Dodaj do ulubionych

Homeschooling, unschooling

06.08.12, 18:16
Czy ktoras z was uczy dzieci w Domu? Czy znacie jakies rodziny ktore tak robia, szukam kontaktu z innymi rodzinami zainteresowanymi i majacymi doswiadczenie w homeschooling a w szczegulnosci unschooling.
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Homeschooling, unschooling 07.08.12, 00:40
      aisa888 napisała:

      > Czy ktoras z was uczy dzieci w Domu? Czy znacie jakies rodziny ktore tak robia,
      > szukam kontaktu z innymi rodzinami zainteresowanymi i majacymi doswiadczenie w
      > homeschooling a w szczegulnosci unschooling.

      jestes pewna ze to dobry pomysl?
      • aisa888 Re: Homeschooling, unschooling 07.08.12, 01:50
        Walcze z iphonem ktory wstawia swoje wersje slow...
        • agnihope Re: Homeschooling, unschooling 10.08.12, 01:55
          Primo....musisz miec mase czasu jesli chcesz to robic sama....
          Secundo...dobrze jest miec zaplecze w postaci programu....wiele Stanow wymaga zeby dziecko bylo egzaminowane raz w roku przewaznie odbywa sie to w jakims centrum.
          Program mozesz dostac online gdzie jest virtualny nauczyciel-sa to programy bezplatne
          Zobacz moj post do rodzicow w Poconos(PA) lub mozesz dziecko oddac do takowego centum...na Twoim miejscu tak bym zrobila bo dzieciak sam w domu dziczeje i izoluje sie.Uczylam moje starsze dzieci w domu bo nigdy sie nie zaaklimatyzowaly w US.Przerabialam obydwa programy.Bylo trudno... dzieci nie nawiazaly przyjazni bo spotkania after school to nie to samo(krotki czas).Dlaczego wybierasz te homeschooling?
      • polskagazeta2 Re: Homeschooling, unschooling 26.10.12, 18:52
        Czesc,
        Moja dwojka dzieci (5 & 7) zaczela w szkolach prywatnych, potem odkrylismy homeschooling a od roku naturalnie przeszlismy na unschooling. Jestem ogromna zwolenniczka tej filozofii. Od kilku miesiecy mieszkamy w Madison Wisconsin i jest tu bardzo dobre srodowisko dla domowej edukacji. Jesli masz pytania albo chcesz "pogadac" odezwij sie. Pozdrawiam, Dorota
        • edytais Re: Homeschooling, unschooling 06.02.13, 01:58
          Ja ucze swoje dzieci w domu: 12 lat, 9 lat i 7 lat. Najstarsza poszla do szkoly tylko na pol roku w 2giej klasie (szkola nie dla nas) :) Ja nie wyobrazam sobie dzieci w szkole, bo IMHO duzo wiecej straciliby niz zyskaly. My spotykamy sie z 3 grupami dzieci uczonych w domu. W naszym miescie. Poza tym co tydzien wyjezdzam do wiekszego miasta na caly dzien tzw SEEK (to jest program dla dzieci uczonych w domu organizowany przez University of Arkansas przez program 4H) Dzieci caly dzien tam sa i ucza sie biologii, srodowiska itp W tamtym roku to bylo wiecej biologii (typu survival). W tym roku to geologia. Wiekszosc dnia na swiezym powietrzu. W tamtym tygodniu uczyli o mineralach i budowali schornienie w lesie. Nicole najadla sie igiel sosny i jej bylo niedobrze LOL. Ja nie ucze ze szkol online, od czasu do czasu mamy Khan Academy :) Nie kazdy stan wymaga testow. Niektore nawet nie wymagaja jakiegokolwiek rejestrowania itp. Moje dzieci od 3ciej klasy musza co roku zdawac testy Iowa cos tam. Ja jestem zwolenniczka unschooling ale nie tak zupelnie w 100%. Czesc nauki jest "zmuszana" np Emily nie lubi matematyki i jakby miala wybor to nigdy by nie chciala sie uczyc nawet liczyc do 10ciu! Do matematyki ja zmuszam na podstawowym poziomie. Nicole nienawidzi pisania wypracowan, wiec ja do tego ja zmuszam. Musi nauczyc sie tak na minimalnym poziomie przynajmniej. Ona jest typem "naukowym". Emily chce byc pisarka. Chce zeby nauczyly sie na tyle dobrze, zeby zdaly ACT z dobrym wynikiem. Nicole chciala brac udzial w programie Duke University Gifted and Talented. Wymaganiem bylo 95percentile z jednego dzialu. Tak dla proby bylo ACT i wyszla z 26 puntkami z angielskiego i 15 z matematyki. Jest w 7 klasie wiec nie tak zle. Mimo, ze woli matematyke od angielskiego. Wyniki z tych corocznych testow zawsze miala dobre (w 5 klasie w 99 percentile, w 6 spadla do 95). My dosyc luznie podchodzimy do nauki jesli chodzi o pamieciowke. Czesto zadaje dzieciom wiersz na pamiec zeby ja cwiczyly. Bardziej jest to dla najmlodszego bo on ma fatalna pamiec.
          Ogolnie dzieci wybieraja sobie co chca sie uczyc na poczatku roku. Wybieraja sobie ksiazki jakie lubia. Mamy ich sporo z roznych przedmiotow i maja wybor tematow. Nie ma wyboru jesli chodzi o to czy bawic sie caly dzien czy nauka. Robia liste rano tego co chca sie w ciagu dnia nauczyc i jak skoncza to jest czas wolny. Bardzo duzo w tym czytania np. jeden dzien w tygodniu robimy na czytanie ksiazek nie fikcyjnych ale innych np naukowych, biografii, historycznych itp itd.. Miedzy nauka przedmiotow sa przerwy na zabawe (krotkie, dluga zabawa jest po nauce czyli po lunchu zwykle po 13-14:00) i na nauke muzyki. Nicole gra na pianinie i flecie, Emily na skrzypcach, a Michael na pianinie (i moze cos innego, ale nadal sie namysla na french horn lub klarnet lub euphonium). Jakby chodzily do szkoly to malo byloby czasu na tyle muzyki i na zabawe. Na jesien dojdzie nam chyba wyjazd dodatkowy bo Emily chce grac w orkiestrze symfonicznej dzieciecej i w czerwcu sa przesluchania. Jak sie dostanie to beda co tygodniowe wyjazdy. Dobrze, ze ma wiecej czasu bo nauka konczy sie zwykle jak obiad jest na stole. Po nauce zabawa moich dzieci to jest cos co inne dzieci robia jak odrabiaja lekcje! Czesto jest to i tak nauka: np znajda jaszczurke i chce jej budowac mieszkanko, wiec cale popoludnie szukaja na googlu co jaszczurki jedza, jak sie romnazaja itp itd.... Innym razem bylo budowanie schronu w naszym lesie wiec dzieciaku szukaly informacji o roslinach jadalnych w Arkansas, jak polowac, jak zakladac pulapki na zwierzeta, bo chcialy zebym im pozwolila przez tydzien mieszkac w lesie i zeby im dac "przetrwac" LOL.
          • anianiezielona1 Re: Homeschooling, unschooling 16.01.17, 22:19
            czy mozna sie z toba skontaktowac?
        • anianiezielona1 Re: Homeschooling, unschooling 16.01.17, 22:18
          hej jak mozna sie z toba skontaktowac?
      • edytais edytkus LOL 08.02.13, 02:15
        Spostrzegawcza jestes :) Ale wyslanie do szkoly nie gwarantuje umiejetnosci jezykowych (ortografia i gramatyka). Ja sama orlem nie jestem w pisaniu, ale o niebo lepsza od niektorych nauczycielek w szkole. Chyba kiedys na forum wspomnialam jak to otrzymalam kilka stron od nauczycielki Nicole z przywitaniem rodzicow na poczatku roku szkolnego. Ani to nie bylo poprawne gramatycznie ani ortograficznie. Blad za bledem! Moj maz nawet narzeka na bledy studentow (uczy tych co to tez maja byc nauczycielami), wiec chyba jest tragicznie u nas w Arkansas, bo ja zawsze z jego ortografii sie nabijalam. Moja 12 latka jest o niebo lepsza od taty! Emily (9 lat) go dogania. Za pare lat maz chyba bedzie najgorszy w rodzinie z ortografii (nie gramatyki). Cale szczescie on ma podstawy uczone poza USA i poza ARkansas chociaz i juz on zaczyna gadac jak Hillbilly. Niby to smiechem zartem, ale nieraz go upominam, bo dzieci sie nadal ucza i jak slysza cos niepoprawnie 100 razy to tak im zostanie...... Tutaj odkrywamy nowe znaczenia roznych slow np. fixin' to nie tylko znaczy naprawic ale przygotowac sie do czegos LOL Ciagle slyszymy "I'm fixin' to go to the store" Takie osoby tutaj ucza w szkole, wiec moim zdaniem nawet jak ja bym robila 100 bledow ortograficznych na strone, to jest to lepsze niz jakby moje dzieci sluchaly tak tragicznej mowy caly dzien. :D
        • edytkus Re: edytkus LOL 09.02.13, 00:57
          W drugiej klasie moja corka przyniosla notatke ze w zwiazku z wygranym przez szkole konkursem spelling bee tego dnia nie ma pracy domowej. W notatce byly bledy, ktore zaznaczylam wraz z narysowaniem strzalki odnoszacej sie do konkursu. Na drugi dzien dostalam formularz do podpisania o detention dla corki (kara za nieodpowiedni odcien khaki spodni od mundurka). To byl pierwszy i ostatni rok tej nauczycielki w szkole.
    • undoo Re: Homeschooling, unschooling 13.02.13, 05:35
      W moim stanie wymagaja specjalnych egzaminow co rok, plus egzaminu z angielskiego, ktory jest b zle skonstruowany (podsluchiwalam) i ktory b latwo oblac, wiec nawet sie nie przymierzalam, bo z zalozenia mieli poznac jezyk od tubylcow.

      Co nie zmienia faktu, ze jestem fanka unschoolingu wielka. Dlatego w domu odbywa sie nauka myslenia krytycznego chociazby. No i w szkole duzo sie nie naucza poza 50 stanami z ich stolicami na pamiec. Wypracowania pisac ucze w domu ja, bo pani jakos to umknelo. Czytac i pisac mam uczyc ja, jak uslyszalam na wywiadowce. Zatem pytam, po co szkola? Aha, juz wiem, zeby zdac roczny egzamin stanowy :D bo do tego szkola cwiczy dzieciaki.

      Zatem pozwalam sobie na pracy domowej (ogromna ilosc) napisac notke od rodzica 'nie zrobil, bo musielismy miec czas dla rodziny.'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka