mariposa 11.07.04, 00:58 gdzie w tym roku wybieracie sie na wakacje? a moze juz byliscie? gdzie spedziliscie najfajniejsze wakacje waszego zycia? leniwo i wakacyjnie pozdrawiam, m. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malvvina Re: wakacje 11.07.04, 11:34 na Korsyce - wszelkie wyspy kalifornie i inne bahamy wysiadaja a w tym roku do Polski tzn nie tyle do Polski co do rodzicow Odpowiedz Link
kamfora Re: wakacje 12.07.04, 07:39 malvvina napisała: > a w tym roku do Polski Już zaczynam tworzyć Komitet Powitalny Odpowiedz Link
witekjs Re: wakacje 13.07.04, 00:32 Najciekawsze do tej pory przeżyliśmy we wrześniu ub. roku. Opisałem to tuż po powrocie, w zamknietym Forum Rivendell: "Moi Drodzy ! Kilka godzin temu wróciliśmy z pięknych wakacji marzeń. Wybraliśmy się w nostalgiczną podróż na prawdziwe Kresy, poza granice Korony i Litwy. Ta granica jest blisko Białegostoku... Od dziesiątków lat zbierałem się aby przewędrować Szlak Tatarski. Przy tej okazji było jeszcze do zwiedzenia wiele innych pięknych i niezwykle ciekawych miejsc. Bazą wypadową był Tykocin. "Miasteczko bajeczka", jak nazwała je Agnieszka Osiecka oczarowana jego urokiem. Nie był zniszczony w czasie ostatniej wojny. Zginęła natomiast ogromna liczba mieszkańców, w tym prawie wszyscy Żydzi stanowiący ponad 40% trzy i pół tysięcznej społeczności. Jest w nim wiele drewnianych domków mieszczańskich i murowanych kamienic zamieszkałych do tej pory oraz kilka zabytkowych budowli. Przede wszystkim XVIII-wieczny, piękny, barokowy kościół św. Trójcy w centrum i XVII-wieczna synagoga "pierwsza po krakowskiej w Koronie", w części żydowskiej Tykocina. Znajdujące się poza głównymi traktami miasteczko, nie odrodziło się po wojnie. Mieszkaliśmy w miłym, małym pensjonacie Czarny Bocian położonym nad brzegiem Narwi, w centrum miasteczka. Okna mieliśmy z widokiem na leniwie płynącą rzekę i pola na drugim brzegu, pełne klekoczących bocianów, gotujących sie do odlotu. Pierwsza wycieczka - do Czarnej Wsi Kościelnej/przed Czarną Białostocką/ z kilkoma warsztatami garncarstwa, stosującego tradycyjne XIXw metody produkcji i niezwykłą kużnią artysty kowala, Pana Hulewicza. Przywieżliśmy kilka wytworów tych warsztatów oraz piękny, kuty, żelazny krzyż z promieniami i półksiężycem w dole długiego ramienia. Takie niewielkie krzyże są zwieńczeniem dużych drewnianych, przydrożnych. Następna wycieczka do Bohoników, w którym jest niewielki,XIX wieczny meczet. Bardzo zadbany, z niezwykłą, przyjazna atmosferą stworzoną przez pogodną Panią Ratkiewicz. W bardzo ciekawy sposob mówiła o swoim Narodzie i Wierze, w której pozostało już niewielu potomków Polskich Tatarów. Dzięki uprzejmości, zupełnie niezainteresowanej tą problematyką, pracownicy Domu Kultury i Muzeum Etnograficznym z niewielką Izbą Tatarską dostaliśmy telefon. Dzięki temu poznaliśmy niezwykłego, czarującego potomka Tatarów Polskich, Pana mgr Artura Konopackiego. Młody historyk, od dwóch lat poszukujacy pracy okazał się skarbem, pełnym informacji nie tylko o Polskich Tatarach ale Kresach Korony i Księstwie Litewskim. Trudno było się rozstać. Następnym etapem naszej podróży była druga wioska tatarska, Kruszyniany. Jedzie się do niej przez Supraśl i Krynki. Kryszyniany leżą 2 km od granicy. W drodze powrotnej otrzymałem dwa SMS z Ambasady polskiej w Białorusi, która odkryła mój telefon komórkowy i podawała nr 112, który był telefonem alertowym gdybym potrzebował pomocy. W Kruszynianach podejmował, podobnie jak Bohonikach, kilkunastoosobową przypadkową grupę turystów, Polski Tatar. Był to uśmiechniety i kompetentny Pan Iliasiewicz, herbu Sulima. Mówił o historii nadanej w XVII w Tatarom przez Jana III wiosce, XVIII- wiecznego, trochę większego meczetu i dziejach "Muślimow" Polskich. Bardzo ciekawie pokazał nam najstarszy w Polsce muzułmański cmentarz - mizar. Oryginalnie, na starych mogiłach, napisy znajdują się po odwrotnej/ niż u chrześcijan/ stronie na większym kamieniu lub płycie stojącej nad głową.W nogach leży drugi mały kamień. Nie można chodzić miedzy nimi, bo to tak jak by chodziło się po grobie. Byliśmy jeszcze w pięknej cerkwi-monastyrze w Supraślu i kilku innych niezwykłych i pięknych miejscach. To już inna, również bardzo ciekawa opowieść. Pozdrawiam Was. Witek" Zakończyliśmy te wakacje kilkoma dniami niezwykłego (!!!) pobytu w Kiermusach koło Tykocimia. Tu znajdziecie ciekawe informacje o tym mało znanym miejscu : www.google.pl/search?q=kiermusy&ie=UTF-8&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: wakacje - PS i Errata 13.07.04, 00:45 W tym roku wybieramy się na podobną, w sposobie zwiedzania wycieczkę do Szwajcarii Kaszubskiej. Bardzo chciałbym poznać choć trochę Kaszuby z ich kulturą. Mamy już trochę materiałów. Może ktoś z Was mógłby nam coś zasugerować. ERRATA. Nie wiem dlaczego pomyliłem sie w nazwie miasteczka TYKOCIN. Przepraszam. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
ada296 niech żyją wakacje 16.07.04, 01:08 w sobotę lecę do Bułgarii od jutra mam "szlaban" na internet mało tutaj piszę ale czytaczem jestem nałogowym będzie mi Was brakować do "zobaczenia" w sierpniu ps. PRYWATA Kamfora - wyjazd na zakupy był zwariowany i późny dlatego nie dzwoniłam przyjemności w sobotę ) pozdrawiam Cię cieplutko najcieplej jak potrafię ) Odpowiedz Link