszawy "domek" co to za okreslenie w ogóle? jakby domek letniskowy miał stawiać) 50-60km od miasta??
          • ildiss Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 10.12.13, 11:56
            wybacz ale budować dom dla 60 m2.....
      • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:37
        domek nie wchodzi w grę, ale dziękuję.
        domek w wawie to działka minimum 250 000 pln plus 300 000 na stan surowy plus jeszcze 15 0 000 pln na wykończenie - to nie dla mnie smile
      • zuzanna56 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:42
        zonaniezona1 napisała:

        >
        > W tej chwili nie masz koniecznośći kupowania mieszkania.

        Zgadzam się. gdybym była 32 letnim kawalerem chyba bym wynajmowała kawalerkę.

        A może budować domek ?
        > 220000 zł można już się wprowadzić (+ koszt działk)i.

        Dla jednej osoby?
        • zonaniezona1 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 20:53
          Dla jednej osoby?

          A czemu niby niesmile)? Znam facetów w podobnym wieku, mających własne domy smile)).
          • zuzanna56 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 09:41
            zonaniezona1 napisała:


            > A czemu niby niesmile)? Znam facetów w podobnym wieku, mających własne domy smile)).


            Pewnie, że czemu niewink
            Tylko autor wątku jest chyba innym typem. To jedno. Poza tym dom to wielki koszt (wiem coś o tym). Cena działki w Warszawie to nawet nie wiem ile wynosi, kilkaset tysięcy to chyba daleko od centrum, a czy on chce dojeżdżać?
    • gk102 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:10
      Ja zaczęłabym się rozglądać za mieszkaniem i sfinalizowała zakup za rok. Będziesz miał wtedy 50% wkładu własnego, a wzięty na resztę kredyt będziesz spłacał w kwocie dzisiejszego wynajmu. Standard życia więc pozostanie na dzisiejszym poziomie a odkładane dalej pieniądze będziesz mógł kiedyś przeznaczyć na szybszą spłatę kredytu.
    • kosc_ksiezyca Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 19:42
      Ja bym kupowała mieszkanie - może nie "już", ale faktycznie, jak pisano wyżej, jeżeli zaczniesz się do tego zabierać teraz, to za jakieś pół roku - osiem miesięcy będziesz się wprowadzał.

      Opcja z kupieniem kawalerki za mniej więcej tyle, ile masz teraz odłożone i następnie składanie na "docelowe" - też dobry.

      (aha, jestem właścicielką kredytu i mieszkania, żeby nie było - komfort psychiczny, nawet z bankiem na głowie, bez porównania)

      I co do obcięcia wydatków - jeżeli możesz jeszcze zaoszczędzić ten 1 tys/miesiąc, to w ciągu tych kilku miesięcy uzbierasz sobie na jakiś mebel, sprzęt, wyposażenie, cokolwiek.

      Powodzenia! smile
    • izzunia Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 20:09
      osobiscie uwazam, ze powinienes sie wstrzymac i dalej odkladac kase.
      po pierwsze wydaje mi sie, ze ceny mieszkan spadna (patrz co deweloperzy kombinuja - nie chca schodzic z ceny wiec zmniejszaja powierzchnie - 12m2tongue_out; spadla liczba udzielanych kredytow, zapowiadaja sie podwyzki podatkow, itd.).
      po drugie, kupowanie kawalerki czy 2 pokojowego mieszkania, to dla mnie porazka - bo sorki, ale mysle, ze w pewnym momencie przestaniesz byc singlem i bedzie to za male. znowu bedziesz sie gniezdzic i problem bedzie wiekszy - bo pozniej to trzeba bedzie juz ewentualna przeprowadzke logistycznie mocno zaplanowac.
      mowie to z wlasnego doswiadczenia - malz wlasnie jako kawaler kupil niewielkie mieszkanie, ale jak juz sie rozmnozylismy to okazalo sie, ze powierzchni mamy duzo za malo.

      aa i mozna za niewiele wieksza kase wynajac sporo wieksze mieszkanie i nie przestaniesz sie dusicsmile

      ale na koniec - sam musisz podjac decyzje.
      • kosc_ksiezyca Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 20:35
        po drugie, kupowanie kawalerki czy 2 pokojowego mieszkania, to dla mnie porazka
        > - bo sorki, ale mysle, ze w pewnym momencie przestaniesz byc singlem i bedzie
        > to za male.

        No to mam porażkę... Rozumiem, że ludzie, których nie stać na zakup/wynajem większego mieszkania mają się nie wiązać i nie zakładać rodzin?
        • anna.wasil Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 20:50
          Wiązać jak najbardziej,ale nie rodzić dzieci póki status mieszkaniowy na to nie pozwala smilechyba że chcecie mieszkać z mamą ,bratem ,kuzynką itp...
          • kosc_ksiezyca Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 21:41
            Post wyżej napisano, że "2 pokoje to porażka". Mam 25 lat i w najbliższej 5-latce raczej nie będę miała więcej. Mam czekać do 200-metrowego domu, czyli do jakiejś 40-tki?
            • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 22:21
              @kosc_ksiezyca: to ja mam na tylko 8 lat. nie przejmuj się, ja docelowo chcę 2 pokoje, potem wolę wywalać kasę na podróże, szkolenia i fajne zabawki. ale niektórzy tego nie ogarniają smile
              wszystkiego dobrego osobom rozsądnym z tego postu tongue_out
              • mrowka_r Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 22:35
                Połowa sukcesu to wiedzieć czego się chce smile
                Na Twoim miejscu zaczęłabym rozglądać się za mieszkaniem,
                rozeznasz się w rynku, może coś fajnego wpadnie Ci w oko co będzie jeszcze większą mobilizacją do zmniejszenia wydatków.

                Obecny koszt wynajmu nie taki znowu duży (tzn. zakładam, że poza małym metrażem reszta Ci odpowiada tzn. lokalizacja, standard mieszkania).

                Powodzenia smile
            • malwina.113 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 22:39
              w sumie to ja powinnam mieć pretensje do mojego męża, że zanim mnie poznał to dużo podróżował... a mógł oszczędzać na wkład, no nie pomyslał tongue_out i tak 2+1 na dwóch pokojach wink
      • malwina.113 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 22:33
        izzunia napisała:
        malz wlasnie jako kawaler kupil niewielkie
        > mieszkanie, ale jak juz sie rozmnozylismy to okazalo sie, ze powierzchni mamy d
        > uzo za malo.

        a to da się tak wszytko przewidziec?? tongue_out

        dla mnie to bez sensu zakładanie a co będzie jak?? a może jego przeszła partnerka bedzie miała swoje własne mieszkanie, niech bierze pod uwage co jest teraz, ja bym na jego miejscu kupiła kawalerkę nie za wszystkie oszczędności, za część+kredyt, reszte oszczędności na czarną godzinę, by tak na pół roku starczyło... i oszczędzała na większe mieszkanie

        a poza tym spokojnie może sie wstrzymac kilka lat z kupowaniem mieszkania i oszczędzać, jest jeszcze młody - ja tak uważam smile

        słyszałam kiedys o jednym gościu co mimo, ze miał odłożona kase na mieszkania nie kupował bo...... nie wiedział w jakiej lokalizacji bedzie chciała kiedyś mieszkac jego przyszła zona........ a żony dopiero szukała........ a raczej czekał, aż to ona go odnajdzie tongue_out


    • maciejka_73 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 28.08.12, 21:59
      A pomysł z kupnem z powodu wyższości finansowej takiego rozwiązania, czy potrzeby ducha?
      Jeżeli to pierwsze, to kup małą kawalerkę i wynajmij, będziesz miał poczucie, że coś masz, a kredyt Cię nie przytłoczy, będziesz nadal mobilny, docelowe kupisz jak dozbierasz
      • z17 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 00:36
        Nie widzę w tych rozważaniach partnerki życiowej, jak się kiedyś pojawi to na pewno zdemoluje wszelkie ustalenia. Będąc kawalerem potrzeby mieszkaniowe są niewielkie. Z kolei jak się pojawia białogłowa, to zwykle ma ciśnienie aby podejmować takie decyzje co najmniej z konsultowaniem jej osoby (o ile nie pod jej dyktando). Niewiadomy jest również status finansowy przyszłej partnerki. W tej sytuacji nie wikłałbym się w żaden kredytowany zakup, bo on ustali wędzidło finansowe na całe lata. Odkładaj dalej kasę i tyle. Jeśli za 10 lat nadal będziesz bezdzietnym kawalerem, to sobie kupisz apartament w Zakopanem, albo na Majorce. I też będzie fajnie.
    • znowuniepamietamloginu Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 01:09
      a ja powiem tak- moja dobra koleżanka pracuje w biurze nieruchomości i ciągle powtarza, że teraz jest najlepiej wstrzymać się z zakupem mieszkania, gdyż ceny mocno spadają; wg niej te realne, tranzakcyjne są sporo niższe od ofertowych i jej zdaniem może byc tylko gorzej i ogolnie w branży panuje bardzo zly nastrój; szczerze powiedziawszy, to mam obawy, że u nas zacznie dziać się to samo, co w Hiszpanii; sama mam kredyt mieszkaniowy na 2 pokoje zakupione w 2008 roku na samym szczycie hossy (ile straciłam, szkoda gadać); fakt faktem, że jednak inaczej mieszka się na swoim pomimo kredytu itp.
      może warto rozjerzeć się za czymś większym na wynajem w podobnej cenie? kompletnie nie orientuję się, jak to wygląda w stolicy, ale z wlasnego doświadczenia w Poznaniu wiem, iż nierzadko ceny najmu kawalerek są podobne lub wręcz takie same jak dwóch pokoi; w swoim czasie wynajmowalam kawalerkę 32 m2 za 1000 plus opłaty, a zaraz po niej 2 pokoje 52 m2 za 1140 plus opłaty;
      • el-an Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 08:18
        Jak kupowałaś mieszkanie w 2008 roku, to pewnie ci mówiono, że mieszkania będą drożeć i kupując teraz robisz niesamowicie dobry interes, czyż nie? I nadal wierzysz w to, co mówią tzw. specjaliści. Może będą tanieć, może drożeć, to raczej zależy od polityki banków w sprawie udzielania kredytów.
        • b-b1 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 09:20
          Jeśli Twoje motto, to "zabawki" i podróże -nie kupowałabym na Twoim miejscu mieszkania teraz-żal by mi było kasy uwiązanej do kredytu na kilka lat. Sam wiesz, czy masz samodyscyplinę do odkładania-jeśli tak-odkładałabym dalej i jednocześnie szukała 2 pokoi w dobrej cenie do wynajęcia. Jeśli za jakiś czas priorytety Ci się zmienią(na tryb bardziej osiadły) będziesz miał sporo gotówki (a może całość) na zakup. Różnica cen przy wynajmowaniu, a kupnie na kredyt jest niewielka-jednak wynajmowane mieszkanie bez żalu możesz opuścić kiedy tylko zechcesz i zmienić na inną lokalizację, na jeszcze większe itp. Kupisz na krechę-musisz spłacić, i tak szybko nie sprzedasz, jak Ci przyjdzie do głowy zamieszkać gdzie indziej.
        • znowuniepamietamloginu Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 10:13
          i tu Cię el-an zaskoczę- gdy kupowałam mieszkanie w 2008 roku rzeczona koleżanka z biura nieruchomości twierdziła, że źle robię, bo ten boom nie może wiecznie trwać i się okazało, że miała rację; stąd też moja obecna rada dla singlasmile
    • paszczakowna1 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 10:37
      > Mam 100 000 PLN oszczędności. Ciągle wynajmuję mieszkanie, męczy mnie ta sytuac
      > ja. mieszkam w małej kawalerce, brakuje mi miejsca.

      Jesteś pewien, że chcesz kupowas mieszkanie? Inwestycyjnie to teraz ryzykowny pomysl, a jesli chodzi o wygodę, moze po prostu wynajmij większe? Mieszkanie na własność to zawsze pewne uwiązanie (no i zamrożenie kapitału), mobilność nie jest dla ciebie istotna? Nie ma opcji, że za pracą będziesz potrzebował wyjechać?

      A poza tym, jeśli za kilka będziesz potrzebował większego mieszkania (ślub, dzieci, te rzeczy), gotówka zamiast mieszkania będzie znacznie lepsza.

      A jeśli na pewno chcesz, to opcja:

      > Czy poczekać jeszcze rok zakładając odkładanie 5000 PLN miesięcznie - oszczędno
      > ści wzrosną do około 160 000 - 200 000 PLN i kupić mieszkanie z kredytem (inter
      > esują mnie 2 pokoje za garażem - nowe budownictwo - bliżej niż dalej centrum -
      > koszt nowego koło 350 000 - 390 000 PLN

      wydaje mi się najlepsza.
    • zazou1980 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 15:57
      ja kilka lat temu miałam podobne dylematy, ale na szczęście nie skusiłam się na kredyt. po jakimś roku-dwóch poznałam mojego obecnego partnera, który w sumie był w podobnej sytuacji (też miał trochę pieniędzy odłożonych). po jakimś czasie, kiedy już wiedzieliśmy, że będziemy razem kupiliśmy wspólne mieszkanie za połączoną gotówkę. teraz szukamy większego, ale obecnego nie planujemy sprzedawać.

      z mojej perspektywy to było dobre rozwiązanie, bo obecnie miałabym na karku kradyt na następne 25 lat, a tak zbieramy gotówkę na następne...
    • hela_mela Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 16:32
      Odkładaj kasę dalej. Idzie kryzys, ludzie będą tracić pracę, mieszkania tanieć. A wartość gotówki rosnąć na polskim rynku.
    • aga90210 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 29.08.12, 18:23
      Opinie, ze koszt kredytu jest podobny do kosztu wynajmu bardzo mijają się z realiami rynkowymi. Może tak bylo 5 lat temu- teraz 2 pokojowe mieszkanie to koszt 400 000 pln i sama rata to 2.5-3 tys. do tego 500 pln czynszu (10 zł/m). Czyli płaciłbyś za mieszkanie ponad 3k, teraz płacisz 1.6k- zdecydowanie lepiej odkładać.

      Moim zdaniem tak wysoka rata to bardzo duże obciążenie- i finansowe i psychiczne. Wynajme mieszkania nigdy jej nie pokryje, i nie wierzę, ze mieszkanie moze "spłacać się samo".

      Za 2 lata weźmiesz jakiś mały kredyt na 150-200 tys z małą ratą i wtedy możesz żyć spokojnie.
      • kora711 a dlaczego 29.08.12, 20:05
        jesteś znienawidzony ? ;
        • jagoda_pl Re: a dlaczego 29.08.12, 21:10
          Bo na tym forum lepiej napisać, że się "nie wiąże końca z końcem" niż, że jest za co żyć i pobalować.
          • mamduzybrzuch Re: a dlaczego 30.08.12, 08:40
            trochę tak właśnie jest jak mówicie Dziewczyny smile
            ale każdy jest kowalem swojego losu, ja też wiele lat ledwo wiązałem koniec z końcem, rady znalezione tutaj wielokrotnie mi pomogły.

            Dziękuję wszystkim za wskazówki, postanowiłem odkładać jeszcze rok/ dwa i wtedy wziąć kredyt na max 150 -200 000 pln.
            pozdrawiam
            • jacues Re: a dlaczego 06.09.12, 21:51
              a ja bym sie juz teraz rozgladała i jak sie cos trafi to bym kupowała na kredyt. masz zawężone pole poszukiwania bo:
              - chcesz blizej niż dalej centrum,
              ma być z garazęm i nowe budownictwo.
              myśle, że nie bedzie tak łatwo znaleźć to co Ci odpowiada. jak deweloperzy maja takie klopoty, to pewnie nie bedzie powstawać duzo nowych inwestycji, ceny w dobrych lokalizacjach raczej za bardzo nie spadna, jesli cos jest atrakcyjne to pomimo kryzysu długo na rynku na nabywce nie czeka. jesli chcesz w nowym budownictwie, bo moze nie duzo bedzie cie kosztował remont, wiecej kasy na mieszkanie. wiec schodzimy do 2000 zł. na utrzymanie i zaczynamy szukać. mieszkanie kupujesz dla siebie wiec nie martw sie ze ceny spadna itp. poza tym to wawka wiec jak Ci sie pogorszy dramatycznie sytuacja to zawsze możesz wynajac jeden pokoj - no ale to tylko drastyczna sytuacja, tak zebys sie za bardzo nie martwił jak spadna Ci dochody. zakup mieszkania zmobilizuje Cie bardziej do oszczedzania a moze i wiekszej kreatywnosci. kto wie!
              -
    • asia_i_p Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.09.12, 19:37
      Ja bym pewnie w tej sytuacji wzięła kredyt - i to nawet już teraz - ale postarała się znaleźć taki, w którym można stosunkowo wcześnie spłacać większymi partiami kapitał.
    • giaros Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.09.12, 22:20
      Wynajmowałabym dalej i odkładała możliwie dużo, jednocześnie nie rezygnując z "życia", ale mieszkanie kupiłabym za gotówkę.
      Przy, w miarę dużych dochodach jak u Ciebie da się to zrealizować, a żyć bez kredytu bezcennesmile
      • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 06.12.13, 19:39
        no i kupiłemsmile

        odkładałem przez ponad rok. zacisnąłem mocno pasa, dozbierałem do 220 000 PLN.
        mieszkanie w nowej inwestycji jw przy kasprzaka - kredyt 175 000 PLN, rozłożony na CZAS JAKIŚsmile
        rata niespełna 1000 PLN smile
        radość w sercu, a to wszystko dzięki forum oszczędzamy smile to od tego się wszystko zaczęło.
        powodzenia wszystkim oszczędzającym!
        • jagoda_pl Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 06.12.13, 20:42
          Jak ja lubię takie posty! Fajnie, że to napisałeś.
          • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 21:36
            Dziękuję i jednocześnie trzymam za Ciebie kciuki smile
        • nini6 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 06.12.13, 21:37
          Super smile
          • jacues Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 06.12.13, 22:53
            cieszę się razem z Tobą! Tak trzymać !
            • kora711 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 08:12
              no teraz to tylko przygruchać sobie musisz kobitkę do swojego gniazdka ;
        • martha_marcy_may_marlene Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 16:47
          To super, że udało Ci się zrealizować zamierzenia, fajnie czytać takie posty.
          Mam tylko jedną uwagę - płacisz wysoką ratę jak na tak (relatywnie) niski kredyt. Ja mam mniejszą ratę przy 220.000 zł. Ale to może wynikać z okresu kredytowania, u mnie na 25 lat.
        • kosc_ksiezyca Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 21:47
          Bardzo fajnie, że odpisałeś smile Cieszę się, że się ułożyło, niech się dobrze mieszka, podróżuje i kupuje fajne zabawki! smile
        • johana75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 10:01
          Cieszę się że kupiłes mieszkanie i jak już pisałam z bogactwem nie ma to nic wspólnego, bo bogaci nie kupują na kredyt wink Ty jestes po prostu troche lepiej zarabiający (zresztą nie znam warunków warszawskich- płac w tamtym rejonie)
          Masz na wykończenie mieszkania? Licz ok 1000zł /m2 bez jakiś luksusów.
          Nie wiem na ile lat masz kredyt, ale rata jest dość niska.
          • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 21:35
            mam, z bieżących wypłat, mieszkanie odbieram w 2015.
            może nie bogaty w sensie Carringtonów z Dynastii, ale mało kto ma taki wkład własnysmile
            w Piotrkowie miałbym na całe mieszkanie i na tym forum bym się nie mądrował smile
            • nerri Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 16.12.13, 01:27
              W Piotrkowie miałbyś mniejsze szanse tyle zarabiać i odłożyćwink

              Powodzenia życzęsmile

              I radości z mieszkania, ale to chyba za jakiś czas, jeśli dobrze zauważyłam.
    • tonik777 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 09:32
      Ja bym brał kredyt zostawiając sobie część oszczędności w razie kłopotów. Ponadto szukałbym takiego kredytu, który po kilku latach można spłacić przed końcem umowy bez dodatkowych kosztów. Spłacając kredyt jesteś w stanie jeszcze sporo odkładać i po kilku latach (myślę, że z 5) możesz spłacić całość.
      • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 21:38
        taki właśnie mam, po 5 latach mogę spłacić ile tylko chcę, jak będzie tak szło jak idzie to spłacę całość, dzięki za radę, powodzenia
    • truskawka2013 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 18:28
      Moja rada ( bez złośliwości). Kupić mieszkanie na kredyt wynoszący 1600 zł miesięcznie + odkładać ile się da, by po kilku latach spłacić resztę kredytu.

      ps ( tu już bardziej ze złośiwoscią) 10 tysięcy jak na warszawę to zarobki na średnim poziomie smile Do bogatego ci trochę brakuje. Ja chwaląc się zarabiałam tyle w wieku 24 lat smile
      • akjawah Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 23:14
        moja rada (bez złośliwości) - spojrzeć na datę posta na który odpowiadamy

        Chwalenie się pieniędzmi i młodym wiekiem jest typowe (bez złośliwości) dla ludzi na wschód od Bugu. Oni mają zwyczaje Bizancjum ociekającego złotem we krwi.

        Wiedzą że pieniądze i uroda to rzecz ulotna. Dlatego młode Rosjanki chodzą z gołą żopą póki młoda i jędrna. Po to by zanęcić facetów ze złotymi łańcuchami (grubszymi niż u nas krowy wiązano). Obowiązkowo z wielkim, 1 kg złotym krzyżem na piersi.

        Na Zachód od Bugu takich zachowań nie obserwujemy.
        • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 21:44
          bingo smile jestem z Podlasia.
          z pozdrowieniami - postaraj się to wymówić bez zaciągania smile albo po warszawsku tongue_out
          • kaga9 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 21:57
            Mamduzybrzuch- Akjawah pisze to do Truskawki, nie do Ciebie... A mieszkania gratulujęsmile
            • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 22:31
              raczej pisze do mnie., ale spoko jak widzisz mam dystans smile
              co nie znaczy, że umiem odpowiadać na posty z tego forum smile
              • akjawah Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 10.12.13, 22:25
                he, he ... to było do truskawki, skoro tak się chwali jak była młoda (w domyśle - jędrna) i jednocześnie zamożna wink
                Przede wszystkim gratuluję poczucia humoru i dystansu do siebie. No i zakupu mieszkania. Też się parę lat miałem podobne rozterki jak Ty. Kupiłem, spłaciłem. Nie żałuję. Mam/miałem podobną sytuację - dobry fach, pracę, pieniądze, stać mnie było spokojnie na wynajem, byłem mobilny. Ale to jest ulotne. Dziś kasa jest, na starość nie będzie. A tak zawsze to jakaś szansa na odwróconą hipotekę albo zapisanie potomkom czy krewnym za dożycie. Albo tani/własny dach nad głową jak kasy nie będzie.

                Pieniądze to w dzisiejszych czasach rzecz nie pewna. To tylko zapis cyferek na koncie. Cyferek które można łatwo poskreślać albo przesunąć przecinek. Jak na Cyprze. Albo .... jak u nas.... dziś Donek zabierze OFE, jutro opodatkuje 50% lokaty bankowe.
      • alpepe Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 07.12.13, 23:21
        przecież już kupił to mieszkanie
      • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 08.12.13, 21:47
        a 24 tak jak zeszłym miesiącu? napisałem że to średnie, nadwyżki zawsze szły na oszczędnościówkę.
        • akjawah Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 10.12.13, 22:30
          No uważaj wink Truskawka rodzaju żeńskiego a Ty singiel, młody, obiecujący. Dobrze sytuowany. Kwadrat masz.

          Ja w takim zarabianiu na DG nie lubiłem nieregularności - czasem 2 miesiące bez płatności, a potem sru.... kilkadziesiąt tysięcy. Niby średnia jest wysoka, ale żeby mieć dyscyplinę i kontrolę nad finansami musiałem sobie "wypłacać" pensję co miesiąc, w stałej wysokości, tego samego dnia, niezależnie od wpływów. Inaczej traciłem orientację w wydatkach/kosztach/możliwości odkładania.
          • puellae_2007 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 10.12.13, 23:06
            Truskawka jest w 6-8 tygodniu ciążysmile)) i z odrobiną złośliwości - listę zakupów NIEZBĘDNYCH dla dziecka od narodzin do 1 roku życia sporządziła tak szeroką, że nietrudno się domyślić, iż wyda na ten cel taką pensję jaką zarabiała w wieku 24 latbig_grin
            • truskawka2013 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 11.12.13, 17:51
              ale to chyba nie powinno cię obchodzić na co ja wydaje swoje własne pieniądze. Mam taki kaprys to wydaję. Jeżeli mi się coś z tego nie przyda to najwyżej komuś oddam. Zawsze się znajdzie ktoś, kto nie pogardzi dobrej jakości prezentem.
            • truskawka2013 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 11.12.13, 17:53
              No i spójrz na daty- jestem w 11 tygodniu ciąży i bardzo mnie cieszy to, że mogę sobie teraz kupować co chcę dla dziecka. Nie będę się uginać pod zabobonami, że najlepiej po porodzie wszystko kupić.
              • alpepe Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 11.12.13, 18:43
                ja tam straciłam dziecko w trzynastym tygodniu ciąży, to tak z czystej złośliwości ci piszę, bo jakoś nie budzisz sympatii.
                • birkin-bag Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 11.12.13, 19:15
                  trochę przeginasz, nie sądzisz?
                  • truskawka2013 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 12:26
                    Nie sądzę. To na co wydaje pieniądze to moja prywatna sprawa. Nawet jeżeli 90% tych rzeczy nigdy mi się nie przyda to teraz mam wielką radość z kupowania tego. Ciąże przechodzę bardzo źle i chociaż na chwilę mogę się od tego wszystkiego oderwać. Potem jeżeli sama zobaczę, że to wszystko nie jest mi potrzebne po prostu oddam to komuś, komu się przyda a myślę, że na pewno znajdzie się jakaś mama w ciężkiej sytuacji której te rzeczy się przydadzą ( nawet jakby miała te rzeczy sprzedać).
                    • truskawka2013 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 12:29
                      Ponadto niestety muszę liczyć sama na siebie, bo żadnych rzeczy używanych czy prezentów raczej nie dostanę ( bo nie ma od kogo... ). Koleżanki dzieci już mają w wieku szkolnym, w mojej rodzinie nie rodzą się żadne dzieci a w rodzinie narzeczonego wszyscy mają dzieci o wiele starsze i wszytskie rzeczy sprzedane.
                      • beatrix_75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 12:41
                        Wiele osób tak ma , nie mogą liczyc na pomoc .Zreszta po co liczyć .
                        Jak sie lepiej poczujesz wybierz sie do szmatexu , ilez tam pieknych ubranek czeka ...
                        A dodam ,ze mimo ,ze zakupy sprawiają przyjemnosc , nie warto kupowac dużo na zapas , po co to trzymac wszystko , miejsce zabiera .
                        A dziecko dużo nie potrzebuje , najwięcej sie kupuje , by zaspokoic własne "potrzeby " -głównie wizualne wink



                        • d.d.00 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 13:20
                          Jak to mówi moją mamą "dla własnej próżności" wink
                          • beatrix_75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 13:27
                            ale to nawet nie jest typowa prożnosc , tylko kupowanie takich rzeczy naprawde cieszy wink
                            takie maleńkie ubranka , no cudo ...no i te wszystkie akcesoria , oj trzeba miec silną wolę , trzeba big_grin. I rozsądek stojacy przy laptopie grozacy palcem , ny ny ny , to sie przyda na tydzien , dwa ,.Nie kupuj !!! oj wiem , co mowie .
                            • d.d.00 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 13:34
                              Mam tak, ze jak idę na zakupy ciuchowe to najpierw zaczynam od rzeczy dla syna i na nich najczęściej kończę tongue_out. Cały mój czas i pieniądze ida na niego. Faktycznie jest tyle slicznych rzeczy dla dzieci! Dla dziewczynek to już w ogóle bardzo dużo! Ale ja mam synka i całe szczęście wink
                              • beatrix_75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 13:40
                                no nie mów jeszcze hop , kochana smile wszystko przed Toba
                                ja tak samo sie zachowywałm w szmatexie , do momentu az policzyłam ciuchacze : bluzka z długim szt.25 .,to samo koszulka z krtókim spodnie 8 szt ...

                                • d.d.00 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 13:57
                                  Na forum ktos podał link do bloga "zorganizowany dom". Za rada autorki zrobiłam listę rzeczy syna, w 2 najbliższych rozmiarach - 92 i 98. Okazało się,ze ma 23 pary spodni w 92.tongue_out o teraz mam fazę na eleganckie koszule wink bo ich nie ma aż tak dużo :p
                                  • beatrix_75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 14:15
                                    no to tez ładny hardcore smile
                                    a koszulu nie przekrocz 3-4 sztuk , naprawde dzieci szybko rosną smile
                                    ładnie wyglądają ( na imprezie rodzinnej ) ale malo toto wygodne .

                                    • d.d.00 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 14:18
                                      Ale ładny nam się OT zrobiłwink to pasuje do wątku "ile miesięcznie wydajecie na dziecko"tongue_out
                                      • beatrix_75 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 14:29
                                        no troche zasmieciłysmy temat , za co autora przepraszamy smile
                                        • d.d.00 Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 16:58
                                          Ja też się przyłącZam do przeprosin wątkodawcy, chłopak sie dowie ile kobiety potrafią wydać - nie na siebie a na swoje dzieci tongue_out,
                                          • mamduzybrzuch Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 22:06
                                            zgroza tongue_out
                    • birkin-bag Re: i znowu znienawidzony bogaty singiel - w rozt 12.12.13, 21:36
                      pisałam do alpepe, jak wskazuje drzewko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka