Anuteczek - mam pytanko

11.10.05, 10:32
Przeczytałam, że w związku z ciążą oddałaś psa.
Mogłabyś mi wyjaśnić dlaczego?
Czy pies może być zagrożeniem?
Jejuś, mam nadzieję że nie, ale odpowiedz mi na wszelki wypadek, pliiizzzz!!!
    • anuteczek Re: Anuteczek - mam pytanko 12.10.05, 00:44
      No niestety, Miszka musiał powędrować do byłych teściów...
      Miałam szejącą toksoplazmozę, garściami żarłam leki (też sprowadzane z
      zagranicy, cuda na kiju), ale to nie pomagało. Utrzymywał się stan zapalny,
      przeciwciała wariowały...
      Teoretycznie pies nie powinien stanowić zagrozenia, ale... jak zapewne wiesz
      tokso można się zarazić przez kontakt z oocystami, a oocysty znajdują się w
      kocim kale, na warzywach i owocach, częst pies przynosi je z podwórka na łapach,
      sierści, itp...
      Po kolejnej serii leków lekarz wpadł na genialny pomysł odizolowania mnie od
      zwierząt i ziemi...
      Poskutkowało. Poziomy przeciwciał zaczęły się stabilizować, a ja dostałam
      zielone świateło. Maciek ma pól rokusmile
      a.
      • margret79 Re: Anuteczek - mam pytanko 12.10.05, 19:56
        Hej.Ja też mam pytanko. Mogę? Mam toxo. Prawdopodobnie zaraziłam się wiosną
        (kwiecień, maj).Nie jestem w ciąży,czekam aż przeciwciała się ustabilizują.
        Biorę II turę Rova. Czy mogłabyś mi napisać ile czasu u ciebie trwało leczenie?
        Nie wiem czy przypadkiem też nie odizolować się od psów (mam w domu 2 psy,
        biegają po podwórku, ale do domu też wchodzą) Czy to jednak ma wpływ na
        leczenie? Czy może odizolowanie od zwierząt nastąpiło pod koniec, tzn. gdy
        przeciwciała się już stabilizowały.Ile wynosiło Twoje IgG,dzięki któremu lekarz
        dał zielone światełko? Pozdrawiam
        • anuteczek Re: Anuteczek - mam pytanko 12.10.05, 21:03
          Pewnie, że możeszsmile
          Nie chcę Cię załamywać, ale u mnie leczenie trwało rok i osiem miesięcy...
          Oczywiście nic to nie znaczy, u Ciebie moze się skończyć po drugiej czy trzeciej
          seriii rovamycyny. U mnie tokso przeszła w postać przewlekłą i szalalo zarówno
          IgG jak i IgM. W tej chwili nie pamiętam mian, będę musiała to sprawdzić.
          Przeciwciała zaczęły się stabilizowac PO odizolowaniu zwierząt, wcześniej
          leczenie było bezskuteczne
          a
          • margret79 Re: Anuteczek - mam pytanko 12.10.05, 21:33
            O kurcze blade. Długo trwało to Twoje leczenie. Ja o tym, że mam toxo
            dowiedziałam się po poronieniu. Oczywiście przyczyną tego była toksoplazmoza.
            Po 4 tyg. od łyżeczkowania zrobiłam badanie IgG i IgM. Wyszły tak: IgG "+",
            IgM "-". Niby ok. Ale nie dla mnie. Coś podkusiło mnie, żeby zrobić po 4 tyg.
            kolejne IgG. No i wyszło wzrastające ze 110 do 125. Niby nie dużo, ale zawsze.
            Rozpoczełam leczenie. W przerwie brania Rova zrobiłam znów IgG, wyniosło
            157.Czyli znów rosnące. Zobaczę jak będzie po II turze rova. Mam skierowanie na
            konsultacje do szpitala zakaźnego, w listopadzie po skończeniu antybiotyku mam
            się stawić na wizytę.Aż się boją co powiedzą. Myślę, ze przede mną jeszcze
            sporo badań, no i chyba muszę pomyśleć co tu zrobić by od psów z dala się
            trzymać.Może masz rację, ze przeciwciała dłużej będą się normować jak ma się
            kontakt z czymś co dostarcza nam tego pierwotniaka brrr. Dzięki serdeczne za
            odpowiedź. Pozdrawiam
            ps.
            Kiedy mogę wykonać badanie na awidność?
Pełna wersja