Dodaj do ulubionych

Chorwacja - moje subiektywne wrażenia

25.08.15, 12:17
Witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich forumowiczów, jako że na tym forum jestem po raz pierwszy.
Wczoraj wróciłem z rodziną z 1,5 tygodniowego pobytu w Chorwacji.
Nie chcę, żeby zabrzmiało to "hejtersko", ale dla tych, co się wahają czy nie wybrać innego kraju powiem krótko - nie polecam Chorwacji. A porównanie mam dość duże, gdyż na zagraniczne wakacje wyjeżdżam od wielu lat. Na Chorwację skusiłem się właśnie dlatego, że wielu moich znajomych tam było i chciałem po prostu naocznie przekonać się jak tam jest.
Dotychczas byłem w Hiszpanii, Włoszech, na Wyspach Kanaryjskich, w Grecji i w Egipcie.
Kraj owszem - piękny, piękne zabytki, krajobrazy i parki nardowe, ale także totalnie nieprzygotowany na taką ilość turystów jaka ich co sezon zalewa. Knajpy drogie a wybór nie za ciekawy, 2 krotnie po jedzeniu w knajpie miałem sensacje żołądkowe, co nie zdarzyło mi się NIGDY podczas 8-krotnych w sumie pobytów w Hiszpanii. W Hiszpanii knajp jest wybór bardzo duży, hiszpanie sami żywią się w knajpach spotykając się w nich całymi rodzinami, dlatego jedzenie w restauracjach jest tam bezpieczne i stosunkowo tanie. W Chorwacji przeciwnie. Knajpy zatłoczone na maksa, ceny z kosmosu a jakość poniżej przeciętnej. Dodatkowo nad morzem nie ma poczucia, że jest się nad morzem, gdyż praktycznie wszędzie na horyzoncie są widoczne wyspy, co daje poczucie bardziej pobytu nad jeziorem niż nad morze. Związany z tym jest również brak fal, a jedną z moich ulubionych i moich dzieci zabaw w wodzie jest tzw "łapanie fal". Tam to jest niestety niemożliwe. Jeśli dodamy do tego skalisto-kamieniste wybrzeża, to właściwie Chorwacja na każdym polu z Hiszpanią, czy Włochami przegrywa.
Osobnym tematem są ludzie - tutaj muszę powiedzieć, że są naprawdę bardzo mili, czuć pokrewne słowiańskie dusze, ale wg mnie to za mało... Jeśli ktoś mieszka na południu Polski i boi się latać samolotami, to oczywiście innego wyboru, gdzie można w 1 dzień dojechać praktycznie nie ma, ale w innych przypadkach zdecydowanie odradzam. Reasumując, był to prawdopdobnie pierwszy i ostatni raz.
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 13:13
      Tłumy w sierpniu,ceny w knajpach -prawda.
      Brak fal -półprawda
      Mimice -miedzy Omiszem a Makarską:
      img29.imageshack.us/img29/5249/dsc02951w.jpg
      Przez 10 dni jak nie wieje,to nawet Bałtyk bywa równy jak stół.
      Wyspy -Odyseusz sobie chwalił.Zarzut ,że tam są-trochę śmieszny ;)
      • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 13:24
        Żeby nie było,że fotka to fotomontaż:
        www.youtube.com/watch?v=iPvTMW1NCNk
        www.youtube.com/watch?v=HIPTr_teNF8
        I Bogu dziekuj,że na pijawicę nie trafiłeś ;)
        www.youtube.com/watch?v=jjR253nmrWE
    • depompadur Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 13:41
      Z ciekawości zapytam: w jakiej miejscowości byłeś?
      • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 14:22
        W dziesięc dni można całą Chorwację zjechać.Od Istrii do Dubrovnika ;)
      • sofia41 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 14:48
        Subiektywna ocena, nalezy ja respektowac. Kazdy kraj, takze Hiszpania ma swoje plusy i minusy. W kazdym, nawet tym "idealnym" mozna doszukac sie mankamentow chyba, ze pilo sie przez caly pobyt i nic sie nie pamieta. Od dluzszego czasu wakacje spedzamy poznym latem. Jest jeszcze cieplo do bardzo cieplo, woda jest cieplutka, nie ma tlumow ani na plazy ani na promenadach. W restauracji stolik czeka na nas a nie odwrotnie. Obsluga jest sympatyczna bo nie przemeczona, nie zestresowana. Ceny sa nizsze. Po latach urlopowych spedzanych w krajach basenu srodziemnomorskiego, nauczylismy sie patrzec na rzeczywistosc taka jaka ona w danym miescu jest. Nigdy nam sie nie zdarzylo powiedziec "pewnie nigdy tam nie wrocimy" bo wracamy. OK, czasami trwa to bardzo dlugo, swiat jest taki piekny ale wracamy, chocby tylko dla odnowienia wspomnien, bo po czasie zacieraja sie te zle wrazenia a pozostaja tylko dobre. Na fotkach nie widac, z czego moglismy byc rozczarowani.
        PS. ceny mozna porownywac gdy chodzi o ten sam produkt. Kroaci jedza inaczej i co innego niz Hiszpanie. Moze mozna porownac cene pizzy ale nie wiem czy toto istnieje w Hiszpani, przynajmniej ja tego bym nie zamawiala. Autorze watku, wejdz na forum Hiszpania i porownaj swoje wrazenia z wrazeniami innych, pewnie bedziesz zaskoczony krytyka.
        • mechanss Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 16:05
          Dziękuję za zrozumienie.
          Nie chciałem, żeby zabrzmiało to jak hejt na Chorwację, bo widzę także wiele jej zalet.
          Co do żarcia, to pizzy za bardzo nie jadam, ale można porównać np. cenę hiszpańskiej szynki jamon serrano, mojej ulubionej hiszpańskiej przekąski (ok.7-10 Euro) z chorwackim Prsut (ok. 50 kun). Przeliczając wychodzi niby podobnie, ale hiszpańska zawartość jest 2-3 krotnie większa, a dodatkowo w standardzie są w zestawie grzanki z przecierem pomidorowym, co sprawia, że w hiszpanii można taką przekąską zaspokoić lekki głód, w Chorwacki jest to raczej typowa przystawka.
          Co mnie zdziwiło, to bardzo wysokie ceny ryb i owoców morza, dużo wyższe nawet niż u nas.
          Ale to wszystko wynika wg mnie z innej kultury i podejścia. Przeciętny hiszpan jada poza domem. Knajpa w Hiszpanii jest na każdym rogu, ma ich najwięcej na świecie w przeliczeniu na mieszkańca. Standardem jest, że w knajpach siedzą wielopokoleniowe rodziny, często kilkanaście osób. Jest to raczej okazja do pogadania, bo gęby im sie praktycznie nie zamykają, a nie do pijackiej biesiady.
          Może będę nudny, ale jestem od wielu lat zafascynowany hiszpańską kulturą i sposobem życia, chociaż oczywiście znam wiele opinii, w tym takze jednej znajomej, która spędziła tam blisko rok, którzy uważają, że przy bliższym poznaniu hiszpanie to straszne nieroby i leserzy , a normalne życie tam dla przeciętnego polaka z tym wiecznym odkładaniem wszystkiego na "maniana" jest nie do zniesienia.
          Ale im więcej jeżdże, tym bardziej hiszpanię doceniam. Oczywiście nie można porównywać do Polski, bo klimat robi swoje. Ale Chorwacja klimatycznie jest do Hiszpanii bardziej zbliżona.
          W Chorwacji nie ma barów na szybkie przekąski (nie mylić z fast-foodami). Są albo relatywnie drogie restauracje, albo piwniarnie, albo piekarnie, gdzie można się zapchać bułą z parówką (notabene, ten patent akurat bardzo mi się podoba).

          Jedyne, co mnie w hiszpanii drażni, to ilość par homoseksualnych. Nie to, żeby mi to przeszkadzało, ale u nich wydaje mi się to raczej modą i często chęcią przygody, niż rzeczywistą potrzebą.
          Chorwaci bardziej przyminają mi rosjan, niż polaków, czy włochów lub hiszpanów, nie tylko brzmieniem języka (zapomniałem dodać wcześniej, że także prawie miesiąc spędziłem w Moskwie, więc mogę co nieco i o rosjanach powiedzieć)
          No i też nie ma co ukrywać, Chorwacja dopiero wyszła/wychodzi na prosta po latach ciemiężenia ze wschodu, a potem bratobójczych wojen. Historię, zwłaszcza ostatnia ma tyleż ciekawą, co i tragiczną. A sposób mówienia np o serbach nie mieści mi się w głowie. Nie pamiętam takiego nasilenia w stosunku do sąsiada nienawiści nawet u nas 20-30 lat temu.
          • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 16:52
            Parę razy w CRO byłem ale o bułce z parówą pierwszy raz słyszę. ;)
            W piekarniach to raczej burki na słodko,na słono z serem czy miesem służą do zapchania.
            Wysokie ceny w knajpach wg mnie wynikają przede wszystkim krótkościa sezonu.Oprócz tych w najpopularniejszych miejscowościach reszta często jest otwierana w końcu czerwca a zamykana z początkiem września.I w niespełna trzy miesiace chcą zarobic na cały rok.
            To akurat trudno zrozumieć.
            A swoje polako,polako(powoli) Chorwaci też mają ;)
            • depompadur Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 06:48
              Hrenovki w piekarni nie spotkałeś? No, nie wierzę.
              Moim zdaniem wysokie ceny w knajpach chorwackich mają jednak związek z tym o czym pisze mechanss. Hiszpanie lubią rodzinne biesiady w restauracjach. Chorwaci też lubią biesiady, ale raczej we własnym domu. Albo w knajpie znajomego, gdzie robi się nasiadówę na zupełnie innych zasadach. Przecież wszytko co najlepsze to "domace"
              • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 08:02
                Zajrzałem do archiwum swojego ;)
                oi37.tinypic.com/2a9z8s4.jpg
                Jeśli to to w lewym górnym rogu ,to może jednak widzialem?
                Ale głowy bym nie dał ;)
                • depompadur Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 13:43
                  Bingo! Oto hrenovka u tijestu w całej krasie. A pod nimi moje ulubione slance :-) Nic nie smakuje jak slanec z masłem na ławce przed sklepem w Viganj :-)
          • trypel Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 08:32
            mechanss napisał:


            > Co mnie zdziwiło, to bardzo wysokie ceny ryb i owoców morza, dużo wyższe nawet
            > niż u nas.
            > Ale to wszystko wynika wg mnie z innej kultury i podejścia.

            Nie tylko - wysokie ceny ryb i owoców morza wynikają z braku możliwosci połowów przemysłowych w Chorwacji (nie pozwala na to budowa dna morskiego), jesli w Chorwacji trafisz na tanią rybę albo owoce morza to na 100% jest to importowany produkt. Lokalne są i bedą drogie. Plusem jest to że przy takiej gospodarce wodom nie grozi wyeksploatowanie.

            Przeciętny hiszpan
            > jada poza domem. Knajpa w Hiszpanii jest na każdym rogu, ma ich najwięcej na św
            > iecie w przeliczeniu na mieszkańca. Standardem jest, że w knajpach siedzą wiel
            > opokoleniowe rodziny, często kilkanaście osób. Jest to raczej okazja do pogadan
            > ia, bo gęby im sie praktycznie nie zamykają, a nie do pijackiej biesiady.
            > Może będę nudny, ale jestem od wielu lat zafascynowany hiszpańską kulturą i spo
            > sobem życia, chociaż oczywiście znam wiele opinii, w tym takze jednej znajomej,
            > która spędziła tam blisko rok, którzy uważają, że przy bliższym poznaniu hiszp
            > anie to straszne nieroby i leserzy , a normalne życie tam dla przeciętnego pola
            > ka z tym wiecznym odkładaniem wszystkiego na "maniana" jest nie do zniesienia.
            > Ale im więcej jeżdże, tym bardziej hiszpanię doceniam. Oczywiście nie można por
            > ównywać do Polski, bo klimat robi swoje. Ale Chorwacja klimatycznie jest do His
            > zpanii bardziej zbliżona.

            Mam znajomych ze Splitu którzy kupili sobie dom w Hiszpanii bo jak z przekąsem mówią u nich jest za drogo na wakacje :)

            > albo piekarnie, gdzie można
            > się zapchać bułą z parówką (notabene, ten patent akurat bardzo mi się podoba).

            wiele straciłeś nie próbując burków -to własnie kwestia innej kultury - na całych bałkanach tego rodzaju miejscem przekąskowym są piekarnie, masz burki z różnym nadzieniem jak napisał Hepik, na słono, na słodko, masz jogurt i czesto kawę. I sniadanie gotowe.

            > Chorwaci bardziej przyminają mi rosjan, niż polaków, czy włochów lub hiszpanów,
            > nie tylko brzmieniem języka (zapomniałem dodać wcześniej, że także prawie mies
            > iąc spędziłem w Moskwie, więc mogę co nieco i o rosjanach powiedzieć)
            > No i też nie ma co ukrywać, Chorwacja dopiero wyszła/wychodzi na prosta po lata
            > ch ciemiężenia ze wschodu, a potem bratobójczych wojen. Historię, zwłaszcza ost
            > atnia ma tyleż ciekawą, co i tragiczną. A sposób mówienia np o serbach nie mieś
            > ci mi się w głowie.

            mi niestety Chorwaci najbardziej przypominają Polaków ( a językowo- Czesi, Słowacy a na pewno nie Rosjanie) , tyle że stopień nacjonalizmu jest o parę rzedów wielkosci wiekszy niż nasz. Dlatego bardzo lubię Chorwację jako krainę geograficzną natomiast nie lubię Chorwatów. Zdecydowanie lepiej gada mi sie z Serbami, Bośniakami nie mówiąc o Słoweńcach.
            • Gość: gtw Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.adsl.net.t-com.hr 26.08.15, 09:05
              Serbowie też mają nacjonalistycznego hopla. Kuzynka wyszła za gościa z Krajiny. Mili ludzie, ale o polityce lepiej z nimi nie rozmawiać.
              • trypel Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 09:14
                też :)
                w tym roku w maju trafiłem nad Dunajem na imprezę milicjantów z dawnej epoki w willi pod znamienną nazwą "Titova Villa" - pięknie śpiewali patriotyczne pieśni.

                ale Serbowie nie mają tego przekonania o własnej wyższosci i "lepszosci" które jest czeste u Chorwatów.
              • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 10:55
                Bo w te klimaty nie warto wchodzic.
                Jedni i drudzy mają sporo za uszami.
                A reszta cywilizowanej zachodniej Europy,która w tym konflikcie mogła zrobic o wiele więcej-. też
            • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 10:46
              Językowo ,co najbardziej drażni polskie(moje) ucho,mimo wspólnej słowiańszczyzny,to akcentowanie na pierwszą sylabę a nie jak u nas na przedostatnia.Dzięki (z powodu) tego rozmowa odrobine głośniejsa,dla naszego ucha brzmi jak kłótnia agresywnych przeciwników ;)
              Plus zabawne przypadki.Chorwackie "i ma" brzmi jak nasze ni(e) ma.Pamiętam jak na samym poczatku w barze pytałem o poszczegolne potrawy słyszaem "ni ma)"i w końcu powiedziałem,to po jaki (...)ten bar prowadzicie jak nic nie ma ;)
            • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 27.08.15, 10:43
              mechanss napisał:


              > Co mnie zdziwiło, to bardzo wysokie ceny ryb i owoców morza, dużo wyższe nawet
              > niż u nas.

              Tu akurat mamy duże nieporozumienie.
              Nad Bałtykiem jedyna świeżą rybą,ktorą możemy kupić z kutra czy na targu jest flądra.
              1 kg za 5-7 zł.Ta sama flądra w smażalni kosztuje tez 5-7 zl tyle,że 100 gram.
              Czyli placimy 1000% wiecej mając ja podana na plastikowym talerzu z plastikowymi sztućcami.
              Aż takich przebitek to Chorwaci nie mają w najlepszych konobach.
              Przy uwzglednieniu czy rozróżnieniu ryby niebieskiej od białej czyli tej mniej poważanej makreli do tych szlachetniejszych -dorady,lubriksa o innych turbotach nie wspominając.
              A jeszcze trzeba by rozrożnic między dorada hodowana a dzika ,złowiona w morzu.
              Ta pierwsza bedzie kosztowała 40 kun a ta druga 100 kun za kg .
              Do rozróżnienia w smaku po grilowaniu tylko dla wybitnych smakoszy.
              • Gość: darek.59.pl Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.15, 11:14
                Porównywanie darów morza w CRO i u nas nie ma sensu, bo nad Bałtykiem takich ryb nie ma (chyba, że przywiezione i zamrażane). W Makro można kupić świeże, ale nie chorwackie. Teraz świeże ryby z Bałtyku to zamrożone osobniki lub z nielegalnego połowu. Flądra jest na samym końcu kulinarnej ścieżki a jej wartość i inne rzeczy, są takie sobie - kwestia gustu.
                Cały pas od np. Łeby do Helu tak funkcjonuje, a ceny ustalane są zależnie od ..."sufitu".
                Są oczywiście nieliczne i bardzo chlubne przypadki (np. w Kuźnicy), ale to głównie dotyczy tych, którzy łowią, przetwarzają, przygotowują posiłki i prowadzą własny bar lub restaurację.
                Reszta to barrrrrrrrr! (brrrrrr!).
                • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 27.08.15, 12:36
                  Nie chodzi o ilość rodzajów.
                  Chodzi o przebitkę.
                  A w Macro czy w Lidlu jak najbardziej jest(bywa) chorwacka dorada czy labraks .Hodowlane.
                  • Gość: darek.59.pl Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.15, 16:27
                    A mi chodzi o jedno i drugie. Mało rodzajów i ceny z "kosmosu", abstrakcyjne. W Lidlu nie spotkałem a w Makro nie zauważyłem. Może u Was (Ciebie) są, bo u mnie w Trójmieście i na półw. helskim, nie ma. Ale mniej żałuję, bo dzięki temu chętniej jadę nad Adriatyk.
    • christoof Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje mleko 25.08.15, 19:51
      Jak się jedzie do danego kraju, to trzeba wiedzieć co nas czeka, jak wyglądają plaże, wybrzeże, czy są wyspy, itd.
      To nie jest wina Chorwacji, że jej wybrzeże nie jest takie jak w Hiszpanii.
      Sorry, takie wybrzeże jest i koniec.
      Ja uwielbiam skaliste i żwirkowe plaże !
      Nie podoba się, to się tam nie jedzie, a nie jęczy po powrocie !!!


      Pretensje o ceny w knajpach i inne marudzenia trudno skomentować, bo jeden jest zachwycony kuchnią i uważa, że ceny są w Chorwacji umiarkowane,
      a drugi będzie się wiecznie czepiał, bo inaczej nie potrafi
      • christoof Re: Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje 25.08.15, 19:56
        Po prostu jak się jedzie do Chorwacji, to nie można oczekiwać, że w knajpach będzie tak samo jak w Hiszpanii.
        To jest bez sensu oczekiwać, że w Chorwacji będzie bigos, pierogi i schabowe w każdej knajpie jak w Polsce.
        Tak samo bez sensu jest oczekiwać takiej kuchni jak w Hiszpanii !!!

        Każdy kraj jest inny

        Rozumiem całkowicie pretensje o to, że np. było brudno , był syf,
        jedzenie było nie do zjedzenia, ludzie wredni, kelnerzy oszukiwali, itd.

        Ale pretensje o to, że Chorwacja nie jest Hiszpanią to absurd
        • Gość: Kuna Re: Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje IP: *.google.com 25.08.15, 20:57
          Podobaja mi sie wypowiedzi hepika i sofi, twoja delikatnie mowiac troche prostacka i taka pisowska. "Jak nie mysli jak ja to nie prawdziwy turysta". Szanuj zdanie inmych nawet jak ci z nim nie po drodze.
          • christoof Re: Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje 25.08.15, 21:26
            Nic takiego nie napisałem o prawdziwych turystach.
            Po prostu jest to absurdalne mieć pretensje do danego kraju, że nie wygląda on tak samo jak mój ulubiony kraj.

            Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem
      • hepik1 Re: Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje 25.08.15, 20:45
        Nie przesadzajmy.Aż tak bardzo nie jeczy,:)
        Ktos sie zakochuje w Hiszpanii,drugi w Grecji,trzeci w Cro. a sa nawet tacy ,co w Egipcie:)
        Za zdanie krytyki na forum Egipt całkiem niedawno można było dostać po gębie i to w realu
        Tragedia byłaby wtedy,gdyby wszyscy w Chorwacji i zamiast tych 600 tys ,byłoby tam 6 mln rodaków ;)
        • christoof Re: Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje 25.08.15, 21:32
          Wiadomo, że każdy ma swój gust.

          Mnie przypadła do gustu Chorwacja i tak samo lubię Włochy.
          W Hiszpanii nie byłem, było sporo moich znajomych i wielu z nich tam się za bardzo nie spodobało.
          Krytykowali knajpy, niedobre jedzenie, czasem złe hotele, zimne morze, baaardzo zimne morze, itp.
          Moim zdaniem trochę histeryzowali




          Przeciwstawianie państw
        • sofia41 Re: Pretensje do krowy, że ma cztery nogi i daje 25.08.15, 21:36
          Sezon w Chorwacji i Hiszpanii jest podobny a pies pogrzebany jest bardziej w tradycji i mentalnosci niz dlugosci. Fakt, z krajow polnocno-srodziemnomorskich Hiszpania jest najtansza odnosnie papu w restauracjach, wykluczajac Majorke. Faktem jest tez, iz bogactwo kuchni obu tych krajow dzieli przepasc na korzysc Hiszpanii. Dla nas Chorwacja jest jednak tansza bo poprostu jest blizej. Co do wysp zakrywajacych morski horyzont. Nam sie to podoba. Odbieramy to jako urozmaicenie "nudnego, morskiego horyzontu". Szumu morza tez nam nie brak a kulisy wybrzeza rekompensuja te lub inne mankamenty.
    • aseretka Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 21:28
      A ja lubię różnorodność i zwiedzanie różnych krajów. Nie przekładam więc jednego ponad inne i nie porównuję. Każdy z nich jest inny i oferuje coś innego. Inne plaże, inną linię brzegową, inne widoki, inne zabytki, inną kulturę, inne tradycje, inną kuchnię, inną mentalność ludzi. To jest niepowtarzalne i tego nie można wprost porównywać! Nie odradzam więc Chorwacji, chociaż faktycznie jest tam dość drogo nawet w porównaniu do Włoch. "Łapanie fali" jest utrudnione np. na kamienistych wybrzeżach Istrii, bo jak tu skakać przez fale po kamieniach? Ale np. w Portugalii mimo płaskiego dna "łapanie fal" oceanu też było niemożliwe bo były one tak duże, ze zwalały z nóg (oczywiście nie było to codzienne zjawisko, podobnie jak na Istrii - raz były duże fale, raz ich nie było). Ale każde wakacje spędzone w jakimkolwiek kraju wspominam wyłącznie dobrze. Bo zobaczyłam coś innego, poznałam inne smaki, doznałam nowych wrażeń. I przez ponad 20 lat podróżowania po Europie i nie tylko jeszcze nigdy nie powiedziałam nikomu, że do jakiegoś kraju nie warto jechać.
      • christoof Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 21:54
        Bardzo mi się podoba takie podejście do sprawy
        • aseretka Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 22:20
          Po ostatniej podróży na Korfu zdarzyło mi się wypowiedzieć takie zdanie, że nie jestem zachwycona wyspą. Nie chodziło mi jednak o to, ze wyspa mi się nie podobała, bo jednak miała swój urok. Bardziej chodziło mi o to, że pośród innych wysp greckich, na których byłam na Korfu najmniej odczuwałam "greckie klimaty". Bardziej widoczne są tu bowiem wpływy włosie, francuskie i angielskie, albowiem taka jest historia tej wyspy. Podobnie i Chorwacja obejmuje różnorodność. Są tu wpływy i Imperium Rzymskiego, i Bizancjum, i cesarstwa Austro-Węgierskiego. Natura jednak nie jest porównywalna, chociaż w Hiszpanii na Costa Brava można spotkać poszarpane, kamieniste wybrzeże. Kamieniste plaże są też np. na włoskiej Elbie, ale jak tu porównywać jedno z drugim? Każda jest inna, bo natura nie jest powtarzalna. To swego rodzaju "rękodzieło artystyczne" :)
          • Gość: w Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.adsl.net.t-com.hr 25.08.15, 23:52
            a to to najwiekszy dyrdymał
            Chorwaci bardziej przyminają mi rosjan, niż polaków, czy włochów lub hiszpanów, nie tylko brzmieniem języka (zapomniałem dodać wcześniej, że także prawie miesiąc spędziłem w Moskwie, więc mogę co nieco i o rosjanach powiedzieć)


            w czym przypominają a może czechów bardziej.
            • wtop.ek Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 25.08.15, 23:59
              W Hiszpanii nie znajdę takiego czystego morza, COSTA del Sol czy Alicante to patelnie zabudowane apartamentowcami i hotelami. Wakacje to nie tylko knajpy.
    • Gość: gtw Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.adsl.net.t-com.hr 26.08.15, 09:13
      Przy wszystkich swoich wadach, Chorwacja na wybrzeżu nie jest jednak turystycznym megakolchozem, w co zamieniła się Hiszpania. Tu jeszcze nie dotarły kilometry hoteli i hektary apartamentów wysokich na 10 pięter. No i morze z czystością wody i tym co można pod wodą zobaczyć zostawia Hiszpanię w tyle. jeśli ktoś się żywi wyłącznie w knajpach to ich ilość i cena może mieć znaczenie, ja tam jednak lubię pogrillowac samemu albo że znajomymi, nie mam partia na codzienne wyjścia...
      • Gość: gtw Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.adsl.net.t-com.hr 26.08.15, 09:15
        No i Hiszpania to min. 2-3 dni jazdy, dlatego nie polecam ;)
        • trypel Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 10:57
          Jak byłem 15 lat młodszy to dojechałem z Warszawy do Barcelony w 33 h non stop. Teraz już jestem mądrzejszy i sie na taką durnotę nie piszę.
          A gdzie z Barcelony do Costa del Sol - jeszcze 1000 km.
          Masz racje - min 2-3 dni jazdy i to nudnej autostradowej.
          Niestety Hiszpania i Portugalia odpadają autem własnie z takich wzgledów. To już wolę do Grecji bo też bez problemu w 2 spokojne dni na luzie jestem.
        • sofia41 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 10:59
          Sa tacy, wielu jest takich, ktorzy lubia te kolchozy i uwazaja, ze niska, prywatna zabudowa jaka dominuje w Dalmacji jest nudna i nie ciekawa. Sa rozne gusta ale dobrze jest tak jak jest, na szczescie. Taka urbanistyka powstala za rzadow Tito, ktory wypusciwszy rodakow na saksy, zjednal sobie ich poparcie a przynajmniej brak oporu. Pracujac w Niemczech i innych krajach, budowali te wille, w ktorych dzis mieszkacie i mieli sie wysmienicie, polityka praktycznie byla im obca a komunizm bardzo ludzki. Dzieki ci za to prezydencie Tito bo dzis nie ma tam juz miejsca na blokowiska. W Hiszpanii bylo inaczej. Franko krotko trzymal spoleczenstwo za morde, nikt sie nie mogl dorabiac prywatnie lub bedac w konflikcie z jego rezimem i tylko wielkie korporacje dostawaly koncesje na zabudowe wybrzeza. To tworzylo miejsca pracy a jak czlowiek ma prace to jest mniej sklonny do zabawy w polityke. No i mamy dzisiaj to co mamy ale jak na poczatku, jest wielu, ktorym to odpowiada. Obaj dyktatorzy rzadzili podobnie ale efekty sa rozne, Franko pozostawil spadkobiercom pokojawa Hiszpanie bez bohaterow typu Golovina a o spadek po Tito przelano morze krwi, miedzy innymi dzieki takim bohaterom. Hepik, wiem to historia. Mijaja lata, lubie Dalmacje (swiadomie uzywam tylko tego okreslenia), slucham chetnie stara gwiazdy estrady jugoslawianskiej, Chorwatki z Dubrownika Terezy Kesovia ( notabene przeciwniczki rozbicia Jugoslawi) ale ciagle nie moge sie "wyleczyc" ze snu "krwi na rekach". Zreszta podobnie mam w stosunku do starych Niemcow, wiec nie posadzaj mnie o szczegolna niechec do Chorwatow.
          Pytanie kogo Chorwaci przypominaja czy do kogo sa podobni, odpowiedz jest stosunkowo prosta. Chorwaci to slowianie typu polskiego PiS.
          • trypel Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 11:28
            sofia41 napisała:

            > Chorwaci to slowianie typu polskiego PiS.
            >
            Rzadko sie z Tobą zgadzam ale w tym przypadku pozostaje mi jedynie pełne poparcie tezy. :)
          • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 12:29
            Problem " z krwia na rękach" byl tego rodaju,że kojarzy sie z mordowaniem a nie walką w armii swojej ojczyzny.
            To jakby dopatrywac sie "krwi na rękach" starych warszawiakow ,którzy "mordowali" Niemców w Powstaniu Warszawskim.
            Biorac pod uwagę,że Tito umarł w 82 roku,to zdecydowanie domy z apartamentami sa duzo nowsze niż te 35 lat,ktore mineły od tamtego czasu.
            Wybudowane na działkach dziadków,rodziców ,w dużej mierze zapewne za kasę dzieci,wnuków,którzy zarabiali na emigracji,możliwej dzieki polityce Tito.
            Chwalenie Franco,ze niby zostawił Hiszpanię pokojową i spokojną to niestety bzdura.Najbardziej krwawe zamachy ETA, z racji wieku,powinnaś jeszcze dobrze pamiętać ;)
            • christoof Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 20:47
              Ja tam nie ma nerwów do dyskusji z komentarzami, jak sofi41
              Podziwiam cię

              Chorwacja w 1991 roku została napadnięta przez Serbię, a nie odwrotnie.
              Chorwacja całkowicie zgodnie z konstytucją Jugosławii ogłosiła niepodległość i zostało to uznane przez ONZ
              Agresorem była Serbia, Chorwacja broniła się jak Polska w 1939.

              Jak agresor zacznie wojnę, to czasem dostanie w d.pę
              I tak się stało.

              Jak zwykle na wojnie jest wiele niewinnych ofiar, przeważnie cywilów,
              kto sieje wiatr, zbiera burzę
              • christoof Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 27.08.15, 00:26
                Chorwaci tylko się bronili !

                Od kiedy zaatakowany jest tak samo traktowany z tym, który uderzył pierwszy ???
                Zemsta jest rozkoszą Bogów, a co dopiero ludzi. Trochę Serbów, razem kilkuset,
                zginęło w odwecie za bombardowany Dubrownik, za doszczętnie zniszczony Vukovar, za tysiące zamordowanych chorwackich cywilów...
                Nie pochwalam tego, ale to była tylko reakcja w odpowiedzi na to, co się działo wobec Chorwatów.
                • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 27.08.15, 10:54
                  >Chorwaci tylko się bronili !

                  No nie bardzo.
                  Poszczególne oddziały,poszczegóne jednostki tez maja swoje za uszami.
                  • christoof Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 27.08.15, 17:16
                    W BiH niektóre chorwackie oddziały faktycznie mają swoje za uszami , ale na terenie Chorwacji najpierw była w 1991 wojna obronna, a potem w 1995 Operacja Burza i wyzwolono okupowane tereny.
                    Chorwacja odzyskała tylko własne terytorium, a dowódcy armii zostali ostatecznie uniewinnieni z zarzutu zbrodni wojennych przez Trybunał ONZ
                    Zamordowano około kilkuset serbskich cywilów i za te czyny byli odpowiedzialni poszczególni ludzie. Władze Chorwacji, dowódcy armii zakazali samosądów, ale zakaz to jedno, a życie drugie
              • Gość: Mania Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.google.com 12.09.15, 05:47
                Musisz byc bardzo mlody, czytasz falszywe publikacje albo brak ci rozumu. O prawdzie w tamtej wojnie, zlozyl relacje wyslannik ONZ s.p. pierwszy polski premier po upadku komunizmu. Raport nie zostal opublikowany ze wzgledu na jego kolizje z owczesnym sposobem "pojmowania konfliktu przez moznych tego swiata". Oficjalne wersje sa dokladnie tyle warte co "prawda smolenska" tych z pod znaku PiS. Tu winien jest Tusk a tam Serbowie i nikt i nic takich nie przekona.
                Chlopie, tam nie bylo winnego, tam wszyscy sa winni.
          • wtop.ek Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 21:25
            lepsi w "typie PiS", cokolwiek ten bełkot miałby znaczyć, niż Słowianie w typie Putina...
    • mama.globtroterka Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 26.08.15, 12:43
      Jak sam autor wątku napisał - to subiektywne wrażenia, więc ciężko z nimi polemizować bo każdy zwraca uwagę na coś innego ;) Chyba najlepiej warto jechać na wakacje z "otwartą" głową i przyjmować dobrodziejstwo kraju w którym się przebywa bez porównywania go do innego. Oczywiście porównania nasuną się same, ale warto żeby nie przysłoniły uroków i inności miejsca w którym się przebywa. Szczególnie, że np. różne regiony jednego kraju - chociażby wspomnianej Hiszpanii różnią się diametralnie - np. porównując Katalonię z Andaluzją, nie wspominając o Kraju Basków. I mówię tu zarówno o mieszkańcach, ukształtowaniu terenu czy nawet plażach.
      My też lubimy łapać fale w Hiszpanii, ale jednocześnie wielką frajdę sprawia nam snoorkowanie w Chorwacji. Budujemy zamki z piasku na Costa del Sol i kolorujemy flamastrami kamyki na Riwierze Makarskiej. Wcinamy tapas w Sewilli i burki w Dubrowniku. Po prostu warto cieszyć się wakacjami w danym miejscu. Czego wszystkim forumowiczom życzę :)
      • Gość: ireneuszm Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.szpitalbp.pl 26.08.15, 16:54
        Myślę,że autor wątku logicznie uzasadnił swoje zdanie.
        Ja bedąc zagorzałym italianofilem po kilku latach przerwy z przyjemnością spędziłem
        niedawno urlop na Hwarze.Wrażenia bardzo dobre,widoki,turkusowa,czyściutka woda,
        kuchnia dobra(10 dni bez mięsa!)dobre wino,,mili ludzie.
        Są pewne minusy,rzeczywiście w knajpach drogawo,ale przecież szczyt sezonu,no i jak
        juz tu było powiedziane knajpa to dla Chorwata pewien luksus,a nie codzienność,kolejki do promów.Na pewno taniej zje się kolację przy drodze w andaluzyjskim peublo,czy swojskiej trattorii w Umbrii czy Toskanii.
        Ale przecież wiadomo gdzie się jedzie.
        Pomimo mojej skłonności włoskiej naprawdę trudno porównywać wybrzeże włoskie Adriatyku i koloryt chorwackiego wybrzeża(tarasik,cykady,wieczór,butelka Plavaca,widok z Hwaru na Korculę itd...).
        Truizm,ale warto powtarzać,każdy kraj jest inny,naród inny,warto porównać,mieć swoje zdanie.
        pozdr.ciepło.
    • Gość: vvv Ciekawe uwagi IP: *.ists.pl 26.08.15, 18:02
      Mnie akurat nie przeszkadzało że wybrzeże jest kamienisto-skaliste bo to gwarantuje czystą i przezroczystą wodę, co z kolei daje wrażenia podczas snoorkowania i to był dla mnie największy plus Chorwacji. Obecność wysp przyjąłem jako dobrodziejstwo inwentarza. Co do współczynnika ilość turystów/knajpy to Grecja też wypada lepiej (Hiszpanii nie znam).
      • wtop.ek Re: Ciekawe uwagi 29.08.15, 09:45
        odnoszę dziwne wrażenie, że autor wątku chciał wsadzić kij w mrowisko i sprowokować jatke

        pasuje do tego jednorazowy nick, dwa wpisy i styl pisania mocno podobny do "gościa " piszącego na forach turystycznych o kroju męskich kapielowek albo kto co i ile je w hotelu

        na szczęście mu nie wyszło :)
    • jogar Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 11.09.15, 18:10
      "Nie było fal i same wysepki". No nie, wymiekam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Hahahahaha
    • mary_ann Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 11.09.15, 19:43
      De gustibus non est disputandum.
      Tłumy i ceny - zgoda.
      Ja osobiście uwielbiam horyzont z wyspami (nie jest nuuudno) i morze bez fal - bo w takim mogę sobie wypłynąć daleko, daleko, gdzie nie ma już tłumów, i nie bać się, że nie dam rady wrócić.
      Inna rzecz, że fale w Chorwacji są, i to często silne. Zależy od miejsca i pory dnia (wiatr przybiera na sile po południu).
    • Gość: istra Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.szczecin.mm.pl 11.09.15, 19:54
      U gustach się nie dyskutuje. .. ja uwielbiam te wysepki i zatoczki- codziennie można pływać/snorkowac/opalać się gdzie indziej. Uwielbiam powietrze, bieganie po wybrzeżu mając pod nogami skałki i kamienie , a oczy zwrócone na adriatyk. zwiedzać okolice i miejscowość w której wynajmujemy mieszkanie- za którą tęsknię , gdy tylko zaczynamy podróż powrotną. Cuda przyrody lądowej i morskiej, skarby fauny lądowej i morskiej, zabytki, budowle, cmentarze.. Ale- to kwestia indywidualna. Nie jestem w stanie przekonać nikogo-ba- nawet nie chcę- że arbuz jedzony TAM smakuje prawie jak ten w dzieciństwie.. ;)
    • jack2010 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 12.09.15, 00:15
      W Hiszpanii byłem na Costa Brava. Zapamiętałem cudowne plaże, pyszne jedzenie, tragiczne -wprost obskurne hotele i krajobraz całego wybrzeża oszpecony betonem: jeden obok drugiego betonowe klocki bez skrawka zieleni, poprzeplatane kolorowymi neonami. Andaluzja już nie była tak oszpecona, ale to już całkiem inna bajka.
      Co mnie urzeka w Hr? Adriatyk ze swoimi krystalicznie czystymi wodami. Jacquesan Cousteau powiedział, że to najbardziej przejrzyste wody świata.
      Adriatyk to jedno z najlepszych miejsc do nurkowania w tej częsci globu. Polecam okolice Murteru i Kornaty.
      To właśnie w Adriatyku pierwszy raz zobaczyłem na własne oczy delfiny czy stado tuńczyków. To tam obserwowałem gwiazdy na rozgwieżdżonym niebie siedząc 10m pod wodą.
      Wspaniałe, poszarpane wybrzeże gdzie w tle rozpościerają się skaliste góry (riwiera makarska).
      To właśnie w HR bez problemu uciekniesz przed zgiełkiem, tłumami i wszechobecną komercją zaszywając się na jednej z tysiąca dzikich, uroczych plaż na Hvarze czy Korculi.
      W HR nie ma (jeszcze) tej tandety "all inclusive"- głośnych, pstrokatych, hoteli tworzących betonową zabudowę całego wybrzeża, z których niemal przez 24/7 dobiega głośna, tandetna muzyka.
      Dla rodzin z małymi dziećmi wybrzeże Adriatyku jest bardzo dogodne- w większości wejście do wody jest niezwykle łagodne.
      Aha-zapomniałbym o najważniejszym-moja córka woli kamyczki od piasku!

      Co do jedzenia i cen: grilowana dorada w HR kosztuje ok 10 euro- ostatnio za dwie świerze!!! chorwackie dorady w Biedrze zapłaciłem 14 zł...
      • hepik1 Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 12.09.15, 11:09
        >Co do jedzenia i cen: grilowana dorada w HR kosztuje ok 10 euro- ostatnio za dwie świerze!!! chorwackie dorady w Biedrze zapłaciłem 14 zł...
        Abstrahując od tego "erzet"
        Ryba z grilla albo patelni wszędzie zyskuje na wartości tak przynajmniej ze trzy razy.
        Kilka dni temu(zamiast chorwackiej dorady kupowałem pstrąga w zagłębiu pstraga pod Karpaczem) odlowiony minute temu pstrąg wypatroszony kosztuje 21 zł/kg a po upieczeniu i podaniu na talerzu juz 7 zł za 10 dkg.
    • yarloman Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 12.09.15, 14:55
      To prawda . Ja też tam pojechałem zobaczyć to co widziało już wielu . Powiedzmy tak , za te pieniądze można dostać więcej . Kamieniste plaże to znany mankament . Byłem raz i dla mnie wystarczy ale może jest tam coś jeszcze czego jak nie miałem szansy zobaczyć . W tym roku za to byłem 10 dni koło Ustki , słońce jak w Egipcie i można ograniczać koszty w zasadzie dowolnie . Jeżeli chodzi o turystykę to podoba mi się zachodnią część Niemiec, trzeba jednak pamiętać że jest tam drogo, ale za to blisko . Byłem też turystycznie w Anglii i Szkocji też fajnie, ale drogo i tylko samolot .
      • christoof Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia 12.09.15, 20:15
        No, tylko woda w Bałtyku tak zimna, że zakazano w tym roku kąpieli

    • Gość: maga Re: Chorwacja - moje subiektywne wrażenia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.15, 12:45
      Nawet jeśli zakładający wątek miał zaczepne intencje (a moim zdaniem miał), nie ma co się irytować :). Dyskusje o plusach i minusach różnych miejsc na wakacje mają sens. Ja akurat lubię i Chorwację i Hiszpanię (Włochy, Portugalię, Bretanię też). Każde z tych miejsc ma inne mocne i słabe strony, a wybór zależy od indywidualnych preferencji, żaden z tych krajów nie jest obiektywie, dla wszystkich lepszy czy gorszy.

      Dla mnie wielkim plusem Chorwacji - szczególnie w przypadku małych dzieci - jest ciepłe morze. No i odległość, zwłaszcza jeśli chce się jechać samochodem (a my, jako że nie lubimy dużych miejscowości, a więc odpadają wszystkie dość blisko lotnisk, jesteśmy na samochód skazani. Można oczywiście polecieć i wynająć potem samochód, ale to jednak podwyższa koszty, co nie jest bez znaczenia, jeśli porównujemy różne miejsca).

      Co do chorwackiego wybrzeża - dla mnie wielość wysp (my zawsze wybieramy wyspy) i zatok, to plus, ale jeśli komuś zależy na otwartym morzu (co rozumiem, bo z jednej strony szukam wysp, ale unikam domów bezpośrednio nad zatokami i z widokiem na morze ograniczonym przez inną dużą wyspę czy wybrzeże) trzeba po prostu dobrze sprawdzić lokalizację, bo faktycznie można wylądować na tak wciętą w ląd zatoką, że woda sprawia wrażenie jeziora, nie morza (jak ktoś chce nie ma w tym nic złego, ale warto mieć świadomość tego).

      Hiszpania i Portugalia to ocean - piękny. Ale ooogroooomnym minusem są oooogroooomne;) części wybrzeża zabudowane przez wielkie betonowe hotele i apartamentowce, w ilościach bez porównania z Dalmacją. Są oczywiście miejsca oddalone od takich 'atrakcji', ale trzeba dobrze obejrzeć mapę i dobrze poszukać.

      Co do standardu apartamentów - nie da się ukryć, że w Chorwacji jest on słaby. Przy czym nie chodzi mi nawet o wyposażenie, ale estetykę. Z drugiej strony ceny są nieco niższe w Hiszpanii.

      Jeśli chodzi o knajpy (ilość, jakość, ceny) to faktycznie Hiszpania (podobnie jak Portugalia) wygrywają. Ale też nigdy nie zdarzyło mi się w Dalmacji zatruć, pewnie czasem się zdarza, ale nie sądzę, że prawdopodobieństwo jest wyższe niż gdzie indziej. Zresztą to się zmienia cały czas, różnica jeśli chodzi o ilość i jakość knajp między Chorwacją 10 lat temu, a dziś jest spora i myślę, że będzie coraz lepiej :). Polecam też korzystanie z targów rybnych, większość apartamentów ma gril na zewnątrz. Rano kupuje się rybę na targu, a wieczorem wkłada lekko obsypaną ziołami na ruszt (żadna praca, koszt niższy niż w knajpie, a efekt - pycha!).

      W jednym i drugim kraju są olśniewające zabytki, piękne - choć inne - plaże i serdeczni ludzie. Dalmacja jest według mnie 'w punkt' z mniejszymi dziećmi, potem warto wychylić się trochę dalej. Ale żaden z krajów nie jest obiektywnie lepszy czy gorszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka