Takie mam pytanie do was: czy zdarza się wam wrzucic do piekarnika i mięso np. w brytfance i obok zmieścić np. warzywa, coby na jednym prądzie czy gazie obrobic dwie rzeczy?
A dlaczego pytam: mama ostatnio u swej lekarki na zwykłej kontrolnej wizycie usłyszała prawdziwe kazanie o zdrowym odżywianiu itp (z gorliwością prawdziwego neofity, pani doktor z dość puszystej stała się niedawno posiadaczką modelowej figury) i jednym z zaleceń jest, aby przyrządzać pieczone warzywa (kartofle, marchew, pietruszkę).
Wykorzystałam tą informację i do mięs dorzuciłam naczynie z ziemniakami surowymi, w małych kawałkach, żeby się szybciej zrobiły, ale jakieś mocno średnie mi wyszły, ni to frytki ni gotowane
Robicie tak czasami? I jak?