Dodaj do ulubionych

Obiady poza domem

31.10.08, 19:17
Podzielę się z Wami moim doświadczeniem. Pracuję w dużej firmie (5 tyś. ludzi), gdzie funkcjonuje stołówka zakładowa. Mieszkam sam, więc z czystego lenistwa nie chce mi się gotować obiadów. We wspomnanej stołówce obiad kosztuje 10 - 12 zł, jest smaczny, jest go całkiem sporo. Licząc średnio 10 zł dziennie (w sobotę też trzeba zjeść) wychodzi ok. 300 zł miesięcznie. Na żarcie na śniadania idzie mi tak około 50 zł tygodniowo. Czyli wyżywienie zamyka mi się kwotą 500 zł miesięcznie.
Chyba ta stołówka to oszczędność. Gdybym doliczył gaz, prąd i wodę (na zmywanie) do ogólnego rachunku, to obawiam się, że własne obiadki kosztowałyby więcej.
Obserwuj wątek
    • tinga1 Re: Obiady poza domem 31.10.08, 20:08
      Wydaje mi się, że dla jednej osoby, to optymalne wyjście. Ale przy dwóch, to
      gotowanie w domu zaczyna być tańsze i efektywniejsze.

      Chyba, że oprócz oszczędzania pieniędzy mówimy również o oszczędzaniu czasu
      (lub/i wysiłku), ale to już całkiem inna bajka...
      • gad.forumowy Re: Obiady poza domem 01.11.08, 01:37
        tinga1 napisała:
        > Wydaje mi się, że dla jednej osoby, to optymalne wyjście. Ale przy
        > dwóch, to gotowanie w domu zaczyna być tańsze i efektywniejsze.

        Owszem, osoby 2 i więcej, to zupełnie inna sytuacja. Chyba że weźmiemy pod uwagę bezdzietną parę mocno zapracowaną. Po powrocie do domu już nie bardzo ma się czas a szczególnie siłę, na to żeby stać przy kuchni. Ale taka zapracowana para zwykle generuje dochód na tyle wysoki, że różnica kosztów pomiędzy własnymi obiadkami a tymi na mieście jest dla niej marginalna.
    • martina.15 Re: Obiady poza domem 31.10.08, 21:09
      mnie probuja namowic na jedzenie "na miescie" czyli w barach studenckich, i
      zabieranie czesci do domu, dla corci. 8 pierogow- 3,10, kotlet, ryz/ziemniaki i
      surowka- 8,5, pycha mala margherita prosto z pieca- 5,5. ogolnie sie oplaca ale
      lubie tez popichcic w domku smile
    • beatrix_75 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 08:48
      jedzac w stołówce ..czułabym sie jak na ustawicznych wczasach big_grin...
      przychodzisz -zjadasz -wychodzisz ..zadnego mycia naczyn ,
      sprzątania , krojenia ..to fakt..
      ale wydaje mi sie ze juz po miesiącu zatęskniłabym za typowym
      DOMOWYM obiadkiem .
      Co do aspektów oszczednosciowych dla singla - to rzeczywiscie
      oszczędnosc i kasy i czasu.
      pozdr
    • ula27121 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 09:57
      No ja już stołówkę reklamowałam . Nawet dla dwóch osób bo u nas obiad 7zł. Jest
      nas 4 osoby w rodzinie ale dzieci jedzą w przedszkolu. Przez 5 dni w tygodniu
      mam dwudaniowe obiady z surówką i kompotem. Codziennie inny. Popołudnia dzięki
      temu spędzam całe z dziećmi a wieczorem tylko umyje menażki i mogę poczytać lub
      oddać się innemu swojemu hobby.
      Dodam, że nienawidzę gotować. Mąż nie za bardzo lubi jeść. Rozwiązanie dla nas
      idealne.
      A obiady tanie bo przy szkole. Pozwalają korzystać osobom z zewnątrz.

      Za to w niedziele mam ogromną przyjemność z przygotowania rodzinie jakiegoś
      ciekawego, obiadowego posiłku.
      • anula36 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 10:13
        odkad w czasach studenckich pracowalam w stolowce, unikam wszelkich systemow zbiorowego zywienia.
        Gotuje w domu,jem duzo warzyw sezonowych, stawka dzienna zywieniowa w gospodarstwie 1 osobowym 10zl.Przynajmniej wiem co jem.
        • ula27121 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 11:09
          anula36 napisała:

          Przynajmniej wiem co jem.
          >


          Obawiam się, że żeby wiedzieć co się je to trzeba by sobie samemu świnkę
          wyhodować, marchewkę zasadzić prze jakiś czas pracowałam na rzei zboże zasiać a
          potem samemu wszystko przetworzyć....
          • ula27121 pomieszało się:( 01.11.08, 11:11


            anula36 napisała:

            Przynajmniej wiem co jem.
            >


            Obawiam się, że żeby wiedzieć co się je to trzeba by sobie samemu świnkę
            wyhodować, marchewkę zasadzić i zboże zasiać a
            potem samemu wszystko przetworzyć....

            Przepraszam ale dzieci po mnie skacząuncertain
            • anula36 Re: pomieszało się:( 01.11.08, 12:59
              z etapu swinki przeszlismy na kury + warzywa z ogrodkasmile

              Wiem tez ze warzywa mialam umylam przed zsiekaniem na surowke, a makaron w zupie nie omsknal sie wczesniej na podloge.
              Chyba kazdy kto kiedys pracowal w branzy gastronomicznej woli jesc w domusmile
              • ula27121 Re: pomieszało się:( 01.11.08, 16:10
                W tej sytuacji przyznam, że trochę zazdroszczę....
    • tigerlily30 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 10:03
      Wszystko wydaje się ok. Ale, nie wiem jak Wy, ja mam tendencję do
      tycia po stołówkowych obiadkach. W domu zjem więcej (ziemniaków, ale
      bez tłuszczu, surówki, i porcja mięsa też większa) a jakoś nie
      przybieram na wadze tak jak po stołówkowych. I żałuję że tak jest,
      bo to naprawdę super wygoda.
    • manna2008 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 19:09
      jest go całkiem sporo. Licząc średnio 10 zł dziennie (w sobotę
      > też trzeba zjeść) wychodzi ok. 300 zł miesięcznie. Na żarcie na
      śniadania idzi
      > e mi tak około 50 zł tygodniowo. Czyli wyżywienie zamyka mi się
      kwotą 500 zł mi
      > esięcznie.

      Co Ty kolacji nie jadasz i czemu liczysz sobote a nie wliczasz
      niedzieli, wtedy poscicz czy co ?????wink
      Oobiscie nie wydaje mi sie zeby to byl dobry sposob na oszczedzanie,
      osoby ktore znam wlasnie oszczedzaja NIE jedzac w stolowce, tylko
      przynoszac sobie cos do podgrzania w firmowej kuchni. Za 12 zlotych
      mozna sobie przygotowac PORZADNE posilki na 2-3 dni, wliczajac w to
      gaz i zmywanie wink
      Nie rozumiem, czy chciales pokazac sposob na oszczedzanie czy swoj
      styl zycia, bo nie lapie sensu tego postu wink))
      • ula27121 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 19:22
        manna2008 napisała:

        Za 12 zlotych
        > mozna sobie przygotowac PORZADNE posilki na 2-3 dni, wliczajac w to
        > gaz i zmywanie wink

        Uwierzę jak podasz mi 5 przykładów porządnych posiłków na 2-3 dni za 12 zł. Może
        być bez mycia i gazu.
        • manna2008 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 19:35
          ula27121 napisała:

          > manna2008 napisała:
          >
          > Za 12 zlotych
          > > mozna sobie przygotowac PORZADNE posilki na 2-3 dni, wliczajac w
          to
          > > gaz i zmywanie wink
          >
          > Uwierzę jak podasz mi 5 przykładów porządnych posiłków na 2-3 dni
          za 12 zł. Moż
          > e
          > być bez mycia i gazu.
          >
          >

          To co Ty jadasz, ze tak sie dziwisz? Bo jesli melona z szynka albo
          losisia to rzeczywiscie sie nie da zmiescic w tej kwociewink.
          Pomysly na fajne i niedrogie posilki znajdziesz w watku
          podwieszonym u gory na stronie forum.....
          • ula27121 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 21:10

            Pytam bo jak policzę dokładnie zakupy to mi zawsze jakoś więcej wychodzi. Może
            tylko Ci się wydaje, że można w takiej cenie zrobić te obiady? Jakby policzyć
            dokładnie, mogłoby się okazać, że wcale tak nie jest.
            Nie twierdzę, że się nie da ale jakoś tak się składa, że jak zadaję konkretne
            pytanie to zostaję odesłana do wątku na górze. A ja korzystam z wątku na górze i
            z moich wyliczeń wynika, że na 2-3 dni nie da się ugotować zbyt wielu "
            porządnych" posiłków za 12 zł.
            Może się mylę, może jestem niegospodarna? Jednak potrzebowałabym na to jakiegoś
            konkretnego wyliczenia. Idę o zakład, że nikt mi takowego nie zrobi.......bo się
            nie da.
            • manna2008 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 08:44
              ula27121 napisała:

              >
              > Pytam bo jak policzę dokładnie zakupy to mi zawsze jakoś więcej
              wychodzi. Może
              > tylko Ci się wydaje, że można w takiej cenie zrobić te obiady?
              Jakby policzyć
              > dokładnie, mogłoby się okazać, że wcale tak nie jes
              > Nie twierdzę, że się nie da ale jakoś tak się składa, że jak
              zadaję konkretne
              > pytanie to zostaję odesłana do wątku na górze. A ja korzystam z
              wątku na górze
              > i
              > z moich wyliczeń wynika, że na 2-3 dni nie da się ugotować zbyt
              wielu "
              > porządnych" posiłków za 12 zł.
              > Może się mylę, może jestem niegospodarna? Jednak potrzebowałabym
              na to jakiegoś
              > konkretnego wyliczenia. Idę o zakład, że nikt mi takowego nie
              zrobi.......bo si
              > ę
              > nie da.

              A co jada sie w zwyklej stolowce pracowniczej?

              Ziemniaki/kasza/ryz , kawalek miesa, surowka
              Spagetti
              Nalesniki
              Pierogi
              Pizza
              itp

              Prosze nie mow ze produkty na zrobienie nalesnikow kosztuja na jedna
              osobe wiecej niz 12 PLN wink))

              No chyba ze robisz zakupy w delikatesach albo w sklepach
              ekologicznych wink
              • ula27121 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 09:46
                Może źle zrozumiałam....wróciłam do pierwszego Twojego posta i tam było napisane
                "Za 12 zlotych
                mozna sobie przygotowac PORZADNE posilki na 2-3 dni" i tutaj się przyczepiłam.
                Przecież nie da się jeść naleśników przez 3 dni.....A jak zechcesz zrobić
                codziennie dwa inne dania z surówką to mi się nadal wydaje, że nie da radysad

                U nas jest 3 x w tygodniu mięso, zawsze inna zupa, codziennie ( prawie)
                surówka. Nigdy nie spotkałam się z pizzą. Prowadzi tą stołówkę przemiłe
                małżeństwo, których dzieci też ustawiają się na długiej przerwie w kolejce po obiad.
                Może to jest tak jak ze szkołą. Na jedzeniu się za bardzo nie oszczędza, kwestia
                tylko wybrania jak najlepiej w okolicznościach które nas dotyczą?
                Ja jestem osobą, u której w ogródku rośnie trawa, wszystko muszę kupić. Sporo
                pracuje. Nawet gdyby obiady były po 20 zł opłacało by mi się je kupować. Przy
                obecnych cenach tych obiadów stołówka jest dla mnie i oszczędnością czasu i
                pieniędzy.
                Jak ktoś ma własne mięso i marchewkę to na pewno inaczej się to u niego
                kształtuje....
                • manna2008 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 11:17
                  > Przecież nie da się jeść naleśników przez 3 dni.....

                  A dlaczego nie da sie?wink Gdzie jest napisane ze CODZIENNIE trzeba
                  jesc co innego?wink))
                  Jak mam cos smacznego to moge jest nawet przez tydzien winkWystarczy
                  pomyslec, pozmieniac dodatki itp....

                  A jak zechcesz zrobić
                  > codziennie dwa inne dania z surówką to mi się nadal wydaje, że nie
                  da radysad

                  Czepiasz sie slowek, bo probujesz usprawiedliwic swoje lenistwo.
                  Wiec wiem ze zaden argument do Ciebie nie trafia. Twoj wybor ze nie
                  chce Ci sie gotowac. Ja jak chodzilam do szkoly to jadalam w
                  stolowce ale pracujaca mama zawsze przygotowywala cos cieplego do
                  jedzenia w domu na popoludnie. Teraz nie cierpie jedzenia
                  stolowkowego i nie wyobrazam sobie siedzenia w fotelu wieczorem,
                  kiedy w tym czesie moge przygotowac cos do jedzenia. A ogrodka nie
                  posiadam bo mieszkam w miescie wink
                  • ula27121 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 12:27
                    Bardzo mi przykro, że musisz w tak niegrzecznie argumentować swoje stanowisko.
                    Owszem można się zacząć wyzywać od leni i garkotłuków, o tych co przy garach i
                    od tych co przy książkach....ale nie o to chyba chodzi?
                    • manna2008 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 13:18
                      ula27121 napisała:

                      > Bardzo mi przykro, że musisz w tak niegrzecznie argumentować swoje
                      stanowisko.
                      > Owszem można się zacząć wyzywać od leni i garkotłuków, o tych co
                      przy garach i
                      > od tych co przy książkach....ale nie o to chyba chodzi

                      Bo juz mnie meczy Twoje podejscie, pytasz o konkrente potrawy,
                      odsylam Cie do linka, nie podoba Ci sie bo znalazlas tam tylko trzy,
                      kolezanka podaje Ci konkretna potrawe, nie jestes zadowolona bo
                      mezczyzna sie nie naje, sama napisalas na poczatku ze NIE LUBISZ
                      GOTOWAC a teraz czujesz sie obrazona...rece opadaja wink))
                      ja chetnie stoje wieczorem przy garach bo mam bardzo rozwijajaca
                      intelektualnie prace i daje w ten sposob umyslowi odpoczac, jesli
                      chcialas podkreslic ze Ty duzo czytasz wink))))
                      i mozemy tak bez konca dyskutowac kto sie lepiej odzywia, czy Ty w
                      stolowce przy szkole, gdzie produkty kupowane sa watpliwej jakosci
                      jak w kazdej szkolnej stolowce, czy ja garkotluk ale chyba nie o to
                      chodzi na tym forum wink))))
                      • araceli Re: Obiady poza domem 02.11.08, 13:44
                        manna2008 napisała:
                        > ja chetnie stoje wieczorem przy garach bo mam bardzo rozwijajaca
                        > intelektualnie prace i daje w ten sposob umyslowi odpoczac, jesli
                        > chcialas podkreslic ze Ty duzo czytasz wink))))

                        No właśnie Twoja wypowiedź była niegrzeczna. Ty lubisz gotować więc
                        Ci co nie lubią to są Ci 'be'?

                        Rzuciłaś teroię, że za 12zł da się ugotować PORZĄDNE posiłki na 2-3
                        dni ale już zapytana o konkrety się wykręcasz. Odsyłanie do wątku na
                        górze sensu nie ma bo porównywanie pierogów do dwudniowego, dobrze
                        zbilansowanego obiadu ma sens jak porównywanie mercedesa do Tico.
                        Jasne, że to drugie jest tańsze ale czy jakość ta sama?
                        • manna2008 Re: Obiady poza domem 07.11.08, 15:06

                          >
                          > Rzuciłaś teroię, że za 12zł da się ugotować PORZĄDNE posiłki na 2-3
                          > dni ale już zapytana o konkrety się wykręcasz. Odsyłanie do wątku
                          na
                          > górze sensu nie ma bo porównywanie pierogów do dwudniowego, dobrze
                          > zbilansowanego obiadu ma sens jak porównywanie mercedesa do Tico.
                          > Jasne, że to drugie jest tańsze ale czy jakość ta sama?

                          To nie byla teoria tylko fakt, i nie wiem jak mam Ci to udowodnic,n
                          pisac co dlokladnie jadlam przez ostatni tydzien i za ile to
                          kupilam?wink))))

                          no nie mow ze u was w stolowce nie podaja pierogow winki nie rozumiem
                          co ty z tym zbilansowaniem, co takiego kompot bilansuje bo jakos nie
                          kojarze?
                • tinga1 Re: Obiady poza domem 03.11.08, 22:16
                  Przy
                  > obecnych cenach tych obiadów stołówka jest dla mnie i oszczędnością czasu i
                  > pieniędzy.

                  I tu chyba jest klucz do tej dyskusji. wink Każdy musi sobie wypośrodkować i
                  wybrać, co dla niego korzystniejsze. Tym bardziej, że nie zawsze każde
                  rozwiązanie oficjalnie droższe, jest kosztowniejsze w rzeczywistości. Bo
                  przecież czas i wysiłek też mają swoją cenę - może mniej wymierną ale mają.
        • magdalaena1977 Re: Obiady poza domem 01.11.08, 21:34
          manna2008 napisała:
          > Za 12 zlotych mozna sobie przygotowac PORZADNE posilki na 2-3 dni,
          > wliczajac w to gaz i zmywanie wink

          ula27121 napisała:
          > Uwierzę jak podasz mi 5 przykładów porządnych posiłków na 2-3 dni za 12 zł.
          > Może być bez mycia i gazu.
          np. taki klasyczny szybki obiad
          3 gotowane ziemniaki + smażona pierś kurczaka + ogórek konserwowy / kapusta
          kiszona
          Jeszcze taniej będzie przy wyeliminowaniu mięsa.
          • ula27121 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 09:50
            magdalaena1977 napisała:

            > np. taki klasyczny szybki obiad
            > 3 gotowane ziemniaki + smażona pierś kurczaka + ogórek konserwowy / kapusta
            > kiszona
            > Jeszcze taniej będzie przy wyeliminowaniu mięsa.

            Ok. Ale to jest 12 zł na jeden dzień. Poza tym przy obiadach stołówkowych
            podawanych przez 2-3 dni to wypada bardzo słabosad
            Myśląc o niejednym mężczyźnie....

          • araceli Re: Obiady poza domem 02.11.08, 13:46
            magdalaena1977 napisała:
            > np. taki klasyczny szybki obiad
            > 3 gotowane ziemniaki + smażona pierś kurczaka + ogórek
            konserwowy / kapusta
            > kiszona
            > Jeszcze taniej będzie przy wyeliminowaniu mięsa.

            To przy wyeliminowaniu mięsa będą ziemniaki z ogórkiem. Gratuluję
            pomysłu na PORZĄDNY obiad big_grin
            • magdalaena1977 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 22:34
              araceli napisała:
              > To przy wyeliminowaniu mięsa będą ziemniaki z ogórkiem. Gratuluję
              > pomysłu na PORZĄDNY obiad big_grin
              Wyeliminowanie mięsa oznacza dla mnie np. makaron z sosem.
              Niestety ja tak nie mogę jeść (ze względu na zdrowie) i oszczędzanie na jedzeniu
              wychodzi mi najsłabiej.
    • araceli Co wy porównujecie? 02.11.08, 13:39
      Odnoszę się do stwierdzenia, że za 12zł to da się ugotować domowe
      obiady na 2-3dni.

      Stołówka:
      dzień 1: zupa ogórkowa z ziemniakami, schabowy z ziemniakami i
      kapustą, kompot
      dzień 2: rosół z makaronem, potrawka z kurczaka w sosie chrzanowym,
      zmiemniaki marchewka z groszkiem, kompot
      dzień 3: zupa pomidorowa z ryżem, krokiety z kapustą i grzybami,
      surówka, kompot

      To teraz mi wytłumaczcie jak powyższe potrawy ugotować za 12zł???
      Odsyłanie do wątku na górze nic nie daje - owszem można jeść
      naleśniki, pierogi etc. ale to nie to samo co zróżnicowany,
      kompletny, dwudaniowy posiłek. Nie porównujcie jabłek do gruszek.
      • zonaniezona1 Re: Co wy porównujecie? 02.11.08, 19:04
        araceli napisała:

        > Odnoszę się do stwierdzenia, że za 12zł to da się ugotować domowe
        > obiady na 2-3dni.
        >
        > Stołówka:
        > dzień 1: zupa ogórkowa z ziemniakami, schabowy z ziemniakami i
        > kapustą, kompot
        > dzień 2: rosół z makaronem, potrawka z kurczaka w sosie chrzanowym,
        > zmiemniaki marchewka z groszkiem, kompot
        > dzień 3: zupa pomidorowa z ryżem, krokiety z kapustą i grzybami,
        > surówka, kompot
        >
        > To teraz mi wytłumaczcie jak powyższe potrawy ugotować za 12zł???
        > Odsyłanie do wątku na górze nic nie daje - owszem można jeść
        > naleśniki, pierogi etc. ale to nie to samo co zróżnicowany,
        > kompletny, dwudaniowy posiłek. Nie porównujcie jabłek do gruszek.

        Ok. Gotujesz wywar na rosół. koszt około 4,5 zł na trzy dni.
        Ogórkowa to dwa ogórki dodatkowo tj 1 zł , ciut mleka, jeden ziemniak
        Koszt około łacznie 1, 5 zł. Wywar już maszsmile
        Pomidorówka to koszt około 50 groszy, ryż też z 50 gr.

        CZyli zupy na 3 dni to koszt - 6 zł.

        Dalej z mięsa z rosołu wychodzi mięso do krokieta, a reszta to z 1,5
        zł. Potrawka z kurczaka to też mięso z rosołu.
        Schabowy to 3 zł. Ziemniaki 2zł na 3 dni.
        Surówki i tutaj to już też kwestia tego z czego są. Mogą być bardzo
        tanie.

        Jak widzisz jedzenie w domu wychodzi taniej - ale jest na pewno
        czasochłonne i trzeba lubić gotowanie!




        • araceli Re: Co wy porównujecie? 02.11.08, 22:04
          Z tego co Ci wyszło jest 12,50.

          Nie policzyłaś:
          - makaronu
          - sosu do potrawki
          - kompotu
          - surówkek.

          Do tego gaz, prąd, woda i oczywiście bezcenny czas smile Czyli nie
          wychodzi aż taka wielka różnica. Szczególnie, że są dotowane
          stołówki gdzie np. obiady są za 5zł. Wtedy to już w ogóle rachunek
          prosty wink
        • ula27121 Re: Co wy porównujecie? 03.11.08, 07:54
          zonaniezona1 napisała:


          > Ok. Gotujesz wywar na rosół. koszt około 4,5 zł na trzy dni.
          > Ogórkowa to dwa ogórki dodatkowo tj 1 zł , ciut mleka, jeden ziemniak
          >
          >
          > Dalej z mięsa z rosołu wychodzi mięso do krokieta, a reszta to z 1,5


          Miałam się już nie odzywać ale nie mogę się oprzeć....przepraszam.
          Jeśli w tych 4,50 są jarzyny, kurczak na potrawkę i mięso do krokieta to w moim
          miejscu zamieszkania wyszłoby to troszkę drożej. Może rzeczywiście wychodzi tu
          na jaw moja niegospodarność, może nie wiem gdzie kupować?
          • zonaniezona1 Re: Co wy porównujecie? 03.11.08, 20:08
            3 porcje to około niecały litr rosołu.

            1, 5 zł pół porcji warzyw.
            3 zł to pół kurczaka ( jedno udko, jedna pierś , jedno skrzydełko). Z
            piersi potrawka, z udka i małej ilości warzyw zmielony farsz na
            krokiety.

            Pamiętamy, że mówimy nie o obiedzie dla 3 zł, ale o jednej porcji.


            • zonaniezona1 Re: Co wy porównujecie? 03.11.08, 20:10
              sorki - nie o obiedzie dla 3 osób , ale o 1 porcji.
        • niedzwiedzica_sousie Re: Co wy porównujecie? 03.11.08, 10:51
          dzięki za taką ogórkową: wywar z mięsa, 2 ogórki jeden ziemniak i
          ciut mleka!!!! MASAKRA!!
          • zonaniezona1 Re: Co wy porównujecie? 03.11.08, 20:03
            A jak Ty gotujesz ogórkową na 1 porcję smile?

            Tak z ciekwości.

            Tutaj była podana jedna porcja !
      • manna2008 Re: Co wy porównujecie? 07.11.08, 14:52
        > Odnoszę się do stwierdzenia, że za 12zł to da się ugotować domowe
        > obiady na 2-3dni.
        >
        > Stołówka:
        > dzień 1: zupa ogórkowa z ziemniakami, schabowy z ziemniakami i
        > kapustą, kompot
        > dzień 2: rosół z makaronem, potrawka z kurczaka w sosie chrzanowym,
        > zmiemniaki marchewka z groszkiem, kompot
        > dzień 3: zupa pomidorowa z ryżem, krokiety z kapustą i grzybami,
        > surówka, kompot
        >
        > To teraz mi wytłumaczcie jak powyższe potrawy ugotować za 12zł???
        > Odsyłanie do wątku na górze nic nie daje - owszem można jeść
        > naleśniki, pierogi etc. ale to nie to samo co zróżnicowany,
        > kompletny, dwudaniowy posiłek. Nie porównujcie jabłek do gruszek.

        Ja pisalam o POSILKU, przy czym dla mnie posilek nie znaczy
        zapychania sie dwoma daniami na raz i popijania tego cukrem
        rozpuszczonym w wodzie,
        jak odliczysz zupe i kompot to spokojnie mozna sie zmiescic, kapusta
        i ziemniaki ktora mialas przez dwa dni w obiedzie kosztuja grosze...
    • zonaniezona1 Re: Obiady poza domem 02.11.08, 18:50
      Syn jada obiad w szkole 4,5 zł. Natomiast jak dla mnie 10-12 zł na
      obiad byłoby zdecydowanie za dużo i nie lubię jedzenia stołówkowego.
      Obiady dla mnie samej to około 20 dni roboczych i maksimum 5 zł na
      obiad tj 100 zł. Natomiast nie kwestionuję wygody jedzenia obiadku w
      pracy.

      Jutro dla mnie na obiad : zupka warzywna - 2 zł (zupka hortex
      zimowa)oraz naleśniki (2 sztuki ) z nadzieniem jabłkowym z
      cynamonem(jak podam 2 zł to pewnie zawyżę koszt - polane jogurtem
      (ostatnio dzięki forum własnej roboty 0,75 l - 1,7 zł). Jeden złocisz
      na zmywanie w zmywarce.
    • haalabala Re: Obiady poza domem 03.11.08, 17:18
      Przyłączam się do osób,które pracowały w gastronomii i jedzą wyłącznie w domu,
      co więcej, pracowałam w handlu, w spożywce, i teraz staram się unikać zakupów
      wszędzie, gdzie się doliczają vaty i burczą kasy fiskalne.
      Jeśli ktoś chce oszczędzać na jedzeniu, to proponuję gotować za jednym zamachem
      na dłużej, dzielić na porcje, zamrażać.
      • manna2008 Re: Obiady poza domem 07.11.08, 15:12
        > Jeśli ktoś chce oszczędzać na jedzeniu, to proponuję gotować za
        jednym zamachem
        > na dłużej, dzielić na porcje, zamrażać.

        No wlasnie, zgadzam sie w zupelnosci
      • kasiorekk Re: Obiady poza domem 07.11.08, 15:24
        > teraz staram się unikać zakupów
        > wszędzie, gdzie się doliczają vaty i burczą kasy fiskalne.

        ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka