Jak wytłumaczyć dziecku, że potrzebujemy poduszki finansowej "na w razie czego" i w związku z tym trzeba zacisnąć trochę pasa? Jak przekonać aby nie poczuło się skrzywdzone, ze kiedyś mama dawała na słodycze a teraz woli upiec ciasto? Jak w ogóle rozmawiać z dziećmi o pieniądzach i czy rozmawiać? Czy dzieci u Was mają wpływ na finanse domowe, mówię o starszych i młodszych nastolatkach bo nie wyobrażam sobie kilkulatka decydującego "zbieramy na emeryturę"

Uczycie dzieci gospodarowania pieniędzmi?
Moje pytania biorą się z tego, że zmieniamy z mężem sposób gospodarowania pieniędzmi, pod wpływem tego forum oczywiście. Dotychczas dzieci miały ograniczenia ale nie czuły wagi pieniądza bo zawsze jakieś tam były a teraz chcielibyśmy ograniczyć wydatki i rubrykę "wydatki na dzieci " też to obejmuje. Chciałabym także sprawić, żeby byli świadomymi konsumentami, mam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno.
Pozdrawiam serdecznie licząc na rady.