Dodaj do ulubionych

zapasy a mole żywnościowe

06.08.14, 09:22
Pomóżcie proszę! Nie mogę już wytrzymać z tymi molamisad Nie jestem brudasem, wszystko jest u mnie myte, nie ma brudu, kuchnia błyszczy, a te mole są wszędzie! Wydaje krocie na pułapki przylepiane (lepy na mole - strasznie drogie), mąkę kupuję, używam i wyrzucam reszte, kasze manne kupiłam wczoraj, użyje jeszcze dziś (użyłam wczoraj) i jutro pół opakaowania, albo i 3/4 wyrzuce bo się brzydzę, że mogły tam wejść. Nie mam żadnych zapasów a czasem bym coś kupiła - bo jest promocja albo po prostu chciałabym mieć coś w domu a nie biec do sklepu za każdym razem gdy chce zjeść kasze, makaron, naleśniki czy ciasto. O owocach suszonych i orzechach to już praktycznie zapomniałam.
Pomocy! Jak sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • nunia01 Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 10:28
      Kilka razy toczyłam taką walkę. I dwa razy 'przegrałam': sprzątanie, wywalanie, pułapki przylepiane, bieżące wyłapywanie/zabijanie wolno-latających osobników nie pomogło. Rozwiązaniem ostatecznym była płytka na owady latające (chyba formy Globol) postawiona w kuchni. Oczywiście z pełną świadomością, że to trucizna i nic z jedzenia nie poniewierało się po blatach - wszystko pochowane, optymalnie w lodówce. Pomogło.
      • kraina_lesnych_ludkow Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 11:01
        Dzięki!
        Wracając z pracy zajdę do Rossmana - może będą mieli te płytkę. Myślisz, że powinnam wstawić ją do szafek, które oprózniłam a ciągle łapią się tam mole na lep? Czy na blacie? Najchętniej ustawiłabym te płytki w trzech pustych szafkach i na blacie...
        Jestem tak zdesperowana...
        • nunia01 Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 12:34
          Jedna płytka postawiona na szafkach/na lodówce albo na blacie (jeśli masz zabudowę do sufitu). Ona ma w opisie, że wystarcza na pomieszczenie o jakiejś tam powierzchni, więc wstawianie kilku płytek do kuchni wydaje mi się przesadą. Ale rozumiem desperacjęsmile
    • poppy_pi Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 10:37
      Na te gnidy chyba nie ma rady sad Od ilu lat prowadzę z nimi walkę. Wszystkie szafki wymyte detergentami, powyrzucane mąki/kasze/ryże it łącznie z pojemnikami. Nowe pojemniki, niby dobrze pozamykane, żadnego trzymania w paczkach sklepowych itd. liście laurowe i inne odstraszacze porozrzucane po szafkach i po pół roku wracają sad
    • 098qwerty Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 11:42
      Rok temu w okresie letnim też miałam problem z molami. Porozwieszałam płytki Bros (takie do przylepienia) w każdej szafce i codziennie kilka owadów się łapało (nawet w szafce w której są tylko szklanki). Wtedy myślałam, że może przyniosłam coś ze sklepu ale po jakimś czasie doszłam do tego, że one wlatują do domu z zewnątrz - kilka sztuk znalazłam jak się przeciskały przez moskitierę (w oczkach od siatki). Przykleiłam płytkę do ramy okiennej od strony zewnętrznej i tylko potwierdziłam swoje przypuszczenia. Miałam wrażenie, że te płytki przyciągają te mole z zewnątrz swoim zapachem, że im więcej tych płytek przylepiam tym więcej moli mam w domu. Były wszędzie nawet w WC czy w łazience (wchodziły przez kratkę), siedziały nawet w rolce papieru do pieczenia. Posmarowałam ramy okienne z zewnątrz czymś o nazwie dwuskładnik Brosa (zabijało wszystkie owady, które podleciały do okna) niby dobre ale ciężko to później zmyć z ramy a druga rzecz to mam małe dziecko i bałam się żeby mi się nie podtruło. W momencie gdy skończyły się upały i było chłodniej problem sam zniknął. Od tamtej pory zamykam wszystkie art. spożywcze w pojemnikach i odpukać nie znajduję moli w szafkach kuchennych. W kuchni przylepiam płytkę na ścianie - mole nadal są widzę, że raz na kilka-kilkanaście dni coś się tam przylepi ale przecież nie zamknę okien i kratek w całym domu w czasie upałów. Czekam po prostu na ochłodzenie i mam nadzieję że problem rozwiąże się tak jak rok temu. Ja tylko zabezpieczam jedzenie, żeby nie miały gdzie założyć kokonów i składać jaj.
      • nunia01 Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 12:36
        Też podejrzewam, że moje przychodziły z zewnątrz i że te pułapki z przylepcem tylko je wabiły. Od zeszłego roku mam siatki w oknach i od tamtej pory mola (jednego) miałam raz.
      • anaiss Re: zapasy a mole żywnościowe 11.08.14, 11:26
        Ja mam podobne doświadczenia, bo już trzeci sezon letni walczę z molami. Wcześniej nigdy w życiu nie miałam w domu ani jednego mola. Od kiedy przeprowadziłam się do Śródmieścia (nowy blok, sąsiedzi do brudasów nie należą) znalazłam mola nawet w szczelnym opakowaniu z płatkami owsianymi sad
        • kraina_lesnych_ludkow Re: zapasy a mole żywnościowe 11.08.14, 22:00
          czyli może przynosisz je ze sklepików okolicznych? Ja mam obawy, że to właśnie ze sklepów, szczególnie takich bardziej ekologicznych naprzynosiłam...
          • anaiss Re: zapasy a mole żywnościowe 18.08.14, 08:27
            kraina_lesnych_ludkow napisała:

            > czyli może przynosisz je ze sklepików okolicznych? Ja mam obawy, że to właśnie
            > ze sklepów, szczególnie takich bardziej ekologicznych naprzynosiłam...

            z ekologicznych to bardzo prawdopodobne, bo dość często robię tam zakupy. Raz miałam je w mące gryczanej - właśnie kupionej w sklepie eko, a raz w orzechach włoskich - chyba z marketu.
            Przestałam nawet piec chleb, bo kupowałam mąkę w młynie, w workach ok. 5 kg i jak kilka takich worków musiałam się pozbyć to mnie trafiło (nie powiem co wink)
    • roseanne Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 14:33
      szczelne pojemniki - szklo lub plastik
      kasze przerozne kupuje ostatnio w sklepikach, gdzie sama nasypuje i widze jakosc produktu
    • truscaveczka Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 17:14
      Od razu po kupieniu przesypuję do zakręcanych litrowych i półlitrowych słoików. I nawet jak coś przyniosę, to w słoiku najwyżej zostanie <błe i fuj>
    • saczek1 Re: zapasy a mole żywnościowe 06.08.14, 20:46
      To walka z wiatrakami bo u siebie możesz mieć czysto i pachnąco, ale robactwo może się gnieździć u sąsiada w bloku, który już czyścioszkiem nie jest.
      • kraina_lesnych_ludkow Re: zapasy a mole żywnościowe 07.08.14, 08:38
        Dziękuję Wam za wpisy!
        Przede wszystkim nie czuje sie teraz sama. Tej płytki globola nie dostałam (za to w lepy złapało się z pięć nowych sztuk i 2 ubiłam latające ręcznie uncertain) Dziś jeszcze poszukam tej płytki w innych sklepach - bardzo wierzę, że może pomóc.
        Wszystkie pomysły, króre podałyście są super - np. zastanawiam się czy faktycznie nie lepiej używać tradycyjnych zakręcanych słoików niż pojemników plastikowych...
        Natomiast jakoś trudno mi uwierzyć, żeby tałatajstwo przylatywało z zewnątrz, no nie wiem, nie chce mi się wierzyć - mieszkam wysoko, blok jest nowy - myślę, że to ja to skądeś przyniosłamsad
        • truscaveczka Re: zapasy a mole żywnościowe 07.08.14, 09:00
          Przynosisz takie cuda ze sklepu, z kaszami i mąkami. Stąd przesiewanie, stąd szczelne pojemniki.
        • j_rutka Re: zapasy a mole żywnościowe 07.08.14, 09:01
          Ja właśnie z powodu tego tałatajstwa wszystko trzymam w zakręcanych słoikach- takich po kawie rozpuszczalnej.
          Zaobserwowałam jedną zależność/prawidłowość w moim przypadku- mole przyjeżdżały najprawdopodobniej ze sklepu i znajdowałam je nawet w zamkniętym opakowaniu płatków ryżowych błyskawicznych . Nawet po przesypaniu do szczelnej puszki potrafiły się w niej pojawić.
          Mój dzieć bardzo lubi takie płatki, ale nie wiem czy to była kwestia jednej określonej firmy, czy sklepu. Przestałam kupować i jak na razie w nowym domu problemu nie ma / w starym już też , bo nie mają się czym żywić wink
          • anna.wasil Re: zapasy a mole żywnościowe 08.08.14, 01:52
            Zaobserwowałam jedną zależność/prawidłowość w moim przypadku- mole przyjeżdżały najprawdopodobniej ze sklepu i znajdowałam je nawet w zamkniętym opakowaniu płatków ryżowych.
            Napisz nam szybko gdzie robisz zakupy,a ten "sklep" trzeba omijać szerokim łukiem.
            Nic z tym dalej nie zrobisz ?
            • gossaa23 Re: zapasy a mole żywnościowe 09.08.14, 11:43
              Ja też już nie mam siłyuncertain Przeprowadziliśmy się teraz do nowego mieszkania i myślałam, ze przynajmniej zostawię to dziadostwo w starym, a one się jakoś musiały przenieść, mimo dokładnego wymycia wszystkich zabieranych rzeczy i powywalania produktów co do których miałam jakieś obawy. Już jest 5 złapanych w pułapki, a i kilka latających ubitych. Chcę kupić tą płytkę Globol. Miał ktoś? Czy ona faktycznie jest trująca?
              • kraina_lesnych_ludkow Re: zapasy a mole żywnościowe 09.08.14, 14:13
                No ja ją kupiłam w czwartek rano... postała na zewnątrz do ok. 18 i ją schowałam, bo... było mi niedobrze, słabo i byłam rozpalona. Schowałam ją do szafki, którą wcześniej oprózniłam, zawiniętą w worek. W tej szafce był lep na mole a na nim kilkanaście moli. Dziś wyrzuciłam te płytkę na balkon (zawinęłam jęszcze w 3 worki) i zauważyłam, że te mole na lepie jakby zaczęły się rozkładać. W czwartek wieczorem też ubiłam dwa mole, które latały blisko ziemi, tak agonalnie. Także stwierdzam, że płytka działa! Tylko nie jestem w stanie jej mieć non stop na zewnątrz bo się boję o siebie... Zastanawiam się czy może nie zostawić jej w domu jak będziemy wyjeżdzać (a potem szybkie wietrzenie zanim wejdziemy do domu i pierwsze 2-3 godziny spedzone na balkonie) albo po prostu - raz na jakiś czas zostawiać ją w domu rano i chować wieczorem po powrocie do domu z pracy (a potem szybkie wietrzenie).
                Niemniej, moim zdaniem płytka działa. Dzięki!
                • gossaa23 Re: zapasy a mole żywnościowe 10.08.14, 00:05
                  w takim razie przekonałaś mnie dziękismileJa właśnie po powrocie z pracy zatłukłam mola i postanowiłam zajrzeć do szuflady z przyprawami(która niedawno była ok). Pod przyprawami natknęłam się na małe czarne jakby okrągłe robaczki i moje pytanie czy to są maluteńkie mole? Jeden właśnie tak lekko podfrunął jak go chciałam ubić, było ich ze 4-5, oczywiście od razu wszystkie przyprawy wypieprzyłam. To może w przyprawach za mną przeszły ze starego mieszkania...?
    • wagab_unda Re: zapasy a mole żywnościowe 11.08.14, 12:02
      Przylepce + jedzenie w słojach, ale to tylko ograniczało liczbę owadów. Kluczem do pełnego sukcesu okazało się przypadkowe odkrycie miejsca ich rozmnażania. Zauważyłam, że jeden wychodzi ze środka parowaru (tam gdzie elektronika), rozkręciśmy maszynę, było w środku pełno ich zlepów, fuuuuj. Po tym jest spokój.
      Czyli trzeba znaleźć gniazdo, bo tak można je np przenieść w trakcie przeprowadzki.
      • kraina_lesnych_ludkow Re: zapasy a mole żywnościowe 11.08.14, 21:58
        kurcze, nie widziałam nigdy takiego gniazda. Faktycznie może są gdzieś w jakiejś maszynie. Musze wszystko pooglądac;/ zauważyłam dziś wylatujące z gabinetu - czy mogą być w książkach??? jutro płytka globola wędruje do gabinetu...
        • ladyjane Re: zapasy a mole żywnościowe 12.08.14, 16:30
          W książkach to mole książkowe... wink
          Bakalie najlepiej trzymać w lodówce.
          • malgoska777 Re: zapasy a mole żywnościowe 17.08.14, 23:52
            pierwszą walkę wygrałam tak:
            wszystkie zapasy w pojemnikach do żywności albo w słoikach, względnie puszkach po mleku dla dziecka - ale musi być wszystko przesypywane do pojemników - nie trzymałam nawet 1 paczki mąki w torebce tylko od razu przesypywałam. Otwarte przyprawy były w małych słoiczkach zakręcanych podpisane (m.in po koncentracie pomidorowym).
            ostatnio nie miałam czasu i to zaniedbałam,mole pojawiły się bardzo szybko. Więc od nowa - mycie szafek, przegląd i przesypanie do pojemników wszystkiego, płytka na mole (taka z lepem - ohyda, ale działa, bo do niej lezą, zawiera feromony zwabiające mole).
            Źródła moli u mnie to były:
            1.orzechy
            2.suszona włoszczyzna
            3. suszone owoce
            otwarte i nie zabezpieczone. Zdarza się przynieść z molami coś ze sklepu, jak jest w pojemnikach to od razu widać gdzie były no i nie rozlezą się po kuchni.

            a bakalii nie trzymamy w lodówcesmile
    • coralin Re: zapasy a mole żywnościowe 21.08.14, 19:31
      U mnie walka od kilku lat wygrana, ale nie mam zapasu kaszy, ryżu. Przed dłuższym wyjazdem schowałam to do lodówki. Przyprawy, grzyby suszone, owoce suszone, bułkę tartą one uwielbiają, trzeba często przeglądać szafki.
    • helvie Re: zapasy a mole żywnościowe 01.09.14, 22:24
      Przygodę z molami miałam raz 2 lata temu, przyniosłam je najprawdopodobniej ze sklepu. Niestety, całe zapasy żywości (płatki, kasze, ryże, makarony itd) trzeba było wyrzucić. Następnie wymyłam dokładnie wszystkie szafki i szuflady octem, znalazłam ich jaja/larwy w różnych ciężko dostępnych zakątkach, np przy prowadnicach szuflad, pod uchwytem pokrywki od plastikowego pojemnika itp... fuj. Od tamtej pory cała sucha żywność, którą kupuję jest od razu po przyjściu ze sklepu przesypywana do słoików lub innych szczelnych pojemników i nie ma problemu.

      Możliwe, ze nie dotarłaś do miejsca, w którym złożyły jaja i ciągle się tam rozmnażają. Ja musiałam przekopać całą kuchnie do góry nogami by niektóre z nich zlokalizować. Życzę powodzenia w walce z tymi paskudami!
    • martini901 Re: zapasy a mole żywnościowe 20.09.14, 18:30
      z własnego doświadczenia powiem, że trzeba znaleźć "gniazdo", przeszukać tyły szafek bo tam się dranie chowają najczęściej. parę razy przejechać domestosem to miejsce, zmyć dokładnie i często odkurzać. Kilka takich dezynfekcji i .. od roku nie widzialam żadnego fruwajca. A chowały się wszędzie, ledwo włożyłam coś do szafki,a już mogłam witać się z rodzinką moli. Plastry szafkowe też są dobre, najlepszy ( i najdroższy niestety) jest Raid, w zielonym opakowaniu. wyłapuje wszystkie duże osobniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka