Gość: DirtyHenry
IP: *.ostc-pl.com
10.08.12, 18:34
Zaczne od tego, ze ITAKA nie umieszcza opinii swoich klientow na stronie (widnieje - zaden klient nie dodal jeszcze opinii) wprowadzili nas w blad co do hotelu i jak samej miejscowosci. Dodatkowo w samym Loret jak i w internecie jest sporo naganiania, pseudoopinii, miejsce jest bardzo srednie i drogie na to co oferuje, walczy wszelkimi sposobami.
W Loret de Mar turysci to rodziny z dziecmi (glownie Rosjanie lub biedniejsi Francuzi), osoby starsze, oraz obozy mlodziezowe ze zrednia wieku 17 (glownie Niemcy, Holendrzy). Nie jest to miejsce dla osob 21+, w dyskotekach bawia sie same dzieci w wieku 17 lat, muzyka jak na szkolnej dyskotece. Poza plaza to w zasadzie nie ma atrakcji, mozna sie zanudzic, typowe miejsce z masowa turystyka. Obowiazuja kary za chodzenie bez koszulki i picie alko na ulicy. Na glownej ulicy dyskotekowej wieczorem jest sporo policji, chodza po 4 z beretami na glowie, wszedzie radiowozy. Policja unika kontaktu wzrokowego, zrozumialem dlaczego w 2011 strzelali gumowymi kulami do nastolatkow podczas zamieszek w tym miescie (po tym jak klub wylaczyl swiatlo i wyrzucil swoich klientow z oplaconym wejsciem) - filmiki sa na youtube kto nie wierzy.
Lokalna potrawa to mala patelnia ryzu z groszkiem i krewetka, kto szczesliwy dostanie troche miesa w krewetce. Jest to specjalnosc tego zbankrutowanego regionu tzw paella i kosztuje srednio 10 euro. W knajpach naciaganie, np filet z kurczaka w menu to pozniej sie okazuje udko kurczaka z rozna. W miescie rzadzi kebab i pizza. Ciezko dobrze zjesc. W Loret dobrze prosperuja macdonald i 3 burger kingi.
W miescie sa kluby dla Rosjan, Szwajcarow, ogolnie wstep do dyskotek 10-20 euro (drink lub dwa w cenie), wszedzie podobnie pod klientele 17 lat, leja malo alkoholu, muzyka dyskotekowa dla nastolatkow. Przed klubami zaczepiaja naganiacze, ciezko przejsc normalnie, jako naganiacze jest zatrudnionych sporo Polakow, Hindusow. Na ulicach mozna spotkac transwescytow. Murzyni swobodnie handluja narkotykami na glownej ulicy, jednak sa mili i nienachalni. Uwaga na ludzi sprzedajacych roze (gangi marokanskie i bulgarskie), wyciagasz portfel i tracisz kase, okradaja pary i rodziny glownie. Wszystkie dyskoteki maja chyba jednego wlasciciela. W pubach dla starszych jest niewiele osob, przewaga pijanych mezczyzn roznych narodowsci i tluste kobiety, ktore moga poczuc sie jak ksiezniczki - nie przypomina to klimatu kurortu, a przecietna polska mordownie, meline.
Hiszpanie to opie...cze, mozna wyczuc klimat marazmu, beznadziei, widac biede bezrobocie, brak inicjatywy, poludniowa mentalnosc - placac za cos nie oczekuj jakosci. Polacy nie sa traktowani powaznie przez Hiszpanow, bo utarlo sie ze nie znaja jezykow, maja mniejsze portfele i nie postawia sie, gdy probuje sie ich oszukac, naciagnac. Z opinii innych osob, cale wybrzeze hiszpanskie w okolicach Barcelony jest podobne. Ogolnie Loret to miejscowka dla osob z nizszym budzetem, jednak jest realtywnie bardzo drogo do jakosci hoteli, uslug, atrakcji, jedzenia. Budynki wydaja sie byc jakby z poprzedniej dekady, widac sporo niedokonczonych, porzuconych budow, np wylany cement z filarami zaadaptowany na parking. Hiszpanki maja nadwage i nie powalaja uroda (jednak to rzecz gustu). Polakow w Loret nie ma tak duzo, wydaje sie ze to ulubione miejsce Rosjan.
Na dyskotekach najbardziej poszukiwane sa Polki i Rosjanki, gdyz sa latwym niskobudzetowym łupem dla murzynow i polnocnych afrykanczykow, ktorzy podaja sie za Wlochow i Francuzow.
Sam hotel Rosamar i Spa stary, obskurny, mimo ze po renowacji, Spa to 5 rowerkow, sauna i jacuzzi. Maja spore przebicie wlaczajac w to polskie biuro podrozy. 99% to rodziny z dziecmi (glownie Rosjanie) starsze osoby. Dzieci okupuja baseny caly dzien, lezaki pozajmowane od rana. Lokalizacja w gorszej czesci miasta przy plaza, lepsza Fenals. Polakow kwateruja w gorszej czesci hotelu (smierdzaca klima, male pokoje, widok na porzucona budowe okna w okna), po 15 min dyskusji przeniesli do normalnych pokoi. Jedzenie roznorodne, zawsze mozna sobie cos wydziobac, dominuje ryz, makaron, ryba zawsze przyrzadzona tak samo, wieprzowina, ktora znacznie rozni sie jakoscia od polskiej i poprostu smierdzi. Latwo zlapac biegunke i ciezko stwierdzic od czego, czy to od polsurowych jajek z porannego grilla, omletow podpiekanych z jednej strony, czy z niemytych pojemnikow na soki. W kazdym badz razie prosto po posilku trzeba udac sie na kibel.
Wydaje sie, ze ogolnie jest bezpiecznie, ale poza glowna ulica po 23 miasto wyludnia sie. Nie warto jechac do waterworld, wstep 27 euro za 4 zjezdzalnie do ktorych sa kolejki. Plus to Plaza, jest fajna z drobnym zwirkiem, nie duzymi kamieniami jak w Chorwacji, czy piachem ktory brudzi jak np na Cyprze.
Mam nadzieje ze moja opinia bedzie pomocna, gdyz o Hiszpanii krazy wiele mitycznych opinii, pseudoopini i kryptoreklamy, takze w jezyku polskim na zachodnich portalach. Sami zainteresowani dbaja o swoj biznes.