Dodaj do ulubionych

Nie dobijajcie mnie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 18:54
Gdyby nie Piterek, to każdy kto odwiedza to forum uzna,
że nic was nie interesuje, kompletnie nic, zupełnie nic
poza hotelami z all inclusive, basenami, animacjami i jedzeniem ( oraz piciem ).
Cała inwencja tórcza polega na odiwedzeniu biura podróży i przepłaceniu o połowę zaświadczenia, a potem dolocie do hotelu i spędzenia tam czasu.
Grecja jest kolebką cywilizacji europejskiej,
a prawie nikt nie planuje zwiedzać pamiątki historyczne, które w Polsce nigdy nie zobaczycie.
Równie dobrze moglibyście jechać do Mozambiku, gdyby tam były hotele z all.
Obserwuj wątek
    • pimkaa Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 19:07
      to nie jest tak (piszę o sobie). jestem trochę tchórzem, który bardzo lubi zwiedzać, odwiedzać, poznawać ale trochę boi się na własną rękę- dodatkowo słabo znam język. i tak jadąc z rezydentem czuję taki "spokój", jeśli tak to można nazwać. nie oceniam w tym wątku rezydentów.

      ale właśnie dzięki wspomnianemu przez Ciebie Piterkowi oglądam strony z hotelami nie z biur i ...myślę :). a owszem szukam z allem. ale czy to jest złe? wygodnie mi przy dzieciach.

    • Gość: aga Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 19:09
      pewnie tak gdyby hotel był w Mozambiku z all to bym pojechała ,bo wyobraś sobie że haruję cały rok i potrzebuję wypocząć sobie ,wygrzać się w słoncu wykąpać się w ciepłym morzu ,a w Polsce nad morzem byłam ostatnio 5 lat temu i długo tam nie pojadę po tym jak przy padającym deszczu przesiedziałam z dzieckiem na kwaterze lub w barach,więc nie krytykuj innych,baw się jak uważasz a i inni będą bawić się jak uważają
      • Gość: jimmy Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.torun.mm.pl 06.01.13, 21:36
        mieszkam w polsce , o zabytki się potykam :) mnie starczy plaża może i Kreta
        • pietnacha40 Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 21:44
          żyj i daj żyć innym. Każdy ma prawo spędzać wolny czas i wydawać swoje pieniądze, jak mu się podoba. Skąd to poczucie wyższości?
          • olka593 Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 22:16
            Ale nerwy... Achillesowi chodzi o małe zainteresowanie miejscem do którego się jedzie. Przecież to forum nazywa się TURYSTYKA. Też uważam, że mało jest pytań i rad dla osób, które są ciekawe gdzie są. Ale tak jest też na innych wątkach.
            • pietnacha40 Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 22:47
              turystyka to dosyć obszerne pojęcie. Istnieje coś takiego jak turystykarozrywkowa i to ona jest chyba najbardziej popularna, kiedy się bierze 7-14 dni urlopu i dodatkowo ma się dzieciaki. Ja uwielbiam żeglować, ale nie zadaję pytań na forach dlaczego siedzicie na tym lądzie?! Cały rok na lądzie i jeszcze w czasie urlopu? A Grecja to masa wody do pływania i wysp do zobaczenia! A dziwi mnie to bardzo :D niech każdy sobie rzepkę skrobie.


              [img]https://tiny.pl/hx4sx[/img]
            • Gość: Achilles Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 23:42
              Właśnie o to mi chodzi,
              mnie to autentycznie przeraża.

              Turystyka hotelowa staje się rajem dla kretynów, którzy poza sztuką mięsa nie interesują się żadną sztuką, są dumni z tego, że są ignorantami,
              dla których urlop to chlanie i jedzenie od rana do wieczora
              i znajdują do tego debilne wymówki, czyli dzieci i harówa w Polsce.

              • pietnacha40 Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 23:51
                doprawdy, nie musisz cierpieć za miliony. A Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym,że może i nie jesteś ignorantem, przynajmniej we własnych oczach, za to na pewno aroganckim palantem. To, że ktoś jedzie na urlop do hotelu i spędza go na plaży popijając drinki, mówi o tej osobie jedynie tyle, że pojechał na urlop do hotelu. Osobiście wolę wesołego ignoranta z plaży, niż zadufanego w sobie i w swojej wielkości palanta, który patrzy na wszystkich z góry i ocenia po pozorach.
              • bebiak Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 23:56
                I dlatego należy jeździć tam gdzie tego typu person się nie spotyka, gdzie nie istnieje ryzyko aby w ramach wakacji z czymś/kimś takim mieć jakikolwiek kontakt o ile sobie tego oczywiście nie życzymy. Dziś jest to doprawdy łatwe i proste nawet wówczas, jeśli mamy małe dzieci.
                Jest wiele takich miejsc w Grecji gdzie turystyka masowa nie dociera i myślę, że szybko nie dotrze - i bardzo dobrze!
                A używanie określeń typu kretyn itp nie jest na miejscu i nawet na forum gdzie - podobno - jesteśmy anonimowi zwyczajnie nie przystoi. Szkoda, Autorze wątku, bo problem podnosisz doprawdy istotny, ale sposób w jaki to czynisz... echh, bez komentarza.
                Pozdrawiam. B.
                -------------------------
                betaki.freehost.pl ---> moje wędrówki po Helladzie
                • Gość: Achilles Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 00:03
                  Tu masz rację,
                  poniosło mnie,
                  za tego "kretyna" przepraszam
                • pietnacha40 własnie o Tobie pomyślałam :) 07.01.13, 00:11
                  jesteś osobą, która zwiedza Grecję w zupełnie inny sposób. Nigdy jednak nie spotkałam się z Twojej strony z taką arogancją czy oceną innych. Świat jest jaki jest. Jedni lubią "kamloty", inni piękne krajobrazy, jeszcze inni jedzenie czy siedzenie w knajpce i patrzenie na ludzi. Ludzie jeżdżący na AL nie spędzają całego czasu w hotelu. Większość zawsze wykupuje jakąś wycieczkę. W Grecji nie byłam na all, ale byłam w Egipcie i autor by się zadziwił, jak ludzie byli aktywni. Większość wykupiła wszystko co było do zobaczenia. Łazili z przewodnikami, zamęczali pytaniami przewodnika. Dlatego tak mnie wkurza to ocenianie z perspektywy all. Wiadomo, że w Grecji szkoda żywić się w hotelu, ale nie każdego stać na żywienie się w knajpkach. Wbrew temu co pisze autor, Grecja wcale tania nie jest. Poczułam to w portfelu tego roku, a nie mam dzieci czy dorastających nastolatków :)
              • Gość: aga do Achillesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 17:37
                jak chcesz napierniczać 100 km piechtą to twoja sprawa !!! ja ciebie nie krytykuje ale zaczynasz mnie wkurzać
              • simon_r Re: Nie dobijajcie mnie 07.01.13, 18:10
                Achillesie... trafiłem kiedyś na taki program "Pamiątki z Wakacji" czy cós w ten deseń... ogladałem z zapartym tchem. Musisz to zobaczyć.. wtedy zrozumiesz co to znaczy All Inclusive i prawdziwe wakacje!!
              • Gość: shirley Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 19:39
                > Właśnie o to mi chodzi,
                > mnie to autentycznie przeraża.
                >
                > Turystyka hotelowa staje się rajem dla kretynów, którzy poza sztuką mięsa nie
                > interesują się żadną sztuką, są dumni z tego, że są ignorantami,
                > dla których urlop to chlanie i jedzenie od rana do wieczora
                > i znajdują do tego debilne wymówki, czyli dzieci i harówa w Polsce.

                Ostro, ale trafnie. Zgadzam się w 100%. Mnie też to przeraża.
      • Gość: Achilles Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 23:51
        Kilka godzin dziennie spędzonych na wycieczce jest aż tak wielką torturą ?
        Dziecku nie należy pokazać "na żywca" rzeczy, o których się uczy w szkole ?
        Naprawdę aż tak trudno połączyć byczenie się w hotelu ze zwiedzaniem ?

        Świat jest taki cudowny, tak interesujący,
        świat nie kończy się na ogrodzeniu hotelu
        • pietnacha40 Re: Nie dobijajcie mnie 06.01.13, 23:55
          Gość portalu: Achilles napisał(a):

          > Kilka godzin dziennie spędzonych na wycieczce jest aż tak wielką torturą ?
          > Dziecku nie należy pokazać "na żywca" rzeczy, o których się uczy w szkole ?
          > Naprawdę aż tak trudno połączyć byczenie się w hotelu ze zwiedzaniem ?
          >
          > Świat jest taki cudowny, tak interesujący,
          > świat nie kończy się na ogrodzeniu hotelu

          A Ty oczywiście wiesz na pewno, że nie wykupują wycieczek, nie wypozyczają samochodów. A nawet jak nie, to co? Masz monopol na prawidłowe spędzanie urlopu? I skąd te opinie? Spędzasz czas w hotelu na obserwacji?
          • setim Re: Nie dobijajcie mnie 07.01.13, 00:00
            Każdy wypoczywa/ spędza wakacje jak chce.... i nie widze w tym nic zlego :)
            Wyluzuj Wyluzuj i jeszcze raz wyluzuj :)
        • Gość: Achilles Turystyka AI w Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 23:58
          Powiedzmy sobie szczerze,
          obecny "najazd" na Grecję turystów AI jest skutkiem rewolucji w Egipcie i Tunezji
          oraz kryzysu w Grecji,
          Egipt i Tunezja straszą widmem krwawej rewolucji,
          a Grecy żeby nie stracić turystów obniżyli ceny.
          I mamy najazd ludzi, którzy mają w głębokiej Grecję, jej kulturę i mieszkańców,
          a interesuje ich tylko jak najtańsza wyżerka w hotelu i spadówa do Polski
          • bebiak Re: Turystyka AI w Grecji 07.01.13, 00:03
            Gość portalu: Achilles napisał(a):


            > I mamy najazd ludzi, którzy mają w głębokiej Grecję, jej kulturę i mieszkańców,
            > a interesuje ich tylko jak najtańsza wyżerka w hotelu i spadówa do Polski

            Ale zobacz w jak niewielką ilość miejsc takie osoby mogą się udać:)
            W jak niewielką z tych, które oferuje cała Grecja!
            Niech jadą: kalo taksidi!
            Nie wiem jak Ty ale ja od lat nie spotykam osób, o których piszesz na moich wakacyjnych szlakach w Grecji - a bywam tamze nader często.
            jak się chce to można i każdy o tym wie.
            Zżymać się z tego tytułu doprawdy nie ma sensu, choć - nie ukrywam - przykre co piszesz.
            Pozdrawiam. B.
            • Gość: Achilles Re: Turystyka AI w Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 00:11
              Pozdrowienia

              Zżyma, nie zżyma, po prostu wszedłem na forum, a tu 90% wątków o hotelach,
              jakby Grecja była wioską z hotelami i nic poza tym
              • bebiak Re: Turystyka AI w Grecji 07.01.13, 00:22
                To forum już od lat jest takie: ja jeszcze pamiętam czasy (blisko już 8-10 lat temu) kiedy było tu nieco inaczej ale odkąd stało się jak się stało - założyliśmy forum prywatne "Grecja i wyspy greckie", aby móc o czymś innym czasem porozmawiać, skoro w tematach wyłącznie hotelowych nie umieliśmy się znaleźć.
                Oba fora zgodnie istnieją, na obu pojawiają się tematy danemu forum właściwe, na każdym pojawiają się osoby, które dla siebie coś znajdują: na jednym więcej, na innym dla siebie mniej.
                Specyfika tego forum jest taka jak widzimy - i cóż: też ma prawo bytu skoro jak widać jest zapotrzebowanie i forum nadal istnieje:)
                Pozdrawiam nieustająco. B.
                -------------------------------
                betaki.freehost.pl ---> moje wędrówki po Helladzie
              • Gość: nina Re: Turystyka AI w Grecji IP: *.tktelekom.pl 07.01.13, 10:07
                Achilles zgadzam się z tobą w całości, ale forma chyba za ostra.
                Kiedys w pewnym wątku napisalam , że moje dzieci nie potrzebują ton frytek czy litrów coli do tego, aby mieć udane wakacje. I wtedy z tego forum dowiedziałam się, że jestesmy rodzice- dziwolągi, tyrany itp, bo podobno własnie ilość spozycia tych produktów jest wyznacznikiem udanych wakacji, a i jeszcze ilość psudodrinków w pseudorestauracjach- to podobno też jest wazne.
                No więc moja rodzina dziwolągów planuje juz kolejne samodzielne wakacje w Grecji, a moje nieszczęśliwe dzieci nie mogą się już ich doczekać, mimo ze będa pic więcej wody niz coli i jeść więcej smażonej cukinii niż frytek.
                pozrawiam
              • simon_r Re: Turystyka AI w Grecji 07.01.13, 18:04
                Achillesie... ciesz się, że jest własnie tak jak jest... tylko dlatego masz szansę spokojnie zwiedzić Mystrę, Vathię, połazić bez tłumu rodaków po Nafplio, posiedzieć samotnie na plaży pod Gythio a po godzinie 16stej spokojnie posiedzieć na skałkach w Meteorach podziwiając zachód słońca... gdyby wszyscy ci ludzi, którzy tu piszą o basenach i hotelach chcieli też siedzieć na tych skałkach to by dla Ciebie miejsca zabrakło :)
    • w_isienka Re: Nie dobijajcie mnie 07.01.13, 09:47
      Tak jak są RÓŻNI ludzie - tak są RÓŻNE potrzeby wypoczynku.
      Też trzeba to SZANOWAĆ.
      Mi akurat (przynajmniej na razie) pasuje urlop przez BP, ale nie spędzamy tego urlopu w hotelu na trasie: basen-restauracja-pokój (ewentualnie hotelowa plaża), ale zawsze staramy się zwiedzić i zobaczyc tyle ile się da (wypożyczając auto na maksymalną ilość dni by nie być uwiązanym w hotelu), ale też poznałam takich turystów, którzy przez 2 tygodnie potrafia nie wychodzic poza teren hotelu. Mają do TEGO prawo. Ich wybór. Mój znajomy np. powiedział, że on pracuje cały rok jako kierowca i na wakacjach chce od tego wypocząć - i dlatego nie wypożyczają auta i wykupują wycieczki od rezydenta. To ICH PRAWO.

      • Gość: sisi Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.13, 10:19
        Uważam ,ze all w Grecji to nieporozumienie. Ale w ofercie coraz trudniej o BB czy nawet HB. Chcę na Poludnie w tym roku-juz wybrałam skromny hotel ale niestety z all. A ja i tak bede tam tylko spac.
        • Gość: baja Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 10:58
          Achilles ,po przeczytaniu twoich wypowiedzi myślę sobie,że ani wspaniała grecka kultura , ani sympatyczni i życzliwi dla turystów Grecy nie chcieli by mieć w tobie swojego adwokata.
          • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 07.01.13, 15:45
            Grecja jest kiepska. Byłam parę razy i ani do zwiedzania porządnego ani do typowego byczenia się nie jest fajna. Stosunek jakości do ceny wypada nieciekawie. Jedyne plusy jakie widzę na przyszłość to zielone wyspy koło Peloponezu np. Lefkada z pięknymi plażami i bliskość Grecji kontynentalnej oferującej cokolwiek wartego uwagi. Szkoda tylko, że biura nie organizują tam wczasów.
            • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 07.01.13, 16:10
              Achilles nie wiem co Ty takiego wartego uwagi w tej Grecji widzisz, bo znalezienie atrakcji do zwiedzania przez 2 tyg. na zapyziałej Krecie czy Rodos (nie mówiąc już o mniejszych wyspach) graniczy z cudem (na mniej się nie opłaca jechać ze względu na ceny biletów lotniczych, a kursowanie pomiędzy wyspami jest cholernie drogie, tak samo jak wzrasta cena noclegów gdy wykupujemy tylko po 1-2 doby). Zostaje więc leżenie brzuchem do góry i plaża. Do tego nieciekawa, a all tragiczne.

              Swoją drogą ten najazd na Grecję to zbawienie dla nich. Jak już ludzie mają wybrać niezbyt udany kierunek (i chyba bronić go mogą tylko fani "kamlotów" i Ci co prawie nigdzie indziej nie byli) to niech chociaż ma on znośne ceny. Grecy zachłysnęli się euro i myśleli, że nagle będą państwem luksusowym o standardzie europejskim ale niestety wyszło im to bokiem. Hotele w granicach 3000zł-3500zł 2 tyg.HB w sezonie nie oferują więcej jak hotele w Turcji czy Tunezji, Egipcie, które są tańsze o minimum 1/3 i mają o wiele więcej ciekawych miejsc (o ile ktoś nie zakończy na 2-3 popularnych fakultetach od rezydenta). Do tego w Grecji panuje jakieś dziwne przekonanie, że hotel albo musi być ściśniętym, podupadającym bloczkiem w centrum miasteczka albo leżeć 700m od plaży wśród nieużytków i pól. Zawsze szukanie hotelu, który kompleksowo by mi odpowiadał infrastrukturą, czystością, nowością i położeniem kończy się rozczarowaniem i wyborem innego kierunku. Atrakcją na wyspach są sztucznie napędzane centra masowej "kultury", na które często nie warto nawet patrzeć. Realnie ładnych miejsc (innych niż wszystkie - a nie takich co ludzie robią 1000 zdjęć w każdej jednej takiej samej zatoce, bo to tak jakby do nas Niemiec przyjechał i robił zdjęcia niemal identycznych łąk i pól) i miejsc wartych zwiedzenia i zagłębienia się w historię jest niewiele.

              Teraz lecę na Kretę, tylko dlatego, że wygrałam wycieczkę i nie mogę jej odsprzedać. I co ja mam tam niby zwiedzać poza miernym Knossos?! Znajdź mi atrakcje związane z poznawaniem kolebki cywilizacji na 2 tygodnie to będę wdzięczna. Plażowanie i rejsy mnie nie interesują. Mam hotel w samiutkim centrum Rethymno więc jedno z największych miast przespaceruję już pierwszego dnia, jeżdżenie od miasteczka do miasteczka jest bezsensu bo wszędzie jest to samo. Co jeszcze według Ciebie mam tam robić jak nie leżeć przy basenie?
              • barbelek Re: Nie dobijajcie mnie 07.01.13, 16:49
                Ann- leż przy basenie. To wystarczy. Na Krecie nie ma co robić przez 2 tygodnie. Wiem coś o tym- byłem tam 5 razy.
              • neronka Re: Nie dobijajcie mnie 07.01.13, 21:32
                Rzeczywiście nie ma co robic........ Tak, barbelek ma racje, leż i nie wyściubiaj nosa poza hotel bo "na zapyziałej Krecie nie ma nic ciekawego" . Ubawiłam się.
                Byłam chyba 8 czy 9 x na Krecie, 3 x na Rodos i jakoś za każdym razem odkrywałam coś innego.
                pozdr
                ps. Wyspy greckie mają "klimat" i to coś czego jak sądzę nigdy nie poczujesz, a może i dobrze!
                • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.01.13, 01:46
                  Przy pierwszym wyjeździe na Krecie podczas 2 tygodniowego pobytu i samodzielnym zwiedzaniu objechaliśmy całą wyspę + 2 rejsy. Nawet w jakiś górskich kapliczkach zatrzymywaliśmy się by popatrzeć na kozice i byliśmy na plażach na samych krańcach wyspy jak np. Vai. Szumnie reklamowana atrakcja Knossos nie była nawet w 10% tak ciekawa i atrakcyjna jak zwiedzanie Luxoru, Petry czy Douggi. Plaże nie urastały do pięt dorzeczu Dalyanu, lagunie Oludeniz, wyspie Giftun czy plaży Corrlaejo czy też el Duque. Roślinność była tak uboga, że przy Teneryfie, Kubie, Norwegii a nawet Turcji miało się wrażenie, że jest się na jakimś gruzowisku. Wszystkie knajpy oferowały niemal ten sam poziom i menu, typowo niby greckie ale jak mi ktoś w knajpie gdzie obiad kosztuje 20 euro dorzuca mrożone frytki do dania to ja dziękuję za taką Grecję. Do tego wszędobylski zakaz wrzucania papieru do sedesu, brak chodników porządnych, brak komunikacji chociaż odrobinę punktualnej i wyposażenia z obecnego wieku raczej nie zachęca do powrotów na Kretę, Rodos itd. Do tego to były jedne z droższych naszych wakacji. Jeżeli ktoś wraca ponad 10 razy na Kretę i kilka razy na inne wyspy to albo jego życie polega na podróżowaniu albo nigdzie więcej nie był (bo kiedy?). No i nie wiem co zwiedzał każdorazowo skoro WSZYSTKIE punkty obowiązkowej listy atrakcji zobaczyliśmy + wiele dodatkowych a nawet rejsy i aqupark w 2 tygodnie a jeszcze starczyło czasu na plażowanie. Łącznie z południem wyspy, a tam ogóle już nic nie ma ciekawego poza plażą preveli, która z tego co mi wiadomo i tak już atrakcją cenną nie jest po pożarze. Jedyne co odpuściliśmy to Rethymno i Chanię (poza przystankiem na posiłek) bo żyjąc w mieście jakoś nie mam ochoty na łażenie cały dzień po mieście. Tym bardziej, że i tak wiele czasu poświęciliśmy na inne ciekawsze miasteczka typu Ag.Nicolaos.

                  Tak więc nie jestem jakimś ignorantem siedzącym przy basenie tylko realnie oceniam, że cała ta atrakcyjność wysp greckich jest napompowana przez biura podróży, a Grecy są mistrzami robienia atrakcji z niczego. O ile Knossos ma wartość historyczną to cała reszta atrakcji jest właśnie dla takich lam co zamiast zwiedzić ciekawsze miejsca wracają na Kretę czy Rodos po kilka razy bo nagle odnajdują się nowe "atrakcje" w pakiecie fakultetów i płacą majątek by popłynąć na Santorini czy na inną sąsiednią wyspę chociaż nic tam specjalnego nie ma. Achilles nawołuje, że ludzie mają gdzieś prawdziwą turystykę a sam ma klapki na oczach i wpatrując się w Grecję nie widzi ciekawszego świata.

                  A jak byłaś 8-9 razy na Krecie i ciągle masz coś nowego do zobaczenia to świadczy tylko o jednym - jesteś przykładem osoby, o której pisze Achilles. Siedzisz na wyspie 2 tygodnie, coś tam zwiedzisz każdorazowo żeby się nie nudzić a reszta czasu to brzuchem do góry przy basenie. Mieszkaniec Krety by na 9 nawet tygodniowych wyjazdów nie znalazł atrakcji na każdy dzień! No chyba, że dla Ciebie zwiedzaniem jest dojechanie na jakąś plażę i siedzenie tam parę godzin albo rejs.
                • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.01.13, 02:05
                  Ten mit o "klimacie" greckim widzę nadal żyje:D Klimat ma każde miejsce. Swój własny, indywidualny. Każdy odnajduje się w innym miejscu. I nie jest ważne, że to będzie np. sztuczny twór jak Naama Bay w Egipcie. To też jest jakiś "klimat" charakterystyczny dla tego miejsca.

                  W Polsce pojęcie klimatu w Grecji pojawiło się w czasach jak na dancingach królowała Eleni. Wtedy w czasach kiedy nikt nie podróżował jej muzyka kojarzyła się z dalekim i egzotycznym miejscem, tonącymi w kwiatach tawernach gdzie leniwie pije się wino i zajada greckie przysmaki. I jako, że Grecja była jednym z pierwszych kierunków wakacyjnych po upadku okresu wczasów w Bułgarii i na Krymie w biurach podróży obok "temperamentnej" Hiszpanii i "eleganckich" Włoch pojawiła się właśnie "klimatyczna" Grecja. I teraz jak ktoś jedzie do Grecji i zasiądzie do gyrosa z frytkami w jednej z tawern oblepionych plakatami, gdzie z oddali dochodzi dyskotekowa muzyka a na ścianie wisi plazma to nie może być inaczej MUSI CZUĆ TEN KLIMAT bo źle by to o nim świadczyło, bo to jest zarezerwowane dla "elyty". Co można wywnioskować z Twojej wypowiedzi.

                  "> ps. Wyspy greckie mają "klimat" i to coś czego jak sądzę nigdy nie poczujesz, a
                  > może i dobrze!"
                  • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.01.13, 02:23
                    Rozbrajają mnie ludzie co jak usłyszą zorbę w kawiarni siedząc przy drewnianym stoliku to nagle są mistrzami czucia greckiego "klimatu":D

                    I Achilles o ile trochę fanatycznie patrzy na tą Grecję to zapewne jako jej wielki fan przyzna akurat mi rację, że 8-9 pobytów na jednej wyspie (nawet jeżeli zobaczy się każdy kamień na tej wyspie) kiedy można zwiedzić tak wiele innych wysp jest taką samą ignorancją jak pojedyncze wyjazdy na wiele wysp + jeden, jedyny najważniejszy punkt w ramach fakultetu np. Knossos a reszta siedzenie przy basenie. Jedni i drudzy g.... wiedzą o Grecji. Chociaż chyba ten przy basenie i tak widział więcej nawet jak nie wie co bo tylko foty robił.
                    • Gość: MM Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.01.13, 07:20
                      Ann, ponieważ sporo się namęczyłaś produkując te wywody o wyższości innych miejsc nad Grecją, to poświęcę ci parę sekund na odpowiedz:

                      Dyskusja na temat indywidualnych gustów nie ma najmniejszego sensu. Jedni wolą marchewkę, psy, wyspy małych cyklad, inni - pietruszkę, koty i klimaty Oludeniz. Nie ma żadnej wyższości jednej rzeczy nad druga oprócz tej którą sobie sama ustanawiasz i która jest prawdą tylko i wyłacznie dla ciebie. W żadnym wypadku dla innych ludzi. Nie lubisz Grecji - jedź gdzie indziej.
                      • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.01.13, 14:35
                        Mój wywód był odpowiedzią na chamstwo sugerujące, że jestem jakaś gorsza bo nie czuję "klimatu" Grecji i zapewne jestem takim debilem ograniczonym skoro go nie czuję i nie przyjdzie mi go zaznać i na dodatek dobrze będzie jak go nie zaznam. Tak jakby "greckie" oszołomy robiły z siebie jakąś elitę a czucie klimatu jest dla specjalnych wybrańców.

                        Grecja jest ładna ale kompleksowo a nie pojedyncze wyspy. To nie jest subiektywne odczucie tylko obiektywizm, bo chociażby zwykłe rankingi ogólnoświatowe o atrakcjach turystycznych i zabytkach pokazują, że poszczególne wyspy niewiele mają do zaoferowania. To, że jest ładnie nie znaczy, że jest ciekawie i bardzo proszę o listę co można zwiedzić podczas 9 wyjazdów na Kretę zamiast siedzenia przy basenie. Ale nie tak, że jadę 7h na drugi koniec wyspy by zobaczyć jakąś jedną zatoczkę. Mówię o realnym zwiedzaniu w ramach zdrowego rozsądku czyli np. Spinalonga 3h, Knossos 2h itd. Nie da się wynaleźć tylu atrakcji (nie licząc pobytów w tawernach, plażach, aquaparkach itp. rozrywkach a nie zwiedzaniu) by zapełnić 9 wyjazdów. Tym bardziej, że większość jest wzdłuż jednej trasy i nie trzeba nadrabiać drogi. Da się objechać wyspę w 2 tygodnie poznając niemal każdy jej zakamarek.
                        • barbelek Re: Nie dobijajcie mnie 08.01.13, 15:48
                          Ann- nie będę z Tobą polemizować- bo nie ma to sensu. Grecja Cię nie zauroczyła- bywa. Ale zapewniam Cię, że naprawdę nie da się objechać Krety w 2 tygodnie i poznać niemal każdy jej zakątek. Jak ktoś chce ją poznać to naprawdę się nie da. I jeszcze jedno- większość atrakcji Krety nie znajduje się wzdłuż jednej trasy (zapewne chodzi Ci o National Road). Współczuję Ci tylko tych wygranych wakacji na Krecie- to potężna kara być musi. Ale choć słońca trochę zakosztujesz- wprawdzie nie tak gorące jak w Egipcie, ale zawsze to jakiś substytut.
                          • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 09.01.13, 02:10
                            Zależy jak kto zwiedza. Podejrzewam, że są takie osoby co im nie starczy 2 tygodnie na zwiedzenie helu, bo każdy krzak i kamień będzie ważny. Ja mówię o takim normalnym a nie fanatycznym zwiedzaniu, czyli zobaczeniu zabytków i miejsc przynajmniej o wartości zbliżonej do wspomnianego Knossos. No ale cóż, w Polsce widziałam jak zagraniczni turyści robili fotki przydrożnym kapliczkom wiejskim nie zdając sobie sprawy, że to lokalny kicz i gipsowe figurki malowane olejnicą.
                            • Gość: nina Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.tktelekom.pl 09.01.13, 10:25
                              Nie podoba Ci sie Grecja, nie jeździsz, proste. Ja nie lubię Turcji czy Egiptu,więc tam nie jeżdzę, proste.Ba, nawet nie wchodzę na ich forum, nie udzielam się tam i i nie daję ich wielbicielom dobrych rad, bo by mnie wyśmiali i w sumie mieli by prawo.
                              Achilles poruszył tu kwestię tego, że większość ludzi tu pytających interesuje się tylko hotelem i jego atrakcjami. Sporadycznie ktoś z nich zapyta ewentualnie o jakiś fakultet i na tym koniec. A chodzi o to, że przeważnie są to osoby, które do Grecji, na wyspę czy nie, jadą pierwszy raz i bardzo często ostatni, i mimo wszystko nie sa zainteresowani jej poznaniem, jedynie mają tam być. Ok, ich prawo, mnie nic do tego, ale nie maja prawa potem mówić, że ją znaja i wszystko o niej wiedza, bo nie widzieli prawie nic, no chyba, że mówia o hotelu.
                              Piszesz o śmiesznych turystach fotografujących nasze kiczowate kapliczki. Ja nie przypuszczam, żeby oni uważali je za wybitne zabytki, czy za jakiekolwiek dzieło architektoniczne, ale zobaczyli w nich coś co jest takie nasze, typowo polskie, regionalne, pewnie mające jakieś znaczenie dla naszej kultury i tradycji, i nigdzie indziej w pięknym swiecie ich spotkać nie można. I może nawet sie im spodobały. A może własnie o to chodzi w podrózowaniu, aby dostrzec i znależć coś, co nie jest takie oczywiste i niekoniecznie jest opisane w przewodnikach. Ja to odnalazłam to na Kreie
                              Uwielbiam Kretę, spędzę tam, jak Bóg pozwoli, 6 wakacje. Sa jeszcze miejsca na tej wyspie których nie widziałam, do których pojadę, są tez miejsca, tak wspaniałe, do których wrócę kolejny juz raz. Ale będę też leżeć na plaży, pływać w basenie, godzinami siedzieć w tawernach i nic nie robić tylko cieszyć się możliwością oddychania tamtejszym powietrzem i chłonąć własnie tą atmosferę, której nigdzie indziej nie zaznałam. I uprzedzę Twoje pytanie, tak byłam w wielu krajach Europy, w których podobało mi sie i to nawet bardzo, gdzie dobrze się czułam, ale Grecja jest na 1 miejscu, szczegónie na długie, relaksujące wakacje, których nie wyobrazam sobie spedzić gdzies indziej. Moi znajomi uwielbiaja cudowna Chorwację i tylko tam spedzaja wakacje, ja nie zaprzeczam, że jest fajna, tez sie nią zachwycam jak tam jestem, ale w zimowe wieczory to za Grecją własnie tesknię.
                              pozdrawiam
                        • Gość: MM Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.01.13, 17:04
                          Ann, ale wyspy greckie to musza być napakowane atrakcjami turystycznymi i zabytkami? To, ze ty nie potrafisz usiedziec w jednym miejscu, nie oznacza że wszyscy inni odwiedzajacy też tak maja i calymi dniami tylko przemierzaja wyspy wzdluz i wszerz w pościgu za atrakcjami zamiast sie zatrzymać i zobaczyć jak tam jest ładnie.

                          Skoro wygrałaś wycieczke do grecji to może ja komuś oddaj, bo nie ma nic bardziej żałosnego niż jeżdzenie w miejsca, których się nie cierpi. Nie wiem dokad konkretnie ta wycieeczka ale jak nie chcesz oddac to moze kopnij sie promem do Aten - tam nasycenie zabytkami jest dośc spore.
                          • Gość: Ann Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 09.01.13, 02:17
                            Ateny już dawno mam zaliczone przy pierwszej podróży do Grecji jeszcze przed rozpadem Jugosławii. I właśnie Grecja kontynentalna jest jedyną słusznie nazywaną kolebką cywilizacji. A jest chyba najmniej wybieranym kierunkiem w Grecji. Wszyscy zwiedzają plaże i tawerny na wyspach a potem próbują wcisnąć, że wielce zwiedzają Grecję.
                            • Gość: MM Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.01.13, 02:59
                              Ale plaże i tawerny to jak najbardziej integralna część Grecji i greckiej atmosfery. Spora część greckiego życia toczy się w tawernach, a nie na pędzęniu z obłędem w oku od jednego antycznego murku do innego. Jojczenie, ze na wyspach nie ma zabytkow jest śmieszne no bo i co z tego że nie ma. Jedź gdzie indziej. Prostszej rady już chyba nie ma.
                    • neronka Re: Nie dobijajcie mnie 08.01.13, 12:06
                      Bardzo źle mnie oceniasz. Widać że pojawiłaś się niedawno na forum i nie rozumiesz tego co próbujemy tu propagowac od lat. Rzeczywiście trzeba znikać na forum Grecja i wyspy greckie....
                      Nie będę z Tobą polemizować bo poziom nie ten.
                      Każdy ma swoje zdanie i wypoczywa jak lubi. Trzeba to uszanować i ewentualnie można coś wskazać/pomóc zagubionym czy mniej zorientowanym, ale takie chamskie obrzydzanie i obnoszenie się ze swoją "wiedzą" o danym miejscu jest po prostu nie na miejscu.
                      Życzę udanego urlopu w "zapyziałym" Rethymonie.
              • Gość: shirley Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 19:44
                > Achilles nie wiem co Ty takiego wartego uwagi w tej Grecji widzisz, bo znalezienie
                > atrakcji do zwiedzania przez 2 tyg. na zapyziałej Krecie czy Rodos (nie mówiąc
                > już o mniejszych wyspach) graniczy z cudem

                No jak to co, jak dla ciebie pewnie basen hotelowy, skoro chcesz odhaczyć jedno, najbliższe miasto, a zwiedzanie wyspy jest be.
      • Gość: shirley Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 19:42
        > Tak jak są RÓŻNI ludzie - tak są RÓŻNE potrzeby wypoczynku.
        > Też trzeba to SZANOWAĆ.

        Trzeba tolerować, szanować na szczęście nie. A pisanie wybranych wyrazów dużymi literami ku wzmocnieniu, jest nieco infantylne.:)
    • 82piterek Dajcie se spokój 07.01.13, 17:09
      Nie po to otworzyłem wątek o samodzielnym organizowaniu wczasów żeby tu jeden na drugiego najeżdżał. To forum ma akurat taki charakter że większość ludzi wymienia się opiniami o hotelach i nie interesuje ich gdzie by tu codziennie w okolicy wyskoczyć, ale tak jak pisali inni to jest ich prawo i nikt im nie ma prawa narzucać co mają robić podczas urlopu a co nie. Wydają tyle a tyle kasy i oczekują że o nic się nie muszą martwić, mają dostać hotel, jedzenie i dowóz tam i nazat. Okazało się jednak że znajduje się na tym forum parę osób, którzy chcieli by posmakować urlopu bez BP, nie wiedzą jednak jak się do tego zabrać, trochę się boją, ale powoli coś tam zaczyna kiełkować, może się uda, może będzie lepiej a na pewno ciekawiej. Takim właśnie osobom trzeba pomóc, podpowiedzieć, dać parę rad i wskazówek a na pewno się uda i za rok to oni będą zachwalać (lub nie) wakacje zorganizowane samodzielnie. Niech wiedzą że istnieje alternatywa wobec BP i to tylko od nich zależy czy z niej skorzystają czy nie. Jeszcze parę lat temu możliwości dotarcia do Grecji były bardzo ograniczone, teraz jak ktoś chce to bez problemu coś znajdzie, czy to Ryan, czy LOT czy czartery.
      Pozdrawiam
      • barbelek Re: Dajcie se spokój 07.01.13, 18:36
        Piotr- i słusznie, i amen. O to chodzi, żeby każdy robił to na co ma ochotę (o ile nie szkodzi innym). Ale naprawdę ciężko się opanować, gdy ktoś pisze, że na Krecie nie ma co robić przez 2 tygodnie, czy "jeżdżenie od miasteczka do miasteczka jest bezsensu bo wszędzie jest to samo". Rozumiem tych, co się pytają o opcje All w hotelu- i na te wątki nie odpowiadam (bo się nie znam). Czasami (faktycznie rzadko, ale jednak) zdarzają się zapytania o atrakcje turystyczne- i tu o ile cos wiem to odpowiem. Ale ciężko mi nie zareagować sarkastycznie na tezy typu: " I co ja mam tam (Kreta) niby zwiedzać poza miernym Knossos?! Znajdź mi atrakcje związane z poznawaniem kolebki cywilizacji na 2 tygodnie to będę wdzięczna". I nawet jak napiszę o Festos, Agia Triada, Gortyna, Gournia, Itanos, Falasarna, Aptera, Polirynia, Lissos, Kato Zakros i jeszcze parunastu miejscach związanych ze starożytnością, to i tak dla autora(ki) pytania nic to znaczyć nie będzie.
        Reasumując- niech każdy odpoczywa, zwiedza jak chce. Jego wola. A Tobie chwała za propagowanie wyjazdów na własna rękę i za świetnie informacje. Tak trzymaj:)
        • Gość: baska Re: Dajcie se spokój IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.13, 20:38
          popieram w 100%; jedni lubią chodzić z plecakiem po górach, inni leżeć brzuchem do góry cały urlop. Wolność Tomku w swoim domku. Zawsze mnie irytuje fakt, że każdy Polak wie wszystko najlepiej w sprawach dotyczących innych Kowalskich- m.in. wie co Kowalski lubi, czego nie lubi, ew. dlaczego jeszcze nie wie, że lubi właśnie to, co autor przemyśleń. W ubiegłym roku z namiotem zwiedzałam Krym, w tym chcę zobaczyć Zante i jadę z BP.
      • pietnacha40 Re: Dajcie se spokój 07.01.13, 18:46
        Różnica polega na tym, że nikt nigdy nie atakuje osób, które pytają o samodzielne wakacje. Nikt nigdy nie pisze " weź se kretynie wczasy z biura, będziesz miał super urlop" . Za to w drugą stronę, co chwila znajduje się jakiś najlepiejspędzającyiwjedynysłusznysposób i usiłuje z wyżyn swoich doświadczeń życiowych wszystkich pouczać, jak powinni swoje życie układać. I stąd dyskusja, która w sumie do niczego nie prowadzi. Bo jedni wolą tak, inni inaczej i trzeba jedynie odrobiny tolerancji, albo robić swoje. Jeśli by autor założył wątek i podzielił się swoimi opowieściami, to rozumiem. Ktoś poczyta, zamyśli się, zechce spróbować. Sam nie wnosi niczego, a atakuje innych. Arogancki atak przynosi odwrotny skutek, który kończy się choćby takim wpisem, jak powyżej, że w Grecji to nic nie ma i o co ten szum cały.
        A wątek Twój (do 82piterek) niech się rozrasta, bo przydajny jest :)
        • w_isienka Re: Dajcie se spokój 07.01.13, 20:54
          Cóż, stwierdzenie, że nie ma czego zwiedzać na Krecie - mnie osobiście powaliło...
          W tym roku planujemy tam jechać drugi raz po 6-letniej przerwie i kto wie czy tym razem jednak (m.in. dzięki info z tego forum) uda się to zrobić na własną rękę. Tu ukłony w stronę wszystkich śledzących nowe kierunki lotów :)
          Skoro na Krecie nie ma czego zwiedzać proponuję wybrać znacznie tańszą i równie nudną alternatywną formę wakacji czyli na własnym balkoniku/ogródku/trawniku *niepotrzebne skreślić ;)
          i z głowy :)
          W końcu nikt nikogo nie zmusza żeby jeździć do Grecji - jest tyle innych kierunków...
        • Gość: Achilles Re: Dajcie se spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 21:02
          Sorry stary, ale obrzuciłeś mnie chamskimi wyzwiskami, ja odpowiedziałem jednym słowem, przeprosiłem,
          ty nie przeprosiłeś,
          za to teraz odgrywasz super arbitra. Nie mam żalu, to jest forum dyskusyjne, nie przedszkole,
          ale przestań teraz zgrywać arbitra, bo śmieszne.
          Wypowiedzi w tym wątku, że na Krecie nie ma co zwiedzać, itp.,
          tylko mnie utowerdzają w tym, że miałem rację w 100%
          Forma rzeczywiście u mnie jest kontrowersyjna, ale widać tylko to trafia do niektórych.
          Nie mam nic przeciwko wczasom w hotelu, ale poznawaniu nie tylko basenu, ale także miejscowych atrakcji turystycznych,
          biura podróży zrobiły wam wodę z mózgu, trudno
          • pietnacha40 Re: Dajcie se spokój 07.01.13, 22:41
            Pietnacha40 jest kobietą.
            W którym miejscu zgrywam arbitra? Cały czas piszę o tym samym - zajmij się sobą i daj żyć innym.
            Nie obrzuciłam Cię chamskimi wyzwiskami. Nazwałam Cię aroganckim palantem. Nie dlatego, że obrażałeś innych. Dlatego też, to że przeprosiłeś za bluzgi, nie skłoni mnie do przepraszania za palanta.
            Pouczanie innych jak mają żyć, ocenianie ich po pozorach, ocenianie - jak byś nazwał taką osobę? Stań po drugiej stronie i wyobraź sobie siebie w tej drugiej roli. Przychodzi do Ciebie koleś i mówi Ci, jak masz spędzić urlop. Twierdzi, tylko na podstawie tego, że lecisz samolotem i masz walizkę a nie plecak, że jesteś zblazowanym snobem. Co byś o nim pomyślał?
            Jedna wypowiedź utwierdziła Cię, że masz rację? A te kilka innych, to nic nie warte, bo burzą Twoją koncepcję?
            Na podstawie czego wysnuwasz swoje wnioski? Bo ludzie pytają o hotel? I już? I już wiesz wszystko na ich temat? To nie jest arogancja?
            Forma kontrowersyjna? Nic podobnego. Wielu już tu takich było. Pochlebiasz sobie.
            No i na sam koniec wypowiedzi kolejna perełka - o biurach podróży i wodzie z mózgu - doprawdy, jesteś niepoprawny :D

            • Gość: Achilles McDonaldyzacja turystyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 23:22
              Jak na kobietę, to masz bardzo wysublimowany język.
              Pardon, wywyższam się.
              Powinno się być tolerancyjnym i broń Boże nikogo za nic nie krytykować,
              bo towarzystwo wzajemnej adoracji all inclusive się obrazi.
              Ludzie, jeszcze z 10 lat temu, ktoś, kto by napisał, że w Grecji go nie interesuje kultura, historia,
              kuchnia śródziemnomorska,
              że zamiarza zwiedzać basen i spędzić wczasy na obżarstwie,
              byłby nie do pomyślenia.
              Ignoranci kryli się po kątach, bo jednak Grecja to była Grecja, kraj symbol naszej cywilizacji.
              Teraz zmieniły się wzorce kulturowe i do tej pory kryjący się po kątach ignorant czuje się
              szczęsliwy,
              a po kątach kryją się ci, co szukają w Grecji pamiątek kultury.
              A jak mu coś powiesz, to jesteś "palantem" i jesteś nietolerancyjny.
              Jak mam akceptować ludzi, którzy mają skrajnie konsumpcyjny stosunek do świata
              i nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są ofiarami sprytnego marketingu biur podróży.
              Bo to biura podróży wymyśliły, że najbardziej opłaca się turysta, który
              kupuje all inclusive ( przy okazji niszcząc miejscową gastronomię ),
              nigdzie nic nie zwiedza, a tylko konsumuje w hotelu ( wycieczki obniżają konsumpcję hotelową ),
              jest przekonany, że robi na tym doskonały interes, bo przelicza ogromna ilości jedzenia i picia na cenę wycieczki.

              Tyle że taki model turystyki wymyślono dla Egiptu czy Tunezji oraz Turcji i fakt, że teraz zdobywa on Grecję, jest bardzo smutny
              • Gość: Achilles Re: McDonaldyzacja turystyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 23:48
                Z tym zwiedzaniem, to muszę uściślić.
                Przekleństwem biura podróży jest ten, co zwiedza na własną rękę, a nie korzysta z przygotowanych "fakultetów".
                Ten co bierze fakultety z biura podróży ujdzie.
                Biuro widzi, że kiepski z niego imprezowicz, ale kupi fakultet i tak się na nim zarobi.
                W hotelu jak wiadomo są napoje all i te płatne, im więcej inprezowiczów, tym więcej kupują
                tych płatnych.
                To jest turystyka masowa i jak to wyjaśniła pewna cwana pani z biura podróży:
                my nie sprzedajemy konkretnego miejsca,
                my sprzedajemy marzenia,
                marzenia o bajkowym pałacu-hotelu, z dostatkiem jadła i napitku,
                gdzie służba spełnia zachcianki klientów-arystokratów,
                a słońce świeci wysoko i jest ciepło.
                Nie zamierzam nikogo obdzierać z tych marzeń,
                przecież żaden uczestnik forum dyskusyjnego niczego nikomu nie zabrania,
                a kto nie chce niech nie czyta,
                mam tylko prawo do wyrażenia swojej opinii
                • pietnacha40 Re: McDonaldyzacja turystyki 08.01.13, 00:20
                  oczywiście, że masz prawo. Tylko jest różnica wypowiadać się, co myślisz o molochach i biurach podróży, a ocenianiem ludzi i wyzywaniem ich od kretynów i ignorantów.
                  Ja byłam 3x na all. Za pierwszym razem, to była bajka, ale i kraj egzotyczny bardzo. Plaża jak z marzeń o wakacjach - biały piach, palmy, błękitna woda. Pojechałam drugi raz w to samo miejsce i pierwsza myśl, to było - co ja tu robię? Trzeci raz, to był gwóźdź do trumny. Prędko mnie nikt na all nie zobaczy. Uważam, że jest nudno. Ja lubię jeść codziennie gdzie indziej i o porze, jaka mi się podoba. Pić też lubię, ale mogę sobie kupić. Występy w większości nuda i w blokach tygodniowych. Nie lubię, nie pojadę. Ale rozumiem tych co jeżdżą, co chcą odrobinę luksusu i wiem, że są różni i ciekawi. Lubię małe hoteliki, ale rozumiem tych co chcą wielkie ogrody, baseny, łazienki. Choćby dlatego, że nie mają tego na codzień. Chcą odpocząć od opieki nad dziećmi, szarości. Po to są wakacje, żeby było inaczej i tak jak chcemy.
                  Co do zwiedznia na własną rękę. Nie każdy zna języki. Nie każdy ma odwagę. Na Dominikanie nie odważyłam się na wynajem samochodu. Kupiłam wycieczki. Nie w BP ale wykupiłam. Nie pojadę zwiedzać Europy z biurem, wolę sama. Za to moi rodzice woleli z biurem, bo nie musieli myśleć o transporcie, parkowaniu i poruszaniu się po mieście. To, że ja wolę, nie znaczy, że inna forma jest gorsza, tylko dlatego, że z biura. Ja wolę sama, ale jestem przez to lepsza, zaradniejsza, mądrzejsza, bo nie omamiona?
                  • Gość: Achilles Re: McDonaldyzacja turystyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.13, 17:09
                    Najweselsze jest to, jak pouczasz innych o kulturze osobistej, boki zrywać ze śmiechu.
                    Ile razy mam tobie pisać, że ja nikomu niczego nie narzucam, tylko wyrażam swoją opinię
              • pietnacha40 Re: McDonaldyzacja turystyki 07.01.13, 23:56
                problem w tym, że zakładasz z góry, że tych osób nic nie interesuje. A to nie jest prawda. Widziałam to na własne oczy w Egipcie. Pisałam o tym wcześniej.I myślę, że tak samo to wygląda w Grecji. Zawsze się znajdą tacy, którzy nie ruszą się z hotelu. Ale nie wiesz co jest powodem. Może mieli ciężki rok? Ja w tym roku spędziłam dwa tygodnie pomiędzy tawernami a plażą. Raczej nie napiszę co było powodem. Z boku to wyglądało na totalną ignorancję. Z bliska okazuje się być czymś zupełnie innym. Nie jest też obowiązkiem kochać zabytki i historię. Ja kocham wyjatkowe budowle, przyrodę i codzienność. Koleżanka po miesięcznej wyprawie plecakowej odpoczywała w Egipcie na plaży (to,że pojechała tam sama, bez biura, postronna osoba nie mogła wiedzieć). Tez byś ją ocenił jako pustą. Plażowała, o tym że nurkuje nie mógłbys wiedzieć. A ona zwiedziła chyba wtedy jakąś dziką część Afryki i poleciała odpocząć. Nie twierdzę, że wszyscy są jacyś. Są i tacy, co chcą mieć super hotel i super dodatki. Ale co z tego? Jesteś idealny? Nikt nie jest. Ja jestem choleryczna i pyskata. Ale nie cierpię oceniania i narzucania. Miałam to jako nastolatka i jestem uczulona. I zawsze na takie wpisy reaguję ostro.
                Pytasz jak masz reagować na takich ludzi. Chcesz ich zmieniać? To nie wyśmiewaj i nie atakuj. Napisałam to wcześniej. Opisz na tym forum swoją podróż, daj zdjęcia, napisz jak to zrobiłeś. To jest metoda. Jak się czyta Bebiak, Barbelka i innych z drugiego forum, to slinka cieknie. Oni przekonują, nigdy nie wyśmiewają, nie wyzywają się na określonej grupie. Coś takiego może zmienić.
    • pietnacha40 a co do wypowiedzi Ann 08.01.13, 00:39
      nie każdy musi kochać Grecję. To nie jest obowiązek tylko dlatego,ze kolebka itd. Ja mam bardzo podobne zdanie o Egipcie. Są osoby, które jeżdżą co roku, ja byłam raz i jeśli jeszcze kiedykolwiek pojadę, to właśnie po to, żeby bezczynnie poleżeć na plaży. Jedyne, co mi się tam podoba, to morze. I tylko to by było dla mnie warte zobaczenia jeszcze raz. Trudno. Forum egipskie by zawrzało. A ja i Egipt, nie czujemy do siebie chemii. Jestem przez to ignorantką, kretynką? Wolę kulturę europejską, wolę Europę, Egipt mi się nie podoba. Ale może kiedyś polecę. I wtedy będę właśnie szukała wypasionego hotelu z all :D
      • Gość: Ann Re: a co do wypowiedzi Ann IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.01.13, 01:57
        Jak może Ci się coś nie podobać jak tam nie byłaś?
        • Gość: Ann Re: a co do wypowiedzi Ann IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.01.13, 02:36
          W sensie, że nie byłaś w wielu miejscach. Czy widziałaś monastiry św. Antoniego albo Pawła ukryte w górach wśród egzotycznej roślinności, czy widziałaś północny Synaj z plażami usianymi palmami, czy byłaś w Abu Simbel albo jeszcze dalej na południe, na wyspie Tiran nurkować?:D

          Jak możesz nie czuć tego klimatu?;)
        • pietnacha40 Re: a co do wypowiedzi Ann 08.01.13, 07:59
          Gość portalu: Ann napisał(a):

          > Jak może Ci się coś nie podobać jak tam nie byłaś?
          a gdzie napisałam, że nie byłam?
    • Gość: jaco Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 06:35
      A mnie przeraża to, że twoja kobieta jest taka brzydka. Chłopie, na prawdę nie ma w twoim otoczeniu jakiejś ładnej dziewczyny. Trzeba smakować piękno, kształtne ciało a nie ciągle z tym samym pasztetem. Równie dobrze mógłbyś się zakolegować z dmuchaną lalą.
      • Gość: hehe Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.13, 18:05
        ;)
        • w_isienka Nie rozumiem jednego 08.01.13, 20:28
          Jak rozumiem ktoś tu pisał, że ma voucher i MUSI jechać na wakacje do Grecji, a wolałby gdzie indziej. Taki voucher to chyba można odsprzedać i pojechać gdzie się chce, no nie?
          Dyskusja o wyższości wakacji w Grecji nad wakacjami gdzie indziej jest bez sensu = przypomina tę o wyższości świąt Bożego narodzenia nad Wielkanocą (lub odwrotnie).
          • Gość: Ann Re: Nie rozumiem jednego IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 09.01.13, 02:03
            Nie mogę bo wygrałam go ja imiennie jako wycieczkę w konkursie. Tu nie chodzi o wyższość jednego nad drugim tylko opiernicz Achillesa, że forumowicze są "be" bo nie chcą siedzieć w Knossos cały dzień:) a forum zamiast poważnych pytań zawiera same pytania o hotele i jakość all. Tak jakby podróż do jakiegoś kraju musiała oznaczać głównie zwiedzanie. Ja tylko poddałam w wątpliwość atrakcyjność tego kraju i uznałam, że utrudnienia w zwiedzaniu są jego ogromnym minusem (wyspy daleko od siebie położone i drogie promy). Więc nie czuję się ignorantką leżąc głównie na greckiej plaży i to w sumie niechętnie bo życie hotelowe i plażowe w Grecji nie jest na bardzo wysokim poziomie (a atrakcje są tam liche poza kilkoma ważnym miejscami, które odwiedziłam). Niestety, zaczęto mi cisnąć, że nie czuję klimatu i jestem jakaś gorsza bo nie stawiam Grecji na I miejscu.
    • kalinihtaa lepsza opaska - lepszy serwis 08.01.13, 21:30
      czy to prawda, że w all incl nosi się opaski na rękach w zależności jaki all jest ten all?
      • Gość: Ann Re: lepsza opaska - lepszy serwis IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 09.01.13, 02:20
        Wszędzie nosi się opaski różne ale to zależy od terminu przybycia do hotelu głównie. Pojedyncze hotele mają podział na pełne all i soft all i wówczas masz różne opaski. Mnie szlag trafił ostatnio, bo się okazało, że hotel ma opcję BB,HB,ALL i nawet z HB mnie zaobrączkowano a nie znoszę nosić tego badziewia.
        • Gość: Ann Re: lepsza opaska - lepszy serwis IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 09.01.13, 02:25
          Przy wyborze hotelu dopytaj/doczytaj jaką masz wersję all, bo polskie biura często jak jest taka możliwość to wykupują wersję soft/light i potem jest niemiła niespodzianka na miejscu. Różnice mogą być takie, że jedni mają leżaki w cenie a drudzy nie, albo że w wersji soft jest tylko piwo i wino z alkoholi, wersja pełnego all zawiera np. kolację regionalną z wyborem z menu itd. Z tym, że tak jest nie tylko w Grecji.
    • Gość: super_benek Re: Nie dobijajcie mnie IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.13, 19:39
      zrozumienia w druga strone- od opcji all - tez nie ma za duzo. Pewna zamozna rodzina z mojego kregu mysli, ze sami organizujemy sobie wyjazdy, bo nas nie stac na 2 tyg pobyt w hotelu, jak Pan Bog przykazal. ciezko im wytlumaczyc, ze o cos zupelnie innego nam chodzi....a szwendanie sie kosztuje niejednokrotnie duzo wiecej...
    • potwor_z_piccadilly Re: Nie dobijajcie mnie 04.02.13, 21:56
      Gość portalu: Achilles napisał(a):

      > Gdyby nie Piterek, to każdy kto odwiedza to forum uzna,
      > że nic was nie interesuje, kompletnie nic, zupełnie nic

      Przesadzasz, tu po sąsiedzku jest jeden - podpisany carlo 500, który interesuje się cenami w Lidlu na Krecie, a że o cenach napojów wyskokowych jeszcze wspomnę.
      Aha, po ten cymes lepiony i pędzony z błota, będzie jeździł autobusami, a to co przywiezie, skonsumuje, a jak skonsumuje to zajś pojedzie po następną porcję i tak w koło macieju, aż raj sie skończy i wróci do roboty by zarobić na następne, urocze, bogate w miłe wrażenia wakacje.
      Tyle że w tych gościa zamiłowaniach, coś mi tu nie pasuje.
      - Lidle mamy w kraju.
      - Alkoholi do wyboru, do koloru i to w cenach niższych od tych na Krecie (sklepowe - przepraszam, "supermarketowe" raki i wina pomijam).
      - Autobusy też mamy, a jakże.
      Zatem, po cholerę ten facet decyduje się ponieść niemałe koszty tylko po to, by się urżnąć.
      Czy nie piękniej i taniej jest zalać pałę pod naszą, rodzimą gruszą ?
    • kruella9 Re: Nie dobijajcie mnie 05.02.13, 17:45
      o wiele wiecej zabytkow jest w Turcji niz w Grecji

      Nie kazdy musi zaliczac zabytjki,zeby sobie powklejac zdjecia na FB.Niektorzy jada,zeby pobyc z rodzina, bez animacji, wycieczek i calego swiata.
    • wojtek33 Re: Ale odpie... 05.02.13, 21:25
      się od frytek z tzatzykami, co? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka