25.09.04, 20:07
Gdzie kończy się "słuszna obrona własnego interesu", a zaczyna egoizm?

To nie jest takie proste - "tam, gdzie zaczyna się krzywda innych". Bo
przecież w każdej rywalizacji są poszkodowani. Choćby subiektywnie, jak już o
krzywdzie mowa.

Próg wyżej - "jeśli już szkodzisz, nie niszcz innych".

No tak, ale jeśli stoją u wrót Twojego Edenu? I dostępu ("po moim...") bronią?

Lub jeśli cię do własnego Hadesu zaciągnąć pragną?


Obserwuj wątek
    • kamfora Re: E-go 25.09.04, 22:31
      Dla mnie jedynym wzorcem jest "kochaj bliźniego jak siebie samego".

      (Od razu zaznaczam, że do wzorca mi daleko)
      • karlin Re: E-go 25.09.04, 23:32
        A jeśli ktoś siebie nie lubi.

        I ma po temu dobre powody?

        smile

        • kamfora Re: E-go 26.09.04, 10:10
          karlin napisał:

          > A jeśli ktoś siebie nie lubi.
          >
          > I ma po temu dobre powody?

          Nie mówiłam nic o "lubieniu" wink

          Nie ma "dobrych powodów" żeby siebie nie kochać. Za to jest "powód"
          żeby kochać: przykazanie. Ten "wzorzec". smile
          • karlin Re: E-go 27.09.04, 11:34
            Kochać ale nie lubić. Tzw. "trudna miłość"? No, to ten bliźni może się znaleźć
            w niezłych opałachsmile

            Przykazanie. Zewnętrzne wzorce. Byle stałe.

            No a co z tzw. postępem? Choćby gospodarczym. Właśnie na bezwzględnej
            rywalizacji opartym.

            Pzdr
            • mieszko34 Re: E-go 28.09.04, 00:02
              karlin napisał:

              > No a co z tzw. postępem? Choćby gospodarczym. Właśnie na bezwzględnej
              > rywalizacji opartym.
              >
              > Pzdr
              Czyz to nie tzw. "prawo dzungli"?
            • yomite Postep 29.09.04, 08:38
              gospodarczy to nie tylko bezwzgledna rywalizacja ale takze kooperacaja.
              To o czym pisal Smith to tylko teoria. W rzeczywistosci to gra kooperatywna.

              Milosc niejedno ma imie...np. dolar.
      • przyjaciolka1 Re: E-go 07.10.04, 14:15
        Jestem tego samego zdania i tez mi do wzorca dalekosmileAle miec ten wzorzec na
        uwadze to juz cos.
        I tez uwazam,ze nie ma takiego powodu,dla ktorego nie mozna siebie kochac.I nie
        ma to nic wspolnego z narcyzmem smileTo podstawa,pierwszy krok,zeby byc
        szczesliwym.
        • przyjaciolka1 Re: E-go 07.10.04, 21:43

          Dla mnie jedynym wzorcem jest "kochaj bliźniego jak siebie samego".

          (Od razu zaznaczam, że do wzorca mi daleko)
    • jaro_ss Re: E-go 07.10.04, 13:55
      Dobre pytanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka