Dodaj do ulubionych

Za późno...

09.02.06, 22:40
Przepraszam za "wątkotfurczość" zbyt obfitą, ale po prostu MUSZĘ wink
Po raz kolejny przeczytałam, że "już za późno na cośtam" i to "za późno"
dotyczyło całego swiata/ludzkości (w dodatku na przestrzeni dziejów)
No nie daje mi spokoju ta myśl wyrażona słowami przez Zbigniewa31
"gdyby te 2 tys. lat poświęcono na otwieranie ludzi na myślenie a nie
zakuwano ich w kanony wyznań , to dziś nie byłoby takich pytań".
Czy to jest tak, że każdy z nas uważa swoje życie za początek
i koniec "prawdziwego świata"? Czy to nie niesamowite, że mamy pretensje do
przeszłych pokoleń, że nie dołożyły większych starań, aby przygotować świat
na nasze przyjście? Czy nie jest niezwykłe, że właściwie to
nie za bardzo przejmujemy się pretensjami, które mogą mieć do nas nasze
wnuki, a co dopiero mówić o pokoleniach, które będą zamieszkiwać Ziemię
za 2 tysiące lat? (a przecież za te 2 tysiące lat ktoś może napisać na jakimś
forum: "gdyby w 2006 zamiast pleplać, że "za późno" zaczęli działać - to
dzisiaj nie zadawalibyśmy takich pytań" wink
Obserwuj wątek
    • scand Re: Za późno... 10.02.06, 09:34
      Rozciąganie czegoś na tysiące lat jest ryzykowne. Juz za 100 lat być może
      będzie cywilizacja tak różna że trudno byłoby nam dziś ją zaakceptować. Ale
      wybory musimy podejmować. Z tym że są one zawsze podejmowane na podstawie
      naszej ograniczonej wiedzy i na podstawie okoliczności. Jest wiele w tym
      przypadkowości. Teoria chaosu smile
      • zbigniew31 Re: Za późno... 10.02.06, 13:30
        Napisałem takie właśnie słowa , ale dlaczego interpretujesz je w ten sposób ,
        że jest za późno , za późno , na pewno nie dla nas .
        Słowa te są krytyką działalności wszelkich Guru , którzy w imię zdobywania i
        utrzymania władzy często posuwali się do kłamstwa lub ukrywali prawdę ,
        dostrzec to można np. u kapłanów w starożytnym Egipcie czy tajne archiwa
        Watykanu , a to wszystko wcale nie wynika z niewiedzy , przeciwnie . Sama
        przypadkowość byłaby jak najbardziej wskazana , jednak dla tych właśnie Guru
        byłaby zabójcza .

        Równie dobrze można by napisać , że jest za późno bo nie napisałem czegoś
        podobnego uprzedzając Twoją wypowiedź i ten czas jest stracony , każde
        działanie generuje jakieś za późno , chodzi jednak o to aby wyciągać wnioski na
        przyszłość .
        • malvvina Re: Za późno... 10.02.06, 18:28
          Ba, no ja rozumiem wiec nie przejmuj sie smile
          • zbigniew31 Re: Za późno... 11.02.06, 13:57
            Zbyt szybka riposta nie zawsze jest najlepszym wyjaśnieniem i przyznam , że po
            kolejnym przeczytaniu postu kamfory muszę doprecyzować swoją wypowiedź .
            Podtrzymuję jednak , że interpretacja mojej wypowiedzi , jako za późno , mija
            się z zamierzonym przeze mnie sensem i tu powiem , że uważam te 2 tys. lat za
            źle wykorzystane , ale nie jest za późno , na to by zmieniać mentalność
            człowieka tak , żeby za kolejne ileśtam lat nie mówiono , że był to źle
            wykorzystany czas i wciąż istnieją graficzne symbole w obronie których trzeba
            zabijać , a powodem tego nie była niewiedza tylko zła wola współczesnych nam
            Guru , polityków czy ludzi nauki którzy w imię kariery , władzy , pieniędzy
            wolą zachować prawdziwe , zdrowe poglądy dla siebie , bo uwalnianie ludzi z
            wszelkiego rodzaju jarzma jest działaniem przeciwko wszelkiemu rodzajowi
            władzy , a to władającym nie jest potrzebne .
            To całe pleplanie kamforo to początek drogi do szerszego zrozumienia świata
            przez jednostki ludzkie i każdy obdarzony talentem i możliwościami powinien tak
            długo pleplać , aż spadną opaski zakrywające oczy ludziom .
            • kamfora Re: Za późno... 11.02.06, 20:17
              Ależ masz jak najbardziej rację, Zbigniewie (myślę, że wszyscy inni też Ci ją
              przyznają): Ludzie powinni postępować dobrze, powinni kierować się w swoim
              postępowaniu dobrem innych...powinni. Ale tego nie robią. I wcale nie dlatego,
              że nie wiedzą co dobre a co złe, tylko właśnie ze złej woli, świadomie.
              I właściwie nie powinnam teraz pisać w trzeciej tylko w pierwszej osobie liczby
              mnogiej. To nie jacyś "oni" - to MY...
              • zbigniew31 Re: Za późno... 13.02.06, 15:25
                kamfora napisała:


                > I właściwie nie powinnam teraz pisać w trzeciej tylko w pierwszej osobie
                liczby
                >
                > mnogiej. To nie jacyś "oni" - to MY...
                >
                >



                Prawda oni –to my i na temat tego co złe poświęcono już tak wiele , że
                zapomniano o tym , że aby dobra było więcej trzeba nie tylko piętnować zło ,
                ale też budować dobro , a zacząć należy od siebie od zrozumienia czym jest
                dobro .
                Sam przyjąłem , że dobrem jest osobiste szczęście , ale czy można być
                szczęśliwym nie będąc wrażliwym ?
                Wrażliwość daje nam możliwość dostrzegania piękna np. natury przez co stajemy
                się szczęśliwszymi .
                Czy można być wrażliwym i nie dostrzegać nieszczęścia innych ?
                Można jedynie okłamywać się , że nieszczęście innych , nie ma wpływu na nasze
                szczęście , bo jeśli inni to nasi najbliżsi to czy możemy być szczęśliwi gdy
                nasze szczęście jest ich nieszczęściem ?
                Czy budując swoje szczęście na nieszczęściu osób nawet odległych , zaznamy
                pełni szczęścia ?
                Przecież te skrzywdzone osoby zechcą nas unieszczęśliwić , przez co umniejszać
                będą nasze szczęście .
                W ten sposób dojdziemy w efekcie do dekalogu , co znaczy , że najważniejsze
                jest zrozumieć a nie tylko przyswoić sobie zasady moralne .

                Nie wiem czy budowanie dobra na osobistym szczęściu jest odpowiednie dla
                wszystkich , ale na pewno zrozumienie szeroko pojęte jest budowaniem dobra .


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka