Dodaj do ulubionych

Szukam pracy w Mississauga!!!

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.03, 02:41
Cześć. Tak się złożyło, że wylądowałem w Mississauga i pracuję sobie na
construction (co za męka!!!), w naszym pięknym ojczystym Kraju (choć nie
zaprzeczam że jest to kraj dość ubogi) skończyłem socjologię i przez parę
lat pracowałem w radiu - dj i trochę dziennikarstwa, mniejsza o to na nowym
gruncie nowe wyzwania ale budowa??? Jeśli ktoś ma inną propozycję niech się
nie wstydzi - czekam z utęsknieniem... A tak w ogóle to mam 25 lat i dopiero
się staram o zalegalizowanie swojego tutaj pobytu. Tak czy owak szukam po
prostu pracy która oprócz mięśni pozwala także na jaki taki rozwój szarych
komórek. Z góry dziękuję i jak już pisałem czekam...
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Szukam pracy w Mississauga!!! 02.06.03, 03:28
      Gość portalu: rrr napisał(a):

      > Cześć. Tak się złożyło, że wylądowałem w Mississauga i pracuję sobie na
      > construction (co za męka!!!), w naszym pięknym ojczystym Kraju (choć nie
      > zaprzeczam że jest to kraj dość ubogi) skończyłem socjologię i przez parę
      > lat pracowałem w radiu - dj i trochę dziennikarstwa, mniejsza o to na nowym
      > gruncie nowe wyzwania ale budowa??? Jeśli ktoś ma inną propozycję niech się
      > nie wstydzi - czekam z utęsknieniem... A tak w ogóle to mam 25 lat i dopiero
      > się staram o zalegalizowanie swojego tutaj pobytu. Tak czy owak szukam po
      > prostu pracy która oprócz mięśni pozwala także na jaki taki rozwój szarych
      > komórek. Z góry dziękuję i jak już pisałem czekam...

      moze napisz ksiazke? o ciezkim zyciu emigranta? a bo ja wiem....
    • Gość: John Re: Szukam pracy w Mississauga!!! IP: *.tor.primus.ca 02.06.03, 03:35
      Czesc,
      Wydaje mi sie, ze uzyskanie przyzwoitej pozycji nie bedzie latwe. Kanada to
      raczej kraj robotniczy dlatego tez do pracy na budowie przyjmuja ja leci...
      Polskie biznesy nie maja zbyt wiele do zaoferowania. Z kolei najprostsza
      pozycja w firmach "kanadyjskich" wymaga niewatpliwie dobrej znajomosci jezyka.
      Teoretycznie powinienes skonczyc tu jakis kurs/szkole ale i to nie gwarantuje
      niczego. Szczegolnie nowi emigranci maja problemy z adaptacja w obecnej
      oplakanej sytuacji na rynku pracy. Mam znajomych, ktorzy pracujac w branzach
      wysokich technologii szukali (po zwolnieniach w Nortel) nowej pracy ponad rok.
      Elektronicy i informatycy czekaja na zatrudnienie rowniez bardzo dlugo.
      Niektorzy przenosza sie do innych miast i podobnie jak ty wykonuja ciezkie i
      beznadziejnie nudne prace tymczasowe, ktore z czasem przeradzaja sie w nowa
      profesje. Jesli byles DJ-em to moze sproboj w jakiejs malej dyskotece, ale nie
      wiem czy da ci to odpowiednie dochody aby przezyc.
      • Gość: Strzelec Re: Szukam pracy w Mississauga!!! IP: 5.3.* / 10.1.69.* 03.06.03, 17:36
        Gość portalu: John napisał(a):

        > Czesc,
        > Wydaje mi sie, ze uzyskanie przyzwoitej pozycji nie bedzie latwe. Kanada to
        > raczej kraj robotniczy dlatego tez do pracy na budowie przyjmuja ja leci...
        > Polskie biznesy nie maja zbyt wiele do zaoferowania. Z kolei najprostsza
        > pozycja w firmach "kanadyjskich" wymaga niewatpliwie dobrej znajomosci
        jezyka.
        > Teoretycznie powinienes skonczyc tu jakis kurs/szkole ale i to nie gwarantuje
        > niczego. Szczegolnie nowi emigranci maja problemy z adaptacja w obecnej
        > oplakanej sytuacji na rynku pracy. Mam znajomych, ktorzy pracujac w branzach
        > wysokich technologii szukali (po zwolnieniach w Nortel) nowej pracy ponad
        rok.
        > Elektronicy i informatycy czekaja na zatrudnienie rowniez bardzo dlugo.
        > Niektorzy przenosza sie do innych miast i podobnie jak ty wykonuja ciezkie i
        > beznadziejnie nudne prace tymczasowe, ktore z czasem przeradzaja sie w nowa
        > profesje. Jesli byles DJ-em to moze sproboj w jakiejs malej dyskotece, ale
        nie
        > wiem czy da ci to odpowiednie dochody aby przezyc.

        Blah, blah, blah..."najprostsza pozycja w firmach "kanadyjskich" wymaga
        niewatpliwie dobrej znajomosci jezyka."...co za bzdury...niewatpliwie prawda
        jest, ze jezyk angielski w tym kraju przydaje sie i jego znajomosc bardzo
        pomaga w zyciu codziennym...ale...bez przesady...pracuje w "kanadyjskiej"
        firmie, konkretnie w duzej korporacji, na stanowisku kierowniczym...i patrze na
        okolo po ludziach...wszyscy mowia biegle po angielsku, bez akcentu ? Wolne
        zarty...niektorzy mowia i pisza po angielsku fatalnie...jakos nie przeszkadza
        im to specjalnie...najwazniejsze jest to by miec staly pobyt...jesli mlody
        absolwent uniwersytetu w Polsce jest zaskoczony tym, ze bez pobytu stalego na
        wizie turystycznej kariery w Kanadzie nie robi, co najwyzej robi ja na budowie
        jako fizyczny, to nalezy zadac temu czlowiekowi bardzo zasadnicze pytanie...a
        czego wlasciwie oczekiwales ? Jesli komus na prawde chodzi o dostatnie zycie w
        nowym kraju, niech sie zabierze za podstawy...legalizacja pobytu (co nie jest
        latwe ale i nie niemozliwe)...wypisywanie postow na forum i czekanie na
        zmilowanie boskie jest strata czasu...

        • Gość: rrr Re: Szukam pracy w Mississauga!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.03, 02:34
          Gość portalu: Strzelec napisał(a):

          > Gość portalu: John napisał(a):
          >
          > > Czesc,
          > > Wydaje mi sie, ze uzyskanie przyzwoitej pozycji nie bedzie latwe. Kanada t
          > o
          > > raczej kraj robotniczy dlatego tez do pracy na budowie przyjmuja ja leci..
          > .
          > > Polskie biznesy nie maja zbyt wiele do zaoferowania. Z kolei najprostsza
          > > pozycja w firmach "kanadyjskich" wymaga niewatpliwie dobrej znajomosci
          > jezyka.
          > > Teoretycznie powinienes skonczyc tu jakis kurs/szkole ale i to nie gwarant
          > uje
          > > niczego. Szczegolnie nowi emigranci maja problemy z adaptacja w obecnej
          > > oplakanej sytuacji na rynku pracy. Mam znajomych, ktorzy pracujac w branza
          > ch
          > > wysokich technologii szukali (po zwolnieniach w Nortel) nowej pracy ponad
          > rok.
          > > Elektronicy i informatycy czekaja na zatrudnienie rowniez bardzo dlugo.
          > > Niektorzy przenosza sie do innych miast i podobnie jak ty wykonuja ciezkie
          > i
          > > beznadziejnie nudne prace tymczasowe, ktore z czasem przeradzaja sie w now
          > a
          > > profesje. Jesli byles DJ-em to moze sproboj w jakiejs malej dyskotece, ale
          >
          > nie
          > > wiem czy da ci to odpowiednie dochody aby przezyc.
          >
          > Blah, blah, blah..."najprostsza pozycja w firmach "kanadyjskich" wymaga
          > niewatpliwie dobrej znajomosci jezyka."...co za bzdury...niewatpliwie prawda
          > jest, ze jezyk angielski w tym kraju przydaje sie i jego znajomosc bardzo
          > pomaga w zyciu codziennym...ale...bez przesady...pracuje w "kanadyjskiej"
          > firmie, konkretnie w duzej korporacji, na stanowisku kierowniczym...i patrze
          na
          >
          > okolo po ludziach...wszyscy mowia biegle po angielsku, bez akcentu ? Wolne
          > zarty...niektorzy mowia i pisza po angielsku fatalnie...jakos nie
          przeszkadza
          > im to specjalnie...najwazniejsze jest to by miec staly pobyt...jesli mlody
          > absolwent uniwersytetu w Polsce jest zaskoczony tym, ze bez pobytu stalego
          na
          > wizie turystycznej kariery w Kanadzie nie robi, co najwyzej robi ja na
          budowie
          > jako fizyczny, to nalezy zadac temu czlowiekowi bardzo zasadnicze
          pytanie...a
          > czego wlasciwie oczekiwales ? Jesli komus na prawde chodzi o dostatnie zycie
          w
          > nowym kraju, niech sie zabierze za podstawy...legalizacja pobytu (co nie
          jest
          > latwe ale i nie niemozliwe)...wypisywanie postow na forum i czekanie na
          > zmilowanie boskie jest strata czasu...
          >

          Skoro drogi przyjacielu pracujesz w tej kanadyjskiej firmie na kierowniczym
          stanowisku to moje gratulacje i niech ci ziemia lekka bedzie a dolary lekko
          przychodzą, ale nie mów mi jednak, że jestem żałosny bo Skończyłem w Polsce
          uniwersytet i dziwię się że "czarne jest czarne". Ja się nie dziwę i nie
          liczę, że pisząc na forum to co napisałem coś się zmieni w moim położeniu - to
          raczej eksperyment socjologiczny, taki "przyczynek" do dyskusji a przy okazji
          mam nadzieję, że pojawi się tu kilka dobrych rad dla emigrantów, którzy mieli
          to szczęście (lub, w zależności od punktu widzenia, pecha) i znaleźli się w
          kraju klonowego liścia. Natomiast zgadzam się, z Tobą w kwestii języka bo
          trzeba przyznać, że kanadyjska odmiana angielskiego to jeden wielki misz masz -
          czyli każdy coś kręci po swojemu i jakoś wszyscy się dogadują, masz też rację
          w kwestii pobytu, tzn trzeba oczywiście go mieć żeby móc mysleć o
          jakiejkolwiek "karierze" - chociażby "w kanadyjskiej
          firmie, konkretnie w duzej korporacji, na stanowisku kierowniczym..."
          • yagnieszka Re: Szukam pracy w Mississauga!!! 05.06.03, 22:06
            Gość portalu: rrr napisał(a):

            Natomiast zgadzam się, z Tobą w kwestii języka bo
            > trzeba przyznać, że kanadyjska odmiana angielskiego to jeden wielki misz
            masz -
            > czyli każdy coś kręci po swojemu i jakoś wszyscy się dogadują,

            Czy mozesz troche sprecyzowac, co rozumiesz jako ten "jeden wielki misz masz"?
          • Gość: uczen Pietras Facet, co ty pleciesz? Napij sie zimnej wody, hehe IP: *.sympatico.ca 06.06.03, 17:22
            Gość portalu: rrr napisał(a):

            (lub, w zależności od punktu widzenia, pecha) i znaleźli się w
            > kraju klonowego liścia.

            Jesli uwazasz, ze masz pecha, bo jestes w Kanadzie, to nic latwiejszego niz
            bujnac sie z powrotem do Polski. Przebywanie tam jest bowiem niewatpliwie
            szczesciem graniczacym z ekstaza, hehehe

            Natomiast zgadzam się, z Tobą w kwestii języka bo
            > trzeba przyznać, że kanadyjska odmiana angielskiego to jeden wielki misz
            masz -
            > czyli każdy coś kręci po swojemu i jakoś wszyscy się dogadują, masz też
            rację

            Facet, co ty wiesz o kanadyjskim angielskim? Przyjechales tu przed chwila,
            tyrasz na "konstrakszyn" w Misisiadze z jakimis miedzynarodowymi troglodytami,
            z ktorych jeden zna 5 slow, a drugi 7 i 1/2. Inne srodki porozumiewania sie
            to "body language". Typowy wszystkowiedzacy polaczek-madrala - juz wszystko wie
            i oczywiscie wszystko jest chujowe. No i oczywiscie morde drze, zeby go wszyscy
            w cyberprzestrzeni slyszeli.

            • Gość: rrr Re: Facet, co ty pleciesz? Napij sie zimnej wody, IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.06.03, 03:11
              Gość portalu: uczen Pietras napisał(a):

              > Gość portalu: rrr napisał(a):
              >
              > (lub, w zależności od punktu widzenia, pecha) i znaleźli się w
              > > kraju klonowego liścia.
              >
              > Jesli uwazasz, ze masz pecha, bo jestes w Kanadzie, to nic latwiejszego niz
              > bujnac sie z powrotem do Polski. Przebywanie tam jest bowiem niewatpliwie
              > szczesciem graniczacym z ekstaza, hehehe
              >
              > Natomiast zgadzam się, z Tobą w kwestii języka bo
              > > trzeba przyznać, że kanadyjska odmiana angielskiego to jeden wielki misz
              > masz -
              > > czyli każdy coś kręci po swojemu i jakoś wszyscy się dogadują, masz też
              > rację
              >
              > Facet, co ty wiesz o kanadyjskim angielskim? Przyjechales tu przed chwila,
              > tyrasz na "konstrakszyn" w Misisiadze z jakimis miedzynarodowymi
              troglodytami,
              > z ktorych jeden zna 5 slow, a drugi 7 i 1/2. Inne srodki porozumiewania sie
              > to "body language". Typowy wszystkowiedzacy polaczek-madrala - juz wszystko
              wie
              >
              > i oczywiscie wszystko jest chujowe. No i oczywiscie morde drze, zeby go
              wszyscy
              >
              > w cyberprzestrzeni slyszel

              Mógłbym się zniżyć do Twojego poziomu ale po co?
              • Gość: Kora Re: Facet, co ty pleciesz? Napij sie zimnej wody, IP: *.ipt.aol.com 10.06.03, 07:14
                I co myslisz rrr -madra tu mamy Polonie?
                Pomoc nie pomoze, ale kopa dowalic zawsze i o kazdej porze.
                Mysle, iz nie bedzie Ci latwo zmienic "fach", mozesz sprobowac szukac w
                ogloszeniach w prasie polskiej lub rosyjskiej (jest taka, a owszem).
                A do komentatorow: co zapomnialo sie, jak pare lat temu roznosilo sie gazetki
                z rana? Kierownicy... hi,hi...
    • Gość: amelie Re: Szukam pracy w Mississauga!!! IP: *.echostar.pl 12.06.03, 23:27
      Wybieram się do Missisauga nibawem, tez kończę socjologię i rodzi się pytanie-
      czy na wizie turystycznej mozna gdzieś się dorywczo załapać do pracy,albo
      dokształcać itd? Wiadomo, że mężczyźnie pracują na budowach-ale gdzie może się
      załapać dziewczyna nie narażając się za bardzo...
      • bozena_l @ amelie - Oczywiscie kochana ! 13.06.03, 20:43
        Gość portalu: amelie napisał(a):

        > Wybieram się do Missisauga nibawem, tez kończę socjologię i rodzi się pytanie-

        > czy na wizie turystycznej mozna gdzieś się dorywczo załapać do pracy,albo
        > dokształcać itd? Wiadomo, że mężczyźnie pracują na budowach-ale gdzie może

        Oczywiscie kochana ! Jesli tylko jestes dzie.wica to zaraz ci pomoge !

        Ciocia Bozenka
      • Gość: rrr Re: Szukam pracy w Mississauga!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.06.03, 23:08
        Jesteś kobietą więc budowa raczej odpada - pozostają Ci polskie sklepy czyli
        wdzięczny zawód sprzedawcy za jakieś 7-9 dol za godzinę, albo sprzatanie tutaj
        odpowiednio 9-12 dol za godz, no i jeszcze opiekunka do dziecka tutaj stawki
        zależą od zbyt wielu czynników żeby w to wnikać. Polecam serwisy sprzatające i
        raczej szukaj czegoś z dowozem bo komunikacja miejska tutaj nie jest
        najlepszym sposobem przemieszczania się. Wyjściem numer dwa jest polski sklep -
        jest ich tu co nie miara no i trzecia opcja - opiekunka - odradzam ale z
        braku laku możesz spróbować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka