Owszem, parę dni może miec bardzo duży wpływ na to co zobaczysz na usg.
Krótki przyklad z mojej ciąży: również w 6 tygodniu byl sam pęcherzyk, na
dodatek płaski i lekarka mówiła, że straszna lipa i że wogóle nic z tego nie
będzie. Usg mialam robione w poniedziałek - "pęcherzyk płasaki bez echa
płodu". Na kolejnym usg w czwartek (jestyne 3 dni minęły) pęcherzyk znacznie
urósł a w nim pojawił się zarodek (cudowny na marginesie

)
Nic się nie bój, grunt to pozytywne myslenie i tak nie zmienisz losu, będzie
dobrze!