scirprusik
30.05.04, 10:35
Mam nadzieje, ze moja fasolka nie bedzie "truda".Boje sie jednak i co chwile
mam mnostwo pytan.W czwartek zauwazylam zarozowiany sluz.Pedem do lekarza i
potem na usg do szpitala. Serduszko pika.Jakis 4/5 tc(liczonej
od...???).Duphaston i lezenie. Minelo jeszcze tego samego wieczoru.Jednak
caly czas sie boje.Mam mdlosci, w czwartek nawet wymiotowalam, ale generalnie
nie sa bardzo uciazliwe.Boli mnie w krzyzu(czy to powod do
zmartwienia?).Piersi jakby pelniejsze i drazliwe.Do mojej ginki nie jestem w
100% przekonana i jutro pedze do kogos innego.Jak duzo duphastonu bralyscie?
Lekarz od usg twierdzi, ze nie ma dowodow na jego dzialanie.A ono ma wymiar
wylacznie psychologiczny.
Napiszcie, co myslicie.Pozdrawiam