Dodaj do ulubionych

"Symultaniczne" pieczenie

14.07.17, 21:55
Takie mam pytanie do was: czy zdarza się wam wrzucic do piekarnika i mięso np. w brytfance i obok zmieścić np. warzywa, coby na jednym prądzie czy gazie obrobic dwie rzeczy?

A dlaczego pytam: mama ostatnio u swej lekarki na zwykłej kontrolnej wizycie usłyszała prawdziwe kazanie o zdrowym odżywianiu itp (z gorliwością prawdziwego neofity, pani doktor z dość puszystej stała się niedawno posiadaczką modelowej figury) i jednym z zaleceń jest, aby przyrządzać pieczone warzywa (kartofle, marchew, pietruszkę).
Wykorzystałam tą informację i do mięs dorzuciłam naczynie z ziemniakami surowymi, w małych kawałkach, żeby się szybciej zrobiły, ale jakieś mocno średnie mi wyszły, ni to frytki ni gotowane sad
Robicie tak czasami? I jak?
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: "Symultaniczne" pieczenie 14.07.17, 22:19
      Robimy smile
      czesto na 2 blachach.
      Ja robie tak - pokrojone jarzyny, z ziemniakami, ale w najrozmaitszych kombinacjach, skrapiam w garnku olejem, dodaje przyprawy, mieszam porzadnie - przekladam na blache i wkladam - nie umiem powiedziec na ile, bo co jakis czas sprawdzam. wychodzi cos miedzy smazonymi "frytkami" a pieczonymi.
      oleju jest tak wrecz =- spryskane, nie zatopione.
      • pontecorvo Re: "Symultaniczne" pieczenie 14.07.17, 22:21
        Dzięki czekoladko smile Czyli muszę dodać oleju, będzie zjadliwiej smile
        A ięsa tez pieszesz jednocześnie?
        • damdalen Re: "Symultaniczne" pieczenie 14.07.17, 22:48
          Piekę dużo rzeczy na raz: mięso, ziemniaki, wazywa do zupy czy do kolacyjnej sałatki.
          Mięso wkładam wcześniej, potem warzywa korzeniowe, następnie ziemniaki, na końcu jakąś cukinię czy pomidory. Jeżeli mięso jest na tej samej blasze co warzywa, to już nie dodaję dodatkowego tłuszczu, tylko w trakcie pieczenie przemieszam z sokami spod pieczenia. Do pieczonych warzyw świetny jest spray do oleju. Do ziemniaków bardzo lubimy olej z pestek papryki. Buraki (owinięte w folię aluminiową) często piekę wraz z chlebem. Dynię (oczywiście bez czosnkuwink można upiec z jakimś ciastem.

          Trzeba mieć na uwadze, że pieczone ziemniaki, bataty, buraki, pasternak, marchew, dynia mają wysoki indeks glikemiczny. Nadmiar tychże nie będzie zdrowy dla osób starszych, zagrożonych cukrzycą.
          • damdalen Re: "Symultaniczne" pieczenie 14.07.17, 23:08
            A jeszcze do zdrowego pieczenia polecę garnek rzymski. To jest gliniane naczynie, które moczy się przed włożeniem do piekarnika. Potrawy wychodzą takie pieczono-duszone, nie wysuszone. Można piec bez tłuszczu.
            • jacues Re: "Symultaniczne" pieczenie 15.07.17, 09:56
              zawsze sie zastanawiałam nad takim garnkiem rzymskim. Jak długo korzystasz z takiego garnka?
              Odnosnie ziemniaków to można je krótko gotować wcałości a potem pokroic i włozyć do pieczenia.
              • damdalen Re: "Symultaniczne" pieczenie 15.07.17, 11:45
                Garnek rzymski mam od 2011 roku. Lubię w nim przyrządzać kurczaka i schab - czyli dość suche mięsa. Zawsze dorzucam wtedy warzywa. Chleb mi nie wychodzi, bo przywiera na amen. Tyle, że ja nie mam oryginalnego Romertopfu, lecz jakiś węgierski/ bułgarski (szkliwiony spód, a pokrywa nie). Na pewno trzeba dobrze przemyśleć zakup, czy będziemy często używać. Bo jest dość kłopotliwy w przechowywaniu i myciu, trzeba dobrze wysuszyć przed schowaniem.

                Jako, że nie dorobiłam się jeszcze wyciągu w kuchni, to ryby przyrządzam tylko w piekarniku. Najczęściej w wersji z frytkami. Ziemniaki pokrojone na malakserze moczę w osolonej i posłodzonej wodzie (łyżka cukru dla karmelizacji). Po osuszeniu spryskuję oliwą/olejem, posypuję solą i przyprawami. Wkładam do piekarnika włączonego na funkcję grill 200 stopni. Po chwili mieszam i z boku dokładam rybę zawiniętą w papilot z papieru do pieczenia (nie z alufolii).

                Dobrze dorzucić główkę czosnku w całości do pieczenia dań obiadowych nie tylko dla aromatu. Potem można wycisnąć taki ząbek do jakiegoś dipu, śniadaniowego twarożku, itd.

                A dziś będę robić obiad nadziewane okrągłe cukinie, podane z sosem z pieczonych pomidorów.
                • wadera3 Mały off topic 09.08.17, 09:40
                  damdalen napisała:

                  > Garnek rzymski mam od 2011 roku. Lubię w nim przyrządzać kurczaka i schab - czy
                  > li dość suche mięsa. Zawsze dorzucam wtedy warzywa. Chleb mi nie wychodzi, bo p
                  > rzywiera na amen. Tyle, że ja nie mam oryginalnego Romertopfu, lecz jakiś węgie
                  > rski/ bułgarski (szkliwiony spód, a pokrywa nie).
                  >

                  Piekę chleb w garnku rzymskim dość często. Nic mi nie przywiera, bo po namoczeniu osuszam wnętrze papierem , smaruję olejem i obficie wysypuję otrębami lub grubą żytnią mąką. Chleb wychodzi jak złoto.
                  Garnek nieszkliwiony, sama glina.
              • joanna_poz Re: "Symultaniczne" pieczenie 09.08.17, 10:24
                tez od kilku miesięcy mam garnek rzymski i jestem jego fanką.
                wrzucam mięso, warzywa, ziemniaki i wszystko gotowe za jednym zamachem.
        • czekolada72 Re: "Symultaniczne" pieczenie 15.07.17, 17:59
          Jezeli mam piec mieso - to tak na jednej blasze mieso, najczesciej w woreczku lub brytfannie, a na drugiej blasze , nieco pozniej wlozonej - jarzynki smile
    • kanna Re: "Symultaniczne" pieczenie 15.07.17, 12:25
      Robimy, to mój przepis na szybki obiad: Woreczek do pieczenia, na dole warzywa, wyżej np. kurczak, na wierzch można np. frytki mrożone wrzucić. Ustawiam timer w piekarniku, wracam i czeka na mnie gotowy obiad.

      Lub piekę mięso, a pokrojone warzywa wrzucam na blachę i dokładam nieco potem.

      Frytki tez robię - kartofle (lub bataty, marchew) kroje na słupki, olej mieszam z przyprawami i potem łącze z warzywami. warzywa "ustawiam" na papierze do pieczenia - żeby były odstępy, wtedy się ładnie podpiekają.
    • roseanne Re: "Symultaniczne" pieczenie 17.07.17, 15:18
      robie bardzo czesto, zimna pora roku kilka razy w tygodniu
      najwazniejsze do odpowiednia wielkosc warzywa, najdluzej piecze sie marchew , ziemniaki
      potem topinambur, rzepa, seler korzeniowy, pietruszka
      najkrocej cebula, czosnek, cukinia, dynia

      wiec trzeba dostosowac rozmiar krojonycch warzyw, by sie dopiekly w tym samym czasie
      im mniej warstw tym bardziej uieczone - plaska blaszka, bardziej niz micha

      nie wyjda chrupiace, jak frytki z glegokiego tluszczu, ale odpowedno przyprawione i odpowiednoi dlugo pieczone sa wysmienite


      nie wychodzi z ciastami typu bizkopt , badz piaskowe
      ale pie , crumble , jak najbardziej
      • mama_dorota Re: "Symultaniczne" pieczenie 18.07.17, 08:44
        Ziemniaki, szczególnie młode, najchętniej piekę, bo moje dzieci nie lubią gotowanych. Młode po umyciu w mundurkach przekrawam na pół lub na ćwierć i układam na blasze posmarowanej masłem i posypanej solą. Piekę aż są miękkie, a przylepiona do blachy skórka chrupiąca. Jednak tak mięso, jak i ziemniaki są smaczniejsze, gdy się je upiecze oddzielnie. Mimo wszystko czasem piekę razem.

        Z pieczonych warzyw najbardziej zaskoczył mnie pasternak. Jest słodki i trochę przypomina smak piernika, szczególnie ta chuda końcówka.
      • dziaadek Re: "Symultaniczne" pieczenie 18.07.17, 10:37
        Roseanne,
        a moglabys napisac w jakiej temperaturze i ile czasu pieczesz marchewke, cukinie, papryke i pomidory.
        Ostatnio robie sobie takie blachy warzyw ale mam problem z dopasowaniem czasu pieczenia i temperatury.
        Z gory dziekuje
        • roseanne Re: "Symultaniczne" pieczenie 18.07.17, 11:41
          180-200C
          marchwka, ziemniaki okolo godziny
          Miekkie jarzyny 30-45 minut, sprawdzam co jakis czas
          • dziaadek Re: "Symultaniczne" pieczenie 18.07.17, 12:51
            dzieki za szybka odpowiedz smile
    • nunia01 Re: "Symultaniczne" pieczenie 19.07.17, 14:04
      Obok warzywa piekę, ale piekę też razem. Zazwyczaj pierś z kurczaka albo z indyka. Pokrojoną na porcje. Przyprawioną ziołami (ja daję sól, pieprz, majeranek i czosnek albo różne zioła z przewaga tymianku i rozmarynu). Układam to z jednej strony, bardzo ciasno, ale nie piętrowo w sporej brytfance, tak żeby zajęło mniej więcej 1/3 powierzchni. Do pozostałej części wrzucam warzywa (marchewka, pietruszka, seler, ewentualnie ziemniaki, fasolka szparagowa - fasolkę można wrzucić później, pieczarki - ale pieczarki trzeba wcześniej podsmażyć/odparować). Warzywa kroję na kawałki raczej grube, przyprawiam (zioła albo papryka, dobrze dać trochę musztardy, zamiast soli można dać sos sojowy) i kropię olejem/oliwą w misce. Piecze się to wszystko razem, pod przykryciem. Cały obiad w jednej brytfance.
    • wilowka Re: "Symultaniczne" pieczenie 22.07.17, 19:43
      RObię bardzo często, czasem w rękawie, podlewam wodą - bardzo lubię smile
    • rumpa Re: "Symultaniczne" pieczenie 09.08.17, 13:48
      A może wymienić piekarnik na taki, co można komorę jedną dużą na dwie małe podzielić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka