Dodaj do ulubionych

Żal wydać oszczędności

08.02.13, 10:05
Czy zdarza wam się mieć trochę oszczędności, mieć potrzebę a wręcz konieczność wydania na coś, oszczędzać przez długi czas (ale nie skąpiąc tylko racjonalnie wydając pieniądze) a potem nagle stwierdzić, że chyba wolę mieć te pieniądze na koncie bo może za 5 lat się przydadzą do czegoś innego?

Musimy kupić dla mnie samochód. Mamy dwa, ale ten mój ma 12 lat i jest w takim sobie stanie. Jest bardzo potrzebny, bo do pracy tylko nim dojadę, komunikacja w tym kierunku jest beznadziejna, żaden autobus nie jedzie.Nie myślimy nawet o nowym ale o 3-4 letnim, małym. Zarabiamy nie tak mało, co miesiąc idzie przelew na konto oszczędnościowe, jeździmy na urlop za granicę (nie żal mi wydać 7-12 000), są rzeczy na które wydajemy dużo, na przykład na ratę kredytu, ale na innych rzeczach oszczędzamy. Pewnie kupimy ten samochód teraz czy za pół roku ale nawet jak wiem, że mam na tym koncie nawet na 3 takie samochody i nie wydam wszystkiego naraz tylko część, to żal mi tego wydać. Głupie to myślenie wg was?
Obserwuj wątek
    • chwalipieta Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 10:13
      bardzo, przecież nie zostaniesz bez oszczędności (skoro masz na 3 samochody) więc zrób sobie trochę przyjemności i poprzebieraj w ofertach smile i kup taki jaki Ci się podoba
      • zuzanna56 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 11:24
        Też mnie ostatnio jakiś taki żal dopada, właśnie w związku z kupnem samochodu. Zbieramy się do tego od dawna, nawet kiedyś zakładałam tu wątek a samochodu jak nie było tak nie mawink
        Zastanawiałam się czy brać trochę na kredyt skoro są pieniądze na całość. My mamy do wymiany 2 stare samochody i to jest dopiero bólwink
        Tak że wiem o co chodzi, miewam to samo...
    • beatrix_75 :-) 08.02.13, 10:16
      wąłsnie dzis mialam zalozyc ipodobny watek watek

      Tak , ostanio żal mi d..ściskał przy większosci zakupow uncertain .Stracilam radość z kupowania i posiadania . powiedzialam wiec dosć .Kupowanie ma byc przyjemnością .
      Z drugiej strony poswiadanie poduszki finansowej jest dla mnie bardzo ważne .Wręcz niezbędne do zycia .
      Czasy sa trudne , ale trzeba też korzystac z zycia , bo tak szybko przecieka przez palce ...
      KOlejne dni , miesiace ,lata ....
      Dzieciom oszczednosci sie przydadza na pewno ,ale najważniejsze to nauczyc ich samodzielności , by poradziły sobie w kazdych warunkach .
      Dlatego zamierzam sie mniej przejmować , bo z tym moim oszczędzaniem bylo tak jak z dieta , czyli im bardziej skupiamy si ena zdrowym oszczędzaniu , tym myslimy o jedzeniu czeciej niż nie będac na diecie . Tak samo z pieniędzmi , im wiecej analizowałam , tym bardziej sie przejmowałam cenami ,problemami itp. , a skutek jak wyżej ...

      Podsumowaujac kup ten samochód jak najszycbciej i ciesz sie nim !!!
      pozdr.
      • czerwonepaznokcie1 Re: :-) 08.02.13, 10:25
        Cieszę się że ktoś mnie rozumie. O to chodzi, wydajemy na dzieci dużo i wydawać jeszcze będziemy (może lepiej odłożyć na ich przyszłość?), czasy niepewne, wszędzie trąbią o kryzysie. Pracę mamy i nie powinniśmy jej stracić. Zarobek nie jest taki zły, ale to nie fortuna niestety.

        Takiego samochodu jak bym chciała nie kupię sobie bo za drogo. Planuję wydać 30 tys to znaczy tak byłoby rozsądnie: samochód nie taki stary, z nie za dużym przebiegiem i dobrej marki. Najchętniej wydałabym 15 tysięcy wink bo dwa razy więcej żal, straszny żal.
        • alfa36 Re: :-) 08.02.13, 11:16
          U nas z samochodem było tak, że okazał się (znaczy drugie auto) byc niezbędny po przeprowadzce, tym bardziej, ze mąż był po operacji ortopedycznej i nie mógł dużo chodzic (m.in na przystanek autobusowy jest za daleko). Jako, że bylismy totalnie spłukani, to na samochod sie zapozyczylismy z myślą, ze jak stan męża się poprawi, to go sprzedamy i dalej będzie jedno auto. W międzyczasie stare auto zaczęło coraz więcej szawankować a i ja przyzwczaiłam sie do niezależnosci czasowejsmile. I samochod (nie na naszą kieszen) został z nami. I cieszę się, że jest, bo przynajmniej nie boję sie wyruszyc w Polskę. Poduszki finansowej co prawda dużej nie mamy, ale też zaczęlismy wreszcie urlopować. W tym roku mam kolejny dylemat: zaplanowalismy/zaliczkowalismy wakacje a w międzyczasie pojawiła się atrakcyjna wycieczka ze sporym dofinansowaniem (z pracy). Ja jestem za, małż twierdzi, ze zwariowałamsmile, bo faktem jest, że i przy dofinansowaniu wyjazd na 2 osoby bedzie kosztował sporo (jak na nasze finanse). No i żal mi nie jechać i żal mi, że znów nie zaoszczędzę.
          • zuzanna56 Re: :-) 08.02.13, 11:35
            alfa36 napisała:

            No i żal mi nie jechać i
            > żal mi, że znów nie zaoszczędzę.


            Dobrze cię rozumiem smile
            Ja właśnie na samochód niekoniecznie wydam, ale nie wyjechać nigdzie - o nie wink
            Tylko że zakładamy sobie jakąś tam kwotę i jej nie przekraczamy. Ta kwota robi się niestety od jakiegoś czasu dużo wyższa. Zawsze coś tam zaoszczędzę, tylko dużo mniej.
        • gogologog kup auto jak potrzebne 08.02.13, 16:51
          Kup auto jak potrzebne zanim Donald z Vincentem podatkami i inflacja ograbia cie z oszczednosci.
          I kup o szczebelek lepsze niz Ci sie na poczatku wydaje.
          Chociaz ogolna zasada jest taka:
          mieszkanie kupujemy najdrozsze na jakie nas stac, natomiast samochod najtanszy do jakiego nie bedziemy sie wstydzic wsiadac.

          • z17 Re: kup auto jak potrzebne 13.02.13, 21:32
            gogologog napisał:

            > Chociaz ogolna zasada jest taka:
            > mieszkanie kupujemy najdrozsze na jakie nas stac, natomiast samochod najtanszy
            > do jakiego nie bedziemy sie wstydzic wsiadac.

            Ta zasada jest dobra i słuszna w czasach wzrostu gospodarczego. Jak robi się kryzys, to już niekoniecznie. Kinga Rusin od 4 lat nie może sprzedać domu w Konstancinie, choć z ceny zjechała o ponad połowę (z ponad 4 mln do poniżej 2 mln zł). Podobnie mają inni posiadacze rezydencji m.in. mój kumpel który w celach spekulacyjnych postawił fortecę, chciał ją sprzedać za 5 mln złotych, a dziś nie jest w stanie nawet sprzedać jej po kosztach budowy (3 mln zł). Ludzie dają mu mniej niż jest warte samo wyposażenie.
            • gogologog Re: kup auto jak potrzebne 14.02.13, 08:54
              z17 napisała:

              > gogologog napisał:
              >
              > > Chociaz ogolna zasada jest taka:
              > > mieszkanie kupujemy najdrozsze na jakie nas stac, natomiast samochod najt
              > anszy
              > > do jakiego nie bedziemy sie wstydzic wsiadac.
              >
              > Ta zasada jest dobra i słuszna w czasach wzrostu gospodarczego. Jak robi się kr
              > yzys, to już niekoniecznie. Kinga Rusin od 4 lat nie może sprzedać domu w Konst
              > ancinie, choć z ceny zjechała o ponad połowę (z ponad 4 mln do poniżej 2 mln zł
              > ). Podobnie mają inni posiadacze rezydencji m.in. mój kumpel który w celach spe
              > kulacyjnych postawił fortecę, chciał ją sprzedać za 5 mln złotych, a dziś nie j
              > est w stanie nawet sprzedać jej po kosztach budowy (3 mln zł). Ludzie dają mu m
              > niej niż jest warte samo wyposażenie.

              Kupowac najdrozsze mieszkanie na jakie nas stac, to nie znaczy zeby przeplacac za modne miejsce, chore wyposazenie, fortece i dlatego ze jakies tam dziwne gwiazdki w okolicy mieszkaja co blyszcza w tabloidach i opowiadaja gdzie komu i ze rozwod.
              • z17 Re: kup auto jak potrzebne 14.02.13, 20:17
                Hmm, ale co to znaczy "nie przepłacać"? Łatwo sobie rzucać takie zaklęcia. Przypomnę, że tylko nieliczni "wariaci" w 2008 roku prognozowali spadki cen mieszkań w Polsce. W szczycie bańki cena metra kw. w Warszawie sięgała prawie 9000 zł, dziś jest głęboko poniżej 7000 zł, a analitycy w tym roku prognozują spadek o dalsze 10%. Link.Każdy kto kupił dowolne mieszkanie w 2007-2008 roku jest w plecy, bo jego wartość spadła, w dodatku płynność droższych lokali jest dziś żadna, bo po wyhamowaniu akcji kredytowej nie ma na nie klientów. To są fakty.
                • airborell Re: kup auto jak potrzebne 22.05.13, 11:16
                  Hmm, ale co to znaczy "nie przepłacać"? Łatwo sobie rzucać takie zaklęcia. Przy
                  pomnę, że tylko nieliczni "wariaci" w 2008 roku prognozowali spadki cen mieszka
                  ń w Polsce.


                  No ale bez przesady. To że na nieruchomościach jest bańka, nie było żadną wiedzą tajemną i wiele osób pisało na ten temat choćby na forach Gazety.
      • malwi.2 Re: :-) 08.02.13, 11:57
        Beatrix - mam identycznie smile

        z jednej strony chce poduszkę gromadzić, z drugiej strony chciałabym co jakiś czas w domu "upiększyć", swoją szafę odświeżyć, cały zeszły rok na sobie oszczędzałam uncertain

        W sobotę wybrałam sie na zakupy i przez 10min zastanawiałam się czy kupić przeceniony o 70% sweterek... no niby tani, ładny, leży dobrze, kolor ten.. ale czy kupować ciepły sweterek jak tu wiosna za pasem, wydawać pieniądze na coś, co będzie zalegało mi w szafie do następnej zimy... i zrezygnowałam

        ale z drugiej strony ile sobie można odmawiać i postanowiłam zaszaleć z okazji zbliżającej się wiosny smile i nie moge sie doczekać ciepłych dni, bo nowe buty czekają smile (choć u mnie dziś znów za oknem biało)

        jak widziałam ten szalejący tłum kobiet tuż przed swiętami w H&M wsród wieszaków z przecenami, to sobie pomyślałam, że ja chyba już tak nie potrafię wink ciekawe ile z tych zakupów robionych w amoku obniżek cenowych jest zupełnie zbędnych wink
        • beatrix_75 Re: :-) 08.02.13, 12:45
          Tak ,z upiekszanem meiszkania jest rzeczywiscie bardzo trudno .
          jak wytłumaczyć sobie ,ze nowe drzwi bardzo dużo "zrobią " mieszkaniu, skoro stare dopiero mają 6 lat smile a ich stan jest naprawde dobry , tyle ,ze sa juz troche ...staromodne
          to samo z innymi modernizacjami , nowe kafelki , szafy do zabudowy , nowe wygodniejsze łóżko ...
          no żal smile tym bardzoej ,ze po jakims czasie i one nam sie opatrzą smile
          co więc robić ?
          co lepsze : codziennie wpatrywac sie w wydruk konta czy w nowe kafelki , lożko , szafę itp ?
          Łatwij na pewno mają osoby z mniejszym poczuciem estetyki , ale one z kolei mogą mieć inne potrzeby - rózne najnowsze gadżety , bajery do auta itp .
          Nie da sie zjesc ciastka i mieć ciastko .


    • astrum-on-line Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 11:33
      Nie rozumiem sensu wydawania 12 tys na wakacje a żyłowanie pieniędzy na poprawienie sobie komfortu na co dzień. Bez zastanowienia kupiłabym taki samochód jak mi odpowiada.
      • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 11:43
        Wiele osób tego nie rozumie, więc rozumiem że ty nie rozumiesz wink

        Może chodzi o to że ten 12 letni samochód nie jest zły, nie psuje się, tylko wygląda nie bardzo, rdza go zżera. Nie jest niewygodny, mało pali. Oczywiście że za pół roku czy rok, ale pewnie już szybciej go sprzedam za grosze i kupię coś ładniejszego, tylko nie to o czym marzę, bo to kosztuje dużo więcej, ale to co jest w zasięgu moich możliwości finansowych i w miarę mi się podoba.
        • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 11:51
          Samochód męża nowy nie jest, ale nie psuje się. Za 2 lata będzie do wymiany, więc nie wydam teraz wszystkiego na jeden. Myślicie że lepiej kupić teraz nowy samochód za 45 tysięcy, za 2 lata drugi nowy za 50 tysięcy a przez kolejne 5 lat nigdzie, kompletnie nigdzie nie wyjeżdżać, dzieciom nie pozwalać na wyjazdy, na inne rzeczy? Jak dla mnie akurat tego typu opcja jest bez sensu.
          • trawaa Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 18:35
            Skoro nowy samochód za 45 tys., to chyba szału nie będzie. Ja bym wolała bardziej wypasiony używany za 25-30 tys.
            • z17 Re: Żal wydać oszczędności 13.02.13, 21:46
              Korzystając z kryzysu kupiłem w salonie limuzynę wartą nominalnie 160 tys. zł za 78 tys zł (auto rok stało na wystawie, a potem jakaś babka z centrali przejechała nim 10 tys. km). Salon dał mi również w prezencie OC/AC za symboliczną cenę na 3 lata. Następnie bawiąc się wujkiem google, allegro, e-bayem oraz dzięki pomocy forumowej społeczności automaniaków tego modelu (nie na gazecie.pl), wyposażyłem go we wszystkie firmowe bajery, w jakie tylko dało się go wyposażyć. Koszty dodatkowe wyniosły kilkanaście tysięcy zł, przy czym za model w tej opcji musiałbym zapłacić w salonie około 250 tysięcy złotych.

              Rezultat jest taki, że jeżdżę samochodem, który znakomicie podnosi mi samopoczucie, za ułamek kosztów jakie normalnie musiałbym na to ponieść. Nie ma również opcji, abym jakoś specjalnie stracił na jego odsprzedaży za 2-3 lata (pełna historia i salon PL, mam też cichą nadzieję, że będzie bezwypadkowy).

              Nie uważam, że ZAWSZE warto żydzić na samochodzie. Odczucia z jazdy komfortowym autem są bezcenne. Na upartego mógłbym w nim mieszkać smile
              • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 14.02.13, 09:07
                Kupiłeś auto i doposażyłeś, wyszło w sumie dziewięćdziesiąt parę tysięcy, ojej, zapłakałabym się za oszczędnościami. Nie, to nie dla mnie. Rozumiem że sprawia ci to przyjemność, fajnie, ale akurat dla mnie jest to niepotrzebny wydatek i ja nie mam aż takich dochodów aby sobie takie auto kupować. Rozumiem jednak że ktoś ma tyle pieniędzy i do tego prędzej wyda na samochód niż co innego. Przy naszych 12 tysiącach na 4 osoby, rachunkach, spłacie kredytu na większe mieszkanie to nie ta półka cenowa.
                • z17 Re: Żal wydać oszczędności 14.02.13, 20:28
                  Oczywiście, czerwonepaznokcie1, mój przykład absolutnie nie miał być odniesieniem do Twojej sytuacji. Doskonale rozumiem odmienność uwarunkowań. Pozdrawiam
    • konto_calkiem_nowe Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 12:17
      troche zalsmile
      kupilem ostatnio auto, duze, rodzinne, niespelna 2 letnie, za ok 80 tys
      owszem, tlumaczylem sobie, ze to okazja, ze nowy z salonu z tym wyposazeniem to 180tys itp, ale wciaz mnie to jakos to klulo, ale jak juz kupilem i pojezdzielm nim to przestalosmile

      z wakacjami mam podobnie, tyle, ze dla mnie koszt jaki place np w biurze podrozy to tylko czesc kosztu wakacji
      np 2 tyg w tropikach za 2500 euro brzmi fajnie, ale ja musze do tego dodac 4500 euro tego, co w tym czasie nie zarobie, koszt jest wiec sporo wiekszy
      doszedlem jednak do wniosku, ze min 3-4 tyg w roku wolnego mi sie naleza (bo za wolne np chorobowe, swieta i miedzy swietami tez mi nie placa wiec to jest dodatkowe wolne) i staram sie tym nie przejmowac
      ale i tak gdzies tam siedzi na dnie glowy, ze te 20 dni wolnego to niezarobione 9000 euro, wiec spory pieniadz...
      • oceniam1 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 12:34
        "ten 12 letni samochód nie jest zły, nie psuje się, tylko wygląda nie bardzo, rdza go zżera. Nie jest niewygodny, mało pali"

        Nie zmieniać, zajeździć i dopiero nowy.

        Pozostałe dylematy nt. nadal rozważnego oszczędzenia i wydania części oszczędności to chyba stanie na rozdrożu między normalnym rozsądkiem, a już skąpstwem.
        • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 12:43

          > Nie zmieniać, zajeździć i dopiero nowy.

          Zajeździć, jak długo jeszcze? Rok? Doradzisz? Z drugiej strony boję się że zacznie się psuć i wydam kilka tysięcy na naprawy. On nie jest wart więcej niż 4 tysiące, bo jest porysowany, niezadbany.
          • konto_calkiem_nowe Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 13:15
            macie duze zarobki jak na Polske
            ja mam duze zarobki jak na Europe, bardzo duze jak na Polske, ale tez i koszty miesieczne mam wysokie
            chodzi o sam fakt, nie zaraniam az tak wiele by nie bylo mi zal 20 tys euro na auto czy tez bym nie poczul faktu nie zarobienia 9000
            ja dodatkowo mam inna cene za te zarobki, brak chorobowego, platnego urlopu i brak pewnosci tzn mam kontraktu na 60 dni, teraz na 20 dni
            zawsze moze sie skonczyc i wtedy trzeba szukac nowego, pewno znajde szybko, ale zawsze jakis czas moge nie pracowac, cos za cossmile
            • konto_calkiem_nowe Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 13:16
              w zlym miejscu odpisalem, to wyzej mialobyc do odp z 12:40, moj blad
          • oceniam1 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 14:20
            Wogóle bym nie liczyła, że coś się dostanie za to auto.
            Jak się zacznie mocno psuć i koszt napraw Cię odstraszy, wtedy kup nowe, przecież pieniądze i tak masz na koncie gotowe.
          • gogologog Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 16:59
            Sprzedaj tym ludziom:

            forum.gazeta.pl/forum/w,20012,142361903,142361903,samochod_do_4_tys_.html
            I smialo kupuj nowy, dobry czas teraz, sa ciekawe wyprzedaze starego rocznika (2012)
            Kupujesz dla siebie do jezdzenia, za 6-8 lat nie bedzie mialo znaczenia ile lat ma auto a teraz dostaniesz rabat 6-10 tys w zaleznosci co wezmiesz



            Pieniądze jako dług:
            video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830

            Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają umiejętność ogarnięcia burdelu.
            • malwi.2 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 17:27

              > Sprzedaj tym ludziom:


              big_grin
      • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 12:40
        kontocalkiemnowe, rozumiem, tylko zarobki mamy nie z tego pułapuwink
        ale o to chodzi, żal wydać
        • johana75 Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 14:22
          Ja mam samochód duzy 7 osobowy van, stary, dobrze utrzymany (większość nowych części) wart niewiele...może 6 tys. zwrócil mi sie juz całkowicie, po małej kolizji nie z mojej winy, więc mam go zamiar zajeździć, jest na gaz instalacja dawno sie zwróciła. OC troche drogie ( 730 zł w tym roku).
          Jesli kupisz samochód za 15 tys. nie odczujesz zbytniej różnicy (chyba że w wyglądzie, akurat dla mnie nie gra to roli). Jesli potrzebujesz do pracy to kupiłabym droższy, lub zajeździła najpierw ten co masz. Jak się popsuje i naprawa bedzie kosztować 2 tys. to sprzedasz go na części i kupisz nowszy...

          Co do żalu wydawania zaoszczędzonych pieniędzy to fakt , moze trochę żal....ale tylko trochę.
          Odkładałam na "później" zakup lustrzanki, żal mi było tych kilku tys. jak przelewałam pieniądze , ale za to bardzo teraz sie cieszę z zakupu big_grin

          Za to dzisiaj popsułam przez swoja głupotę malakser (mial 4 lata) no i stwierdziłam że biednych nie stać na tanie rzeczy wiec następny robot jaki kupie to będzie Kitchen Aid!
    • pani_replay Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 15:32
      Mi jest i żal i nie wydawać oszczędności. Z jednej strony jestem gotowa pojechać do sklepu na drugi koniec miasta by zaoszczędzić (uwzględniając koszt paliwa), książki zamawiam tylko w internecie jak najtaniej, do kina chodzę tylko w tygodniu, do teatru tylko jak są promocje (teraz już nie chodzę bo wybrzeże spadło na psy), szkoda mi wydać 100zł na musical czy koncert, bardzo chciałabym iphona, ale nie wydam na telefon ze 2,5 tys zł.
      A z drugiej nie mam oporów by wydać 400zł na nową torebkę czy buty jeśli mi się podoba, i jakość odpowiada cenie i wiem, że te rzeczy posłużą mi przez kilka lat.
      Chcę zrobić sobie w tym roku wakacje życia i spełnić swoje marzenie i świadomość, że 2 tygodnie sprawi, że wydam prawie całe oszczędności ( ok. 15 tys zł) sprawia mi "ból" ale z drugiej wyjazd do NY był moim marzeniem i chcę mieć fajny wyjazd bez spania w hostelu i jedzenia najtańszego żarcia. Tłumaczę sobie, że wspomnień mi nikt nie zabierze, co zobaczę, co przeżyję to moje i w końcu oszczędzałam na to 5 lat.
      A jak mam wyrzuty sumienia, że za dużo wydałam na ciuchy (wiosenne odnowienie garderoby), patrzę na to co mam - płaszcze, dżinsy, swetry itd i liczę że to mam od 2 lat, płaszcz ma 5 itd to uznaję, że wcale tak nie niszczę więc wydanie tej większej kwoty nie jest straszną rozrzutnością bo te ciuchy posłużą mi kolejne lata.
      • gogologog Re: Żal wydać oszczędności 10.02.13, 22:13
        > bardzo chciałabym iphon
        > a, ale nie wydam na telefon ze 2,5 tys zł.

        A czemu?
        Przeciez to jest totalny badziew nakrecany marketingiem
        • pani_replay Re: Żal wydać oszczędności 11.02.13, 09:41
          gogologog napisał:

          > > bardzo chciałabym iphon
          > > a, ale nie wydam na telefon ze 2,5 tys zł.
          >
          > A czemu?
          > Przeciez to jest totalny badziew nakrecany marketingiem

          Bo mi się podoba design, bo są fajne aplikacje do ściągnięcia no i bo to jest "iphone" wink wiem, że to marketing ale chciałabym go mieć i już.
          Tak samo jak buty Manolo Blahnika - magia marki ale i tak o nich marzę wink
    • jagoda_pl Re: Żal wydać oszczędności 08.02.13, 15:43
      Hahaha! Moje wczorajsze przemyślenia. Od jakiegoś czasu odkładam pieniądze na mały zabieg medyczny (taka mała fanaberia, ale podnosząca komfort życia i oznaczająca oszczędności w terminie późniejszym). Wczoraj dostałam "zielone światło" na niego i jeśli się zdecyduję to polecą moje "zaskórniaki". Klinika oferuje raty 0%, więc mogłabym pewnie rozłożyć platność, ale... no właśnie... czy to ma sens? Mąż mi wczoraj powiedział, że "przecież na to oszczędzałaś", ale jakoś tak mi żal tej kasy. Szczególnie, że ostatnio miałam mały kryzys w związku z nagłą stratą pracy...
    • wyihdia Re: Żal wydać oszczędności 10.02.13, 19:37
      Przecież samochód jest Ci potrzebny do pracy. Czyli musi być pewny, bezawaryjny - niestety droższy.

      Oswój się z myslą że "ta" część oszczędności nigdy nie istniała, to był tylko odroczony koszt uzyskania przychodu.

      • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 11.02.13, 16:58
        Oswajam się smile
        • z17 Wracamy po raz 1001 do filozofii życia... 13.02.13, 22:01
          Ja już pisałem kilkakrotnie, że celem człowieka na tym łez padole powinno być wg mnie nie tylko wydanie w ciągu całego życia tego co się mozolnie uzbierało, ale... DUŻO WIĘCEJ (!!!!) niż się realnie zgromadziło. Do tego służą umiejętnie dobrane produkty ubezpieczeniowe, o których pisałem na innych forach. Najdalej za 18 lat rozpoczyna się moja od wczesnej młodości zaplanowana złota emerytura. Mam nadzieję, że zanim kojfnę w kalendarz ubezpieczyciele wypłacą mi wielokrotność tego co im dałem (wystarczy na to 10 lat i sądzę, że zachowując umiar w jedzeniu, piciu i popuszczaniu pasa dam radę tyle pociągnąćsmile ). Dodam jeszcze, że mam kilku kolegów o takich samych poglądach, również wdrażających je w życie (jeden już jest bogatym rentierem, niestety ogranicza go życie rodzinne, bo dzieci się mu jeszcze nie usamodzielniły). Mam więc nadzieję na towarzystwo ludzi podobnych sobie.
    • iwoniaw Dla mnie to nie do pomyślenia 13.05.13, 13:27
      Oczywiście, że lepiej mieć pieniądze, niż ich nie mieć, ale jeśli zepsuje mi się pralka/rozpadnie samochód, to nie rozważam prania na tarze/chodzenia 20 km na piechotę codziennie, tylko cieszę się, że mam za co kupić nowe, wydaję przeznaczone na takie właśnie przypadki (w jakimś tam stopniu przewidywane, przecież wiadomo, że nic nie jest wieczne i najwyżej mogę się cieszyć, jeśli uda się coś użytkować rok czy pięć dłużej niż liczyłam albo wkurzać, że rok wcześniej niż byłam gotowa mentalnie i finansowo się posypało) i oszczędzam dalej, bo wydatki zawsze jakieś będą póki życia.
      Nie, nie zdarza mi się odkładać zakupu:
      a) koniecznego
      b) na który mam wielokrotność środków na koncie
      c) bo może kiedyś coś będzie trzeba innego kupić - no zapewne tak, tylko jaki to ma związek z obecną koniecznością?
      • zuzanna56 Re: Dla mnie to nie do pomyślenia 14.05.13, 10:58
        To też jest dla mnie oczywiste, ale jak samochód jest jeszcze na chodzie choc stary?
        Może pralkę da sie naprawić za 100 zł?

        U nas ostatnio poszła ogromna suma z oszczędności. Kupiłam samochód, choc stary jako tako wyglądał, dużo poszło na pewien wyjazd. Potem nasze wczasy w Grecji, latem. Od września zaczynamy odbudowywanie oszczędności choć oczywiście nie wydaliśmy wszystkich. Zakupy cieszą, oczywiście, ale minimalnie żal oszczędności wink
    • joana.mz Re: Żal wydać oszczędności 14.05.13, 18:06
      akurat samochody to coś na co mi najbardziej szkoda kasy. Mam 9-letni kupiony nowy z salonu. I ani myślę go wymieniać na jakiś kilka lat młodszy.
    • jolunia01 Re: Żal wydać oszczędności 15.05.13, 12:38
      ewakasprzykowska napisała:

      >... okazało się, że jak wymieniłam kilka żarówek na LEDy, to oszczędności mnie za
      > skoczyły. Potem poczytałam więcej o żarówkach LED i ... wymieniłam żarówki na ledy
      > w całym domu i.. mam jasno jak nigdy wcześniej.

      > Poczytajcie o tych żarówkac tutaj:
      > - żarówki LED
      > Sporo informacji, które pozwoliły mi zrozumieć, dlaczego warto wymienić żarówki
      > na ledy.

      A ty poczytaj TUTAJ:
      tech.wp.pl/kat,1009779,title,Zarowki-LED-niszcza-wzrok-Przerazajace-wyniki-badan,wid,15644220,wiadomosc.html
    • iberia.pl Re: Żal wydać oszczędności 21.05.13, 14:17
      czerwonepaznokcie1 napisał(a):

      > ystkiego naraz tylko część, to żal mi tego wydać. Głupie to myślenie wg was?

      Glupie, do grobu tej kasy nie wezmiesz.
      • czerwonepaznokcie1 Re: Żal wydać oszczędności 22.05.13, 11:01
        Do grobu nie, ale moge na przykład za 3 lata pojechać na fajną wycieczkę. Za rok kupić samochód. Wysłać dziecko na fajne zajęcia albo kolonie. Z 5 lat kupić ładne mieszkanie.
        Nie wydać wszystko naraz bo do grobu nie zabiorę.
        • iberia.pl Re: Żal wydać oszczędności 22.05.13, 14:20
          czerwonepaznokcie1 napisał(a):

          > Do grobu nie, ale moge na przykład za 3 lata pojechać na fajną wycieczkę. Za ro
          > k kupić samochód. Wysłać dziecko na fajne zajęcia albo kolonie. Z 5 lat kupić ł
          > adne mieszkanie.
          > Nie wydać wszystko naraz bo do grobu nie zabiorę.


          Rownie dobrzesz nie wydac ani zlotowki, bo nie zdazysz np. na okolicznosc przedwczesnej smierci czego absolutnie nie zycze.
          Ale jak ktos lubi delektowac sie samym stanem konta to mnie to lotto.
          Poza tym kiedy wydac kase jak nie teraz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka