27.03.07, 10:33
Wczoraj trafiła do mojego domu czwórka małych Duńczyków (w wieku od 10 do 15
lat) - nie będę pisać jak do nas trafiły, bo to długa historia. Zdziwiłam się
nieco, bo byli skromnie, a nawet niedbale ubrani. Dodam, że pochodzą nie
tylko z bogatego kraju, ale i zamożnych rodzin, które nie specjalnie
przywiązują wagę do markowych ubrań. Jak tak obserwuję Duńczyków i ich daleką
posuniętą oszczędność, która nas Polaków by raczej śmieszyła zastanawiam się
czy nie jest to właśnie droga do zamożności, do której my Polacy musimy
jeszcze dojrzeć?
Obserwuj wątek
    • ewaktw Re: Duńczycy 27.03.07, 13:08
      Tak, słyszałam trochę o krajach skandynawskich generalnie, że u nich tradycja
      protestancka objawia się też w stylu życia współczesnych obywateli. Prostota,
      umiar, skromność, nieafiszowanie się stanem posiadania, często rodzeństwo
      jeździ tym samym starym rowerem od lat, bo skoro wciąż jeździ to po co kupować
      nowy i tak dalej.
      U nas w kraju zasmuca mnie powszechna metnalność rodaków - afiszowanie się
      bogactwem, którego się tak naprawdę nie posiada. Dom na kredyt, który pewnie
      jeszcze dzieci będa spłacać, ale musi mieć minimum 180m2, bo mniejszego
      przecież nie wypada wybudować. Auto na kredyt, ale max wypasione i tak dalej,
      ale na koncie zero oszczędności...
      • jusytka Re: Duńczycy 27.03.07, 14:08
        Dokładnie, u nas oszczędzanie nie jest "trendy" i ci nie liczni, którzy są na
        plusie (nie mają kredytów tylko oszczędności) często są postrzegani jako
        dziwolągi, albo są obiektem kpin wink Był kiedyś wątek na którymś forum, że dziś
        tylko złodzieje mogą obyć sie bez kredytów, ech nóż się w kieszeni otwiera sad
      • gad_forumowy Re: Duńczycy 27.03.07, 17:26
        ewaktw napisała:
        > U nas w kraju zasmuca mnie powszechna metnalność rodaków - afiszowanie się
        > bogactwem, którego się tak naprawdę nie posiada. Dom na kredyt, który pewnie
        > jeszcze dzieci będa spłacać, ale musi mieć minimum 180m2, bo mniejszego
        > przecież nie wypada wybudować. Auto na kredyt, ale max wypasione i tak dalej,
        > ale na koncie zero oszczędności...

        O, dokładnie tak. Szczególnie widoczne jest to w przypadku samochodów. Śmieją się ze mnie, że jeżdżę matizem chociaż stać mnie na znacznie lepszy.
        • alpepe Re: Duńczycy 27.03.07, 18:28
          wiesz, w przypadku matiza, to nawet rozumiem tych, co się śmieją. Po prostu z
          lepszych aut w razie wypadku może wyjdziesz z mniejszymi obrażeniami...
          • agusia516 Re: Duńczycy 27.03.07, 22:59
            w sumie to zależy gdzie się jeździ.Ja mam Matiza właśnie i chwalę sobie.Używam
            jako miejskie auto, a to oszczędność paliwa, oszczędność na ubezpieczeniu , a
            także miejsca na parkingu. Wciska się w każdą wolną dziurę i skręca praktycznie
            w miejscu.Pełne ubezpieczenia to jest OC AC i NW zapłaciłam za rok coś około
            600 złwink
            • jusytka Re: Duńczycy 27.03.07, 23:22
              Masz rację, po co mi drogi i bardziej bezpieczny samochód, skoro jeżdżę nim
              tylko po mieście i nie rozpędzam się bardzie niż 50 km/h? Również wybrałam
              Matiza i bardzo go sobie chwalę. Mąż jeździ dużym i bezpiecznym autem rodzinnym,
              ale niestety drogim w eksploatacji sad
              • gad_forumowy Re: Duńczycy 28.03.07, 00:58
                Ja mam tylko matiza i jeżdżę nim po całej Polsce smile . Bezpieczny jest, ma ABS, dwie poduszki, a testy zderzeniowe świadczą o tym że wypadek w matizie przeżyję, natomiast w bardzo popularnym seicento raczej nie.
                Cenię sobie małe koszty eksploatacji (gaz, zużyce 6,5 l/100km) niskie koszty ubezpieczenia, bezawaryjność i to że wszędzie wlezie.
                • akacjax Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 09:41
                  A tak z ciekawości ile pali matiz ale na benzynę tylko?

                  Nasi rodacy po prostu podnoszą swoje osobiste poczucie wartości(niziutkie -wręcz tragicznie niskie i chyba uwarunkowane historyczniewinkprzez pseudo-posiadane rzeczy.
                  Gdy nie skupiam się na kupowaniu (na kredyt)kolejnych rzeczy i ewentualnie wole wycieczkę zagraniczną-ale z zaoszczędzonych środków-jestem postrzegana jako dziwoląg. Wiecej-uważają, ze ja marnuje kasę-bo skoro już mam to tym bardziej powinnam coś "trwałego" kupićsmile)))))

                  Ciekawe tylko, czy biedniejsi Duńczycy też nie szukają markowych ciuchów...dla poprawienia swojego samopoczucia i czy na pewno u siebie Ci bogatsi nie chodza lepiej ubrani? A może ci, którzy przyjechali specjalnie tak się do biednego kraju ubrali?

                  Z resztą słyszy sie, że "nasi świeżo-przyjezdni" w Anglii wyrózniają się nadmierna elegancją, a kobiety starannym makijażem.

                  Ale czy to nie chodzi tylko o to, że noszą po prostu ubrania dobre, ale nie okrzyczanych marek?
                  • gad_forumowy Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 11:26
                    akacjax napisała:
                    > A tak z ciekawości ile pali matiz ale na benzynę tylko?

                    4,9 l/100km. Gaz opłaca się jak przejeżdżasz 30 - 40 tyś. km rocznie.
                    • kura28 Re:matiz i re Duńczycy 08.05.07, 11:32
                      > 4,9 l/100km. Gaz opłaca się jak przejeżdżasz 30 - 40 tyś. km rocznie.

                      Ale to chyba tylko na trasie. W mieście pali ok. 7 litrów.
                      • 328i Re:matiz i re Duńczycy 15.05.07, 02:31
                        Mi gaz zwrocil sie w 100% po 50 tys. km...
                  • jusytka Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 12:16
                    Moja teoria jest taka - Duńczycy w przeciwieństwie do nas nie mają kompleksów i
                    nie muszą wszystkich na siłę przekonywać, że nie są gorsi - a szacunku do
                    pieniądza uczyli się latami i mają to chyba już w genach wink
                    • gad_forumowy Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 13:18
                      Pół wieku biedy w Polsce i narodowa duma robią swoje. Np. właścicel firmy Ikea (trochę upraszczam) jeździ starym volvo 240 (samochód ma z 15 lat). Po prostu większego i nowszego nie potrzebuje.
                      • jusytka Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 14:42
                        To jeszcze ni, jak ktoś był w Danii to wie, że tam królują rowery, a widok mamy,
                        która ciągnie na rowerze wózek z dziećmi jest czymś zupełnie normalnym smile
                        • jusytka Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 14:44
                          PS Ta mamusia nie ciągnie na rowerze tego wózka turystycznie jak u Niemców tylko
                          jest to jej środek lokomocji wink
                        • black_kat Re:matiz i re Duńczycy 17.05.07, 17:49
                          Dunczycy sa wspanialym narodem. Ubieraja sie bardzo gustownie. Wszedzie mnostwo
                          sklepow Vero Moda. (jest to dunska firma).
                          Dodatkowo sa szczupli. Nie zaleznie od wieku I plci. Nosze rozmiar ciuchow
                          34/36 I nie czulam sie jak super szczupla.
                          Kupownie auta na kredyt I splacanie znacznie wiekszej kwoty przez najblizsze
                          lata, nie nie NIEUMIEJETNOSC oszczedzania ale kompletny brak umiejetnosci
                          zarzadzanie finansami. Niegdy bym sie nie zdecydowala na taki krok. Polecam
                          zaintersowanym ksiazki Kyiosakiego, np "Bogaty ojciec Biedny ojciec".Swietnie
                          porownuje mentalnosc osob biednych i bogatych . I tak, nawiazujac do samochodow
                          branych na kredych, na ktory nas nie stac, to typowe zachowania ludzi biednych.
                          Niepotrafia oni bowiem "odwlec przyjemnosc o czasie" , i kupic samochod z
                          zyskow wygenerownych przez zakupione aktywa...Biedni pracuja dla pieniedzy, a
                          pieniadze pracuja dla bogatych..
                  • serendepity Re:matiz i re Duńczycy 28.03.07, 13:56
                    Ja np nie inwestowalam nigdy w zadne telewizory, kina domowe i inne gadzety, ale
                    za to jezdzilam na dluzsze i drozsze urlopy. Z tego powodu wiekszosc osob
                    zakladala, ze zarabiam nie wiadomo jakie kokosy, bo stac mnie na takie wyjazdy.
                    A to wszystko to tylko kwestia wyboru: ktos kupuje nowy wiekszy tv czy jakis
                    super sprzet, a ja po prostu jechalam na wakacje.

                    > Z resztą słyszy sie, że "nasi świeżo-przyjezdni" w Anglii wyrózniają się nadmie
                    > rna elegancją, a kobiety starannym makijażem.
                    Hm.. Ci swiezo przyjezdni to raczej wyrozniaja sie troche negatywnie. Natomiast
                    po jakims czasie jak widzi sie podejrzanych elegancikow, wszystko nowe, w
                    bialych adidasach to juz mozna bez sluchania jezyka, w ktorym mowia, zakladac ze
                    to rodak. Kobiety nie wyrozniaja sie moim zdaniem, moze za malo ich widuje. Nie
                    przygladam sie zbyt nachalnie ludziom, bo zawsze mam wrazenie, ze nie jest to w
                    dobrym tonie.
    • maja8549 Re: Duńczycy 28.03.07, 19:17
      Dunczycy, Dunczykami, ale moze sie zastanowimy jak oni to robia??
      auta nie wymieniaja przez lata, ale jak stary smok pali 3x wiecej niz nowy...??!?
      Ale juz zupelie na serio, moze jakas wspolna szkola oszczedzania?? co myslicie?
    • istna Re: Duńczycy 08.05.07, 12:15
      Czy to aby nie przesada w drugą stronę? Oszczędzanie na złotą trumnę? Może
      jeżeli ktoś wydaje pieniądze na dobra doczesne, to dlatego, że go owe dobra
      cieszą, a nie dlatego, żeby zrobić wrażenie na innych?
      • jusytka Re: Duńczycy 10.05.07, 19:13
        Na złotą trumnę? A może kupują sobie poczucie bezpieczeństwa finansowego,
        którego polskim rodzinom tak bardzo brakuje - nie tylko dlatego, ze mniej
        zarabiają...
        • kitjensen Re: Duńczycy 13.05.07, 22:47
          mieszkam w Danii juz 16 lat...oni nie oszczedzaja ale maja mase kredytow
          dokladnie jak Wy do splacenia...tutaj kazdy ma dom na kredyt conajmniej
          30letni, na wakacje biora kredyt ,podatki sa wysokie ...dzieci widocznie byly z
          tzw klasy wyzszej dlatego nie myslaly o markowym stroju, oni akurat sie tym
          wyrozniaj tzw niedbalym luzem ale nieraz taka szmaciana bluzka wiele
          kosztuje ...akurat klasa robotnicza chodzi wystrojona ,a mlodziez pracuje po
          szkole (w supermarketach ,kioskach, gazetach) na markowe ciuchy juz od 15 roku
          zycia...oni sa jak Chinczycy wszyscy lub wiele na zdezelowanch rowerkach i
          tylko arbejd arbejd od rana do nocysad
    • rarely stek bzdur 17.05.07, 09:17
      Wczoraj trafiła do mojego domu czwórka małych Duńczyków (w wieku od 10 do 15
      > lat) - nie będę pisać jak do nas trafiły, bo to długa historia. Zdziwiłam się
      > nieco, bo byli skromnie, a nawet niedbale ubrani. Dodam, że pochodzą nie
      > tylko z bogatego kraju, ale i zamożnych rodzin, które nie specjalnie
      > przywiązują wagę do markowych ubrań. Jak tak obserwuję Duńczyków i ich daleką
      > posuniętą oszczędność, która nas Polaków by raczej śmieszyła zastanawiam się
      > czy nie jest to właśnie droga do zamożności, do której my Polacy musimy
      > jeszcze dojrzeć?

      mieszkalem w danni 7 lat tam wszyscy maja na kredyt wszystko domy samochody
      dzialki chyba ze odziedziczyl majatek

      niedbale ubrane kobieto ??? te niedbale ubranie kosztuje wiecej niz ty wydajesz
      na ciuch ptzez pol roku na cala rodzine oni od 15 roku dorabiaja zeby sobie
      kupic ciuchy te ciuch maja wygladac jak ze szmateksu

      pojdzi pod pierwszy lepszy klup w kopenhadze zobaczysz jakimi samochodami jezdza

      jak wciskasz kit to najpierw nad nim popracuj
      • jusytka Re: stek bzdur 17.05.07, 21:47
        A co to jest klup?

        Piszesz ze mieszkałeś w danni - cóż to takiego?
        • kitjensen Re: stek bzdur 18.05.07, 00:27
          nie czepiajcie sie literowek ,pomylil sie chlopak ale to co napisal jest
          najszczersza prawda !ktos napisal ze Duny szczuple -smiech na sali ,proponuje
          wycieczke do Kopenhagi -promy sa tanie!
          • jusytka Re: stek bzdur 18.05.07, 11:19
            Ja w Danii również byłam (w Kopenhadze) i wiesz co mnie tam najbardziej
            zdziwiło? Samochody, które zupełnie nie przypominały tych z niemieckich ulic,
            czyli raczej nowszych i kosztownych. Zaskoczyły mnie również mamy na ulicach,
            które ciągnęły na rowerze swoje dzieci w wózkach. Nie były to przejażdżki typowo
            turystyczne, tylko środek transportu!
            • aniak167 Re: stek bzdur 18.05.07, 11:54
              Witam, dolacze do dyskusji, ale opowiem o innym kraju europejskim w ktorym
              mieszkam - Belgii.
              Tu zycie wyglada inaczej - tu nawet z tej przecietnej pensji stac czlowieka
              na wyjazd na wakacje, na drobne przyjemnosci, STAC ICH NA OSZCZEDZANIE,co w PL
              jest rzecza bardzo zadka. Nie znam tu nikogo kto nie mial by konta
              oszczednosciowego - co miesiac idzie tam pewna suma. Oczywiscie z tej samej
              pensji ludzie splacaja KREDYTY bo mieszkania, domy sa tu cholernie drogie.
              Podatki zreszya tez. Przecietnie, ludzie zyja skromnie ale i praktycznie - jak
              ktos ma nawet 10 kilometrow do pracy to nie wsiada w samochod ale na rower "bo
              to zdrowo i ekonomicznie" - to jest trendy. Tak samo jak wspomniane juz w tym
              watku mamy jezdzace z dziecmi na rowerach. Inny prosty przyklad - moja tesciowa
              ma od 30 lat te same meble kuchenne i choc stac ja na naprawde duzo, nie
              wymienia ich bo sa nadal dobre, doskonalej jakosci, wiec po co wymieniac,
              cytuje" by zaimponowac sasiadom?"
              Nie znam systemu opieki zdrowotnej w Danii ale w Belgii wyglada to tak ze kazda
              wizyta u lekarza kosztuje, a nie daj Boze jak sie juz rozpoczna gorsze problemy-
              za pobyt w szpitalu trzeba naprawde slono placic. Kazdy lekarz wystawia
              rachunek - tak jak firma prywatna. Dlatego ludzie"ubezpieczaja" sie na czarna
              godzine odkladajac pieniadze. Moze Ci Dunczycy o ktorych pisze autorka tego
              watku, zyja skromnie, ale nie wynika to ze skapstwa ale z przezornosci,
              przeciez choroby, nieszczescia czychaja wszedzie...
              Przykladow jest na prawde duzo ale wszystko sprowadza sie do jednego - u nas
              rzeczywiscie ludzie zachlystuja sie jeszcze kazdym groszem i przejadaja kazda
              zarabiona zlotowke - wynika to z tego ze nie zarabiaja na tyle duze by moc
              inwestowac, odkladac, wiec zyja "chwila" bo a to nowa kolekcja ciuchow, a to
              jakis bajer do auta. To poprawia samopoczuciewink Mozna miec jedynie nadzieje ze
              kiedys to sie zmieni, ale do tego bardzoo dluga droga.... Pozdrawiam
              • kitjensen Re: stek bzdur 18.05.07, 12:39
                tak Justytko mnie tez zadziwilo ze Dania tak rozni sie od Niemiec!nie jest to
                kraj biedny, ale tak wyglada ....ludzie na rowerach lubia jezdzic ,bo zdrowiej,
                a niektorzy oszczedzaja ,lub tez nie lubia jezdzic autobusami.Tutaj jezdzic
                autobusem to troche wstyd przewaznie obcokrajowcy jezdza lub stare
                babcie,mlodzi wola zacisnac zeby i na rower.nieraz i stare babcie zapylaja na
                rowrach.to silny narod,zahartowany ,troche prymitywny i nie mozemy sie do nich
                porownywac bo nie jestesmy wikingami.
            • frankhestain Re: stek bzdurna co to ma byc argument 23.05.07, 17:12
              a w Danii również byłam (w Kopenhadze) i wiesz co mnie tam najbardziej
              > zdziwiło? Samochody, które zupełnie nie przypominały tych z niemieckich ulic,
              > czyli raczej nowszych i kosztownych. Zaskoczyły mnie również mamy na ulicach,
              > które ciągnęły na rowerze swoje dzieci w wózkach. Nie były to przejażdżki typow
              > o
              > turystyczne, tylko środek transportu!

              wszyscy wiemy ze w danii sa rowery ?

              jezdzenie rowerem to jedno a to ze maja samochody to druga sprawa norma sa 2

              cos sciemniasz z tymi dunczykami
              • hindi2 Re: stek bzdurna co to ma byc argument 24.05.07, 10:59
                Moja kuzynka wyszła za rodowitego Duńczyka, nigdy nie wnikałam w ich sposób
                życia i zarobki, ale nie widzę, żeby namiętnie oszczędzali. Owszem na zakupy
                markowej odzieży np. Disel przylatują do Polski, bo tu są ubrania znacznie
                tańsze. Natomiast w ekskluzywne kosmetyki i biżuterię zaopatrują się w s
                klepach wolnocłowych.
                • lorienn1 Re: stek bzdurna co to ma byc argument 24.05.07, 11:23
                  Znam parę polsko-duńską, która dla oszczędności w Polsce leczy zęby.
                  • kitjensen Re: stek bzdurna co to ma byc argument 24.05.07, 13:35
                    wczoraj w pracy jedna Dunka Grete mowila mi se jak pojechala do Szczecina z 10
                    lat temu na zakupy ,to Polacy sie na nia patrzyli ze byla ladniej ubrana
                    itd.teraz jak jedzie czuje sie jak wiesniara (jej slowa) , bo Polacy sie teraz
                    o wiele lepiej prezentuja ,niz przeciety Dunczyk!opowiadala ze jeszcze w latach
                    70 tych Duny zyli biednie i zeby oszczedzic jedli na kolacje risengrod taki ryz
                    z mlekiem ktory sycil ,a byl tani. Wiec pozbadzcie sie tych kompleksow !
    • dolcevita69 Re: Duńczycy 08.08.07, 23:59
      Polacy nie potrzebują dojrzewać tylko potrzebują dostepu do
      przedmiotów/ubań/żywności dobrej jakości za normalną, przystepną
      cenę. Przeciętnie artykuły nie-markowe są tandetne, nietrwałe,
      niejadalne i kupowanie ich jest stratą pieniędzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka