Dodaj do ulubionych

dwujezyczne dzieci raz jeszcze

09.09.09, 20:05
corka ma 1.5 roku od 5 miesiecy chodzi do day care tam mowia tylko
po angielsku, w domu do niej mowimy tylko po polsku, czasami oglada
bajki po angelsku choc stram sie kupywac je w jezyku polskim. Teraz
jest na etapie gadania i podchwytywania wszystkiego.Rozume swietnie
w obu jezykach a mowi roznie... pare przykladow , mowie do niej
powiedz tatusiowi zeby ci przyniosl kocyk (idz wie jak powiedziec) a
ona tata go kocik (kocyk jeszcze nie mowi), mowie przynies buciki,
przynosi jej i od razu mowi shoes. Dzis na widok kaszy krzyknela 'no
way' :), w przedszkolu na wszystko co jest w kubku lub szklance mowi
bardzo wyraznie kawa. czy jej te dwa jezyki sie jakos "uloza"? nie
chce zeby lamala oba i sama nie wiem czy ja poprawiac czy po
normalnie kontynuowac mowic do niej po polsku nie zwracaja na to ze
opowiada po angielsku? wiem ze watek juz byla ale jakos sie go
dogrzebac nie moge
Obserwuj wątek
    • klaudona Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 09.09.09, 20:21
      Zajzyj na Wielojezycznosc w Rodzinie. Pamietam, ze jakas mama taki sam temat tam
      poruszala.
    • reninka72 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 09.09.09, 20:31
      Przechodzilismy przez to samo, nasililo sie w wieku ok. 2 lat. Teraz majac 2,5
      roku Hania mowi bardzo ladnie w obu jezykach, po angielsku do ojca, po polsku do
      mnie i nie miesza, chyba ze nie zna slowa. Miala taki okres ze odpowiadala do
      mnie po angielsku, wtedy powtarzalam po polsku albo zadawalam podchwytliwe
      pytanie, zeby sama powiedziala po polsku ;) Upor i zelazna konsekwencja zrobia
      swoje.
    • edytkus Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 09.09.09, 22:55
      Moja siedmioletnia corka w towarzystwie polskojezycznym miesza oba
      jezyki, natomiast w towarzystwie anglojezycznym uzywa tylko jez.
      angielskiego.
    • bea_mama Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 09.09.09, 23:42
      My do naszej tez tylko po polsku mowilismy, ale ona poszla do
      przedszkola majac 3 lata i to tylko na kilka godzin, wiec to pewnie
      inna sytuacja niz u ciebie.

      A teraz nie na temat... jestem pod wrazeniem, ze twoje 1.5 roczne
      dziecko az tyle mowi. Moj ma ponad 16 m-cy i mowi jedynie "mama,
      baba, tata, lala".
      • magdamajewski Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 10.09.09, 16:03
        ja tez jestem w szoku ile mowi codziennie cos nowego, tym
        wykrzyczanym "no way" robawiala mnie do lez.
        dzis w nocy sie co przysnilo to zlamalam zasade i wzielam do lozka,
        po jakims czasie obudzila sie i smoczka chaciala, ofera sie zrobila
        bo smoczka nie mozna bylo znalezc. Skoczylo sie na zapleniu swiatla
        i szukaniu smoka, mala zlazla z lozka i zagladnela pod lozko i
        slysze, shit nie ma! wiec pilnowac sie trzeba teraz..
        nic to bedziemy konsekwentnie mowic tylko po polsku do niej (ja
        nawet u lekarza czy placu zabaw do nie tak mowie - gorzej z m jemu
        sie wymyka po angielsku wiec cwicze oboje)
        • malgoska182 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 21.09.09, 12:28
          Witaj Magdo. Rzeczywiscie jak na 1,5 roczne dziecko to ma bogate
          slownictwo. Moja coreczka ma 13 miesiecy i potrafi powiedziec oprocz
          podstawowych (mama , tata , tocia , baba, tam , da, ma ,to , lala)
          a co to? a kto to? niunia( maz tak do niej mowi).Pierwsze slowa
          zaczela mowic przed ukonczeniem 1 roku( w okolo 10 miesiecy)Co do
          dwujezycznosci to badzicie konsekwentni (jezeli zalezy wam zeby
          dziecko mowilo w dwoch jezykach ).Po rozpoczeciu szkoly regularnej
          i pobycie w niej przez 5 dni jezeyk angielski nie bedzie zadnym
          problemem( niew iem dlaczego niektorzy rodzice upatruja tu problem
          i zagrozenie , ze jak beda mowic do dziecka po polsku to beda
          problemy z angielskim)Pamietajcie ,ze jezyk polski to jezyk serca
          ( jezyk matki) i chyba zadna z Was( moze sie myle) nie spiewala
          swemu malenstwu "I love you, you love me " tylko AAA kotki dwa).Z
          obserwacji wiem, ze dzieci rodzone w Stanach i majace madrych
          rodzicow( nie chce nikogo ani abrazic ani urazic) daja sobie
          doskonale rade jezykiem polskim( sa jeszcze polskie sobotnie
          szkoly) a dzieci , ktore jako male przyjechaly z Polski i rodzice w
          obawie czy dadza sobie rade w amerykanskiej szkole zupelnie
          przestaja zwracac uwage na jez.polski. Sami posluguja sie ubogim
          angielskim ale slysze jak "mowia" do dzieci przyprowadzajac je
          pod polska szkole" see you " I love you .Dobrze ,ze mowia kocham
          Cie ,ale czy tego nie da sie powiedziec po polsku? Pozdrawiam
    • happiest1 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 09.09.09, 23:57
      Wszystko jej sie ulozy, bedzie wiedziala do kogo ma mowic w jakim jezyku ale na
      to jeszcze za wczesnie. Moj syn po pobycie w Polsce i podszkoleniu troche jezyka
      mowi do mnie wylacznie po polsku, nawet na placu zabaw wsrod amerykanow potrafi
      sie przestawic. Wczesniej przed wakacjami mowil tylko po angielsku. No ale on ma
      juz 3,5 roku:)
      • oliv2 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 10.09.09, 03:31
        wejdz na to forum
        forum.gazeta.pl/forum/f,37229,Wielojezycznosc_w_rodzinie.html
        tam sa nawet przypadki 4 jezycznych dzieci.
        tak w skrocie: mowienie tylko po posku - zawsze - konsekwencja konsekwencja i
        konsekwencja. inaczej z polskim moze byc kiedys problem.
        no i gratuluje zdolnego dziecka, faktycznie jak na 1,5 roku to mowi super!
    • a_dassuj Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 10.09.09, 07:34
      moja mala ma 2,5 roku i mowi biegle w obu jezykach,choc po polsku znacznie
      mniej.dzis jednak mnie zaskoczyla i powiewiadziala"te klocki sa flustrujace" i
      to polsku!!!generalnie smiejemy sie ,ze z malej to taka stara-malenka,bo
      wyslawia sie po angielsku uzywajac "doroslego " jezyka.Strasznie mnie to
      fascynuje ,ile dzici potrafia pamietac slow i to w dwoch jezykach.Mala
      przestawia sie na jezyki w mig, tylko i w codziennym obcowaniu ze mna mowi
      normalnie po polsku , nie robiac juz bledow , wczesniej mowila kwateks ,
      ptaszeks , teraz nazywa liczbe mnaga normalnie...Tylko jak czytamy wieczorem w
      lozku to mowi ,zeby jej czytac po angielsku, jak probuje "przerabiac" tlumaczac
      angielskie ksiazki.Bardzo tego nie lubi i sie denerwuje.Jak czytam polskie
      ksiazki to nie mam problemow, nie lubi tylk jak tlumacze angielskie;-)))mowi
      wtedy ze to angielska ksiazka -nie polska. Faktem jest, ze nie mamy tutaj jednak
      polskich maluchow do zabawy i bardzo nad tym ubolewam
    • kz_76 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 11.09.09, 08:32
      Tez zaczynamy walke o wielojezycznosc, ja oczywiscie dbam o jezyk
      polski. Eva wlasnie skonczyla 2 lata i zaczyna coraz wiecej mowic,
      na razie miesza jezyki. Sporo slowek podlapala od dzieci w zlobku
      po angielsku, ale zna tez troche po polsku. Chyba jedyne ktore
      wymawia w 3 jezykach to "buty" (do mnie "buty", jak sie zapomni
      to "shoes" a do pani w zlobku "patos" czyli zapatos). Na inne
      przedmioty ma po jednym slowie: woda to wylacznie "aqua", mleko
      to "milky" a jak sie uderzy to zawsze "boli". A, jeszcze ksiazeczka
      to na zmiane "bajka" lub "book". Na razie jej na to pozwalam,
      specjalnie nie strofuje, tylko jesli powie cos po angielsku to
      powtarzam to po polsku. Mam nadzieje ze jak pojedziemy do Polski na
      wakacje to sie rozgada ladnie.
      • agnihope Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 15.09.09, 22:55
        Moja sasiadka Bianka lat wowczas 2 przyszla pewnego razu i
        krzyknela"Ciociu a ta mucha moze can fly!"kiedy jej mama zadzwonila do
        niej do Polski bo byla na wakacjach u Babci na wsi...poinformowala
        mnie'Mamusiu ,ty wiesz ze chickens in polska maja pioLka?"Dzisiaj
        Bianka ma 16 lat i pieknie mowi w dwoch jezykach.Z moimi pociechami
        bylo ciezej bo jak wpadly w anglo-jezyczne towarzystwo to mi zaczely
        mieszac-uzywaly slow latwiejszych w wymowie...Prostowanie troche
        zajelo...Nie ma co sie przejmowac...Dobre rozwiazanie znalazla moja
        kolezanka Rosjanka..nie rozumi jak corka mowi po angielsku;)i w domu
        mowi sie tylko po rosyjsku.
    • ingrid0 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 16.09.09, 06:41
      Ja mam inne pytanie dotyczace dwujezycznosci do mam troche starszych
      dzieci. Czy ktoras z Was uczy czytac i pisac po polsku? Bo dla mnie
      samo mowienie, to troche malo. Nie chce, zeby moje dzieci, na razie
      2lata i 3,5 roku, "tylko" mowily po polsku. Dobrze by bylo, zeby
      mogly tez cos napisac i przeczytac. Jesli ktoras z Was uczy swoje
      dziecko czytac i pisac po polsku, to podzielcie sie swoimi
      doswiadczeniami. Kiedy zaczynalyscie i jak sie do tego zabrac?
      • kroke96 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 17.09.09, 16:47
        Czesc Wam!
        A ja w tym tygodniu spotkalam sie z dosc dziwna opinia wypowiedziana na moje
        stwierdzenie ze do dzieci tylko mowie po polsku, coby nie skonczyly tak jak na
        przyklad moj byly szef ktory wogoel nie mowi w jezyku ojczystym jego rodzicow
        (portugalski). Znaczy sie facet mi powiedzial,zebym czasami nie miala pozniej
        pretensji do nauczycieli jak dzieci moje nie beda mogly sobie poradzic w
        przedszkolu czy w szkole. I ze jak moge wogole tak dzieci wychowywac, jak w
        klatce. W Ameryce zyja to niech sie przede wszystkim angielskiego ucza.

        No wiec mozna dostac szalu jak sie slyszy takie opnie wokol. Niektorzy sie tu
        wokol mnie na osiedlu dziwnie patrza ze my tylko do dzieci po polsku. A dodam,
        ze nie zyjemy w polskim srodowisku, wiec bardzo trudno ten polski utrzymac. W
        domu dzieci maja tylko jezyk polski - rodzice i niania, na placu zabaw i kolegow
        po angielsku i czasami niemiecku.

        Macie sposoby? Jak nie zwariowac a nauczyc dzieci mowic, czytac i pisac po
        polsku? :)

        Moje blizniaczki maja teraz po 20 miesiecy. Nie slysze zeby cos po angielsku
        probowaly mowic. Zaczynaja cos mowic po polsku, ale zwykle tylko pierwsze sylaby
        wyrazow. Buty to BU, Mama to Ma. Tata mowia poprawnie. :) i inne wyrazy ale
        tylko wlasnie pierwsze sylaby.
        Rozumieja nas wysmienicie jak do nich mowimy i prosimy o zrobienie roznych rzeczy.

        Do przedszkola chcemy je zapisac jak beda mialy 2.5 roku, tak na dwa dni w
        tygodniu. Bedzie az taki dramat? Z liczeniem, z kolorami? One juz rozrozniaja
        kolory i liczby zaczynaja rozrozniac.

        • beatamc Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 17.09.09, 17:18
          > No wiec mozna dostac szalu jak sie slyszy takie opnie wokol.

          podchodzic , jak do objawu zazdrsci.
          Tu gdzie ja mieszkam slyszy sie najczesciej rosyjski, angielski, polski,
          hiszpanski. NIgdy sie nie spotkalam z 'dziwnym patrzeniem'. Nawet trudno mi to
          sobie w usa wyobrazic ;)
        • olensia Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 17.09.09, 19:54
          Rozumiem cie kroke96 bardzo dobrze. U mnie jest podobnie. gdy ludzie zaczepiaja
          moja corke i pytaja ja o cos po angielsku, ona poprastu milczy. Tlumacze wiec ze
          corka mowi w innym jezyku, czyli naszym ojczystym. A reakcje sa rozne niektorzy
          to pochwalaja, a niektorzy pytaja mnie czy kiedykolwiek bedzie mowila po
          angielsku... Ja sie nie przejmuje takimi uwagami, pytaniami itp. Uwazam to za
          objaw zazdrosci i tyle... Mysle ze niejeden amerykanin chcialby mowic w innym
          jezyku niz angielski, ale niektorzy ograniczaja sie tylko do tego jednego, a
          zauwazylam ze wielu nawet nie ma pojecia gdzie znajduje sie Polska... Sa
          ograniczeni tylko do Ameryki i swiata poza nia nie widza...
          • magdziol18 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 17.09.09, 20:10

            Kroke - mam przyjaciol Polakow, mowia caly czas do corki po polski,
            maja znajomych Amerykanow, ale tez Polakow, mala ma prawie 4 latka
            zaczela przedszkole - rozumie co do niej sie mowi ale nie potrafi
            odpowiedziec, sa malutkie nieporozumiena, mala chodzila na wczesniej
            na zajecia rozne, gimnastyka, balet itp, wiec moze zapisz male
            najpierw na cos takiego, gdzie beda na poczatku z Toba a pozniej
            same tam na godzinke- wiesz stopniowa adaptacja.

            Moja ma tez prawie 4 lata, uwielbia literki i pisanie, ucze ja bo
            lubi, ale miesza jej sie gdy pyta taty - Ametykanina, jak sie cos
            pisze np "e", w tym roku zaczela przedszkole, mowi do mnie po polsku
            ale np wymysla czasami np noknac,od knock czyli kopnac...

            to tyle moich przemyslec,
            kroke, jesli masz ochote sie spotkac to z przyjemnoscia, mieszkamy
            blisko siebie..
            M
            Zosia 20.XI.2005
            Ania 22.XI.2008
        • reninka72 Re: dwujezyczne dzieci raz jeszcze 17.09.09, 20:45
          > Do przedszkola chcemy je zapisac jak beda mialy 2.5 roku, tak na dwa dni w
          > tygodniu. Bedzie az taki dramat?

          Niejedno dziecko w wieku 2.5 roku posluguje sie tylko pojedynczymi wyrazami,
          wiec wg mnie zadnego dramatu nie bedzie.
          A tzw. nay-sayers olac. Jak im sie nie podoba, to ich problem, nie Twoj.
        • ingrid0 do kroke96 17.09.09, 21:47
          Moj synek ma 3,5 roku i nie mowi po angielsku; zaczal przedszkole
          miesiac temu, w domu mowimy tylko po polsku bo oboje jestesmy
          Polakami;
          poczatkowo chcialam go poslac na 2-3 dni w tygodniu, ale kolezanka
          Polka odradzila mi (w podobnej sytuacji posylala swojego 3,5
          letniego syna do przedszkola w USA dwa lata wczesniej); powiedziala
          mi, ze dziecko, ktore chodzi part time do przedszkola sila rzeczy
          uczy sie dluzej jezyka, kiedy ta nauka trwa zbyt dlugo zaczyna sie
          frustrowac, bo nie moze sie porozumiec z dziecmi i z pania, moze sie
          stac w zwiazku z tym agresywne;
          Kajtek chodzi do przedszkola codziennie na 6 godzin, po 2tyg. zaczal
          uzywac pojedynczych angielskich slow, po 3 tyg. powiedzial pierwsze
          zdanie, ostatni tydzien (ten z Labor Day) zrobilismy sobie wolny i
          pojechalismy do Kalifornii, co okazalo sie strzalem w dziesiatke, bo
          Kajtus byl juz chyba troche zmeczony; od poniedzialku znowu chodzi
          do swojego, jak mowi, "ukochanego" przedszkola i nastapila eksplozja
          angielskiego; aha angielskiego uzywa tylko podczas zabawy z mlodszym
          bratem, ktory zreszta chetnie powtarza; do nas czasem mu sie
          wymknie "no" zamiast "nie".
      • bea_mama do Ingrid0 17.09.09, 20:50
        > Jesli ktoras z Was uczy swoje
        > dziecko czytac i pisac po polsku, to podzielcie sie swoimi
        > doswiadczeniami. Kiedy zaczynalyscie i jak sie do tego zabrac?

        Moja corka mowi ladnie po polsku - nie miesza jezykow (ale za to
        sepleni, nie mowi poslkiego sz, cz, rz, r). Ma teraz 5,5 lat i ucze
        ja pisac i czytac po polsku. W zeszla niedziele zaczela tez szkole
        polska (2 h w niedziele + praca domowa, wiec niewiele tego).

        Zaczelam nauke w wakacje. Wczesniej uczylam ja literek drukowanych i
        wymowy po polsku. Umiala napisac swoje imie, "mama", "tata" i to
        wszystko. Najpierw zaczelismy czytac Elementarz Falskiego zdania
        typu: "To As. To Ola i Ala. Las i lis." itp. Poczatkowo szlo
        opornie, ale teraz gdy juz zalapala na czym to polega czyta w miare
        szybko (ciagle oczywiscie sklada wyraz literka po literce). Teraz
        gdy zaczela Kindergarten i polska szkole skupilismy sie na pisaniu
        malych liter i wyszlo ze nie umie napisac swojego imienia-Zuzanna,
        bo jej sie "a" i "n" myla, gdzie maja byc laseczki itp. Wiec
        codziennie kilkanascie minut cwiczymy pisanie literek, albo jakis
        wyraz, albo zdanie. Gdy nie mamy czasu usiasc i poczytac (mlodszy
        brat skutecznie przeszkadza) to pytam ja jakby napisala zdanie "Ile
        Ola ma lat?" i ona mi literuje cale zdanie i najczesciej jest
        poprawnie.
        • ingrid0 Re: do Ingrid0 17.09.09, 21:50
          dzieki za informacje, czyli zaczelas +/- w wieku 5 lat?
          • bea_mama Re: do Ingrid0 18.09.09, 06:42
            Tak na powaznie zaczelam gdy miala skonczone 5 lat. No a wczesniej
            gdy bawilismy sie klockami z literkami itp. (jakies 2-3 latka)
            uczylam wymowy liter po polsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka