23.02.09, 13:22
Czy nie wydaje się wam czasem, że w dzisiejszych , DYNAMICZNYCH
czasach nie ma dla człowieka już żadnego miejsca w którym mógłby
odpocząć, żadnej idei która mogłaby być jego przystanią na dłuższy
okres?

Są tylko idee w rodzaju atraktorów

en.wikipedia.org/wiki/Attractor

Człowiek przyciągany jest to w tę to w drugą stronę. Zawsze zanim
osiągnie dany atraktor na horyzoncie pojawi się następny który
zacznie swoje przyciąganie w inną stronę.
Obserwuj wątek
    • psomi Re: Atraktory 23.02.09, 17:24
      ojej,a cóz to za pojęcie z zakresu nauk ścisłych w humanistyce?
      Prof.Bauman uważa,że człowiek szuka zawsze wolności i
      bezpieczeństwa,pewnie ma to odbicie w poszukiwaniu
      idei.Stabilizację daje konsumpcjonizm,konserwatyzm,przywiązanie do
      religii i tradycji...wolnośc daje-no właśnie,co? Jaki ''atraktor''
      jest w stanie przyciągnąc młodych ludzi,żeby mieli entuzjazm swoich
      rodziców w walce z komuną lub pacyfistyczne i wolnościowe zapędy
      pokolenia hippi..?a tak poważnie myślę,że dobrze odnależc sie w
      pewnej różnorodności,wybieram to co chcę,co najbardziej mi odpowiada.
      • scand Re: Atraktory 24.02.09, 10:41
        >a tak poważnie myślę,że dobrze odnależc sie w
        > pewnej różnorodności,wybieram to co chcę,co najbardziej mi
        odpowiada.

        Wybierasz jednak zawsze z pewnej oferty. Problem zaś polega na tym
        że ta oferta świata jest dość zmienna. Dążysz do jednego a zanim to
        osiagniesz dany atraktor słabnie , i zaczyna przyciągac coś innego.
        Jako przykład podałbym tu znane ostatnie przypadki Kazia
        Marcinkiewicza wink i nie chodzi mi tu tylko o jego niestałość
        małżeńską ile o pewną ewolucje ideową, ktorą przeszedł w czasie
        swojej niezwykłej kariery ( a zdaje się zaczynał jako nauczyciel
        fizyki.. jemu równiez idea atraktora nie powinna być obca)
    • zbigniew31 Re: Atraktory 23.02.09, 21:45
      scand napisał:

      > Czy nie wydaje się wam czasem, że w dzisiejszych , DYNAMICZNYCH
      > czasach nie ma dla człowieka już żadnego miejsca w którym mógłby
      > odpocząć, żadnej idei która mogłaby być jego przystanią na dłuższy
      > okres?

      Dzisiaj wysłuchałem w tv , że apatie jest wtedy , gdy nie ma się chęci robić coś dłużej jak dwa tygodnie . Może to jeszcze nie apatia społeczeństwa , ale do pata to może i blisko ... jak zabraknie perwersji zapewniającej poczucie wolnego wyboru . Najmocniej wolność można czuć/pojmować , kiedy jest realne jej przeciwieństwo , jak w PRL-u . Dzisiaj pozostała już tylko intelektualna namiastka tego odczucia / świadomy i z premedytacją wybór atraktora ... a trzeba być na czasie , co dzisiaj jest w modzie ..)

      Wydaje się , że podatni na 'współczesność' wcale odpoczynku nie potrzebują , pobudzeni cudzym ,reklamowanym atraktorem jak myszki w klatce na karuzeli przebierać nieustannie nóżkami aby go osiągnąć i zaraz po- otrzymują nowy , nawet poprzedniego dostatecznie nie trawiąc i bez żalu za poprzednim gonią nowe ..)
      Własne dzieła , przeciwnie do cudzych produktów trudniej osiągnąć , ale można się w nich rozsmakować i chociaż na chwilę odpocząć ..
      • scand Re: Atraktory 24.02.09, 10:43
        > Własne dzieła , przeciwnie do cudzych produktów trudniej
        osiągnąć , ale można
        > się w nich rozsmakować i chociaż na chwilę odpocząć ..

        Na to jednak potrzeba silnej osobowości, ktora jest w stanie
        stworzyć własny stabilny świat w świecie który obecnie jest
        zasadnczo niestabilny.
        • psomi Re: Atraktory 24.02.09, 15:56
          Ha! Własne dzieła! Do tego trzeba byc twórca i artystą! miec talent
          i pracowitośc.Po prostu byc geniuszem w jakiejś
          dziedzinie.Bagatela...Pamiętam,że w wieku kilkunastu lat zdałam
          sobie sprawę z wlasnej przeciętności co było przykrym
          doświadczeniem ,bo dziecku do pewnego wieku wydaje sie ,że można
          osiagnąc wszystko co się chce...Zycie bardzo szybko weryfikuje te
          marzenia.
          • zbigniew31 Re: Atraktory 24.02.09, 22:05


            Psomi dzieła wyłącznie są dla Ciebie i żadnego (wg mnie) nie ma sensu sięgać po recenzje , bo i te same są dziełem - które trzeba zrozumieć .
            Znaczy -nie ma czegoś takiego jak dzieło samo dla siebie , zawsze potrzebny jest odbiorca // choćby sam autor// i chociaż autor coś zamknął formą , to szczególny sposób zrozumienia , interpretacja też dziełem... dlatego nie mówimy o tym rzecz .
            Autor najwyżej Cię zainspirował , ale dzieła jeżeli są , to zawsze Twoje i przeciwnie jak do przedmiotów mocniej się do tych przywiązujesz .
            / chyba? ..)
          • scand Re: Atraktory 25.02.09, 09:11
            Wydaje mi sie że wielu ludzi zaniża jednak swoje możliwości po to
            tylko aby ... mieć święty spokój. Ale one nadal są.
            • wilma.flintstone Re: Atraktory 03.03.09, 14:07
              scand napisał:

              > Wydaje mi sie że wielu ludzi zaniża jednak swoje możliwości po to
              > tylko aby ... mieć święty spokój.

              Och, ale czy to wlasnie nie moze byc sposob na znalezienie spokoju w
              swiecie pelnym atraktorow?
              • scand Re: Atraktory 04.03.09, 09:29
                > Och, ale czy to wlasnie nie moze byc sposob na znalezienie spokoju
                w
                > swiecie pelnym atraktorow?

                Owszem, może być i jest bardzo powszechne tyle że daje niestety
                niewiele filozofii.
        • zbigniew31 Re: Atraktory 24.02.09, 22:06

          > Na to jednak potrzeba silnej osobowości, ktora jest w stanie
          > stworzyć własny stabilny świat w świecie który obecnie jest
          > zasadnczo niestabilny.



          Czym Scandzie jest ta silna osobowość ?
          Może to wiara , w siebie , przekonanie o słuszności pierwotnego/pierwszego pragnienia ... Dzieła czasami bliskie nawet są , ale nigdy dostatecznie go nie zaspokoją , dlatego życie jest , a nie śmierć .
          • scand Re: Atraktory 25.02.09, 09:09
            > Czym Scandzie jest ta silna osobowość ?

            Tym czym zeglarz który zapewnia kurs łodzi na przekór wzburzonej
            fali.
            Choć niekiedy rozsądniej jest jednak zwinąć żagle i dać się nieść
            falom wink
            • zbigniew31 Re: Atraktory 25.02.09, 21:16
              scand napisał:

              > > Czym Scandzie jest ta silna osobowość ?
              >
              > Tym czym zeglarz który zapewnia kurs łodzi na przekór wzburzonej
              > fali.
              > Choć niekiedy rozsądniej jest jednak zwinąć żagle i dać się nieść
              > falom wink


              w życiu ten kurs nie jest tak oczywisty .
              Pragniemy jakiegoś stanu , można ten nazwać portem , albo odpoczynkiem i
              zdeterminowani tym osiągamy czesto przeciwieństwo ...inny atraktor przyciągnął ,
              czy pragnienie się zmieniło ..?

              właśnie! czy tych pragnień wiele jest ?
              czy raczej nie wiedząc gdzie port , czego pragniemy - ono jedno ,
              ale wybrać możemy świadomie tylko w poznanym , ujętym w formę , ograniczonym , a
              to upragnione , doskonalsze przekracza poznane , więc płyniemy nieco na oślep ?

              • scand Re: Atraktory 26.02.09, 12:29
                > Pragniemy jakiegoś stanu , ..

                Właśnie, pragniemy jakiegoś stanu - pytanie czy bardziej
                zewnetrznego czy wewnętrznego ?
                Jesli wewnetrznego ( co wydaje się bardziej prawdopodobne) to nasz
                atraktor musi być wewnętrzny - można by to nazwać pragnieniem
                osiagnięcia odpowiedniego kształtu duszy. Oczywiscie nie potrafimy
                sobie wyobrazić tego kształtu inaczej jak zewnętrznie. Może więc
                miec ona np. jeden z takich kształtów inspirowany teorią
                atraktorów ..

                ccrma-www.stanford.edu/~stilti/images/chaotic_attractors/poly.html


                Wyrazić wewnętrzne za pomocą zewnętzrnego - wieczna antynomia ..
                • trebald Re: Atraktory 26.02.09, 18:00
                  > Wyrazić wewnętrzne za pomocą zewnętzrnego - wieczna antynomia ..

                  Żeby na to się porwać, trzeba być artystą.
                  • scand Re: Atraktory 27.02.09, 10:36
                    Przypominaja mi się słowa z "Portretu Doriana Greya" ( Os.Wilde),
                    które wypowiedział tam malarz Basil Halward "każde arcydzieło jest
                    portretem duszy twórcy"
                  • wilma.flintstone Re: Atraktory 03.03.09, 14:14
                    trebald napisał:

                    > > Wyrazić wewnętrzne za pomocą zewnętzrnego - wieczna antynomia ..
                    >
                    > Żeby na to się porwać, trzeba być artystą.


                    Niekoniecznie. Robimy to ciagle, chociazby werbalizujac nasze stany
                    swiadomosci, bo myslenie nie do konca wiaze sie z jezykiem.
                    • trebald Re: Atraktory 03.03.09, 19:55
                      wilma.flintstone napisała:

                      > trebald napisał:
                      >
                      > > > Wyrazić wewnętrzne za pomocą zewnętzrnego - wieczna antynomia ..
                      > >
                      > > Żeby na to się porwać, trzeba być artystą.
                      >
                      >
                      > Niekoniecznie. Robimy to ciagle, chociazby werbalizujac nasze stany
                      > swiadomosci, bo myslenie nie do konca wiaze sie z jezykiem.

                      Twórczość choćby miała znamiona przetwórcze również jest jakąś tam twórczością.
                      Stany świadomości przez to, że uświadomione są właśnie zewnętrzne, mające już
                      jakąś formę, ale nie tracimy z oczu tego, że za pomocą sztuki staramy się
                      wyrazić "niewyrażalne" szukając formy na to, co w nas wewnętrzne a zatem
                      nieuświadomione, choćby i wbrew takim tautologizmom jak to osławione twierdzenie
                      Wittgensteina: o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć.
                • zbigniew31 Re: Atraktory 02.03.09, 21:18
                  scand napisał:

                  > Wyrazić wewnętrzne za pomocą zewnętzrnego - wieczna antynomia ..


                  Pragniemy /myślę) wewnętrznego bo przecież niczego posiadać nie można inaczej jak w sobie , ale czy to , co nas przyciąga również tak samo w nas ?... raczej jest to o tyle w nas , o ile możliwe ...

                  Właściwy kształt duszy nieskończenie jest odległy formie ludzkiej , może stąd antynomia i wieczne inspirowanie ..?
                  • scand Re: Atraktory 03.03.09, 09:18
                    > Właściwy kształt duszy nieskończenie jest odległy formie
                    ludzkiej , może stąd
                    > antynomia i wieczne inspirowanie ..?

                    A zatem prawda jest ukryta a my spędzamy życie na jej poszukiwaniu.
                    • zbigniew31 Re: Atraktory 04.03.09, 20:36

                      > A zatem prawda jest ukryta a my spędzamy życie na jej poszukiwaniu.


                      Prawda w kontekście atraktorów jest jak ferromagnetyk , my doświadczamy jedynie jego pola magnetycznego /przeczucia/inspiracji niewiele mając pewności o 'kształcie' , który lepiej byłoby określić charakterem . Znowu przebija się tu motyw Kanta , istnieje prawdopodobieństwo poglądem trafienia w rzecz w sobie , ale czy osiągalne jest to?... kiedy rzecz nijak przystaje do naszych możliwości , rzecz która kształtu fizycznego nie posiada i w świecie fizycznym nie musi funkcjonować .
                      • scand Re: Atraktory 06.03.09, 08:50
                        Pole magnetyczne przyciaga ale jest niewidoczne.
                        Swiat pewnie pełen jest niewidocznych dla nas atraktorów których nie
                        widzimy ale które jednak nas przyciagają.
                        • zbigniew31 Re: Atraktory 06.03.09, 21:13

                          > Swiat pewnie pełen jest niewidocznych dla nas atraktorów których nie
                          > widzimy ale które jednak nas przyciagają.

                          Artyzm stąd się bierze ..)
                          • scand Re: Atraktory 30.03.10, 11:39
                            Kto pierwszy zatem ujawni ukryty atraktor: artysta czy .. myśliciel ?
    • scand Re: Atraktory 12.05.09, 15:03
      https://tiny.pl/zst9
    • zbigniew31 Re: Atraktory 12.05.09, 22:46

      właśnie pomyślałem sobie , że równie interesujące , jak atraktory jest zjawisko odmienne , drobinka zanieczyszczenie dająca możliwośc zaistnienia kryształowym płatkom śniegu ...
      • scand Re: Atraktory 13.05.09, 08:49
        Czy to nie jest zjawisko jednak podobne do atraktora ? Tak jak wokół
        pojedynczej komórki ludzkiego zarodka zaczyna się gromadzić życie i
        narasta aż do pełnej dorosłej kulminacji.
        Mały pyłek może zmienić historię świata...
        • zbigniew31 Re: Atraktory 13.05.09, 21:29

          zdaje się mniej niż w wypadku atraktora jest determinizmu w roli jaką pyłek
          spełnia .
          Daje on tylko możliwość do zaistnienia , ale nie determinuje kształtu kryształu .
          • scand Re: Atraktory 14.05.09, 10:01
            Generalnie chodziło mi ze mała rzecz może wywołać wielką.
            Podstawowa teza teorii chaosu
            ( "efekt motyla
            ") , która odeszła od liniowości skutków.
    • scand Re: Atraktory 08.03.11, 10:16
      Od pewnego czasu nurtuje mnie idea:

      czy może być atraktorem coś co jest niewidoczne, coś czego nie potrafimy ani odpowiednio nazwac ani tym bardziej wskazać ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka