Dodaj do ulubionych

Calella czy Malgret de Mar

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 21:57
Hej! Czy ktoś z Was był może w którejś z tych miejscowości? Którą bardziej
polecacie? Wybieram się tam z biurem Open travel i nie wiem który hotel
wybrać!!! Interesują mnie hotele Maripins (Malgret de Mar) oraz Mar Blau i
President (w Calelli).Z góry dziękuję;-))))))
Obserwuj wątek
    • adams123 Re: Calella czy Malgret de Mar 16.08.04, 22:00
      Ja osobiście bardzo lubie Malgrat ale to z powodu sentymentów.
      Napewno Callela jest większa i więcej się tam dzieje. Malgrat to w sumie jeden
      główny pasaż.
      Trudno mi doradzić :-)
    • barca2004 Re: Calella czy Malgret de Mar 16.08.04, 22:41
      Witam!
      W pierwszej połowie lipca byliśmy z żoną w Marblau z Opentravel. Byliśmy bardzo
      zadowoleni z warunków, szczególnie najlepsza z żon, która jest, nazwijmy to
      delikatnie, dość wybredna. Było jedno małżeństwo już zdrowo po 50-tce, które
      wcześniej było w Marblau, a w tym roku było w Presidencie i bardziej podobało
      im się Marblau, także ze względu na to, że chyba President to większy moloch -
      chodziło zdaje się o hałasy. Marblau zresztą też nie jest mały. Generalnie
      wydaje się, że podobna klasa, ale President większy, ma bodajże 2 baseny, tam
      też było zakwaterowanych najwięcej ludzi. W Marblau - 10 osób. Dodatkowym
      plusem jest to, że w Marblau w recepcji pracuje Polka.
      Malgrat to szczerze powiedziawszy - przynajmniej z okien autokaru - mała
      dziura, sporo bałaganu budowlanego, rozpoczętych budów, tak naprawdę jeden
      deptak i tyle. Polecam Calellę - dość spora miejscowość, jest gdzie chodzić,
      ale też w sumie takie spore blokowisko.
      Jakbyś miał(a) pytania dot. samej imprezy, a również inne, to pytaj.
      Pozdrawiam!
      • Gość: ninka Re: Calella czy Malgret de Mar IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 00:27
        Moim zdaniem ani Calella ani Malgrat. Jeżeli chcesz spędzić wakacje na
        prawdziwym Costa Brava, a nie Costa de Maresme ( płaskie wybrzeże ; wzdłóż
        linii brzegowej linia kolejowa) to wybierz raczej Blanes lub wieksze Lloret de
        Mar. Moja ulubiona miejscowośc to L'estartit ; śliczne, kameralne, z klifowymi
        brzegami, piaszczysta plażą vis a vis urokliwych Wysp Medes.

        Pozdrawiam
      • Gość: pum Re: Calella czy Malgret de Mar IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 00:48
        Dziękuje za te wyczerpujące i z pewnością bardzo przydatne informacje. Mam
        jeszcze pytanie dotyczące samej plaży i zejścia do morza ( łagodne czy
        strome?), czy jest jakiś odcinek plaży bez obowiązkowych leżaków. Czy ceny
        rzeczywiście tak bardzo odbiegają od polskich? Jakie są ceny np. owoców,
        napoji? Czy jedzenie w Mar Blau było dobre? Czu pokoje były podobne do tych na
        zdjęciu z katalogu Opentravel? Czy były jakieś problemy z bezpłatnymi leżakami
        przy basenie( trudno było znależć wolny leżak?)? Jeszcze raz dziękuję i
        pozdrawiam.
        • barca2004 Re: Calella czy Malgret de Mar 17.08.04, 18:30
          Witam ponownie!
          Plaża w Calelli jest szeroka, duża i piaszczysta (średnica piasku 2-3 mm, taki
          brudny beż). Zejście do morza dość łagodne. Plaża jest bezpłatna, nie ma
          obowiązkowych leżaków. Przy Mar Blau leżaki były dość oblegane, tak więc trzeba
          było się spieszyć jak się chciało zająć dobre miejsce.
          Co do cen - są różne. Np. 8-litrowy baniak z wodą kosztował 1 euro, podobnie
          sangria w kartonie, chyba 1,3 euro 2-litrowa Cola, Sprite, Fanta. Wbrew pozorom
          najtańszy (stosunkowo) znalazłem sklep przy głównym deptaku w Calelli bodajże
          Carrer Esglesia - ceny alkoholu też mieli tam najtańsze. Sklepik nazywa się
          bodajże Montserrat i jest blisko położony sklepu ze świecami (na miejscu je
          wyrabiają). Ale specjalnie nie szukaliśmy jakiś tanich sklepów. Owoców w tym
          sklepie chyba nie ma - my ich nie kupowaliśmy, starczały nam owoce zjadane w
          czasie posiłków w hotelu. Jeśli dobrze pamiętam najtańsze były arbuzy i melony
          (nie pamiętam po ile), brzoskwinie (coś chyba w granicach 2 euro). Cen piwa -
          nie pamiętam, po prostu piwa nie lubię.
          Kartki pocztowe - nawet 0,10 euro (jak kupisz 10 sztuk). Wbrew pozorom można
          dostać niektóre rzeczy taniej bądź w porównywalnych cenach jak w Polsce - np.
          obuwie sportowe (Nike, Puma, Adidas i inne), ogólnie - to co jest w sklepach
          sportowych, wysokogatunkowe brandy, czy nawet Bacardi czy Campari. Trzeba po
          prostu mieć też rozeznanie jakie ceny są w Polsce. Perfumy - drogie, jedynie w
          Andorze tańsze (choć już specjalnie sie nie opłaca - droga wycieczka 40 euro).
          a tak poza tym w niektórych sklepach tak jak w Polsce jest coś taniego, a co
          innego jest znowu droższe. Jednak cała reszta droższa średnio 50-100 %.
          Jedzenie w Marblau oceniłbym jako dobre. Przede wszystkim jest tego bardzo
          dużo. Stale dokładają. Na śniadanie często jajko w różnej postaci, boczek,
          jakieś kiełbaski na ciepło, ser, ichnie wędliny (dla mnie niezbyt smaczne -
          takie wszystkie mortadelowate), chyba można było sobie też zrobić tosta, poza
          tym dżemy. Do tego 3 rodzaje soków, kawa, herbata, chyba też kakao. Na obiad i
          kolację podobnie, tzn. były warzywa (sałata lodowa, pomidory, ogórek, papryka,
          marchewka, groszek, ze 3 rodzaje sałatek, ziemniaki (raz gotowane, raz
          smażone), często makaron z jakimś sosem, ryż z warzywami, przynajmniej 1
          potrawa rybna, czasem krokiety warzywne, 2-3 potrawy mięsne (wieprzowina,
          wołowina, kurczak), do tego na deser np. ananas surowy w plastrach, kawałki
          arbuza, melonów, brzoskwinie, nektarynki, lody w małych kubeczkach, jakieś
          ciasta, sałatka owocowa, legumina. Generalnie trudno chodzić głodnym. Pamiętaj
          jednak, że to zbiorowe jedzenie i często np. kotlety były takie jakieś mielone,
          potrawy sa często nie doprawione, bez smaku. Niektórzy naprawdę przesadzali z
          ilościa dokładek i wynoszeniem owoców z restauracji (stołówki). A'propos - nie
          ma problemu z tzw. lunchpicnicami (za obiad czy kolację), gdy się gdzieś
          jedzie - trzeba tylko w recepcji do 19.00 podać taką informację.
          To tyle.

          Pozdrawiam!
          • Gość: puma Re: Calella czy Malgret de Mar IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 20:51
            Barco 2004 a także wszystkim tym którzy pomogli rozwiązać mój problem wielkie
            dzięki!!!!!!!!!!!! Barco2004 dzięki Twoim informacjom mogę jechać do Calelli z
            zamkniętymi oczyma...Teraz już Hiszpania wydaje się już taka znajoma! Jeszcze
            raz wielkie DZIĘKI!
            Pozdrowienia dla Ciebie, a tkże dla najlepszeja z żon;)))))
            • barca2004 Re: Calella czy Malgret de Mar 17.08.04, 21:39
              Witam ponownie!

              Dziękuję za pozdrowienia w imieniu najlepszej z żon i swoim. Cieszę się, że
              mogłem pomóc. Poniżej podaję jeszcze kilka użytecznych linków:
              www.catalunyaturisme.com
              www.calellactiva.com
              www.dofijetboats.com
              www.marineland.es
              www.waterworld.es
              www.zoobarcelona.com
              www.publintur.es/guiacata/cmaresm/calella/calella.htm
              www.publintur.es//h.marblau
              malnet.pl/~slk/costa/ - szczególnie.

              Pozdrawiam
              Życzę udanego wypoczynku i mocy wrażeń
              Adam z BDG
    • Gość: noe. Re: Calella czy Malgret de Mar IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 17.08.04, 13:40
      Zdecydowanie Calella! To urocze miasteczko jednoczesnie tętniący życiem
      kurort; naprawdę to ciekawe połączenie. Blanes jest niezbyt ciekawe jak na
      miejscowość turystyczna, a Malgrad to taka dziura z tandeta.
    • Gość: noe Re: Calella czy Malgret de Mar IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 17.08.04, 13:41
      Zdecydowanie Calella !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka