jolkapolka1
26.09.06, 04:02
Moja corka, 20 miesiecy, ostatnio zle zasypia. Karmie piersia, choc zaczynam
powoli odstawiac ( uczulenie na mleko, wiec stad pozne odstawianie, a zadne
inne mleko zastepcze nie podeszlo niestety)Wlasnie dlatego Mala zawsze
zasypiala na piersi, potem ja kladlam do lozeczka i spala ( choc budzi sie w
nocy do tej pory) Od tygodnia klade ja spac obudzona, leze przy lozeczku i
trzymam za reke a ona ryczy bez ustanku. Jak leze obok jest dobrze, ale gdy
tylko wydaje mi sie ze spi (wiem ze spi) na palcach wychodze a ona
zaczyna.... I tak sie miozemy bawic dwie godziny,jej usypianie, moje ciche
wymaykanie sie z pokoju, jej placz i tak w kolko, az koncu wychodze
zdenerwowana a ona placze. Usnie, ale gdy wejde ja przykryc to sie obudzi!
Zawsze mi mowiono ze jak sie dziecko wyplacze to spi jak zabite, a tu o
zupelnie inaczej. Teraz jest nawet gorzej z drzemkami, bo juz wie ze chce ja
zostawic sama....meczymy sie wszycy a ja nie wiem co robic. Czasmi
chcialabym miec pare godzin wieczorem dla siebie....wiem ze minie, bo moj
starszy syn, 4 latek zasypia sam jak aniolek, ale wiadomo chcialoby sie
lepiej z ta Malutka.