coralin
09.04.14, 16:18
Czytając wątki na różnych forach zastanawia mnie ta ślepa wiara w datę wybitą na opakowaniu. A z drugiej strony jedzenie mocno nieświeżych ugotowanych jajek w Wielkanoc. Ludzie piszą, że gotują w piątek, sobotę furę jajek i jedzą je do poniedziałku. Ciasta, wędliny też sprawdzają organoleptycznie, ale już cokolwiek co ma pudełko i datę ląduje bez otwierania i sprawdzenia w śmietniku jeśli jest "po terminie". To jest obłęd jakiś ku uciesze koncernów spożywczych. Nie zachęcam do jedzenia zepsutych rzeczy, ale 99% tych "przeterminowanych" produktów jest dobra.