Dodaj do ulubionych

Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio :(

IP: *.Red-83-45-43.pooles.rima-tde.net 16.07.05, 16:57
jestem wlasnie w lloret pierwszy raz wogle w hiszpanii

na razie to tak srednio mi sie podoba. minusy:

- nie moge trafic na dobre jedzenie, jestem co prawda dopiero 3 dni ale
wyprobowalem juz 4 "restauracje" dzisiaj "trattorie" i moge powiedziec ze to
wszystko fast-foody dla malo wymagajacych. jadlem juz tutejsze danie paella
bylo ochydne sadze ze to wina przyrzadzenia a nie dania. krewetki smazone tez
nie za specjalne. nawet spaghetti bolonese to bardzo marny poziom. ogolnie w
miasteczku roi sie od miejsc do jedzenia (od donner kebabu przez mcdonald,
burger king poprzez lokale niby-wloskie oraz lokalne az po te opatrzone
napisem "restaurnat"). 4 przeze mnie odpwiedzone prezentuja poziom bardzo
mierny. moze wyjade jutro poza to miasteczko cos zjesc, moze w llotret jest
niedobre jedzenie bo i tak setki polskich i innych turystow to zjedza?

i pytanie moze ktos mi poleci dobra restauracje tutaj?

ogolnie w porownaniu z wlochami to jedzenie tutaj wypada nedznie - we
wloszech nawet jedzenie w budkach jest lepsze nie mowiac o restauracjach

- nie ma w calym lloret de mar wind-surfingu dlaczego????? nie ma go tez ani
nigdzie na poludnie az po blanes (dalej nie bylem) ani w tossa de mar na
polnocy :(((((

- samo miasteczko lloret de mar nie bede krytykowal bo nie jest takie zle ale
tez to nic nadzwyczjanego. cala glowna promenada od cypla do cypla to 10-15
minut na piechote wiec duze to to nie ejst )znowu porownujac do wloch gdzie
taka promenada nadbrzezna z cala infrastruktura ciagnie sie przez parenascie
kilometrow

wewnatrz miasteczka waskie uliczki (ok), ale atmosfera jak na bazarze w
bangladeszu, wszedzie sprzedaja mydlo i powidlo towary i uslugi nedznej
jakosci - niestety nie ma tak jak we wloszech roznych zapachow przypraw i
owocow na ulicach

plaza jest bardzo ladna, w morzu od razy gleboko (3 metry od brzegu nie ma
gruntu) woda strasznie slona, duze fale (ok)

hotel mam na wzgorzu gran monterrey - jest ok, chociaz nie nadzwyczjany

dobra lece na plaze, po 3 dniach najbardziej doskwiera bardzo slabe jedzenie
i brak wind'surfingu - bede probowal znalezc jakies miejsce z dobrym
jedzeniem moze sie uda, wind surfing to juz raczej odpuszczam

pogoda perfect

nara
Obserwuj wątek
    • agusiaki Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio 16.07.05, 19:34
      Bo w lloret wykupuje sie hotel z wyzywieniem i sie tam bawi! do upadłego..a nie
      podziwia uliczki (nie ma czego podziwiac i tak:)
    • Gość: zygota Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.07.05, 12:14
      na całej długości od brzegu są 3 metry? A jak dzieci się kąpią?
    • Gość: Dorota Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 23:06
      hola! ;-)
      Parę lat temu też dałam się nabrać na Lloret de Mar. Nigdy więcej! Jak nie masz usposobienia dyskotekowego, to nie ma co tam robić ;-).
      A jak tam wycieczki emerytów niemieckich? Ciągle głośne i uciążliwe?
      Jedyna rada: wynająć samochód i zwiedzać okolice ;-)
      pozdrawiam i życzę przetrwania :)
      Dorota
      PS. A poza tym to w Hiszpanii jest pieknie :-)
      • art_max Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio 25.07.05, 06:15
        Witam
        Jak do Hiszpanii to tylko z wyżywieniem nie ma co oszczędzać hotelowe żarcie jest zawsze dobre:)
        Pozdrawiam
        Artur
        • Gość: Dorota Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 20:59
          Hello,
          hotelowe żarcie może i dobre, ale zazwyczaj wszędzie podobne i trochę nudne. Wydaje mi się, że lepiej zjeść coś "na mieście" i spróbować lokalnej kuchni albo po prostu innej, niekoniecznie musi to być kuchnia regionalna. Zawsze to urozmaicenie, i kulinarne, i wycieczkowe ;-).
          pozdrawiam :)
          Dorota
    • icaro Re: zle trafiles... 25.07.05, 22:47
      po pierwsze.LLoret czy blanes to nie jest hiszpania jaka chcialbys poznac. to
      moloch turystyczny dla niewymagajacych polakow,anglikow i niemcow.zauwaz w
      jakich hotelach(jaka kategoria) mieszkaja.
      stad twoje rozczarowanie.
      po drugie .wind surf to Mundaka y Tarifa;pomyliles miejsca...:)
      po trzecie.hiszpania jest piekna,ale akurat jesli szukasz dobrego miesjca na
      wypoczynek to costa brava akurat nie jest tym miejscem...

      aby dobrze zjesc
      HISPANIA RESTAURANTE
      ARENYS DE MAR (uprzedam,luksusowa restauracja!!)

      CAN MARIO
      Pso. Camprodon i Arrieta nº7
      Lloret de mar
      dosc dobrze sie je.

      un saludo

      www.poloniamadryt.net/forum/index.php

      www.poloniamadryt.net
      • Gość: zygota Re: zle trafiles... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.05, 00:05
        a co z tymi plazami :))) - jest wszedzie od razu głeboko, czy nie?
    • Gość: Piotr Lloret de Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 02:34
      Właśnie godzinę temu wróciłem z podróży z lloret de mar. Byliśmy w hotelu
      Alhambra oczywiście z wyżywieniem (HB). Innej opcji nigdy nie bierze się pod
      uwagę. Możesz zjeść w knajpie Pomodoro idąc bulwarem w strone zamku. Poza tym
      knajp jest tak dużo że znajdziesz coś na pewno. Samo miejsce jest rewelacyjne
      poza solniczką w morzy i kamienistą plażą. Denerwowali mnie jedynie niemcy i
      włosi. Miasto jak już zauważyłeś na pewno żyje od 22 a idzie spać ok 4 rano. Ja
      z przyjemnością bym tam wrócił....
      Pozdrów wszystkich
    • Gość: bromba Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio IP: *.chello.pl 27.07.05, 14:46
      Wydaje mi się, że ciekawszym miejscem jest pobliska Tossa de Mar. Byłem tam
      dwukrotnie po kilka dni. Co prawda są tłumy wczasowiczów, ale jest ładna plaża,
      romantyczny zameczek i zabytkowe centrum. Jak jeszcze jest się na kempingu z
      basenem to mozna tam wysiedziec i z tydzień :)

      Poza tym jest na pewno mniej Polaków niż w Lloret (jak ktoś chce odpocząć od
      polskiej mowy)
      • Gość: monika Widocznie jesteś już za stary IP: *.idea.pl 27.07.05, 23:10
        A ja wspominam bardzo dobrze świetnie się tam bawiłam,oczywiście dyskoteki do
        białego rana co drugi dzień w Barcelonie ale teraz kiedy mam już synka nie
        pojadę tam,bo co innego mnie teraz interesuje ale było extra oj działo się !!!
        • Gość: Kulfon Re: Widocznie jesteś już za stary IP: *.chello.pl 29.07.05, 10:56
          he he widać wiele się działo skoro masz teraz synka :)))
          • Gość: monika Kulfon nie bądż taki mądry... IP: *.idea.pl 04.08.05, 23:10
            Mój najpiękniejszy syneczek urodził się kilka lat po Lloret,ale jego też wyślę
            tem i nie tylko aby się bawił na razie bardzo lubimy MAJORKĘ.
            • chicarica Re: Kulfon nie bądż taki mądry... 04.08.05, 23:19
              A ja bym w życiu własnego dziecka nie wysłała do tego burdelozo ;)
              "synku, ciesz się że nie szczekasz..." ;)
              • Gość: asia Jeżeli chodzi o plażę to polecam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:47
                Jeżeli chodzi o plażę to polecam nie plażę główną przy promenadzie lecz plażę
                Fenals. Jest tam bardziej spokojnie i wcale nie jest tam głęboko (dzieci kąpią
                się bez problemów). A jedzenie, w zależności od hotelu, jest dobre. Ja nie
                kupowałam jedzenia na mieście, bo mieszkałam w hotelu, gdzie posiłki wydawano 3
                razy dziennie i byłam najedzona.
    • Gość: angela Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio IP: *.sdl.vectranet.pl / 195.117.151.* 07.08.05, 18:51
      bylam w lloret 7 dni-tragedia.
      glosno jak na bazarze,ludzi jak mrowe,naganiaczy na disco( maybe disco
      tonigt? ).mieszkalam w hotelu xaine park-wokol ok 20 dysotek. nie dalo sie
      spac!!!!
      w dzien tez nie wypoczelam, gdyz i na plazy i na baseni ludzi od groma. co
      chwile ktos sie wydzieral do ucha,dzieciaki krzyczaly, niemcy mordy darli. nie
      bylo nawet gdzie recznika rozlozyc. chyba ze kumys przy glowie...
      3 dni po kolei ok godz.14 padalo,aczkolwiek sie rozpogodzilo po godzinie,dwoch.
      jedzenie mialam w hotelu-bufet,a wiec narzekac nie moglam.ich potrawy mi nie
      smakuja,wole konwencjonalne,polska szame.
      i choc miasto jest podobno stworzone dla mlodych ,szukajacych wrazen ludzi mi
      sie nie podobalo.
      najpiekniej bylo na objezdzie( z triada). szczegolnie andaluzja..
      nie polecam tez madrytu.


    • Gość: Ewa Re: Jestem w Lloret de Mar - na razie tak srednio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:43
      W tzw. kurorcie nie poznasz prawdziwej Hiszpanii, najlepiej udaj sie w miejsca,
      gdzie jedza miejscowi, nie wiem czy w LLoret jest jakas stara czesc miasta, ale
      na pewno jest w pobliskim Malgrat de Mar.
      Jedzenie w Hiszpanii jest rewelacyjne, mam na mysli zwykle restaracje w ktorych
      jedza Hiszpanie (nie bary dla turystow) i takich miejsc nalezy poszukiwac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka