Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja ?

05.03.07, 09:12
Tak mi przyszło do głowy w związku z wczorajszym marszem solidarności kobiet.
U mnie w pracy mężczyźni mają obowiązek noszenia garniturów. Tym, którzy
próbują się przeciwstawiać dyrektor daje propozycję nie do odrzucenia:
przychodzisz w garniturze albo wcale. (U niektórych skończyło się na
trzymaniu garnituru w szafie i przebieraniu się weń po przyjściu pracy)
Kobiety natomiast nie mają obowiązku chodzenia w żakietach - mogą nosić co
chcą. Oczywiście również garsonki (czy jak ktoś woli - damskie garnitury).

No i chciałam Was spytać: kto tu jest dyskryminowany?
Czy mężczyźni - nie mając wyboru co do ubrania
czy kobiety - bo nie są traktowane poważnie?
Obserwuj wątek
    • scand Re: Dyskryminacja ? 05.03.07, 09:43
      Jak wszystko może byc względne. Ponieważ są różne punkty widzenia rozstrzyga
      ten kto ... ma władzę.
      • witekjs Re: Dyskryminacja ? 05.03.07, 11:17
        "ma władzę"... i nią w cząstkach namaszcza.
        Nie przekazuje.
        Panienki, które w jednym z moich miejsc pracy/korporacja/ zakładają
        granatowy "mundurek" otrzymuja widoczną oznakę malutkiej waaadzy.
        Natychmiast, śmiesznie się zmieniają.
        Zaczynaja stąpać,nie chodzić i traca dotychczasowy uśmiech.
        Stają się również zagrożeniem dla koleżanek/o tych samych kwalifikacjach/, nie
        będących wiernym, sprawdzonym personelem "zarządzajacym".
        Zdecydowanie zmieniło to na niekorzyść atmosferę wśród personelu średniego...
        W carskiej Rosji wszyscy byli w mundurach, które jednoznacznie określały ich
        status społeczny.
        Jak widać to wróciło...

        Witek
    • vicca Re: Dyskryminacja ? 05.03.07, 18:54
      Nigdy nie chodziłam w "mundurze" (no, za wyjątkiem pracy w KFC na studiach), ale
      zgadzam się z Witkiem - jego założenie zmienia człowieka - z reguły niestety na
      niekorzyść.

      Pzdr ciepło V
      • 7zahir Re: Dyskryminacja ? 05.03.07, 19:23
        vicca napisała:

        > Nigdy nie chodziłam w "mundurze" (no, za wyjątkiem pracy w KFC na studiach),
        al
        > e
        > zgadzam się z Witkiem - jego założenie zmienia człowieka - z reguły niestety
        na
        > niekorzyść.

        Moje zawodowe ubranko wywołuje odmienne skojarzenia.
        Sama tez czuje sie w nim " cieplejsza" smile)
        > Pzdr ciepło V
        • vicca Re: Dyskryminacja ? 06.03.07, 12:54
          Ha! Pewnie jesteś lekarzem smile
          Jedyny "mundurek" który mi się ciepło kojarzy smile

          Pzdr ciepło V
          • 7zahir Re: Dyskryminacja ? 06.03.07, 13:36
            vicca napisała:

            > Ha! Pewnie jesteś lekarzem smile
            > Jedyny "mundurek" który mi się ciepło kojarzy smile>

            No co Ty a zastrzyki lewatywy i takie tam rózne nieprzyjemności? smile)
    • still_dumb Re: Dyskryminacja ? 05.03.07, 20:21
      > kto tu jest dyskryminowany?
      > Czy mężczyźni - nie mając wyboru co do ubrania
      > czy kobiety - bo nie są traktowane poważnie?
      To chyba zależy od tego, jaką prace wykonują kobiety w tej firmie. Jeśli ich
      wolność chodzenia bez 'mundurka' wiąże sie z tym, że mogą zajmować jedynie
      niskie i gorzej płatne stanowiska, a te lepsze są zarezerwowane wyłącznie
      dla 'poważnych' panów w garniturach, to faktycznie dyskryminowane są kobiety.
      Jeśli nie ma takiego podziału stanowisk wg płci,poszkodowani są mężczyżni.
      Swoją drogą, dziwna sytuacja.
    • krytyk2 Re: Dyskryminacja ? 05.03.07, 22:16
      wyobraźnia i wiedza waszego szefa nie sięga dalej niz schemat oficjalnego
      stroju męskiego,Gdyby facet mial wizję, wymyslilby cos zunifikowanego dla obu
      plci ,cos ,co konkurencyjne firmy poznawalaby z daleka.
      Żartuje oczywiściesmile)
    • zettrzy Re: Dyskryminacja ? 06.03.07, 01:23
      na temat stroju garniturowego przeprowadzono chyba z pare tysiecy roznych
      badan, wyniki z grubsza sa takie:

      publicznosc odbiera osoby w garniturze i stosownym obuwiu jako "wazniejsze" i
      bardziej kompetentne

      skoro juz mowa o obuwiu, to jego rodzaj narzuca sposob ruchu - takie wlasnie
      stapanie, ktore dodatkowo wzmacnia percepcje "waznosci" nosciciela

      wiele osob przyznalo sie ze dopoki sie "wlasciwie" nie ubiora, nie sa w stanie
      nic zrobic pod katem pracy - to dotyczy glownie osob pracujacych we wlasnym
      domu, czy to we wlasnej firmie czy telekomuterow, ponoc zanim wykonaja pierwszy
      telefon dnia najpierw ubieraja sie w cos bardziej oficjalnego niz szlafrok badz
      dresik

      istnieje wiele innych objawow takiej "dyskryminacji", ktore wywodza sie z
      dawnych czasow, kiedy kobieta stanowila kaplanke domowego ogniska i nalezalo
      sie nia opiekowac i przyznawac rozmaite "przywileje", jak widac percepcja jest
      sprawa wzgledna

      moi koledzy twierdza ze to oni sa dyskryminowani, bo jak spada na swiat +40 w
      cieniu ja moge sie pokazac nawet u klienta w sligbakowych piptolach (slownictwo
      prosze skonsultowac z forum Moda) oraz lnianej sukienenczce, a oni musza sie
      dopinac na ostatni guzik i jeszcze do tego krawat, na supel ;P
      • news21 Re: Dyskryminacja ? 14.04.07, 17:37
        Pracowałam kiedyś w handlu zagranicznym. Wszyscy mieli obowiązek ubierania się
        elegancko. Było to kontrolowane codziennie. Panowie bez krawata nie mieli
        szans.Dla pań nie było żadnego obowiązującego uniformu.Tylko - elegancja.
        Znam osoby które z powodu niestarannej fryzury, zaniedbanych paznokci straciły
        pracę.
        • zettrzy Re: Dyskryminacja ? 14.04.07, 18:12
          ja tez znam taki przypadek, ale byl on drastyczny, pani zjawiala sie w pracy w
          wyplamionych swetrach, bawelnianych koszulkach pranych raz na pol roku, japonkach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka