Dodaj do ulubionych

ciaza i leki-pomoc

28.09.04, 23:01
Witam wassmile jestem w 7 tygodniu ciazy,bralam lekarstwa antydepresujne Seronil
(prozac) poniewaz mialam taka nie mila choroba jak nerwica lękowa, prócz tego
zaywam Afobam psychotrop z grupy benzodiazepinsad poprostu świetnie, boja sie
o ciaze a dokladnie o malucha.Wiem ze te leki maja negatywny wplyw na plod, i
moga byc przyczyną wielu wad choć niekoniecznie, ale jestem
przerazona.Lekarze mowili zeby je odstawic lub zamienic na inne, tylko na co?
odstawilam seronil a afobam zazywam jena tabletke dziennie(0,50),i dalej sie
boje czy już nie ma uszkodzenia jakiskomorek u malucha?? powiedzcie czy
ktoraz z was brala podobne leki lub miala kogos bliskiego z podobna historia?
i jak z jego dzidziusiem? urodzil sie zdrowy? bo ja ju nie wiem co naprade
robic,aborcji sie boje i przyznam ze raczej psychicznie moglabym tego nie
zniesc, doradzcie mi , dziekuje.
Obserwuj wątek
    • bei Re: ciaza i leki-pomoc 29.09.04, 01:49
      Koniecznie porozmawiaj z lekarzem...nie znam się na farmakologii- mam
      koleżankę, która w ciąży brała "jakieś" leki psychotropowe....pamietam, jak
      podkreślała, że synek dzięki Bogu urodzil się zdrowy....jej teściowa jest
      farmaceutką...mąż lek. weterynarii...dziewczyna miała szalone problemy ze
      zdrowiem- i musiała te leki brać....
      Synek już od dawna chodzi do szkoły- więc to pewne nie był prozak...
      Musisz koniecznie skonsultować się z lekarzem, który to leczenie
      zaordynował...porozmawiaj też z ginem...
      Dziewczyny z forum na pewno też cos wiedzą- tylko poczekaj troszkę- by mialy
      czas ten wątek przeczytać...
      Życzę Ci szybkiego dobrego.....
    • ciciul Re: ciaza i leki-pomoc 30.09.04, 09:07
      Hej , postaram Ci sie pomoc najlepiej jak umiem tylko prosze napisz mi nazwe
      chemiczna obydwu lekow.Nie mieszkam w Polsce wiec moge porownac tylko po nazwie
      chemicznej. Czy prozac u Was to czysta fluoksetyna?
    • magenta174 Re: ciaza i leki-pomoc 30.09.04, 13:15
      Czesc Kasiu! Ja cierpie od wielu wielu lat na zespol leku napadowego i
      agorofobie z bardzo roznym nasileniem od umiarkowanego az do skrajnosci. I z
      tego powodu przez lata odkladalam macierzynstwo. Jednak zaszlam w ciaze.
      Obecnie jestem w 24 tyg. Kiedy zrobilam test ciazowy i odwiedzilam lekarza to
      byl prawie szosty tydzien. W tamtym czasie zazywalam seroxat i hydroxyzyne, ale
      rowniez regularnie uczestniczylam w terapii grupowej a obecnie indywidualnej.
      Lekarze psychiatra i ginekolog byli tego samego zdania ze leki musze odstawic
      kategorycznie. Odstawilam stopniowo w ciagu dwoch tyg. po okresie polrocznego
      zazywania. Na poczatku bylo ciezko ale wiedzialam ze nosze wsobie dzidzie i nie
      moge dopuscic zeby doszlo do uszkodzenia plodu (pierwwza ciaze poronilam pol
      roku przed taale z innego powodu)Najwazniejszy dla rozwoju jest pierwsze 12
      tyg. ale nastepne takze. Leki psychotropowe przenikaja przez lozysko i powoduja
      zaburzenia w rozwoju. Zaden z lekarzy nie podejmie ryzyka i brania
      odpowiedzialnosci na siebie za ewentualna terapie tymi lekami. Prawie przez te
      szesc miesiecy doraznie ale zaznaczam doraznie zazylam okolo 5 tabl.
      hydroksyzyny w skrajnych przypadkach. Ale wczoraj psychiatra zmienial mi to na
      relanium 2 mg zaznaczajac to samo. Ale chcialam cie pocieszyc kochana uwierz mi
      moj terapeuta od samego poczatku tlumaczyl mi ze w organizmie kobiety zachodza
      takie zmiany hormonalne, ze dostaje takiego powera, organizm sam broni sie
      przed stresem (w duzym stopniu, ze leki naprawde mozna odstawic) Dzis mija juz
      szosty miesiac i sama nie wiem jak do tej pory to przetrwalam, wiem ze bardzo
      duzo daje mi co tyg. terapia mowie oswoich lekach objawach i nauczylam sie
      nazywac wszystko po imieniu. Naprawde bardzo duzo przeszlam w swoim zyciu,
      myslalam ze nigdy nie bedzie juz lepiej ale widze ze dzidzia dala mi sile,
      niewazne na ile, na jak dlugo wazne ze choc troche normalnie zyje wtej chwili.
      Najwazniejsze dla mnie to przetrwac ciaze a potem zawsze mozna wrocic to
      farmakologi, chociaz mysle ze bedzie juz tylko lepiej.
      Zycze ci wszystkiego najlepszego jezeli chcesz to przeczytaj moje stare posty
      na tym forum. Znajdz je poprzez wpisanie do wyszukiwarki sortuj wedlug autora
      (magenta174), dowiesz sie wiecej, jezeli chcesz to pisz do mnie poprzez forum
      lub na prywatne konto (mapi@aster.pl). Zobaczysz ze wszystko sie ulozy, tylko
      sluchaj swojego lekarza!
      Mag i Kajtek (24t.c.)
    • ciciul Re: ciaza i leki-pomoc 30.09.04, 22:39
      "Zaden lekarz nie wezmie odpowiedzialnosci by podac pacjentce w ciazy leki
      przeciwlekowe, czy depreesyjne"-bzdura. To ryzyko podejmie na pewno swiadomie
      czesc dobrze wyksztalconych czy myslacych zarowno ginekologow , psychiatrow a
      nawet lekarzy rodzinnych. Stad tez bardzo czesto odbywaja spotkania , czy nawet
      miedzynarodowe konferencje dotyczace psychofarmakologii kobiety ciezarnej i
      wplywu zaburzen psychicznych na jej zdrowie i zdrowie dzieciatka.Powstaja
      roznorakie miedzynarodowe komitety badan zajmujace sie wlasnie odpowiedzia na
      te problemy.Dla przykladu dzialajacy w Sztokcholmie ?Komitet badan- Janus.
      Leki przeciwdepresyjne-jak na przyklad fluoksetyna,- majace w sobie komponente
      przeciwlekowa naleza do jednych z najlepiej przebadanych lekow na swiecie. Nie
      znam antybiotyku ktory czlowiek moze brac bezkarnie dzien po dniu przez kilka
      lat... wierze gleboko ze wiekszosc lekarzy gleboko by sie zastanowila gdyby
      miala pacjentowi zwykla witamine b12 zapisac na dluzszy okres czasu.Natomiast
      leki przeciwdepresyjne sa przepisywane na okres dluzszy niz 6 miesiecy w
      wiekszosci przypadkow. Czesto leczenie trwa nawet kilka lat.I co? Spoleczenstwo
      nie wykoleilo sie? nie rosnie dramatycznie ilosc wad wrodzonych chociaz
      leczenie lekami przeciwdepresyjnymi bardzo wzroslo w ostatnim
      czasie.Oczywiscie wybor leku w okresie ciazy ma znaczenie ogromne. Czesc z
      nich ma ogromny wplyw wlasnie na mlode komorki plodu, czesc z nich ma wplyw
      bardzo niewielki. Te ktore najlepiej nadaja sie do tego typu leczenia podnosza
      okolo 1.5% ryzyko wystapienia wady wrodzonej w porownaniu z populacja nie
      pobierajaca tego srodka. Wedlug statystyk te leki nie powoduja wad letalnych-
      mogacych spowodowac smierc plodu- lecz raczej zmiany w budowie- wedlug obecnego
      stanu wiedzy chirurgicznej dosc niewielkie.Dobry stan psychiczny przyszlej
      matki jst tutaj priorytetem. Oczywiscie ststystyka mowi ze u wiekszosci kobiet
      w okresie ciazy zaburzenia psychiczne- ucichaja-
    • magenta174 Re: ciaza i leki-pomoc 01.10.04, 12:13
      Ciciul! Bardzo i to bardzo zrobilo mi sie przykro czytajac Twoja wypowiedz
      dotyczaca mojego postu. Potraktowalas mnie bardzo krytycznie. Ja nikomu nic nie
      narzucam ale dziele sie swoimi doswiadczeniami. Jak na swoje lata bardzo duzo
      doswiadczylam i wiem jak na dzien dzisiejszy wyglada opieka zdrowotna w naszym
      kraju. To nie sa Niemcy czy Holandia, nasza sluzba zdrowia pozostaje daleko w
      tyle. Forum to jest po to by wyrazac swoje doswiadczenia i opinie. Moje na
      dzien dzisiejszy sa wlasnie takie. Przez lata szukalam dobrego psychiatry i
      zaznaczam ze nie mieszkam na prowincji tylko w stolicy a mimo tego bylo bardzo
      ciezko znalezc dobrego lekarza. Musialam wydac mnostwo pieniedzy na prywatne
      praktyki aby dojsc do w miare dobrej formy, nie wszystkich na to stac. W Polsce
      dobre leki i terapia wymagaja wielu wyrzeczen, trzeba miec dobre zaplecze
      finansowe.
      A tak na marginesie moj szwagier jest lekarzem neantologiem i naprawde wiem jak
      takie historie wygladaj!
      Naprawde jest mi bardzo smutno, mojej dzidzi tak samo!
      Mag
      • magenta174 Re: ciaza i leki-pomoc 01.10.04, 12:25
        Chcialam wrzucic poprawke, zeby nie bylo kolejnych kpin pod moim adresem:
        A tak na marginesie moj szwagier jest lekarzem neonatologiem nie neantologiem.
        Mag
        • perissa Re: ciaza i leki-pomoc 01.10.04, 13:13
          Ja żadnej arogancji w tym wątku nie zauważyłam prócz aroganckiej wypowiedzi
          osoby, która tę arogancję zarzuca.
          Ciciul posiada niewątpliwie sporą wiedzę na temat, na który się wypowiada -
          jest to jednak wiedza o sposobie leczenia w kraju, w którym mieszka.
          W Polsce realia leczenia poszczególnych schorzeń są zupełnie inne niż u naszych
          zachodnich sąsiadów - przykładów na to jest mnóstwo, np. ciężarnym z zespołem
          antyfosfolipidowym podaje się w Polsce heparynę wyłącznie podskórnie (i
          propaguje się ten sposób zapobiegania zakrzepicy jako jedyny, w Niemczech
          natomiast ciężarne chore na zakrzepicę leczy się... tabletkami - wiem to od
          mojego ojca, lekarza, mieszkającego od 20 lat w Niemczech i chorego na
          trombofilię). Takich przykładów jest mnóstwo.
          Magenta zdobyła sporo doświadczeń w zakresie swojej choroby w Polsce i nie
          wypowiada się na tym forum jako ekspert, tylko jako osoba z takimi, a nie
          innymi doświadczeniami. Nie wydaje mi się to dostatecznym (lub raczej
          jakimkolwiek) powodem do wyzywania jej od osób aroganckich.
          Raczej zastanawia mnie poziom wypowiedzi u osoby, która do takich wyzwisk się
          posuwa. Agresywne wypowiedzi są na tym forum rzadko spotykane i raczej niemile
          widziane.
          pozdrawiam,
          Perissa 21 t.c.
          • magenta174 Re: ciaza i leki-pomoc 01.10.04, 14:00
            Perriso! Dziekuje Ci za Twoja wypowiedz! Troszke uronilam lez, szkoda tylko ze
            odbilo sie to na Kajtusiu! Psychiatria w naszym krajua wlasciwie jej stan to na
            dzien dzisiejszy bardzo ciezki temat, fakt ze nie jestem ekspertem w tej
            dziedzinie to przez te 10 lat zdobylam ogromne doswiadczenie zyciowe jezeli
            chodzi o kontakty z lekarzami tej profesji. W chwili obecnej jestem pod opieka
            jednych z najlepszych fachowcow z dziedziny poloznictwa i psychiatrii w
            stolicy, choc mnostwo mnie to kosztuje, to cieszy mnie fakt ze w tym sporze
            interesow maja takie samo zdanie!
            Pozdrowionka i calusy!
            Mag i Kajtus
    • ciciul Re: ciaza i leki-pomoc 01.10.04, 15:29
      Magenta ,spokojnie, ja nie chcialam Ciebie urazic.Ja po prostu uwazam ze nie
      mozna napisac ze ZADEN lekarz nie podejmie odpowiedzialnosci bo to jest po
      prostu nie prawda.Zaden lekarz- brzmi dla mnie bardzo kategorycznie a ja mysle
      ze w psychiatri nie ma bialo -czarno lub tak i nie.Mam duzo pokory do stanu
      wiedzy i niewiedzy lekarskiej i z mysla o niej napisalam post.Kasik w swoim
      poscie napisala ze inni lekarze- (Perisso- wlasnie w Polsce a nie w innych
      krajach miodem i mlekiem plynacych!) radzili zeby lekki odstawic - lub
      ZAMIENIC. Mysle ze Kasikowi tez bylo ciezko przeczytac ze te leki powoduja
      ZABURZENIA ROZWOJU - to przeciez duze slowo- i kobiecie ciezarnej zdrowej,
      chorej wszystko jedno trudno nie przestraszyc sie tym ostrzezeniem.Nie zgadzam
      sie ze w Polsce dobre leki dla kobiety ciezarnej sa niedostepne. Tak sie sklada
      ze przypadkiem niedawno rozmawialam z kolezanka psychiatra praktykujaca w
      Polsce.Stwierdzila ze wlasnie te 2 najlepsze- sa praktycznie najtansze sposrod
      lekow antydepresyjnych i duzo kobiet je dostaje.
      Padla lekka aluzja ze ja nie znam polskich realiow. Oj znam. Przeciez ja tez
      tam zylam i pracowalam.
      Ja nie mialam zamiaru wpedzac mlodych przyszlych matek w lzy.Sama nia jestem i
      wiem ze rozne rzeczy moga mnie zupelnie powalic na kolana. Chcialam osobom
      zainteresowanym tym problemem pokazac inna strone.w moim mniemaniu- bardziej
      uspokajajaca, wyciszajaca i obalajaca mity.Moze zle wszystko ujalam. Zamiar byl
      szczytny.
      • perissa Re: ciaza i leki-pomoc 02.10.04, 09:34
        Tak się składa, że swojej wypowiedzi nie kierujesz do zaścianka polskiego o
        zaśniedziałych i przestarzałych poglądach. Rzeki z miodem i mlekiem w krajach
        sąsiednich są już mitem dla wielu Polaków - a przede wszystkim osób takich jak
        ja, które mają liczną rodzinę żyjącą w wielu krajach Europy: ja sama jestem z
        pochodzenia Francuzką. Realia życia na "zachodzie" nie są mi więc obce.
        Twoje ironizowanie jest więc zbędne i... skierowane pod błędny adres.
        A szczytny zamiar w pisaniu postów jest niezwykle chwalebny: jednakże ja
        rozumiałabym pod tym pojęciem raczej pomoc a nie pouczanie.
        Jeżeli pojęcie "pomoc" jest skomplikowane to podam przykład: Magenta
        przetestowała wielu lekarzy psychiatrów w polskiej stolicy, z których wszyscy
        kazali jej leki odstawić. Stąd żywiła przekonanie, że nie można inaczej i męczy
        się "w imię ciąży" bez pomocy farmaceutyków do dzisiaj. Ty natomiast
        twierdzisz, że jest inaczej, masz nawet koleżankę, która zna w Polsce dwa
        cudowne (i niedrogie) lekarstwa które podaje się bez przeciwwskazań kobietom w
        ciąży chorym na nerwicę lękową. Twoja pomoc mogłaby polagać na przykład na
        zdobyciu nazw tych leków i wzbogaceniu wiedzy cierpiących i szukających pomocy
        dziewczyn. Bez pouczania i wyzwisk. Po prostu życzliwy odruch...
        Ja sama wielokrotnie wertowałam różne medyczne źródła, pytałam wielu lekarzy o
        rzeczy, które nie dotyczyły mnie, lecz moich potrzebujących koleżanek -
        zawiozłam nawet kiedyś osobiście nieznaną mi dziewczynę (znaną jedynie z
        internetu) do dobrego lekarza na konsultację. Miała mieć zabieg usunięcia
        martwej ciąży (następnego dnia), a okazało się że "w jamie macicy obecny jest
        9mm żywy zarodek, ASP 140/min".
        Tak pojmuję szczytne zamiary i cele. I życzliwość, zwykłą ludzką życzliwość.
        Życzę Ci jej jak najwięcej, a Twojemu maleństwu w brzuchu (czytałam Twoje
        poprzednie posty, wątki) wszystkiego co potrzeba, by bezpiecznie przetrwać do
        planowanej chwili narodzin smile
        pozdrawiam serdecznie -
        Perissa 21 t.c.
    • ciciul Re: ciaza i leki-pomoc 02.10.04, 09:59
      Ja naprawde chcialam pomoc-patrz moja pierwsza odpowiedz na ten list!
      Najbardziej jak potrafie. Dla mnie tylko rozsadnie brzmialo -nie rzucanie na
      forum chaotycznie nazw lekow i dawek , lecz upewnienie sie co do tego co bylo
      do tej pory stosowane, z jakim skutkiem i dopiero polecenie jakiegos dobrego
      leku.
      • perissa Re: ciaza i leki-pomoc 02.10.04, 10:07
        Kasika zamilkła, ale Magenta opisała wszystko dokładnie i jej można by
        spróbować pomóc smile
    • ciciul Re: ciaza i leki-pomoc 02.10.04, 12:05
      Ja czytalam uwaznie jej wpisy. Pisala ze obecnie jest w dobrej formie i
      odnioslam wrazenie tez ze ufa swoim terapeutom. To najwazniejsze w leczeniu i
      profilaktyce zaburzen leku .Nie moge jej LEPIEJ pomoc z perspektywy 1000 km.
      Skoro nie moge to po co cos wiecej pisac.
    • atenka11 Re: ciaza i leki-pomoc 06.10.04, 15:51
      Jestem lekarzem psychiatra. Nie musisz sie bardzo martwic seronil czyli
      fluoksetyna ma kat.B. Jest wiele doniesien na temat stosowania w ciąży, żadnych
      wad nie stwierdzono, natomiast alprazolam to jak inne benzodiazepiny grupa D.
      Nie są znane doniesienia by powodował jakies wady, ale tez nie ma doniesien, ze
      jest bezpieczny. W pierwszym trymestrze odradzam stosowanie jakichkolwiek
      leków, stosuje sieje owszem ,ale tylko wtedy gdy jest to bezwzglednie
      wskazanenp. psychoza. Wiem ze cięzko ci bedzie odstawic,choc bierzesz niedurza
      dawke bo 0.5g, morzesz tez przejsciowo miec objawy odstawienne czyli niepokoj ,
      lek co nasili objawy nerwicowe. Jednak podjadajac leki takze bedziesz odczuwac
      lek powodowany troska o malenstwo. Jesli bedzie ci ciezko, a objawy bardzo sie
      nasila to w drugim trym razem z lekarzem morzesz ponownie rozwarzyc brac czy
      nie. Z własnego doswiadczenia wiem , ze moje pacjentki przyjmujace takie leki
      zanim dowiedziały sie ze sa w ciazy urodziły zdrowe dzieci. Powodzenia w walce
      z choroba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka