Dodaj do ulubionych

Bardzo interesujacy artykuł podrzucam

06.06.04, 12:52

kiosk.onet.pl/charaktery/1168002,1250,artykul.html
Obserwuj wątek
    • lablafox Fragment 1 - z którym sie zgadzam całkowicie 06.06.04, 12:53
      Kontemplacja to umiejętność dogłębnego dociekania, dopatrywania się,
      rozumienia, wpatrywania się w rzeczywistość, a nie tylko ujmowania tego, co
      jest wynikiem pomiarów. Myślę, że ucieczka od mądrości wynika z nadmiernego
      kultu rozumowania, koniecznego dla tych nauk, które mają świat opanowywać.
      Tymczasem w filozofii i mądrości nie chodzi o opanowywanie, ale o rozumienie
      świata. To wielka różnica.
      • lablafox Fragment 2 - istota współistnienia 06.06.04, 12:54
        Myślę, że droga kontemplacyjna jest o wiele trudniejsza. W poznaniu człowieka
        umiejętność słuchania jest rzeczą bardzo istotną. Mamy tendencję do tego, żeby
        być monologizujący, tymczasem mamy być słuchający. Naszym zadaniem jest
        nadsłuchiwać tego, co się dzieje w rzeczywistości, w drugim człowieku, a nie
        narzucać tego, co nam się wydaje właściwe.
        • lablafox Fragment 3 - nie jestem pępkiem swiata 06.06.04, 12:56
          To wymaga intelektualnej pokory. Człowiek powinien się wyzbyć ambicji własnej
          twórczości. Nie jestem twórcą mojego świata, moją wielkością jest, jeżeli
          naprawdę znajduję swoje miejsce w całości. W postawie idealistycznej każdy
          myślał, że sam sobie wytwarza swój świat. Tymczasem chodzi o to, abym znalazł
          takie miejsce, które mi naprawdę przypada w świecie. To oznacza przestawienie
          siebie. Nie jestem w centrum świata. Rezygnacja z tego, żeby być w centrum,
          wymaga wielkiej pokory, bo każdy ma ochotę być pępkiem świata.
          • lablafox Fragment 4 - podejście do prawdy 06.06.04, 13:01

            Prawda jest, trzeba jej szukać i wszyscy jej szukają w jakiś sposób.

            Nie jestem filozofką , mam nawet ogromne opory aby odzywać się na tym forum.
            Znalazłam jednak kogoś , kto zwerbalizował moje podejście do świata ,to własnie
            prof. Stefan Świeżawski, dlatego posłużyłam się cytatami.


            Lx
            • kamfora Re: Fragment 4 - podejście do prawdy 06.06.04, 20:27
              lablafox napisała:

              > Nie jestem filozofką , mam nawet ogromne opory aby odzywać się na tym forum.

              Tego nie rozumiem - skąd te opory? Czy naprawdę nazwa forum jest źródłem?
    • kamfora Re: Bardzo interesujacy artykuł podrzucam 06.06.04, 20:03
      Dzięki za ten link, Lx smile
      Mam podobny stosunek do Świeżawskiego.

      A tak na marginesie: czy istnieje związek między rodzajem uprawianej filozofii,
      a długością życia? Jakoś tak wszyscy filozofowie, których lubię - żyli(bądź
      żyją) długo i (chyba) szczęśliwie smile))
      • empeka Długowieczność 06.06.04, 21:33
        Filozof, to nie dziwi, ma dystans.
        Ale tzw prosty człowiek jak długo żyje, to już na pewno filozof!

        M
      • empeka A jednak coś mi tu podpada 06.06.04, 21:45
        Filozof zeznaje:
        ''Husserl, Żyd który się nigdy nie nawrócił...'' - co za arogancja!!!
        A niby dlaczego miałby się nawracać? To już nie można być filozofem, odczuwać transcendencji
        (będąc lub nie będąc filozofem) i w dodatku żartować sobie z własnych zajęć ze studentami?
        Husserl, to był ktoś!

        M
        • kamfora Re: A jednak coś mi tu podpada 06.06.04, 22:03
          eee - Marto!
          Filozof mówi w ten sposób:
          >>Rolą filozofii jest otwieranie okien na tajemnicę. Ciekawe, że Husserl (Żyd,
          który się nigdy nie nawrócił) śmiał się i mówił: "moje seminarium jest jakby
          takim małym seminarium duchowym, bo z mojego seminarium idą ludzie potem do
          Karmelu".<<

          A więc on nie mówi o powinności "nawracania" - dla niego było rzeczą ciekawą
          (niezwyczajną), że Żyd, który nie przeszedł na chrześcijaństwo w taki sposób
          wyrażał się o swoich studentach. Może dla Ciebie nie jest to czymś niezwykłym -
          ale mogło być niezwykłe dla Świeżawskiego. Gdzie tu arogancja?
          • empeka Re: A jednak coś mi tu podpada 06.06.04, 22:11
            kamfora napisała:
            > A więc on nie mówi o powinności "nawracania" - dla niego było rzeczą ciekawą
            > (niezwyczajną), że Żyd, który nie przeszedł na chrześcijaństwo w taki sposób
            > wyrażał się o swoich studentach. Może dla Ciebie nie jest to czymś niezwykłym -
            > ale mogło być niezwykłe dla Świeżawskiego. Gdzie tu arogancja?

            ... w sugestii, że po to żeby doceniać czyjąkolwiek duchowość trzeba by się nawrocić na
            chrześcijaństwo.
            M
            • kamfora Re: A jednak coś mi tu podpada 06.06.04, 22:19
              empeka napisała:

              > ... w sugestii, że po to żeby doceniać czyjąkolwiek duchowość trzeba by się
              > nawrocić na chrześcijaństwo.

              Iii - to się nazywa nadinterpretacja wink

              Ale już się zamykam, bo w końcu dojdzie do tego, że wszyscy się pożegnają sad

              (i co ja pocznę po powrocie z urlopu? sad
              • empeka Re: A jednak coś mi tu podpada 06.06.04, 22:22
                kamfora napisała:

                > Iii - to się nazywa nadinterpretacja wink
                > Ale już się zamykam, bo w końcu dojdzie do tego, że wszyscy się pożegnają sad

                Iii - wcale nie nad...
                smile
                Ja się nie pożegnam, jedź spokojnie smile
                Kiedy wracasz?
                M
      • empeka Moje czepialstwo 06.06.04, 22:08
        ''Człowiek powinien się wyzbyć ambicji własnej twórczości. Nie jestem twórcą mojego świata,
        moją wielkością jest, jeżeli naprawdę znajduję swoje miejsce w całości.''

        Jestem, jestem! (twórcą mojego świata).
        Nie należy się dać redukować do roli przedmiotu.

        ''Nie jestem w centrum świata. Rezygnacja z tego, żeby być w centrum, wymaga wielkiej pokory,
        bo każdy ma ochotę być pępkiem świata.''

        Jw. Każdy JEST centrum SWOJEGO świata. Nic na to nie można poradzić.

        ''Musimy wrócić do kultury klasycznej, do łaciny i greki w szkole średniej. Wychowanie
        nastawione jedynie na komputer i matematykę jest wychowaniem zwodniczym. Nie wolno
        stawiać akcentu tylko na tzw. użyteczne przedmioty. Trzeba w wychowaniu wrócić do
        niepopularnego pojęcia cnoty. Docenienia ascezy, czystości.''

        Już w szkole średniej z łaciną i greką uczono, że ''panta rhei''. Dalej tego uczą.
        Wcale nie trzeba wracać do dawnych metod, żeby się dowiedzieć tego i wielu innych ważnych
        rzeczy, wystarczy zostawić taką opcję edukacyjną.
        Natomiast cnota - domyślam się, że to tylko niedzisiejsze brzmienie słowa mnie odrzuca, bo
        przecież popieram przyzwoitość ludzką smile

        Daruj, Ba, że się czepnęłam naszego mędrca, jakoś tak wyszło.
        Pa
        Marta
        • taaniej Re: Moje czepialstwo 18.08.04, 22:54
          i słusznie, że się czepiasz smile pan profesor udzielił wywiadu mając z góry
          założoną tezę. zgadzam się z tym, co piszesz.
          co do profesora: możemy wrócic do metafizyki, a jakże. dziś już wiemy, że
          kosmologia nie odpowie na najważniejsze pytania. wiemy jak to się zaczęło,
          wiemy jak się skończy, ale nadal nie wiemy dlaczego. fizyka nie wystarcza,
          wracamy więc do do tego, co po fizyce (jakie to prorocze!). pamiętajmy jednak,
          że badania nad rozumem ludzkim to nie jakieś niewyjaśnione zejście z wytyczonej
          drogi ale rozpaczliwe pytanie o PEWNOŚĆ naszych sądów. dziś jesteśmy w tym
          samym miejscu, co hume. optymizm kanta okazał się byc przedwczesny. co do
          kontemplacji, zgadzam się z profesorem. to chyba właściwy kierunek. pamiętajmy,
          że kartezjuszowe cogito jest intuicyjne. może czas wrócić do spinotyzmu, tego
          postrachu wszystkich filozofów?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka