28.05.10, 22:43
Rozmowa z Andrzejem Wajda w sprawie Katynia.

Ponizej podaje ostatnie zdanie z tego artykulu, zdanie, w ktorym
Wajda sie myli. Poza tym zdaniem-w zadnym innym zdaniu z tego
artykulu wg mnie Wajda sie nie myli.

>Nie chcę jeszcze raz się dowiedzieć, że Polacy mają jakąś inną
>logikę i że w Polsce można się posługiwać jakimś innym rozumem, niż
>posługuje się świat! Ja rozumiem, że polska historia jest trudna,
>ale nie może być tak, że zachowujemy się jak dzieci. Mnie się
>zawsze wydawało, że nie chcieliśmy fikcji narzuconego z góry
>systemu sowieckiego, chcieliśmy realności. No to jak mamy teraz
>realność, to nie twórzmy, nie narzucajmy jakiejś nowej fikcji,
>która nam zakłóca obraz świata i realnej rzeczywistości.

Nie ma czegos takiego, jak "rozum ktorym posluguje sie swiat", w
domysle-rozum krytyczny, poslugujacy sie logika, opierajacy sie na
faktach.

Ludzie dziela sie na grupy, kazda z tych grup ma swoje interesy, i
kazda toczy walke o byt, to znaczy o swoje interesy, tymi metodami,
jakie dana grupa ma dostepne poprzez SWOJ rozum.

Obserwuj wątek
    • scand Re: Mysli. 01.06.10, 10:50
      Oczywiscie że "rozum ktorym posluguje sie swiat" to fikcja. Fikcja stworzona w
      celu posiadania władzy, przez tych którzy próbują wmówić że ten "rozum świata"
      jest po ich stronie (popularne od czasów Hegla).
      • scand Re: Mysli. 14.10.10, 10:51
        > Oczywiscie że "rozum ktorym posluguje sie swiat" to fikcja. Fikcja stworzona w
        > celu posiadania władzy, przez tych którzy próbują wmówić że ten "rozum świata"
        > jest po ich stronie (popularne od czasów Hegla).

        Właściwie to powinienem napisać - od czasów Oświecenia.
    • by_t Re: rozum świata? 16.10.10, 20:25
      Artyści zazwyczaj nie są zdyscyplinowanymi intelektualistami - na szczęście.
      ,Rozum którym posługuje się świat, - to rzeczywiście metafora zbyt daleko posunięta.
      Rozum świata – jest dość milczący.
      • trebald Re: rozum świata? 17.10.10, 10:28
        by_t napisał:

        > Artyści zazwyczaj nie są zdyscyplinowanymi intelektualistami - na szczęście.
        > ,Rozum którym posługuje się świat, - to rzeczywiście metafora zbyt daleko posun
        > ięta.
        > Rozum świata – jest dość milczący.

        Rozum świata... dość milczący.
        Hmm, ciemny ten surowiec, lecz może się okazać niezrównanym budulcem dla projektowanego symbolu bezkresności, na kształt róży wiatrów, by następnie tym kotwicznym słupem móc już się zahaczyć o wieczystość w grzęzawisku chwili. ...logos — tak po prostu — tu. Natomiast tam: — Tam z łatwością można się zagubić w trująco-wilgotnych oparach, drążonych katakumb, gdzie wśród pryskających pęcherzyków uwalnianego fetoru mentalnych piwnic, wszystko płynie — primo: patrząc z tak już pomyślanych krańców, a raczej próbując stamtąd zerkać, trudno jest się na cokolwiek zdecydować, gdyż ciągłość prowadzonej obserwacji jest notorycznie zakłócana wskutek osobliwej właściwości rzeczy, która im więcej w sobie się nie dotyka tym więcej zadrażnia, a czeluść nieprzebytego dystansu naigrawa się z każdej próby jednoczesnego uchwyceniu wszystkich stron przedmiotu, onieśmiela i śmiechem swym unieważniającym, każdy bilans czyni niedorzecznym — przeto brak tegoż dotknięcia w szczególnie przykry sposób sprawozdawcę dotyka; secundo: ta niemożność zespolenia niekończącej się liczby elementów, obniża zdolność motywacji, tedy tertio: wzrok koniecznie niezdecydowany wskutek endemicznego braku, czyli zasygnalizowanego już deficytu czczych motywów dla percepcji, jestże dla patrzącego może i czymś bezpieczniejszym, lecz konsekwentnie to już nie za dobrze robi dla tęgiego wyostrzenia kształtu i tak mglistego pola nad takowym bagienkiem w rzeczy samej. Rozum świata, ale co począć z tym, że wówczas każda decyzja, a więc ruch, jest ruchem szamocącym, pragnącym swego wyratowania a najtęższa nawet myśl w takich warunkach więcej jest szemraną aniżeli lotną?.. słowa, słowa, słowa.
        • by_t Re: rozum świata? 17.10.10, 12:51
          Jednym słowem – co by nie myśleć - dupa. ( od Szekspira się zaczyna i na nim kończy)
          Gdyby jednak nie do końca oddać się tym obfitym mrocznym metaforom i użyć tylko słowa - ‘ dupa’- jako metafory zapomnianego starożytnego logosu jednocześnie określającego naukowo nieprzyjemną nieokreśloność oraz durność i niedokładność ludzkich obserwacji nawet tych artystycznie uzasadnionych
          To co dalej? - czy nawet metoda barona Munchausena który sam za włosy wyciągnął się z bagna okazuje się nieprzydatna a konstrukcja własnych światów nieustającym plagiatem. Czy jest jakiś powód? Czy jednak dupa? (pomijając przypadki atrakcyjności wyżej wymienionej )
          • trebald Re: rozum świata? 17.10.10, 17:04
            Od Szekspira się zaczyna i na nim kończy.
            Wobec tego, na krawędzi jako takiej czarnej dziury, posiłkując się tu nieco lepkim od eufemizmu synonimem, by na próżno nie lżyć, że nie tyleż na krawędzi czarnej co pospolitej dupy, na to można by się porwać, by w organizacyjnym zaprzęgnięciu siebie w coraz głębsze osuwiska, w których po dwakroć mnożąc lub — jeśli nie pomyśli pójdzie, przez co miałoby się celu chybić — zwyczajnie dzieląc szczęście przez nieszczęście, rysujemy się nawzajem tonących w... ...tutaj mimo wszystko problem z nazewnictwem i natury raczej jest technicznej, gdyż bez specjalistycznych instrumentów, wprost intuicyjnie, czyli, że w bezczelny sposób cały majdan ten ujmując, wydaje się, że wszelka racja po jej stronie jest i tyle; ale jakież niezliczone konsekwencje z tego płyną — na zimno trudno o tym mówić. Jednak trzeba. Gdyż koniecznie, jakkolwiek też i nie bez pośredniczącego tutaj aktu, który akurat intencją swoją zwróconą właśnie w tym kierunku został utworzony, wręcz obligatoryjnie, mówiąc bez ogródek: z tego źródła każdy byt gotowy jest garściami czerpać dziwność dla swej rzeczy w wagonowej wprost skłonności pospolitej. I tak kreska po kresce, wmyślając się w kuriozalne to tworzywo, eterycznymi paluchami wykreślać swoistą sieć na nieobjęte. W pomyślanej tak nieograniczonej przestrzeni, upajając się nieważkim puchem lżenia, dla niej to szukając formy i w niej dla kreślonych zygzaków, lecz bez szans i bez nadziei dla każdej, choćby najmniej wykoślawionej, która i tak inną niż asymptotyczną być niestety nie potrafi, więc... — Cóż: więc? Tedy śpieszną kreską urągając medium nad i kropkę stawiać i lepić w niej, ciemnej jak myśl Heraklita, słowo do słowa.
            • by_t Re: zum świata? 18.10.10, 00:48
              Pisanie na granicy zasiedlonej jedynie przez przeczucie nikłej ścieżki która po jej przejściu sama się za nami zasklepia gubiąc drogę. To być może jedyna pewna ścieżka ale tylko pewna ścieżka formy.
              Jeśli palce naszego ciała sprawniej od nas wystukują znaczenia to jednak plagiaty bo one już wszystko odkryły a my ciągle w .... . Coś mnie jednak zasmuca -osobność tej ścieżki i jednocześnie jej sprzedajna na własny użytek popularność. Prowadzi po zamkniętym kręgu a my ciągle w górę spadamy.
      • scand Re: rozum świata? 26.10.10, 14:46
        Rozum świata, duch czasu, duch nowoczesności, duch Europy itp duchy - powołane do bytu aby pomagać tym, którzy mienią się być z nimi zaprzyjaźnieni, ba .. niekiedy nawet spokrewnieni wink
        • oldpiernik Re: rozum świata? 25.11.10, 11:46
          "Pustka jest formą. Forma jest pustką."

          Świat jest formą.
          Nawet jeśli to tylko dupa - to pusta.
          Rozum podpowiada, że wobec tego nie grozi nam grzebanie w gównie.

          Jeśli rozum uwalnia od perspektywy szamba, dając w zamian brak jakiejkolwiek perspektywy, to jestże li twórczym, czy też może wprost przeciwnie?
      • black_jotka Re: rozum świata? 11.09.11, 13:45
        Rozum swiata europejskiego, rozum swiata islamskiego..jak to porownac?
        • abmiros Re: rozum świata? 25.11.11, 19:16
          black_jotka napisała:

          > Rozum swiata europejskiego, rozum swiata islamskiego..jak to porownac?

          Kazde porownanie wymaga porownujacego, ktorym w tym przypadku jest black_jotka. Slowo "rozum" w jezyku polskim ma wiele znaczen, z ktorych w moim przekonaniu najwazniejsze jest "umiejetnosc radzenia sobie w zyciu"

          Jezeli black_jotka tak postawi problem, wyniknie jej, ze w obecnym etapie historii ludzkosci rozum swiata europejskiego goruje nad rozumem swiata arabskiego, bo Europejczycy jako calosc radza sobie w zyciu lepiej niz Arabowie.
          • scand Re: rozum świata? 26.11.11, 09:10
            > Jezeli black_jotka tak postawi problem, wyniknie jej, ze w obecnym etapie histo
            > rii ludzkosci rozum swiata europejskiego goruje nad rozumem swiata arabskiego,
            > bo Europejczycy jako calosc radza sobie w zyciu lepiej niz Arabowie.

            To też zależy od punktu widzenia. Arabowie mogą uważać że radzą sobie lepiej bo mają więcej dzieci i teraz to oni będą kolonizować świat a nie Europejczycy.
            • oldpiernik Re: rozum świata? 28.11.11, 15:14
              Bardzo pomocne te rozumy.
              Nie wiem jak wytłumaczyć mój brak apetytu na którykolwiek z nich.
              Scandzie, poratuj...
              smile
              • scand Re: rozum świata? 03.12.11, 11:03
                > Bardzo pomocne te rozumy.
                > Nie wiem jak wytłumaczyć mój brak apetytu na którykolwiek z nich.
                > Scandzie, poratuj...

                Spokojnie Old, brak apetytu w tym wypadku nie prowadzi do śmierci głodowej wink
    • s-orbona Re: Mysli. 12.05.11, 09:51
      Zgadzam się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka