Dodaj do ulubionych

Pomożecie

11.08.07, 20:12
Tu w kawiarence została założona partia PIPA (pipa to rurka z kranem
wbijana do beczki z piwem). Partia na razie jest dwuosobowa,
przewodniczącym przez aklamację został kol. Mundek, ja (okimita)
na przew. się nie nadaję i wolę być Gosiewskim.
Pal licho statut, ale trzeba by rozpisać manifest i jakiś program
(pamiętając, że programów i tak się nie realizuje). I właśnie
w tej sprawie apel do kawiarnianych bywalców:-pomożecie.
Obserwuj wątek
    • mu_ndek Re: Pomożecie 12.08.07, 20:19

      Jak widzę kol. Okimita chciałby wzmocnić oraz zewrzeć szeregi partyjne przed
      wyborami.(czując je nosem Gosiewskiego?)

      Będąc „głęboko przeświadczony/przekonany”, że nikt nie czyta manifestów statutów
      oraz programów postanowiłem od razu przejść do kampanii - zamanifestowania
      wyborczej niegotowości.

      Jako jeden z dwóch członków uczestników a jednocześnie- obrzydliwa podstępna
      opozycja w łonie – partii PIPA - chciałbym w duchu partyjnym zanalizować
      wybory, które być może czekają tych, co na nie czekali i podważyć ich
      zasadność.( nie mówiąc już o jakimkolwiek „członkostwie”, co się rozumie samo
      przez się i jest niesmaczne)

      Dochodzę do wniosku, że jedynym celem administratorów Państwa (państwa też i
      państwa także oraz każdego z osobna) jest wprost obłędna potrzeba ODDANIA WŁADZY!
      – wyzbycia się jej za wszelką cenę! – stąd właśnie demokracja - która pozwala
      przypadkowym uczestnikom rządzenia zrzucać odpowiedzialność na wszystkich innych
      w akcie ich demokratycznego- zazwyczaj ponownego- wybierania.( oczywiście
      wybieranie nowych jeszcze nie wybranych nic nie zmienia)
      Wyborcy uczestniczą w wyborach(?) pod wpływem : przymilnych błagań
      zamieszczanych jak leci - rozwieszanych gdzie popadnie, ale jednak za dużą kasę
      – będącą własnością tychże wyborców – to dopiero jest cud marketingu!. ( o
      pragnieniach ideologicznych nie wspominam ze względu na ich szkodliwość oraz
      brak nadziei na realizację)

      Błagania te odnoszą zazwyczaj połowiczny skutek jednak czasami udaje się
      namówić niektórych uprawnionych wyborców by z obrzydzeniem i wyraźną ulga
      pozbyli się własnej odpowiedzialności wrzucając papierek do urny – ( „urna” ma
      tu swoją symboliczne znaczenie) – ze wstrętem, bo kto chciały tak naprawdę
      odpowiadać za innych, jeśli odpowiedzialność za siebie przychodzi z taką
      trudnością i tak chętnie się jej pozbywamy, jeśli tylko mamy wybór lub akurat
      wybory.

      Ale ktoś musi administrować, jeśli już zabrnęliśmy w tak zwane społeczeństwo.

      Wyborcy wybrańcy (samo-wybrańcy z tych, co są uprawnieni) po wyborach odprężeni
      w zaciszu własnego wyboru pozbawiającego ich odpowiedzialności - ze złośliwą
      satysfakcją obserwują wyłonionych demokratycznie z urny,
      ( bo też jest ci u nas dostatek powstających z popiołów, co jakiś czas feniksów
      – lokalną anomalią jest zmiana barwy upierzenia za każdym prawie powstaniem z
      popiołów).
      Wybierający obserwują wybranych jak ci wiją się pod ciężarem niechcianej
      obmierzłej władzy jak z dużą pomysłowością mnożą zastępców powołują nowych
      konsultantów ekspertów, ale nie dość im tej przyjemności – wyborcy zadają im od
      czasu do czasu złośliwe pytania na przykład o zaufanie (bezczelni!)
      Rządzący wybrańcy za pomocą różnych rytuałów „współuczestnictwa” „interakcji”
      usiłują rozmyć powierzone im podstępnie zaufanie, ale nic z tego! - wybierający
      są zbyt cwani by nie pozostawać w cieniu - skoro już raz na parę lat pozbyli się
      odpowiedzialności wybierając wybór i mianując najemników.
      A najemnicy zazwyczaj się buntują, bo nie dość, że zostali wkręceni to jeszcze
      te złośliwe pytania- problemy innych, kiedy sami cierpią? - trzeba było samemu
      nie być wyborcą a wybranym – teraz w zamian za cierpienia - celem władzy jest
      zapewnienie sobie trwania w tym perwersyjnym stanie zepsucia przy jak
      najszerszym współudziale wyborców, – ale z daleka, bo jak za blisko to –
      „spieprzaj ... ” do następnych wyborów, po których zostaniesz obrzucony błotkiem
      przez innego feniksa-najemnika.
      Trudno jednak nie zostać umazanym błotem przez samo- wybranych najemników, : ale
      - „skąd w nich tyle podłości?” jak mówi Izma w „Szatach króla” – „przecież to ja
      ich wychowałam”.
      Nie chcę tu sugerować, że jedyną ucieczką przed tym wrednym lustrem naszych
      wyborów zacierającym różnice między wybranymi a wybierającymi (albo pokazującym
      błazeńską umazaną twarz wybranych i wybierających) jest powrót do monarchii,
      chociaż ... powrót do genetycznie obciążonych władzą niewątpliwie uwolniłby nas
      od wybierania własnej drogi ucieczki przed odpowiedzialnością! Ale -

      - Wyborcy do urn ! – i nie ma przebacz... sam chciałeś.

      Jeśli oprócz perwersyjnej przyjemności biadolenia na siebie jako powodu i lustra
      władzy – będziesz kolejny raz narzekał, że przegrałeś – można Ci podpowiedzieć,
      że jedynym sposobem na władzę jest jej marginalizowanie – brak wszelkich pytań i
      wymagań.
      To zamyka krąg władzy - aby przebić się przez obojętność - sama zacznie się
      domagać ukarania nawet za winy nie zawinione będzie domagać się spektakularnych
      procesów będzie domagać się krzyczących nagłówków - a odtrącona ( z nudów
      samo-oczyszczona ) przycichnie i może zajmie się administrowaniem a w końcu
      zniechęcona sama odejdzie powracając do urn przekazując szczątki władzy
      bezdusznym i co ważne bezideowym urzędnikom. I wtedy -

      - Wybrani do urn! – i nie ma przebacz ... żadnego odradzania.
      • mu_ndek Re: samokrytyka 12.08.07, 22:21
        O kurcze nie zdawałem sobie sprawy, że to takie dłuuuugie! Sam bym tego nie
        przeczytał.
        TO przez te wakacje i większy niż zwykle dostęp do sieci no i ta telewizja –
        patologiczna – sorry.
        • sefdzi Re: samokrytyka 14.08.07, 09:51
          Fakt bardzo długie, trudno się w to wczytać,
          ale ja w ciemno mogę się podjąć trudnej i odpowiedzialnej
          funkcji skarbnika partii PIPA...
          • okimita sprawy organizacyjne: 14.08.07, 14:56
            Sefdzi na skarbnika, ja jestem za.
            • sefdzi Re: sprawy organizacyjne: 15.08.07, 10:33
              No to intratne stanowiska już rozdzielone,
              Teraz przydałoby się kilku
              (przepraszam za wyrażenie) członków...
              • szprota jajako desant z apatycznego sąsiedztwa 15.08.07, 15:29
                Mogę być członkiem.
                • mu_ndek Re: jajako 15.08.07, 17:02
                  Cieszy nas ta zdecydowana i jasna deklaracja.
                  • szprota Re: jajako 15.08.07, 18:20
                    raduje mnie wasz entuzjazm.
                    • huann przywlokłem się za Szprotem 15.08.07, 23:10
                      czy tu może dają coś do Żrrryć?

                      suspicious
                      • sefdzi Re: przywlokłem się za Szprotem 16.08.07, 11:04
                        No pięknoduchy, pogadać to każdy potrafi...
                        Partia potrzebuje pieniędzy, znaczy funduszy na działalność.
                        Kierownictwo partii płacić nie będzie
                        Członek jest póki co jeden...
                        A więc koleżanko Szprota oczekuję składki członkowskiej
                        W zamian oferujemy legitymacje partyjną
                        Z numerem 5, gdy dojdziemy do władzy i innych zaszczytów
                        ten wysoki numer będzie na wagę złota.

                        Numery 1-3 są już zajęte, a numer 4 trzeba
                        by jakiemuś członkowi honorowemu zaproponować
                        Skoro partia powstała w kawiarence filozoficznej,
                        Członkiem numer 4 powinien być jakiś filozof
                        Najlepiej czołowy polski filozof

                        Skoro mamy być partią masową,
                        A w opinii masowego odbiorcy
                        Najlepsza wokalistka jest Doda
                        A aktorami Cichopek i bracia Mroczkowie
                        To na filozofa proponuje Kamila Sipowicza,
                        Który jak akurat nie reklamuje pościeli,
                        To bardzo mądrze (filozoficznie) się w TV wypowiada,
                        A w stopce jest Kamil Sipowicz – filozof.

                        A może nacie jakieś inne propozycję ?
                        • huann Re: przywlokłem się za Szprotem 17.08.07, 11:23
                          sefdzi napisała:

                          > A może nacie jakieś inne propozycję ?


                          nacie?!

                          marcheweczkę ciach ciach ciach! big_grin
    • mu_ndek Re: Pomożecie 26.08.07, 12:46
      Jak to mówią –padaka .
      Zniechęcenie wakacyjne i jeszcze ta PIPA.

      Niemniej jednak chciałbym podziękować kol. Szprocie za odwiedziny i
      bycie zdecydowanym szarym członkiem w swoim własnym imieniu. Sam
      gdzieś wyżej posunąłem się do wyrażania czegoś za kogoś – no
      właśnie -niebezpieczeństwo polityki! – przerażony własną podatnością
      na manipulację wszelkich idei udaję się w kolejny etap udawania
      bycia -tym razem bycia zadowolonym z bycia na wakacjach.

      Sprawy organizacyjne: Uważając, że deklaracja niechęci bycia
      przewodniczącym jest wystarczająco obiecująca ( być może jedyną
      deklaracją, która pozwala być prezesem) – przekazuję obowiązki
      przewodniczącego partii PIPA kol. Okimicie.
      Do kol. Kamfory ( zdecydowanie nie partyjnej) chciałem skierować
      przeprosiny za całe to zamieszanie dzieląc z nią niezamierzony
      niesmak.

      PS A może brak aktywności na forum związany jest z obawą przed
      lokalną pluskwą milenijną w postaci 10.000 postu? Przełamując ten
      post -strach żegnam na czas dłuższy.

      pozdrawiam MU
      • huann Re: Pomożecie 26.08.07, 23:10
        to ja będę od jedzenia. dobrze?

        suspicious ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka