loozakforever
11.09.05, 07:31
Jak mozna zaoszczedzic za granica?
Samo jedzenie jest piekielnie drogie... Zauwazylam ze za granica prawie
wogole nie jadam owocow...
Czy jest sens przeliczania wszystkiego na zlotowki?
Poradzcie mi bo nie dosc ze mloda gosposia ze mnie na wlasnym, to jeszcze
zmuszona sie odnalezc w drogich cenach. Wydaje mi sie ze zawsze bylam
oszczedna, ale tu mam wrazenie ze pieniadze przeplywaja mi przez palce...
Macie z tym jakies doswiadczenia?